Pytanko

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #73261

    eliz

    Mam nadzieję, że nie zirytuję Was tym pytaniem, chociaż może zabrzmieć jak od wcześnie starającej się 🙂 A ja jestem w końcu weteranką.
    Chodzi mi o podnoszenie ciężarów we wczesnej ciąży. Czy to może bardzo zaszkodzić? Mam na myśli te pierwsze dwa tygodnie po owu, kiedy jest nadzieja, a nie ma pewności. Ja próbuję się w tych dniach oszczędzać, ale nie bardzo mi się to udaje. Pracuję z dziećmi m.in. z porażeniem mózgowym. W czasie lekcji przenoszę ucznia np. z wózka na materac. Nie ma mi za bardzo kto pomóc, bo to nauczanie indywidualne. A nie chcę żeby dzieciak 2 godziny na wózku siedział.
    Jak myślicie, czy takiej malutkiej fasoleczce mogę dźwiganiem zaszkodzić?
    Z góry dzięki za odpowiedź.
    Pozdrawiam

    ELA

    #956885

    kaja26

    Re: Pytanko

    wydaje mi się że możesz ale nie musisz….

    17 cykl starań, 28 listopada – zabieg usuwania żylaków powrózka u mężyka



    #956886

    gablysia

    Re: Pytanko

    Eliz, twoje pytanie nie jest wcale banalne, bo wiele z nas ma takie dylematy, co można robić a co nie.
    Ja kiedyś zapytałam mojego doktorka co mi wolno np. po inseminacji.
    A on na to, że bardzo oszczędny tryb życia, zadnego wieszania firanek ani mycia okien. Po prostu mogłoby to przyczynić się do braku ciąży. Tak samo po transferach nie wolno wykonywać ciężkich prac.
    Nie pytałam nigdy o starania naturalne, bo uważam, że przez te 3 lata musiałam żyć normalnie,a nie jak ze szklanką w brzuchu.
    Ale moje osobiste zdanie jest takie, że duże dzieci to zbyt wielki ciężar nawet dla kobiety która nie stara się o dziecko.
    Tylko co zmienią te informacje dla Ciebie, niestety nie żyjemy w kraju, w którym można dokonywać jakichkolwiek wyborów dotyczących pracy. Ani w takim w którym pracę można dostosować do swoich potrzeb. Więc może oszczędzaj się jak tylko możesz, nie rzucisz przecież pracy….

    Weteranka-3lata za mną-czekam na 2 IUI

    #956887

    lea

    Re: Pytanko

    Zazwyczaj slyszy sie o dzwiganiu – ale chodzi o takie, kiedy rece sa w gorze – patrz, Gabi tez lekarz mowil o wieszaniu firanek.
    Jednak uczen z wozka na materac… to spory ciezar… ja bym nie chciala robic tego sama nawet bez ciazy 🙁

    #956888

    eliz

    Re: Pytanko

    Ja swoją pracę bardzo lubię i nie chciałabym jej zmieniać. Ale gdyby tak były w szkole podnośniki… pomarzyć sobie mogę. Czasami już czuję, że mi się kręgosłup buntuje. Niby nie muszę dźwigać (w umowie tego nie mam :-), ale żal mi dzieciaków. Mam zamiar poprosić o pomoc rodziców moich uczniów. Ale to bardziej ze względu na kręgosłup, bo przecież nie będę im opowiadać, że się staram o dziecko. Po prostu muszę sobie lepiej pracę zoorganizować.
    I tak jak piszesz, trzeba żyć normalnie,a nie jak ze szklanką w brzuchu.
    Dzięki za odpowiedź.
    pozdrawiam

    ELA

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close