Powoli się tu przenosimy:-) O przedszkolu….

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 38)
  • Autor
    Wpisy
  • #79634

    joannar

    Za 2 miesiące nasz starszak skończy 3 latka, zatem już coraz śmielej tu zaglądamy:-)

    Chciałam się zapytać, czy są mamy, które „siedzą” w domu i nie puszczają dzieci do przedszkola. Postanowiliśmy z mężem, że jako, że „siedzę” w domu z maluchami, i do pracy na pewno się spieszyć nie będę, to czy dać Pawła do przedszkola czy nie. I stwierdziliśmy, że póki mama jest w domu to Paweł będzie sobie w nim beztrosko hasał. Ja fantastycznie wspominam to, że mogłam sobie leniuchowac w domu. Poszłam dopiero do zerówki. Zawsze byłam śmiałym dzieckiem, nie miałam problemów z nawiązaniem kontaktów z rówieśnikami. Paweł też taki jest. Zapisaliśmy go na zajęcia przedszkolne. Takie mini mini przedszkole. 2 razy w tygodniu po 2,5h. W sumie jestem przekonana o słuszności naszej decyzji, ale chciałam sie dowiedzieć, czy są też mamy które „tak mają”:-))) Czasem niektórzy się dziwią, że nie dajemy dziecka do przedszkola, bo niby tym mu się krzywdę robi. Mnie dziwi to, czym się robi mu krzywdę? Beztroskim dzieciństwem z mamą?
    Więc jak? Czy są tu przedszkolaki bez przedszkola?:-))

    Asia, Paweł, Adrian i Alicja

    #1088105

    jagoda

    Re: Powoli się tu przenosimy:-) O przedszkolu….

    Ja posyłam Jagode do przedszkola od 1 wrzesnia pomimo, ze bedę juz wtedy siedziała w domu w oczekiwaniu na kolejne dziecko (termin mam na poczatek października).

    Niby będę w domu i Jagoda nie musiałaby iść do przedszkola ale boję się, że nie poradziłabym sobie z maleństwem i trzylatkiem na raz. Dlatego dla własnej wygody wolę aby Jagoda choć kilka godzin dziennie spędzała w przedszkolu a wtedy będę miała troche czasu dla siebie i maluszka,

    Jagoda strasznie lubi kontakt z innymi dziećmi a niestety tam gdzie mieszkamy nie jest ich zbyt wiele wiec przedszkole powinno byc dla niej atrakcją i możliwościa zabawy z rówieśnikami.

    Asiu szczerze podziwiam Cię, że przy bliżniakach dasz rade jeszcze zając się trzylatkiem, ale może jest wyjątkowo grzeczny i niewymagajacy.

    Oczywiście decyzja należy do Ciebie i tylko to jest ważne co ty sama uznasz za słuszne.

    Basia oraz Jagoda (28 VI 2003) i ktos X 2006



    #1088106

    cat

    Re: Powoli się tu przenosimy:-) O przedszkolu….

    #1088107

    joannar

    Re: Powoli się tu przenosimy:-) O przedszkolu….

    No właśnie. Paweł jest przegrzecznym dzieckiem. Sam sobą się zajmuje od zawsze:-) Jeśli tak mogę powiedzieć. Czasem mnie nawet denerwowało to że nie chcę się bawić w zabawy, które mu podsuwam, a jeżeli już to szybko się z nich wycofuje. Woli bawić się sam, w to co ma ochotę. Nie zarzekam się, ale na razie nie pójdzie do przedszkola. Myslę, że jak maluchy podrosną to wszyscy razem dla siebie będą najlepszym towarzystem:-)
    Paweł uwielbia byc ze mna w domku. Lubi długo spać, towarzystwo dzieci mu wystarcza codziennie na placu zabaw, przy spotkaniach ze znajomymi dzieciatymi i teraz będzie miał to mini przedszkole. Myślę, że mu to wystarczy 🙂

    Asia, Paweł, Adrian i Alicja

    #1088108

    joannar

    Re: Powoli się tu przenosimy:-) O przedszkolu….

    Ja też nigdy nie chodziłam do przedszkola i miałam mniej problemów z rówieśnikami, śmiałością itd. niż moja siostra która chodziła od początku do przedszkola.
    Ja się do pracy nie spieszę, na pewno 3 lata wychowawczego na dzieci wezmę, a potem zobaczymy, więc dlatego tak zdecydowaliśmy:-)
    Jeśli wrócę do pracy to na swój własny rachunek.

    Asia, Paweł, Adrian i Alicja

    #1088109

    kamelia

    Re: Powoli się tu przenosimy:-) O przedszkolu….

    Rezygnuję z wysyłania Misia we wrześniu do przedszkola (będzie pilnować babcia, albo ja na zwolnieniu). Zresztą zbiega nam się to z przeprowadzką. Myślałam o wysłaniu go na wiosnę, no ale to się zbiegnie z porodem… 🙂 Może we wrześniu 2007? Myślę, że 4 lata to optymalny wiek żeby dziecko poszło do przedszkola. 🙂

    Kamelia z Michałkiem 14.08.2003 i …



    #1088110

    cat

    Re: Powoli się tu przenosimy:-) O przedszkolu….

    Skoro tak to faktycznie bez sensu prezedszkole.

    #1088112

    kika210

    Re: Powoli się tu przenosimy:-) O przedszkolu….

    Ja jestem za przedszkolem ale tylko dlatego że moja Ada przez te pół roku zrobiła ogromny postęp, sądzę że nie nauczyła by sie tego wszystkiego siedząc ze mną w domu…

    A i Ada. ps.friko.pl

    #1088113

    bastet

    Re: Powoli się tu przenosimy:-) O przedszkolu….

    ja troszke nie na temat 😉 sliczne zdjecie , niesamowicie dzieciaczki sa podobne :))

    Aga z Szymkiem i Julka

    #1088114

    cat

    Re: Powoli się tu przenosimy:-) O przedszkolu….

    Dziękuję bardzo. 🙂
    Wszyscy mówią, że podobni, więc chyba coś w tym jest, choć „na żywo” są, moim zdaniem, jednak inni…

    K.

    Łukasz (3,5 r.) Karolina (16m-cy)



    #1088115

    cait

    Re: Powoli się tu przenosimy:-) O przedszkolu….

    Istnieje inny aspekt tej sprawy – duże prawdopodobieństwo przynoszenia przez przedszkolaka chorób do domu 🙁 Podpytaj Iwwoj, jakie miała jazdy z Konradem (przedszkolak) i Emilem (maluch w domu).

    Cait + Alka (15 stycznia 2003) + Fasolka (ok. 10 grudnia 2006)

    #1088116

    ciapa

    Re: Powoli się tu przenosimy:-) O przedszkolu….

    Ja uważam, popierajac sie tak wielkim autorytetej jak prof. Brzezińska że dziecko powinno chodzic do przedszkola
    miedzy innymi dlatego:

    W odpowiedzi na:


    dziecko potrzebuje zarówno dorosłych, jak i rówieśników, by mogło się dobrze rozwijać. Dorośli stawiają przed dzieckiem różne oczekiwania, uczą je rzeczy pożytecznych w ich dalszym życiu, mówią o tym, co dobre i co złe, co wolno, a czego nie wolno, przede wszystkim jednak stale stawiają je przed nowymi wyzwaniami i nowymi, coraz trudniejszymi zadaniami. Pokazują cele i środki ich realizacji, wspierają dziecko w ich osiąganiu. Rówieśnicy, natomiast, przez to, że doświadczają podobnych wymagań i podobnych trudności w ich spełnianiu mogą stawać się dla dziecka najbliższym źródłem pomocy, wyjaśniania trudniejszych kwestii, pokazywania, jak coś wykonać. Ważne, by nie działo się to ani zawsze w obecności czy pod kontrolą rodziców, ani innych dorosłych, np. nauczycielki w przedszkolu. Może ona tak zorganizować działania dzieci, aby np. w zabawie jedno drugiemu mogło coś wyjaśniać i pomagać, służyć radą w momentach trudniejszych. To bardzo ważne, by dziecko miało przekonanie, że dochodzi do celu swoją drogą, pokonując samodzielnie różne trudności, ale i podpatrując, jak to robią jego koledzy w zespole czy przy sąsiednim stoliku. Między dorosłym a dzieckiem jest zbyt duża różnica poziomu wiedzy i umiejętności, która czasem zniechęca dziecko do zwracania się do niego o pomoc, różnica ta jest znacznie mniejsza między dziećmi. Zawsze też jest tak, że któreś z nich jest w czymś bardziej kompetentne niż inne, a cała grupa dzieci ujęta razem pokazuje, iż dzieci mogą sobie pomagać korzystając nawzajem ze swoich zasobów czyli doświadczeń życiowych, wiedzy i umiejętności i całkiem nieźle sobie radzić w wielu sytuacjach i dydaktycznych i wychowawczych. Taki rówieśniczy tutoring (peer-tutoring) jest niemożliwy do zorganizowania w domu, nawet, gdy dziecko ma kolegów na podwórku, a do domu zaprasza się inne dzieci. W przedszkolu zdarza się o wiele więcej niż w domu różnych sytuacji, niejako w sposób naturalny, kiedy to pomoc bardziej doświadczonego w jakimś zakresie kolegi może okazać się owocna. Pomoc dorosłego w tym momencie oznacza z punktu widzenia dziecka „nie umiem, nie dam sobie sam rady, mama czy Pani musi mi pomóc”, a pomoc kolegi oznacza „no, prawie już to wiem, umiem, jeszcze trochę się pomęczę i będzie koniec, w końcu ja mu też przecie pomagam, jak tego potrzebuje”. Przedszkole daje po prostu więcej okazji do nabywania poczucia sprawstwa czyli tego, że to ja sam jestem autorem tego, co robię, to ode mnie zależy, jakie to będzie. A poczucie sprawstwa jest podłożem realistycznej samooceny, wysokiego poczucia własnej wartości i odwagi poznawczej oraz samodzielności i wytrwałości w działaniu, gdy pojawiają się przeszkody.


    W odpowiedzi na:


    Pójście do przedszkola to więcej różnorodnych okazji do poznawania nieznanego, pozostawanie w domu to ograniczanie pola aktywności dziecka, trochę „marnowanie” tego ważnego osiągnięcia, jakim jest bezpieczne przywiązanie i jego potencjalnych dobrych dla rozwoju dziecka efektów.


    W odpowiedzi na:


    W przedszkolu dziecko ma znacznie więcej niż w domu okazji do zobaczenia, że ludzie są różni, że w tej samej sytuacji mówią różne rzeczy i różnie się zachowują, że nie wszyscy w grupie lubią budyń, a nie lubią kaszki lub szpinaku, nie wszyscy wolą kredkę niebieską od fioletowej, że to samo słońce można narysować zupełnie inaczej. Można się dowiedzieć, gdzie byli koledzy w czasie wakacji, jak tam było, co robili, co widzieli, można odkryć, że czasem Pani mówi inaczej niż mama, tato, dziadek czy babcia o tej samej sprawie. To wszystko owocuje tym, iż w przedszkolu znacznie łatwiej doświadcza się konfliktu poznawczego czyli sprzeczności między tym, co wie dziecko, a co wiedzą na ten sam temat inni ludzie – i rówieśnicy i osoby dorosłe. A konflikt poznawczy to potężny motor rozwoju nie tylko poznawczego. Dziecko zadaje wtedy pytania, domaga się odpowiedzi, jest uparte w ich pozyskiwaniu, dociekliwe i nie zadowala się byle jaką odpowiedzią, samo chce coś sprawdzić, zaczyna eksperymentować, szukać, konsultować się z kolegami, rodzicami, razem z nimi szuka, pyta. Widać więc, w jak wielkim stopniu i zakresie wielka część możliwości intelektualnych człowieka kształtuje się w pierwszych latach życia, a nie chodzi tu tylko o wiedzę i bogaty zbiór różnych umiejętności, chodzi tu przede wszystkim o kompetencje poznawcze związane z twórczym i samodzielnym myśleniem, z gotowością do podejmowania problemów i wytrwałością ich rozwiązywania, nie unikania ryzyka, ciągłego zdobywania nowych doświadczeń. Im lepiej dzieci są przygotowane do tego w pierwszych 2-3 latach życia tym owocniej będzie przebiegała ich edukacja w wieku przedszkolnym i potem w szkole. Szkoła więc niczego nie rozpoczyna, niczego nie uruchamia, włącza się natomiast w trwający już od siedmiu lat życia dziecka proces jego rozwoju i albo umie skonsumować jego owoce i je udoskonalić oraz otworzyć przed dzieckiem kolejne drzwi do świata albo marnuje to wszystko – przede wszystkim entuzjazm i chęć uczenia się u dziecka – co działo się przed rozpoczęciem edukacji w klasie I.


    W odpowiedzi na:


    dobre przedszkole jest najlepszą inwestycją edukacyjną, tak dla rodziny, jak i dla całego społeczeństwa. Każda złotówka zainwestowana w stymulowanie jak najwcześniej i najmądrzej rozwoju dziecka i tworzenie mu jak najlepszych warunków do rozwijania jego potencjału przynosi trudno policzalne, ale wielkie i wszechstronne korzyści. Z punktu widzenia samego dziecka, daje mu niebywale wiele okazji do poznawania świata szerzej i inaczej niż w domu, z wielu nowych, nieznanych mu wcześniej perspektyw. Pozwala mu na wykorzystanie w nowych sytuacjach tego wszystkiego, czego nauczyło się w domu od swoich rodziców i dzięki nim, daje mu więc szansę wzmacniania swego osobistego poczucia kompetencji, co czyni je coraz bardziej gotowym do uczenia się nowych rzeczy pod kierunkiem nauczyciela i samodzielnie. Z punktu widzenia rodziców dziecka, daje im „dowód” na ich kompetencje rodzicielskie, pozwala być dumnymi z osiągnięć swojego syna czy córki, co – jeśli mają młodsze dzieci lub chcą je mieć – powoduje, że stają się jeszcze lepszymi, bo wzmocnionymi przez sukces swego dziecka rodzicami. Z punktu widzenia nauczycieli w klasie I, i później – dzieci dobrze przygotowane w przedszkolu, z rozwiniętą motywacją poznawczą, realistyczną oceną siebie i swoich możliwości, ale jednocześnie wysokim poczuciem własnej wartości i poczuciem kompetencji, chcące i lubiące się uczyć, aktywnie podchodzące do nowych zadań są po prostu lepszymi uczniami, nie wymagają więc stosowania różnych drogich i pracochłonnych zabiegów „reedukacyjnych”, „korekcyjnych” czy „wyrównawczych”.


    argumentuje prof. dr hab. Anna Brzezińska

    🙂 Pozdrawiamy

    Kaska i Mikołaj 18.09.2003



    #1088117

    ciapa

    Re: Powoli się tu przenosimy:-) O przedszkolu….

    nie

    W odpowiedzi na:


    tylko dlatego


    ale AZ DLATEGO 🙂

    Kaska i Mikołaj 18.09.2003

    #1088118

    ciapa

    Re: Powoli się tu przenosimy:-) O przedszkolu….

    bosz… Kamelia GRATULUJE nawet nie wiesz jak sie strasznie cieszę, chyba za rzadko jestem na Forum. Zyczę wszystkiego najlepszego 🙂

    Kaska i Mikołaj 18.09.2003

    #1088119

    kika210

    Re: Powoli się tu przenosimy:-) O przedszkolu….

    No to fakt
    Szczerze mówiąc mam porównanie z rówieśnikami Ady którzy siedzą w domach z babciami/mamami…

    A i Ada. ps.friko.pl

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 38)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close