Przygody w restauracji- szok!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 47)
  • Autor
    Wpisy
  • #109247

    meva

    Siedzimy sobie wczoraj ze znajomymi w restauracji, jesteśmy juz po obiedzie, czekamy na deserek w postaci szarlotki z lodami.
    Mniej więcej po zjedzeniu połowy porcji szarlotki przez moją córkę stwierdziła, że musi iść do toalety.
    Wracamy i okazało się, że jak nas nie było podszedł jakiś dzieciak i włożył palec w pozostawioną szarlotkę:Hmmm…:.
    Ok. Przymknęliśmy na to oko.

    Jemy sobie dalej a ja w jednej chwili widzę jak to samo dziecko ( chłopiec około 6-7 lat) w ogromnym skupieniu, ze wzrokiem rasowego psychola patrzy na szarlotkę znajomej.
    Nagle podbiega, odpycha ją i wkłada całą łapę w jej deser:Strach:
    W tym momencie mój M. nie wytrzymał i krzyknął z zapytaniem- „Czyje to dziecko???”
    Zgłosiła się wypindrzona mamuśka, która ze śmiechem podeszła do synka i zapytała się ” A paluszki chociaż oblizałeś??? Hahaha” – Ręce, szczęka i wszystko co możliwe nam poopadało, a PRZEPRASZAM się nie doczekaliśmy…
    Nawet nie wiem jak to skomentować.

    #4734491

    ivoonna

    Nawet nie wiem jak to skomentować – pozwolę sobie powtórzyć po Tobie

    Szok



    #4734492

    jbielu

    to się nazywa bezstresowe wychowanie – ostatnio bardzo modne;)

    #4734493

    ahimsa

    Kazałabym zapłacić jej za nowy deser. Zawołała obsługę.

    #4734494

    meva

    Zamieszczone przez ahimsa
    Kazałabym zapłacić jej za nowy deser. Zawołała obsługę.

    Mieliśmy akurat baardzo dobry humor i nie chcąc go sobie psuć po prostu wyszliśmy:)

    #4734495

    aniaos

    Zamieszczone przez ahimsa
    Kazałabym zapłacić jej za nowy deser. Zawołała obsługę.

    Zrobilabym dokładnie tak samo. Zreszta zdziwiona jestem, ze obsługa nie zareagowała.



    #4734496

    zuzia81

    Zamieszczone przez AniaOS
    Zrobilabym dokładnie tak samo. Zreszta zdziwiona jestem, ze obsługa nie zareagowała.

    Ja też jestem zdziwiona, tym bardziej że sama pracuję w restauracji i niestety dość często muszę interweniować w sprawie bezstresowo wychowywanych dzieci 🙁 przerabiałam już rozsypywanie soli i cukru na wszystkich stolikach dla zabawy, zamykanie drzwi przed nosem kelnera niosącego całą tacę gorących rosołów, niszczenie dekoracji itp. rąk w deserach innych Gości jeszcze nie ale jak widać powinnam się przygotować :Fiu fiu:

    Jak dla mnie to jakaś masakra :Boje się: a już zdziwienie rozanielonych rodziców jak podchodzę i zwracam uwagę burzy mi krew w żyłach dokumentnie. Aż się prosi skakać obok nich jak jedzą, mieszać łapą w talerzu albo podkładać nogę jak idą :Hyhy:

    #4734497

    gobin

    Zamieszczone przez ahimsa
    Kazałabym zapłacić jej za nowy deser. Zawołała obsługę.

    też bym tak zrobiła

    #4734498

    Anonim

    Zamieszczone przez Meva
    Mieliśmy akurat baardzo dobry humor i nie chcąc go sobie psuć po prostu wyszliśmy:)

    wiesz z jednej strony rozumiem Cię, bo nie chcieliście psuć sobie humorów ale z drugiej strony … niech się kobieta uczy odpowiedzialności za swoje dziecko!

    wiem, wiem, nie jesteś po to by ją wychowywać tylko po co pisać na forum o tym? przecież ona tego nie przeczyta pewnie;)

    pfff

    #4734499

    kata

    Zamieszczone przez ahimsa
    Kazałabym zapłacić jej za nowy deser. Zawołała obsługę.

    Zamieszczone przez AniaOS
    Zrobilabym dokładnie tak samo. Zreszta zdziwiona jestem, ze obsługa nie zareagowała.

    ja też



    #4734500

    ahimsa

    Kultura wymaga by samemu sie zadeklarować, że się pokryje straty jakie wyrządziło nasze niedopilnowane dziecko….( jeśli coś takiego by się mi zdarzyło)

    Albo pilnować dzieci po prostu ( zakładam, że roczniak mógłby coś takiego zrobić…strasze- to już brak wychowania!!!)

    #4734501

    gevalia2006

    osobiście kazała bym zapłacić za nowy deser i poprosiła bym obsługę , aby również zareagowała na zachowanie chłopca ! nie darowała bym takiego zachowania i matce też by się oberwało !



    #4734502

    kata

    Zamieszczone przez ahimsa
    Kultura wymaga by samemu sie zadeklarować, że się pokryje straty jakie wyrządziło nasze niedopilnowane dziecko….( jeśli coś takiego by się mi zdarzyło)

    Albo pilnować dzieci po prostu ( zakładam, że roczniak mógłby coś takiego zrobić…strasze- to już brak wychowania!!!)

    ja nie wyobrażam sobie pozwolić by nawet roczniak tak zrobił…

    #4734503

    nusiak

    Zamieszczone przez GEVALIA2006
    osobiście kazała bym zapłacić za nowy deser i poprosiła bym obsługę , aby również zareagowała na zachowanie chłopca ! nie darowała bym takiego zachowania i matce też by się oberwało !

    podpiszę się

    ale czego wymagać od dzieci, skoro ostatnio pani której zwróciłam uwagę, że jej mały chłopczyk ( około 1,5 – 2 lat ) bawi się samochodzikiem na dość uczęszczanej drodze rowerowej, że może go ktoś uderzyć – baba wydarła japę, że droga rowerowa jest dla wszystkich :Strach:i będzie sobie korzystać z niej ile chce.
    no comments ….

    #4734504

    ahimsa

    Zamieszczone przez Kata
    ja nie wyobrażam sobie pozwolić by nawet roczniak tak zrobił…

    Generalnie też nie- bo roczniak by nie łaził sam po resteuracji;)
    ale gdyby jakimś cudem itd…..

    Eee..generalnie żenada i tyle! masakara:(((((

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 47)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close