Porada psychologa z Ośrodka Adopcyjnego

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 43)
  • Autor
    Wpisy
  • #9479

    madzka

    Ciekawa jestem dlaczego nikt tu od dłuższego czasu nie zagląda? Chetnie podzieliłabym się swoimi doświadczeniami jako mama adopcyjna i jako psycholog pracującyw Ośrodku Adopcyjnym. Pozdrawaim. Madźka

    Edited by Olinja on 2006/12/04 12:28.

    #155430

    sowa2

    Re: jak tu pusto

    Witaj Madziu!
    Wiele rodzin adopcyjnych i przyszłych rodziców jest na forum . Chętnie skorzystamy z Twojego doświadczenia. Pozdrawiam



    #155431

    madzka

    Re: jak tu pusto

    Dzięki za odpowiedź, odwiedzam od niedawna rówmież strony bociana. W takim razie do zobaczenia. Pozdrawiam. Madźka

    #155432

    katarina

    Re: jak tu pusto

    Witaj Madźka !
    Właśnie zbieramy dokumenty do adopcji. Mam pytanie – w jednym z ośrodków pani psycholog potraktowała nas jak zwierzaki i prawie namawiała do rozwodu twierdząc, że nic z nas nie będzie i nie kwalifikujemy się na rodziców. Ale gdybyśmy zdecydowli się na dziecko poważnie chore lub powyzej trzech to zastosują procedury skrócone, zwodziła nas tak 8 miesięcy. W końcu zmieniliśmy ośrodek. Czym kierujecie się przy kwalifikacji rodziców? Jakie musimy spełniać warunki psychologiczne jako rodzice? Jak w końcu wygląda procedura od złożenia dokumentów do odbioru dzieci? Czy możemy sami znaleźć dziecko?

    #155433

    madzka

    Re: jak tu pusto

    Nie wiem jak dokładnie wygląda procedura w innych Ośrodkach, ale pewnie podobnie bo ogólne zasady przygotowania kandydatów są takie same. W naszym Ośrodku procedura trwa ok. 10-11 miesięcy od złożenia dokumentów. W tym czasie jest spotkanie z pedagogiem, psychologiem i wizyta w domu. Nastepnie spotkania warsztatowe (9 spotkań raz w tygodniu) i komisja kwalifikacyjna. A później tylko czekać na telefon…
    Jest kilka zasad, którymi kierujemy sie w kwalifikacji. Przede wszystkim dobro dziecka i dobór rodziny do dziecka, a nie odwrotnie.Musimy być wszyscy przekonani, że rodzina, relacje między małżonkami, sposób bycia i życia, postawy wobec dziecka , które mają przyjąć- wszystko to gwrantuje dziecku bezpieczeny dom, właściwą opiekę i wychowanie.
    Nie ma natomiast sztywnych kryteriów, bo nie ma złotej recepty na udaną adopcję. Każda para jest inna i każde dziecko jest inne. Trzeba poznać możliwości i potrzeby obu stron.
    Co do szukania dzieci na własną rekę to nie polecam. Wszystkie przypadki jakie znam nie miały spokojego przebiegu ,a nie wiem też jaki będzie ich koniec.

    #155434

    katarina

    Re: jak tu pusto

    Dziękuję!



    #155435

    kachaw

    Re: jak tu pusto

    Witam, mam pytanie dotyczące adopcji. Czy bierze sie pod uwagę to jak duże mieszkanie ma przyszła rodzina adopcyjna, jakie są kryteria dot. lokum?
    Kasia

    #155436

    madzka

    Re: jak tu pusto

    Nie ma ściśle określonego kryterium ile metrów ma przypadać na każdą osobę w rodzinie, żeby można było adoptować dziecko, niema też przepisów, które mówiłyby ile pomieszczeń ma być itd. Ważne jest natomiast, aby rodzina była świadoma, że dziecko potrzebuje miejsca (np. na łóżeczko, biurko, zabawę) i potrafiła tak zorganizowac mieszkanie, aby to miejsce było. Jeśli mieszkanie jest małe, bez wygód, ale istnieje bliska perspektywa poprawy warunków – to nie musi być przeszkodą. Każda rodzina i jej sytuacja materialna i mieszkaniowa jest rozpatrywana indywidualnie.

    #155437

    olinja

    Re: jak tu pusto

    Madźka mam nadzieje, że sie nie pogniewasz. Zmieniłam tytuł Twojego posta tak by dał jakąs wskazówke poszukującym informacji, rady.
    Jezeli nadal jestes chetna do pomocy to zaglądaj do nas.
    Mam nadzieje ,ze w tym kąciku zacznie tętnic życie :o)))))

    Jonatan (20.04.2005)

    #155438

    dida

    Re: jak tu pusto

    Witam,
    ja właśnie jestem po kwalifikacji i oczekuję na telefon. Szczerze mówiąc czas jaki to trwa jest najgorszy. U mnie od momentu zapisania styczeń 2006 aż do dnia dzisiejszego za wiele się nie zmieniło oprócz coraz większego zniecierpliwienia, ponieważ trwa to za długo to chore.



    #155439

    mordeczka

    Re: jak tu pusto

    Gratuluje kwalifikacji-to już coś.
    Niestety okres oczekiwania na ten telefon jest rzeczywiście dołujący.Ja przechodziłam przez to dwa razy i za każdym razem wiadomośc o naszym dziecku powala mnie z nóg..
    Zycze ci krótkiego oczekiwania.
    Dorota

    Adaś, Maja

    #155440

    dida

    Re: jak tu pusto

    Witam,

    Tak to prawda kwalifikacja to już coś, ale strach przed tym co mnie jeszcze czeka-trochę mnie paraliżuje. Mam nadzieję, że to się okarze trochę łatwiejsze niż myślę.Tłumaczę to sobie w ten sposób, że i tak warto przecierpieć żeby później mieć takie szczęścia śliczne jak Ty.

    Pozdrawiam



    #155441

    etta

    Re: Porada psychologa z Ośrodka Adopcyjnego

    halo jestem tu chcę z kimś pogaworzyć ale nikt tu nie zagląda przecież adopcja to szcześliwa rodzina właśnie chce taką być czekam

    #155442

    etta

    Re: Porada psychologa z Ośrodka Adopcyjnego

    halo jestem tu chcę z kimś pogaworzyć ale nikt tu nie zagląda przecież adopcja to szcześliwa rodzina właśnie chce taką być czekam

    #155443

    etta

    Re: jak tu pusto

    jestem tutaj ciągle

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 43)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close