Powietrze

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #11440

    bzyku

    Kochane Mamy!
    Moj maly Szymon (18.09.2002) łyka strasznie duzo powietrza w czasie karmoienia piersia…. Potem strasznie sie meczy, bo zanim cale to powietrze z niego wyjdzie mija sporo czasu. Oczywiscie ulewa mu sie przy tym. Czasem nie mam nawet jak z nim wyjsc na spacer…. Pomózcie! Moze znacie jakies sposoby zeby tak nie bylo. Probowalam sie kontaktowac z poradnia laktacyjna, ale panie powiedzialy mi ze one tylko wypozyczaja laktatory!!!!!!!

    #179091

    ika-76

    Re: Powietrze

    A próbowałaś go po karmieniu kłaść na brzuszku? U mnie to było zawsze najszybciej skuteczne… A i karmiłam ją w takiej pozycji, żeby główkę miała wyżej niż brzuszek…Co do ulewania to mojej Krysi przeszło dopiero ok 7 miesięcy.

    Iwona i Krysia (4.05.2002)



    #179092

    tao

    Re: Powietrze

    Mam dokładnie ten sam problem. Mały albo ma niesamowite ilości powietrza w brzuchu, albo wylewa mu się z dzioba i się dławi. Moje metody nie są raczej stuprocentowo skuteczne, ale daję mu na te gazy esputicon, a potem spróbuję girpe water. Ale faktycznie najszybciej pomaga kładzenie na brzuszku.
    Ostatnio karmię go czasami moim mlekiem, ale z butelki aventu, która niby ma redukować kolkę i po takim karmieniu zawsze mu się odbija i nigdy nie ulewa.

    Tao

    #179093

    bzyku

    Re: Powietrze

    Dzieki za odpowiedz, ale kladzenie na brzuszku nic nie daje. Najgorzej jak sie budzi w nocy i chcialby sie tego powietrza pozbyc, ale nie moze sobie beknac…. Dawalam mu juz debridat, ale sie uodpornil, esputicon, ani inne ziolowe srodki nie dzialaja…. Ostatnio lekarz przepisal nam Coordinax., ale ja juz nie mam sily, a najbardziej to szkoda mi malego… Lacze sie z wami w bolu brzuszka pelnego powietrza Pozdrawiam Bzyku i Szymon

    #179094

    pati68

    Re: Powietrze

    Podobno podgrzewanie brzuszka suszarką daje efekty. U mojego Mikołajka kilka razy to zadziałało. Położyłam go, zasłoniłam mu buźke (ale nie przykrywałam) żeby to powietrze z suszarki nie wiało na twarz i uważając, żeby go nie poparzyć „suszyłam” brzuszek. Później hop do pionu i chwilkę czekałm, zeby się odbiło.
    Poza tym ruszanie nóżkami do brzuszka i wyprostować też pomaga. Oprócz tego masowanie brzucha zgodnie z ruchami wskazówek zegara (nie masować wątroby – po prawej stronie).

    Pati i 2,5 m. mikolajek.sky.net.pl

    #179095

    nikola15

    Re: Powietrze

    My niestety też mamy ten sam problem.Córeczka karmiona jest butelką Aventu ale i tak cierpi z powodu nadmiaru powietrza w brzuszku i bardzo często wybudza się ze snu z płaczem przez te kolki.Już nie mogę patrzeć jak się moja maleńka męczy,teraz mam do sprawdzenia Debridat-mam nadzieję że cokolwiek pomoże.A w chwilach wielkiego płaczu stosuję suszarkę-pomaga ale niestety na krótko.
    pozdrawiamy;
    Dagmara i Oliwia



    #179096

    tao

    Re: Powietrze

    rozumiem. U nas mało radykalne metody jak masowanie, czy suszarka też nie zdają egzaminu. Po debridacie było jeszcze gorzej, bo mały mieć takie objawy, jakby mu się ten pokarm cofał. Inne preparaty pomagają tylko od czasu do czasu.
    Wiem, że to nie jest wyjście najsensowniejsze, ale największą poprawę widzę, kiedy zaczynam go kamić butelką, a nie piersią. I chyba na razie przy tym zostanę (albo chociaż pól na pół). Może mu trochę pomoże przez kilka najbliższych tygodni. Przeraża mnie fakt, że mój synek dopiero skończy m-c. Jeszcze tyle czasu tych męczarni…
    Wczoraj podczas karmienia piersią łyknął taki „kłąb” powietrza, że przez cały dzień wypychało mu ono cały podany pokarm nosem i ustami. Koszmar. Miałam wrazenie, że się udusi. A jak już zwrócił wszystko to dla odmiany zaczął go męczyć brzuszek 🙁

    Tao

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close