Poród

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 39)
  • Autor
    Wpisy
  • #100752

    donata12345

    mam takie moze glupie pytanie ale jak wazne dla mnie…otoz jestem w ciazy i za 2 m-ce bedzie porod(…),maz sie wacha byc ze mna przy porodzie bo twierdzi ze wszystko widac i nie wie jak zareaguje,natomiast znajoma twierdzi ze nic nie widac bo cale krocze jest zasloniete chusta,niewiem co mam myslec,kogo sie poradzic wiec prosze tutaj o odpowiedz,jak to jest na prawde,z gory dziekuje 🙂

    #2716982

    swiki

    ja w koncu naturalnie nie rodzilam, ale wszystkie przygotowania przezylam i u mnie wygladalo to tak, ze bylam w mojej koszuli, ktora siegala okolo kolan, no ale musialam ja podciagnac zeby ktg robic itd wiec wtedy bylam przykryta chusta, ale podczas samego porodu nie wyobrazam sobie, zebym miala miec na sobie ten kawalek szmatki, chyba by mnie strasznie wkurzal, zreszta wiekszosc porodu u nas i tak sie chodzi i dopiero jakjuz jest pelne rozwarcie to kaza sie klasc, czasem krew, moch itd pojawia sie wczesniej tzn nawet jak jestes jeszcze w pozycji spacerujacej. Jezeli maz jest wrazliwy to ja bym tam na sile nie namawiala. I niech nie oglada porodow na necie, porod swojego dziecka napewno inaczej by przezyl niz porod obcego ogladanego na filmie. I chodzilam na szkole rodzenia, kilku kobiet zdazylo urodzic przed skonczeniem szkoly, faceci przychodzili dumni i mowili ze nie bylo tak zle. Moj m po cesarce pomagal siostrze „robic” podemna. Mowi ze mimo ze krwi mnustwo itd to bez przesady, obrzydzenie go nie zlapalo, ale cholernie boi sie igly i jak tylko do mnie z nia podeszla, to uciekl 🙂 Ja mojego meza nie zmuszalam, sam chcial, ale mial furtke i wiedzial, ze jakby nie dawal rady lub stwierdzilby ze jednak to nie dla niego to w kazdym momencie bedzie mogl wyjsc, zreszta w naszym szpitalu jakos tak bylo, ze mezowie non stop sie krecili a to po wode, a to zapalic itd 🙂



    #2716983

    toffika

    ja nie byłam przykryta niczym 🙂
    wszystko dokładnie było widać 🙂

    #2716984

    Anonim

    ja nie byłam przykryta chustą, miałam na sobie swoja koszulę, ale miałam ją bardzo wysoko, bo sprawdzali tętno dzidziusia, mąż był przy porodzie i mówił, że nic nie widział, nawet jak przecinał pępowinę…chyba to zależy też od szpitala czy ma sie chustę czy nie

    #2716985

    hakami

    Zamieszczone przez donata12345
    mam takie moze glupie pytanie ale jak wazne dla mnie…otoz jestem w ciazy i za 2 m-ce bedzie porod(…),maz sie wacha byc ze mna przy porodzie bo twierdzi ze wszystko widac i nie wie jak zareaguje,natomiast znajoma twierdzi ze nic nie widac bo cale krocze jest zasloniete chusta,niewiem co mam myslec,kogo sie poradzic wiec prosze tutaj o odpowiedz,jak to jest na prawde,z gory dziekuje 🙂

    To zależy co dla Twojego męża znaczy że ‚nic nie widac”. Być może już widok Ciebie męczącej się to dla Niego ponad siły widok:Hmmm…: U nas przy porodzie mąż stał obok mojej głowy i gdyby nie chcial to by nic nie widzial a że chciał to sobie zajrzał i cyknął nawet zdjęcia ku mojej wielkiej niechęci:Foch: Cieszę się że mój mąż był przy porodzie ale nie jestem zwolenniczką obecności faceta gdy sam nie jest do tego przekonany. Nie kaxdy ma taki dystans, że po czasie kiedy będziecie chcięli się kochać on przed oczami nie będzie Cię miał spoconej, krzyczącej, rozkraczonej z zakrwawionym kroczem. Takie moje zdanie.

    #2716986

    banita

    mój mąż od początku nie chciał być przy porodzie i nie był. I dobrze, bo moim zdaniem nie ma czego oglądać. Mówił, że nie da rady, że nie mógłby patrzeć jak się męczę. Jak leżałam na patologii i położna próbowała wbić mi wenflon i żyła pękała kilka razy a ja płakałam to on juz nie mógł na to patrzeć, a co dopiero poród… czekał na korytarzu i zawołali go jak się tylko Kornel urodził



    #2716987

    Anonim

    Moj chciał być a ja nie chciałam. W końcu został, nie byłam niczym przykryta, byłam tylko w swojej koszuli. Pamiętam jak zaglądali mi wszyscy bo Zosi głowka była mocno zarośnięta włoskami i położna zawołała męża i lekarza by zobaczyli :Fiu fiu: Gdyby nie mąż pewnie bym nie urodziła ( hihi) on trzymał mnie za kolana, on oddychał, gładził rękę. . Gdy mała się urodziła przeciął pępowinę i płakał jak bóbr. Ogólnie jest bardzo wrażliwym facetem i byłam w szoku że chce to oglądać. Teraz czeka mnie drugi poród ( jutro???) ale tym razem chyba się nie zdecuduje na obecność meża. Dosyć wrażeń- po pierszym porodzie nie mogł spać całą noc 😀 Choć wczoraj naszemu znajomemu który też spodziewa się dziecka powiedział ” każdy facet powinien przynajmniej raz przeżyć poród, zobaczyć jaki to ból, ile kobieta musi się nacierpieć i ujrzeć cud narodzin”

    #2716988

    mamamaksa

    ja mialam koszule, ale bylo widac.wspaniale przezycie dla nas obojga:) pytanie jest,czy bedzie w stanie to zniesc. moj M prawie zemdlal przy porodzie i trzasl sie jak galareta z wrazenia. musiscie o tym pogadac, niektorzy faceci moga sie obrzydzic i on musi wiedziec czy chce to widziec czy nie ( jedyna szansa:) ) M mojej kolezanki po tym widoku nie chcial juz pozniej tego tam palaszowac;-) dlatego wazna jest rozmowa…

    #2716989

    agat79

    Moj sie zarzekal, ze bedzie, ale przy mojej glowie. A juz bedac przy porodzie tak sie przejal, ze sam odebral porod :-)))

    #2716990

    agatom

    Zamieszczone przez zonia30
    Moj chciał być a ja nie chciałam. W końcu został, nie byłam niczym przykryta, byłam tylko w swojej koszuli. Pamiętam jak zaglądali mi wszyscy bo Zosi głowka była mocno zarośnięta włoskami i położna zawołała męża i lekarza by zobaczyli :Fiu fiu: Gdyby nie mąż pewnie bym nie urodziła ( hihi) on trzymał mnie za kolana, on oddychał, gładził rękę. . Gdy mała się urodziła przeciął pępowinę i płakał jak bóbr. Ogólnie jest bardzo wrażliwym facetem i byłam w szoku że chce to oglądać. „

    :Anioł:
    super, zahowanie męża po odięciu pępowiny 🙂
    mój jak narazie mówi ze chce być przy porodzie, ale dopiero staramy się o dzidziusia, boję się, ze zmieni później zdanie, bo ja jednak bym chciała, aby był przy porodzie! 🙂



    #2716991

    betrisa

    a mój był ale wyszedł, niestety wymiękł. szkoda, bo bardzo liczyłam na niego właśnie przy mecie. Poczułam się wtedy strasznie samotna. Teraz to nie wiem, może powiem mu,że jak takie to dla niego trudne to niech od początku sobie idzie. Nic by nie wiedział stojąc przy mojej głowie ale cóż….

    #2716992

    agatom

    mój jak narazie cały czas mówi, że będzie przy mnie przy porodzie. tylko mówi, że nie chce krwi widzieć, bo mu się słabo zrobi i mówi ze w ogóle nie chce tam patrzeć, tylko być przy mnie 🙂
    mam nadzieję, że do mojego porodu mu się nie dowidzi :Wow!:



    #2716993

    qr-chuck

    Zamieszczone przez aga0411
    mój jak narazie cały czas mówi, że będzie przy mnie przy porodzie. tylko mówi, że nie chce krwi widzieć, bo mu się słabo zrobi i mówi ze w ogóle nie chce tam patrzeć, tylko być przy mnie 🙂

    Tak mi się przypomniało, jak już dzień po 2 porodzie rozmawiałyśmy na sali z dziewczynami, że w sumie to faceci maja przechlapane – tak patrzeć jak się żona męczy… No i akurat zadzwonił mój ślubny, więc wyraziłam moje współczucie. A On:
    „nie przejmuj się, ja twardy chłopak ze Śląska jestem; SZLACHTOWANIE WIEPRZKA też już widziałem”
    Gdybym wcześniej wiedziała z czym mu się porody skojarzą to nie wiem, czy bym go wpuściła :Foch:.
    No ale trzeba przyznać, że był mi wieeeelką pomocą (przy pierwszym szczególnie, ale i przy drugim się przydał).

    #2716994

    agatom

    Zamieszczone przez kurczak
    Tak mi się przypomniało, jak już dzień po 2 porodzie rozmawiałyśmy na sali z dziewczynami, że w sumie to faceci maja przechlapane – tak patrzeć jak się żona męczy… No i akurat zadzwonił mój ślubny, więc wyraziłam moje współczucie. A On:
    „nie przejmuj się, ja twardy chłopak ze Śląska jestem; SZLACHTOWANIE WIEPRZKA też już widziałem”
    Gdybym wcześniej wiedziała z czym mu się porody skojarzą to nie wiem, czy bym go wpuściła :Foch:.
    No ale trzeba przyznać, że był mi wieeeelką pomocą (przy pierwszym szczególnie, ale i przy drugim się przydał).

    :Strach::Strach: szlachtowanie wieprzyka :Śmiech: ale porównanie!!

    #2716995

    qr-chuck

    Zamieszczone przez aga0411
    :Strach::Strach: szlachtowanie wieprzyka :Śmiech: ale porównanie!!

    Na wszelki wypadek nie pytałam DLACZEGO 😉 mu się tak skojarzyło…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 39)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close