Przed wizytą, po zabiegu…

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #58838

    ana7

    Hej! Jestem dwa tygodnie po zapiegu, poroniłam w 6 tygodniu ciąży. We wtorek idę na wizytę do gina. Poradźcie, czego mogę się spodziewać. Czy będę miała Usg, jakie badania powinien mi zlecić w pierwszej kolejności. Odezwijcie się, poradźcie, bo bardzo się denerwuję… Dzięki i pozdrawiam ana

    #751830

    krztyna

    Re: Przed wizytą, po zabiegu…

    Przede wszystkim powinien poszukać przyczyn poronienia, choć wielu ginekologów stoi na stanowisku, że raz „każdemu się może zdarzyć” i olewają badania. Ja natomiast uważam, że o ile nie ma sensu po pierwszym poronieniu poszukiwać przyczyn w genetyce, to niezbędne są badania na wszelkie infekcje typu chlamydie, toxoplasmozy itp.
    Zależy wiele jeszcze od tego czy czekasz na wyniki histopatologii.
    USG myślę tez się przyda.

    Trzymaj się i pisz, co powiedział lekarz.



    #751831

    axyz

    Re: Przed wizytą, po zabiegu…

    Ja na takiej pierwszej wizycie miałam usg, lekarz zalecił też zbadać się w kierunku toxoplazmozy, cytomegalii, chlamydii, zrobić posiew moczu oraz się zaszczepić na różyczkę jeśli nie będzie przeciwciał, przed wizytą zrobiłam sobie morfologię. Życzę powodzenia i nie denerwuj się, ta wizyta to nic w porównaniu z tym co już przeszłaś.
    pozdrawiam

    Anka

    #751832

    olinja

    Re: Przed wizytą, po zabiegu…

    Tak jak dziewczyny uważam zebys sienie przejmowała tym. Nie wiem jakiego masz gina alenie spodziewaj się ,ze odkryjecie przyczynę. Powinnaś zrobić badania takie jak wyżej. Moze jeszcze posiew na bakterie w pochwie. Często te patogenne są przyczyna poronenia.
    Ważne jest usg bo ppokaże czy wszystko przy zabiegu zostało oczyszczone i czy nie robią sie zrosty. Morfologia pokaże czy nie masz jakiegos stanu zapalnego zrób jeżeli mozesz przed wizytą.
    No i 3maj sie cieplutko, życzę Ci dużo siły i wytrwałości też ich potrzebowałam.

    Olinka
    <><

    #751833

    ana7

    Re: Przed wizytą, po zabiegu…

    Dzięki dziewczyny! Nie denerwuję się samą wizytą, tylko raczej ogólnie sytucją. Nie znoszę biernego czekania. Chciałabym już coś wiedzieć,zacząć coś robić. Najgorsza jest taka niewiadoma. Po pierwszym poronieniu uwierzyłam lekarzom, że tak się zdarza, że to przypadek. Teraz muszę znaleźć przyczynę. Chcę znów, jak najszybciej zacząć starania. Pozdrawiam, odezwę się jutro co i jak po wizycie…

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close