pytanie o cesarke

Dziewczyny!
Ktora z Was wydala dziecie na swiat za pomoca cc?
Nie na 100% ale jest mozliwosc ze rowniez bede miala cc.
Interesuje mnie jak wygladal u was okres pologu, jak leczylyscie rany i jak to wszystko wyglada po.
Z gory dziekuje za odpowiedzi
pozdrawiam serdecznie

Ania i wrzesniowa corcia 26.09.03

16 odpowiedzi na pytanie: pytanie o cesarke

lea Dodane ponad rok temu,

Re: pytanie o cesarke

Miałam nieplanowana cesarkę po ponad 30 godzinach porodu
Wspominam ją dobrze, uważam, ze jesli sa do niej wskazania, to nie ma się czego bać, jest ona dla dobra dziecka…
Połóg… fajnie jesli bedziesz miala kogoś w domu chociaz przez tydzien po powrocie ze szpitala
rana nie boli, o ile sie lezy
wtedy jest super, ale mało która mama może sobie na to pozwolić
rana boli tez przy kaszlu strasznie 🙁
ale poza tym generalnie ja nie pamietam połogu od strony negatywnej, wiec wszystko było do zniesienia
krawienia z macicy ma sie jak po porodzie naturalnym – do 6 miesiecy odchodó, najpierw krew, po ok. 7 – 14 dni – tylko żółtawa wydzielina
ranę pielęgnuje sie myjąc mydłem ew. kilka razy dziennie spirytusem – tym od pępka dzidziusia
ja miałam jeszcze problemy z chodzeniem od znieczulanie do operacji i od zastrzyków jakie dostawałam w pośladki przez kilka dni (przeciwbólowe i antybiotyki na przeziębienie)
uwazaj na wygląd pępka, po operacji może dojs do przepukliny pooperacyjnej, ja ją mam, pępek jest brzydki, jakby wybity u góry… pomagaają na to specjalne plasterki oraz noszenie pasa poporodowego, ale to wszystko z konsultacją lekarską
co do karmienia – brak pokarmu u cesarek to mit, lezalam z panią ktora miala nawał pokarmu po cc i mogłaby wykarmić czworaczki
ze mnie tez sie lało
nie wiem, co jeszcze by Cie zainteresowało, bo ja mogłabym pisac i pisac… 🙂

Lea i Mateuszek (14.03.03)

anastazja Dodane ponad rok temu,

LEA JA MAM PYTANIE ?

Jak to jest z tym pokarmem ,jezeli do tej pory nie mam siary to czy zaraz po porodzie jak przystawie dziecko to ona sie pojawi a pozniej po ok 24 godzinach bede juz miala mleko ? A jak bylas w szpitalu to czy byl jakis przypadek ze kobieta po porodzie nie miala czym karmic ?
Dziekuje z gory za odpowiedz 🙂 i pozdrawiam Ciebie i cala Twoja rodzine 🙂

Anastazja z bejbulkiem -prawdopodobnie coreczka Jagoda (termin30lipiec03)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: LEA JA MAM PYTANIE ?

Hej 🙂 Oj termin Ci się zbliża a kiedyś wydawał mi się ona tak odległy… super, naraszcie!
Pamietaj, ze kazda kobieta moze miec inaczej… i to co czytamy nie nie musi byc regula dla nas… moge powiedziec, ze w ciagu 10 dni kiedy bylam w szpitalu wszystkie rodzace (bylo ich 10 lub kilkanascie, cos kolo tego) karmily dzieci swoim pokarmem…
Ja nie mialam przed porodem typowej siary, tryskania, brudzenia poscieli, widzlama ze cos jest bo kilka razy moze byla jakas mala kropeleczka po nocy, ale minimalna… nie martwilo mnie to bynajmniej; moja kolezanka za to ma teraz pelno siary przez pol ciazy i sie martwi, bo ktos jej powiedzial, ze przez to wlasnie nie bedzie miala mleka…
ale mnie sie wydaje ze wszystko jest mozliwe… i juz!
Kobieta od razu nie ma nawalu pokarmu… mi przynosili synka na kilka minut moze ze 2 razy na dzien i on wtedy nie jadl ode mnie, byl najedzony, zreszta slyszalam ze dzieci nie rodza sie zbyt glodne, przeciez ich waga przez pierwsze dni spada i to jest normalne… ze jedza na poczatku mniej chyba… kiedy mi go przynosili sprawdzalam czy mam pokarm, bo on by nie sal, choc probowalam, po prostu spal sobie… kiedy naciskalam sutki cos lecialo ale malutko… ponaciskiwalam jednak tak troche – kilka razy zawsze; trzecieg (lub drugiego – zalezy jak liczyc) dnia poprosilam o dziecko juz do siebie, i wtedy przyniosla mi je dobra kobieta, ktora pomogla mi je przystawic do piersi i on po porstu zaczal ssac! Bylam niesamowicie wzruszona i sie poplakama, bo do tej pory myslalam ze jak on nie byl glodny i nie chcial przez te pierwsze dni, to juz nie bedzie jadl… naczytalam sie na forum chyba za duzo o tym ze dokarmianie to koniec karmienia piersia… wiec nawet jesli na poczatku sa problemy to raczej przechodza gdy sie powalcvzy
ja mysle ze moglam karmic od poczatku i ze ten problem po cesarce polega na tym ze sie komus dzieck po prostu nie podaje.. a kobieta sama nie jest w stanie go trzymac do karmienia tuz po operacji…
buziaki dla Was!

Lea i Mateuszek (14.03.03)

violas Dodane ponad rok temu,

Re: pytanie o cesarke

Witaj Aniu,
moja córcia urodziła się 24.09.2002r. właśnie w taki sposób.
Po kilku ładnych godzinach męczarni nie byłam w stanie urodzić naturalnie. Moja ,,okruszynka” (4200kg i 58cm) ułożyła się w taki sposób, że musiałam mieć cesarkę. Jak lekarz dał mi znieczulenie od pasa w dół poprostu byłam w siódmym niebie. Chwilkę sobie poleżałam i zobaczyłam najśliczniejszą istotę na świecie, niestety nie mogłam jej przytulić bo miałam przywiązane ręce ale położna położyła mi ją na klatkę i mogłam ją pocałować. Powiem szczerze, że po tym co przeszłam przed cesarką to cesarka i rekonwalescencja po niej to ,,bułka z masłem”. Póżniej trzeba przez jakiś czas na siebie uważać w końcu to operacja brzucha. Nie dzwigać, nie męczyć się i przemywać ranę, a karmić najlepiej na leżąco.
Pozdrawiam cieplutko,
Violka i Oliwka.

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: LEA JA MAM PYTANIE ?

Tak moj termin juz sie zbliza duzymi krokami :))))
Boje sie tego porodu jak nie wiem co . Mam nadzieje ze mi jakos pojdzie. Dzieki za dobre slowa z tym karmieniem . Mysle ze po porodzie tez mi cos poleci tego pokarmu bo jak narazie to nic nie widac siary a i piersi od poczatku ciazy sie nie powiekszyly ,za to ja jestem gruba jak beka i nie wiem jak sobie z tym wszystkim poradze (z malenkim dzieckiem , nadwaga , karmieniem ). Im blizej terminu tym jestem czesciej na forum i staram sie jakos podbudowac psychicznie ale bywa roznie bo niektore posty wrecz mnie strasza i przejmuja cos na wzor tego co wtedy u Ciebie jak sie naczytalas ze jak dzidzius byl dokarmiany w szpitalu to juz koniec z karmieniem ( a wszystko bylo dobrze i inaczej ).
Chociaz Twoja opinia na temat karmienia byla obiektywna , szczera i przede wszystkim budojaca za co Ci bardzo DZIEKUJE !!!

Pozdrawiam serdecznie i BUZKI dla mojego slicznego FAWORYTA MATEUSZKA !!!!

Anastazja z bejbulkiem -prawdopodobnie coreczka Jagoda (termin30lipiec03)

ilona Dodane ponad rok temu,

Re: LEA JA MAM PYTANIE ?

Ja też miałam cc, z tym że po 2 dniach wywoływnia porodu i w końcu wywołali taki ż e hoho ale szyjka się nie rozchodziła, chciałam tu napisać o tym pokarmie ja właśnie nie miałam pokarmu po 5 dniach pojawił sie w postaci nawału i stwardnieniu piersi tak że wysłli mnie pod prysznic wyciskać piersi, z tym że dowiedziałam się że jeżeli ktoś miał wywoływany poród i szły duże ilości okscytocyny tzn u mnie w pierwszym dniu wywoływania 6 godzin oscytocyny a na drugi dzień to już wogóle końska dawka to podobno dochodzi do takiej naturalnej blokady pokarmu, zresztą późniejnteż miałam problemy bo wystarczy że mały spał dłużej lub np pojechałam na urodziny do taty pokarm zaraz mi zanika, i cały czas się tak męczę z tym. Natomiast dziewczyny które na dodatek z domu wypoczęte przyjechały na cc do kliniki to miały trochę opóźnienia w laktacji u moich sąsiadek niedoli pokarm pojawił się na 3 dobę po cc w takiej ilości że mogły karmić.
A co do gojenia sie rany po cc to ja musze powiedzieć że najgorsze jest chodzenie dlatego warto mieć kogoś do pomocy w domu i w szpitalu też bo system matka dziecko jst teraz popularny ale moim zdaniem szpitale nie są do tego kompletnie przygotowane za mało położnych do pomocy i w efekcie zostaje się samemu z podcietym brzuchem i dzieckiem.

Pozdrawiam.
Ilonka

kika210 Dodane ponad rok temu,

Re: pytanie o cesarke

Ja wspominam bardzo dobrze i moją operację i po. Najgorsze jest pierwsze wstanie i pierwsze siusiu, potem mozna wytrzymać. W domu od początku dawałam sobie radę, tylko zmiany pozycji były bolesne. Odchody- 3,5 tyg. ranę myłam wodą z mydłek. ogólnie nie ma się co bać!powodzenia

KIKA210 + Adrianna 22.05.2003r.

marlena1 Dodane ponad rok temu,

Re: pytanie o cesarke

Ból fizyczny jest do zniesienia i własciwie już go nie pamietam. To co zapamiętam do końca życia to tzw. baby blues. Typowa depresja poporodowa, kompletnie nie mogłam zapanować nad emocjami, łzy lały się strumieniem bez przyczyny. BYłam tak psychicznie zmęczona, że nie miałam ochoty dotykać mojej Olki. Dzięki Bogu byli przy mnie mąż i mama. Trwało to jakiś tydzień, czyli cały pobyt w szpitalu i jedne dzień po powrocie do domu. Ale teraz mamy 6 m-cy i 15 dni, baby blues to już historia, a jedyny problem to nadmiar energii u mojej córeczki.

Twoja córcia będzie wagą , jak ja. Wagi to porządny znak. Pozdrawiamy Was

Marlena i Ola (ur. 01.01.2003)

luczka Dodane ponad rok temu,

Re: pytanie o cesarke

Ja też rodziłam przez cc. Tak jak już dziewczyny wcześniej pisały, trzeba się oszczędzać i najlepiej miec kogoś do pomocy. Najgorszy bół jaki wspominam po porodzie to bół obkurczjącej się macicy. Sama rana była jeszcze do zniesienia. Przez tydzień leżałam w szpitalu i tam przemywali mi ranę spirytusem i kazali dużo wietrzyć, po zdjęciu szwów rana niestety mi się otworzyła i wtedy moja ginekolog zapisała mi neomycynę w areozolu, wystarczył tydzień i ładnie się podgoiło, po tygodniu myłam tylko woda z mydłem. Nie stosowałam żadnych opatrunków. Odchody u mnie były dosyć długo bo ok. 7 tygodni, ale to jest różnie. Co do karmienia, dziecko dostałam po jakiś 36 godzinach, przyszła położna i pokazała jak przystawiać do piersi i od tego czasu juz karmiła bez mniejszego problemu. Mała jadła długo. Nie miałam nawału pokarmu, ale podobno jak dziecko jest duże i dużo ssie to sie nie ma. Moje maleństwo urodziło się z wagą 4370 i 61 cm. Najdłużej męczyło mnie spanie na wznak, nie mogłam położyc się na boku bo bolał brzuch. Po 3 tygodniach zaczęłam chodzić na dłuższe spacery.
Pozdrawiamy
Monika i Wiktoria (18. 01. 2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: pytanie o cesarke

Ja miałam cesarkę nieplanowaną po 17 godz. porodu w znieczuleniu ogólnym. Pamiętam, że po wszystkim tak bardzo chciałam odkaszlnąć, ale rana strasznie bolała. Parę godzin po operacji chciałam zobaczyć dziecko, więc wstałam… ale wstać było potwornie trudno… z zapadającego się szpitalnego materaca… w końcu jakoś się udało i trochę przygięta wpół przeszłam już do właściwej sali… trochę odpoczęłam i nawet poszłam sama wziąć prysznic. Potem przynieśli Juleńkę i zaczęłam ją karmić. Była ze mną w sali, byłam taka szczęśliwa… robiłam przy niej wszystko sama, wstawałam do niej, przewijałam, karmiłam, pielęgniarki tylko kąpały. Uważam, iż dlatego, że szybko wstałam i chodziłam, bardzo szybko doszłam do siebie.
Z karmieniem nie miałam problemu, Julka od razu załapała o co chodzi i brodawki prawie w ogóle nie bolały, na 3 dzień miałam nawet nawał pokarmu, z którym na szczęście i ja i Julka poradziłyśmy sobie.
Najgorsze było to, że przez ranę nie mogłam się śmiać, a tak mi się chciało… bo ja straszny śmieszek jestem .
Jeśli chodzi o pielęgnację rany, to myłam ją wodą z mydłem, nie smarowałam niczym. Bliznę mam prawie niewidoczną, cienką 15cm kreseczkę, lekarz zszył mnie pięknie i za to jestem mu bardzo wdzięczna. Po paru dniach ściągnęli mi szwy. Po tygodniu poszłam na pierwszy spacer z Julką, ale przytrzymywałam się wózka i musiałam odpoczywać na ławce, trochę mi się nawet słabo zrobiło, a było upalnie.
W domu starałam się robić wszystko, trochę sprzątałam… ale z tym nie należy pzresadzać, bo zwiększyło mi się krwawienie. Odchody wydobywały się ponad 6 tygodni, czyli tak jak przy naturalnym porodzie.
I to chyba tyle, życzę powodzenia .

[i] Asia i Julia (11 m-cy)

paula26 Dodane ponad rok temu,

Re: pytanie o cesarke

jestem świeżo po cc – 07. lipca w ten sposób urodziłam zdrowego, slicznego synka. u mnie zabieg był planowany ze względu na ułożenie posladkowe małego. sam poród wspominam bardzo dobrze. lekarze i pielęgniarki przemiłe, wszystko trwało ok. 40 minut. synka zobaczyłam zaraz po wyjęciu z brzucha i parę minut póżniej już umytego. tato zobaczył go parę minut po porodzie – mógł uczestniczyć w badaniu i myciu.
co do rany do rzeczywiście wstawanie jest przykrym doznaniem, ale rana bardzo szybko się goi i z dnia na dzień jest coraz lepiej. odchody niezbyt sa niezbyt obfite. rzeczywiscie przydaje się pomoc po powrocie do domu.
teraz stwierdzam, że nie ma co żałować porodu naturalnego. słyszałam jak inne dziewczyny się męczyły i wiem, że mi się udało. życzę powodzenia. :-)))

Paula i Borysek (16.07.2003)

weronisia Dodane ponad rok temu,

Re: pytanie o cesarke

Ja miałam pierwszą cc i wspominam to jako koszmar mojego życia – potworny ból źle gojąca się rana z ropą itp.

Leczyłam ranę ziołami szwedzkimi i żelem z aloesu.

Dochodziłam do zdrowia prawie pół roku.

Drugi poród miałam naturalny – ufffff….
——–

Mama Oliwii i Thomaska
[Zobacz stronę]

basiogroszek Dodane ponad rok temu,

Re: pytanie o cesarke

Awaryjną cesarkę miałam 2 i pół tyg. temu, więc mój połóg jeszcze nie minął. Od początku była planowana, więc nie byłam wymęczona próbą porodu naturalnego jak niektóre dziewczyny. Niestety trzeba ją było zrobić wcześniej niż zamierzano i efektem tego był pośpiech i, co za tym idzie niezbyt ładnie zapowiadająca się blizna. Cięcie zrobiono mi dośc nisko, w miejscu mojej starej blizny po operacji mięśniaków. Jest to plus, ponieważ przy karmieniu, gdy Stasiowi zdarza się trochę powierzgać, nie sprawia mi bólu. Pokarmu na początku miałam mało i, niestety, w dwie noce w szpitalu musiał zostać dokarmiony. Dnie jakoś mijały, natomiast w nocy dopadał go wilczy apetyt i po ponad dwóch godzinach spędzonych na twardym szpitalnym krzesełku z bolącym kręgosłupem, przestawianiem małego z piersi do piersi co 5 minut, i w efekcie jego wrzaskiem, poddałam się. Nakarmiony butelką zasypiał w 3 minuty, bardzo zadowolony. Natomiast przestrzegam przed dokarmianiem czy dopajaniem butelką z AVENTU. Staś miał małą żółtaczkę i położna poleciła poić go glukozą. Wystarczyło, że złapał porządnie 2 razy i musiałam go potem uczyć karmienia od nowa. Widziałam, że chce złapać, ale nie potrafił tak dobrze się zassać, z czym po porodzie nie miał problemu. Jeszcze nigdy nie cieszyło mnie to mocne pociągnięcie, które sprawia trochę bólu przy karmieniu, niż wtedy, gdy wiedziałam, że w końcu złapał pierś jak należy. W przypadku konieczności podawania glukozy polecam łyżeczkę. Pozdrawiam
Basia ze Stasiem (2.07.2003)

ewa250 Dodane ponad rok temu,

Re: pytanie o cesarke

wlasnie wrzucilam swojego posta o cc, jak masz ochote to przeczytaj
Pozdrawiam

Ewa juz z Jasiem (09.07.2003)

barkus Dodane ponad rok temu,

Re: pytanie o cesarke

Przepraszam , ale nie zgodzę się z Tobą a propos butelki AVENTu…Ja również miałam cesarkę, w szpitalu moja mała była dokarmiana- nawet nie wiem czym, ale w szybko złapała się za pierś.Bardzo wcześnie zaczęłam ją dopajać- ok 2 tygodnia życia- ze względu na potworne upały- chliptała herbatki wyłącznie z butelek AVENTu- i…karmiłam ją do 12 miesiąca zycia:-))) te butelki mają smoczki przypominające kształt sutka kobiecego…Może miałaś źle dobrany smoczek- tzn zbyt duży przepływ??Pozdrawiam- Basia:-)

barkus Dodane ponad rok temu,

Re: pytanie o cesarke

Mnie polecono w szpitalu przemywanie rany wodą i szarym mydłem plus naświetlanie lampą BIOPTRON ( taka od Zeptera chyba..)- jeśli macie dziewczyny możliwość skorzystania gdzies lub pożyczenia- to polecam!!!Rana na prawdę szybko i fajnie sie goi. Pozdrawiam- Basia:-)

Znasz odpowiedź na pytanie: pytanie o cesarke?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Dareczek chory...
Sama go zresztą zaraziłam [img]/images/forum/icons/frown.gif[/img] Nie wiem gdzie złapałam to cholerstwo, boli mnie gardło, mam katar. Na efekty nie musiałam długo czekać. Mój synek dostał wysokiej gorączki, kicha. Od
Czytaj dalej
Polecam
dla szukających kołysanek, piosenek, zabaw etc.
http://atena.cs.net.pl/bajecznik/index.php Bardzo fajna stronka, gdzie znajdzecie wszystkie popularne piosenki, teksty zabaw, bajek, kołysanek :-) [b]Lea i Mateuszek (14.03.03) [img]http://foto.onet.pl/upload/24/91/_118378_s.jpg[/img][/b]
Czytaj dalej