Równa miłość do kazdego wnuka??

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)
  • Autor
    Wpisy
  • #56321

    porky

    Witam 🙂

    Chciałabym się dowiedzieć jak to u Was wygląda. Chodzi mi o to, czy np. Wasi rodzice lub teściowie darza taką sama miłością zarówno Wasze dziecko jak i dzieci Waszego rodzeństwa.
    U nas jest tak, ze brat męża ma sykna (rok i 7 miesiecy), a nam w grudniu urodzi sie córeczka. I z tego co zauwazyłam, teść bardziej interesuje się swoim pierwszym wnukiem. Mozecie powiedziec, że sytuacja się zmieni, gdy Julia się urodzi, ale ja pamiętam czasy, kiedy szwagierka chodziła w ciąży, wtedy teść podziwiał ją, jakby była pierwsza kobieta, która ma urodzić dziecko. Mówił, jakie to piekne, że tam w środku jest malenki człowiek, przed porodem biegał po pieluchy dla małego…
    Julia wg terminu urodzi sie za 44 dni. I do dnia dzisiejszego nie zauwazyłam większego zainteresowania teścia moją ciążą. Jedyne co słysze, to pouczanie, a zebym zjadła to, wypiła herbatę, marudzi mi, ze nie jem (co jest wielka nieprawdą).
    Powiem Wam, że mnie to wkurza, a czasem jest mi po prostu przykro…

    Pozdrawiamy
    Porky z Juleczką (Puchatkiem)

    #721533

    Anonim

    Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

    no jak poucza to wyglada na to ze sie troszczy…. 🙂
    moze to taki jego sposob 🙂

    ja nie mam w tej kwestii doswiadczenia – moja Nina jest wlasnie ta pierwsza wnuczka w obu rodzinach , i mojej i meza i dziadkowie KOMPLETNIE zwariowali na jej punkcie….
    Moze chodzi o to ze za pierwszym razem wszystko jest takie nowe….nieznane…. a przy drugim wnuku juz wiedza o co chodzi i jak to jest….sama nie wiem….

    Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003



    #721534

    majarzeszow

    Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

    Adas jest pierwszym wnukiem w obu rodzinach, wiadomo wiec, ze dziadki w kolko tylko go podziwiaja i wyrywaja. slyszalam jednak, ze mama zony bardziej sie przywiazuje do jej dzieci niz do dzieci synowej. a jak bedzie, czs pokaze, bo szwagierka sie stara o dzidzie 🙂

    ps. nic jednak Adasiowi pierwszenstwa nie odbierze hehe

    Maja i

    Adaś (19.05.2004)

    #721535

    marta75

    Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

    Oj tak to jest z pierwszaczkami 😉
    U nas jest tak, że mój mąż jest jedynakiem i przy pierwszej ciąży jego rodzice bardzo się interesowali natomias teraz kiedy jestem w drugiej pogratulowali nam i tyle :).
    U moich rodziców na szczęście nie było różnicy bo między Nelką a córeczką mojej siostry jest 1,5 miesiaca różnicy więc wszystko przechodziłyśmy niemal równocześnie

    Marta i Nela 04.01.2004

    #721536

    dora

    Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

    Moja teściowa woli dzieci swojej córki. Tzn. wydaje mi się, że kocha Kasię, ale na opiece od czasu do czasu sprawa się kończy. Tamtym dzieciom należą się dodatkowo pieniądze, zabawki i ubranka. Czasem jestem strasznie zła, bo moja szwagierka siedzi w domu od 6 lat (kolejne urlopy wychowawcze na kolejne dzieci), a ja muszę zachrzaniać do roboty, bo nas nie stać, żebym siedziała w domu. No więc teściwa wychodzi pewnie z założenia, że na rzeczy dla Kasi to ja zarobię, a dla dzieci swojej córci ona wszystko kupi. Póki co na szczęście Kasia jeszcze nie rozumie i nie jest zazdrosna, że babcia tamtym wnukom kupuje różne fajne rzeczy a jej nic. Ale jak zacznie być zazdrosna, to zamierzam teściowej zasygnalizować, żeby albo równo dzieliła, albo żeby nie pokazywała prezentów przy Kasi (tak robi teraz 🙁 )

    DziuniaP+Kasia 14.02.03

    #721537

    jade

    Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

    Chyba jest tak jak napisały dziewczyny poniżej. Pierwszy wnuk jest faworyzowany, a dodatkowo matka „woli” dzieci córki. U mnie teściowie mają już troje wnucząt (dzieci córki) i już usłyszałam kiedyś od teściowej, że ona zajmuje się nimi więc nie będzie miała czasu i moja mam będzie się zajmować naszym. Dodatkowo właśnie ciągle kupuje tamtym dzieciakom ubrania itd. pomimo, że ich rodzice mają dużo pieniędzy a nasz dzidziuś na razie dostał jedną czpeczkę i to po jednej z ich wnuczek. Natomiast dla moich rodziców to będzie pierwszy wnuk i szczególnie moja mama szaleje. Pierwsze ubranka dla Adasia jakie się u nas w domu pojawiły były od moich rodziców. Cały czas opowiadają wszyskim o tym jak ja się czuje itd. i starają się żeby wszystko było dopięte na ostatni guzik jak urodzę.

    Pozdrawiam,

    Jade & Adaś



    #721538

    lea

    Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

    Z wlasnych doswiadczen – moje obie babcie mialy swoich wnukowych faworytow, ale nie sprawdzala sie co do nich regula co do wieku czy okreslonej płci. Faktem jednak jest, ze niektore wnuki byly bardzo faworyzowane – na roznych zasadach.

    Lea i Mateuszek

    #721539

    marta-g

    Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

    Ja myślę, że gdy Julia się urodzi, dziadek oszaleje na jej punkcie. Pewnie przy pierwszym wnuku, teściowie byli w euforii, to było dla nich coś niesamowitego, cud 🙂 Przy Twoim maleństwie teść czuje się już bardzo doświadczonym dziadkiem mającym prawo dawać Ci rady, pouczać. Nie wirzę jednak, żeby nie dostał fioła na punkcie maleńkiej dziewczynki. Moi rodzice mają czworo wnucząt. Najstarsz jest córka mojego brata, ma 13 lat. Przez 10 lat była ich jedyną wnuczką. Teraz mają 2,5 i 1,5 letniego wnuka i moją Lenkę (prawie 10 m-cy). Na punkcie każdego oszaleli. Z moim dzieckiem i dzieckiem mojej siostry są trochę bliżej, bo opiekują się nimi. Zgadzam się co do jednego (Ciebie to jednak nie dotyczy chyba): dzieci córki są bliższe babci. Dla dziadka nie ma różnicy.

    Pozdrawiam serdecznie!
    Marta i Lenka 15.01.2004

    #721540

    gacka

    Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

    Powiem Ci jak jest u nas. Otóż mój brat ma córkę starszą od mojej Julki o rok. Jak moja bratowa była w ciąży moi rodzice bardzo się z tego cieszyli. Co prawda mieszkamy ponad 200 km od siebie, ale mama praktycznie codziennie do nich dzwoniła, była w kontakcie. Po porodzie małej byli bardzo szczęśliwi – w końcu to pierwsza wnusia. Krótko po jej narodzinach okazało się, że ja jestem w ciąży. Radość z tego powodu u moich rodziców była porównywalna do ciąży mojej bratowej. A dziś? Dziś moi rodzice kochają swoje wnuczki jednakowo. Obie są dla nich ważne, chociaż z moją bratanicą dzielą ich setki kilometrów, to wiem, że przepadają za nią. Z moją Julką mają częstszy kontakt (moja mama się nią opiekuje jak jestem w pracy), ale nie odczuwam, że Julka jest jakoś mocno faworyzowana w stosunku do Kasi.
    Inaczej sprawa wygląda z teściami. Dokładniej z teściową. Mój mąż ma 2 starszych braci. Jego mama szalenie kocha swoją pierwszą wnuczkę, natomiast 2 pozostałych i moją Julkę traktuje jakoś tak inaczej. Z resztą moja teściowa często w rozmowach podkreślała, że jej pierwsza wnusia jest najkochańsza i niestety dawała też to odczuć pozostałym wnukom. Jej stosunek do Julki – odbieram tak, że ona niby by chciała, ale nie do końca i wiele rzeczy robi na pokaz. Ale powiem Ci szczerze, że już nie dbam o to, bo wiem, że kiedyś Julka się za to odwdzięczy – nie zamierzam oczywiście jej negatywnie nastawiać, ale w końcu dziecko też czuje kto go kocha szczerze, a kto udaje.
    Teść – super facet w stosunku do Julki. Fakt – mój mąż to oczko w głowie tatusia więc sądzę, że dziadek z serducha okazuje też miłość i zainteresowanie Juleczką. Jest zupełnie inny niż teściowa (pozorantka).
    Myślę, że nie potrzebnie się tym przejmujesz. Pomyśl sobie, że Ty już niedługo zostaniesz mamusią i Twoja miłość będzie dla Julki najważniejsza – a na pewno jej ją dasz.

    Duża buźka

    Gacka i Julka 01.03.2004

    #721541

    krzemianka

    Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

    Piszesz o tesciu, że niw wykazuje zaineteresowania (choc wg mnie jest odwrotnie). A co z Twoimi rodzicami? Nie odbierasz ich tak?
    Poza tym, kuzyn Twojej córeczki jest juz na świecie, więc jest „namacalny”. Poczekaj, jak urodzi się Jula i zobacz jak wtedy teść bedzie sie zachowywal.

    Poza tym, nie ma co ukrywać, ze 1 ciaza w rodzinie jest traktowana bardziej wyjatkowo niz kolejne… Tak bylo i w moim przypadku. Juz nie chuchano na mnie jak w 1 ciazy, nie bylo takiego wyczekiwania, rozmyslania jakie dzieciatko bedzie… Tak to juz jest, niestety.

    PS. Jeszcze niedawno pisalas o usg polowkowym i plci Twojego dziecka, a Ty już niedlugo rodzic będziesz :)))
    Kurcze, gdzie ten czas ucieka?!!!


    Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)



    #721542

    ciku

    Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

    Dzis pierwszy wieczor kiedy mamy „konkurencje” – dzis urodzil sie Kacperkowi kuzyn Mikolajek :))))) – ale juz widze, ze moja Mama bardzo sie stara zeby bylo po rowno. Zachwycaja sie nim, ale o Kacperku tez nie zapomnieli i to mnie bardzo cieszy. Zreszta Mama zawsze taka byla.

    Kacperek 12.02.04

    #721543

    cat

    Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

    I ja i mąż jesteśmy jedynakami, więc takich doświadczeń nigdy nie zaznamy (na szczęście :-)), ale z tego co pamiętam to u mnie też raczej byli faworyzowani wnuczkowie – chłopcy (i u jednych i u drugich dziadków). Z kolei mój mąż twierdzi, że babcia faworyzowała wnuczkę (jego coteczną siostrę), a dziadek jego.
    A co do zainteresowania teściów – trochę z innej beczki. W mojej pierwszej ciąży teściowie wykazywali spore zainteresowanie, mimo, że (a może dlatego) była to łatwa i przyjemna ciąża. W tej ciąży (23 tydzień) – zagrożonej i ogólnie nie najlepszej – zainteresowanie jest zerowe. Ani razu nie usłyszałam pytania: „jak się czujesz?”. Właściwie temat zupełnie nie istnieje. I kto by to zrozumiał?
    Pozdrawiam.

    Kasia, Łukasz i ?[~03.03.05]



    #721544

    Anonim

    Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

    moi rodzice mają wnuka i wnuczke i …
    jest mozliwe to o czym piszesz…
    przy moim synu mama pomaga mi od dnia jego narodzin, widziala go juz w 1 godzinie jego zycia. Filipek dużo z nimi przebywa… no i moja mama sama mówi, ze czasem ma wyrzuty sumienia z tego powodu, ale swojej wnuczki (kontakt sporadyczny) nie kocha tak mocno jak Filipka…
    Wiem tez po mojej babci – mialam to szczescie, że ukochala sobie mnie, ale też spedzala ze mną wiecej czasu niż z pozostalymi wnukami, bo a to mial sie urodzić moj brat, a to potem był z mamą co jakis czas w szpitalu itd…
    powodzenia,, glowa do gory…
    ps. moja tesciowa ma jednego wnuka (F) a i tak … nie wiem , moze ja krzywdze… nie powiem o moich wrazeniach:(

    Bruni i Filipek 1,5 roku!

    #721545

    paula26

    Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

    mieszkamy z moją mama więc siłą rzeczy Borys widuje sie z nią non stop, nawet jak babcia nie ma już ochoty . Borys jest jej najmłodszym wnukiem i niewątpliwie mama ma na jego punkcie małego hopla. natomiast teściowa widziała go tylko raz, jak miał ok. półtora miesiąca i to by było na tyle. z prezentów przypominam sobie 100zł na pampersy i „pamiątkowe” ciuszki po tatusiu Borysa, ktore do użytku już sie nie nadają.wiem, że mieszka 100km. od nas, ale też i często bywa we Wrocławiu. na poczatku jeszcze miałam chęci i co jakiś czas wysyłałam jej aktualne zdjęcia Młodego, ale od jakiegoś czasu mi się odechciało.
    może nie powinnam tego pisać, ale uważam, że w jakiś sposób jednak faworyzuje swoje starsze wnuki.
    o dziadkach nie ma co pisać bo obydwaj powędrowali w Polskę. tak więc wszyscy żyją a Borys ma tylko jedną babcię

    #721546

    joanka5

    Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

    Mojej córce przybędzie „konkurencja” za miesiąc, kiedy moja siostra urodzi synka. Moja ciąża była pierwszą w obu rodzinach i traktowana byłam jak chodzące cudo 🙂 Moja „teściowa” oszalała na punkcie swojej wnuczki zanim jeszcze pojawiła się ona na świecie. Teraz chociaż mieszkają 100 km dalej (tak jak i moi rodzice), to przynajmniej raz w tygodniu przyjeżdzają, aby pobawić się z młodą, poopiekować się np. w weekendy, abyśmy mieli trochę luzu. W październiku dzięki dziadkom mogliśmy wyjechać sami na kilka dni, przez ten czas rozpuścili małą strasznie 🙂 Moi rodzice są troszkę inni, ojciec jest skupiony bardzo na swojej pracy i własnej osobie, a mama jest z kolei zapatrzona w Niego. Tak więc dla wnuczki mają niewiele czasu, ale jednak stale o Niej myślą (telefony). Mała jest zasypywana prezentami praktycznymi (pieluchy, ubranka, książeczki) z jednej strony i pieniążkami z drugiej. Niedługo urodzi się synek siostry i wtedy zobaczymy: mój tato był trochę „zawiedziony” wnuczką, moze teraz będzie bardziej happy, ze to chłopiec. Mam tylko nadzieję, że będzie traktował obydowoje wnucząt jednakowo (przy córkach mu się to nie udało). Jezeli chodzi o prezenty, itp, to tu się nie martwię, bo pod tym względem mój ojciec zawsze rozdzielał po równo. Poczekamy, zobaczymy… a moja „teściowa” już szaleje na punkcie dziecka mojej siostry (ciuszki, zabaweczki, dopieszczanie ciężarnej), bo mieszkaja w jednym mieście. Nie chcę nawet myśleć, co to będzie, kiedy Jej własna córka będzie w ciąży!
    Pozdrawiam
    Joanka i Jagoda

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close