rozmowa z sześciolatkiem…

jestem na placu zabaw z dzieciarnią i siedzimy w piaskownicy… 2 chłopców też sie bawi… jakoś tak 5-6 lat…
jeden z nich mówi mi gdzie mieszka (sam z siebie), że jest teraz u babci bo mama w pracy… i potem coś co mi z głowy do tej pory wyjść nie może… taki straszny smutek w oczkach…:
>>mamy siostrę Amelkę, która mieszka z tatą… bo tata się od nas wyprowadził i ma nową żonę… <<
w pierwszym momencie mnie zmurowało potem coś tam zagadałam, że pewnie troszkę mu smutno i takie tam…
potem chłopiec mówi, że
>>lubią być z mamą<< więc mówię że to dobrze że mieszkają z mamą, a on mi na to z tym samym smutkiem >>ale mama teraz długo pracuje i z babcią siedzą… bo mamie się urlop skończył<<

mam nadzieję, że nigdy nie będzę musiała więcej słuchać takich słów od sześciolatka… bo mi serce pęknie… mam tez nadzieję że znajdzie się kiedyś sposób by dzieci tak nie cierpiały… my dorośli nie umiemy się ze sobą dogadać a czasami wymagamy tego od dzieci… żeby suę nie kłóciły, nie biły… by rozmawiały… o matko, jakie to trudne…

to co tu napisałam nie jest uderzeniem w osoby rozwiedzione, bo są takie sytuacje że lepiej jest osobno nawet dla dziecka… ale one tak cierpią… i tak trudno jest mi jakoś tak się pogodzić z tym… i o to w tym poście chodziło

moni i ‘słoniki moniki’

3 odpowiedzi na pytanie: rozmowa z sześciolatkiem…

nucha Dodane ponad rok temu,

Re: rozmowa z sześciolatkiem…

Mnie oprócz rozwodu, uderzyło tu stwierdzenie “mama długo pracuje”…:( to też jest strasznie smutne 🙁
Porypany ten świat

Ania i

viking Dodane ponad rok temu,

Re: rozmowa z sześciolatkiem…

Smutne Tak nie powinno być, ale niestety jest…
Dobrze chociaz, że są z babcią, a nie np. z opiekunką (obcą osobą)

Kinga

moni2003 Dodane ponad rok temu,

Re: rozmowa z sześciolatkiem…

otóż to jak tak sobie rozmawialiśmy to myślałam że złapałam jakiś ‘jasny punkt’ w tej całej sytuacji – w końcu są z osoba z którą czują się dobrze… ale co z tego ze są prawnie z mamą, skoro mama żeby teraz na chłopców zarobić musi całymi dniami pracować i z dziećmi się nie widzieć…
powiem Ci że strasznie mnie to jakoś za serce złapało i puścić nie chce…
szczególnie że w rodzinie mam taki przypadek i… serce się człowiekowi łamie na 1000 kawałeczków

moni i ‘słoniki moniki’

Znasz odpowiedź na pytanie: rozmowa z sześciolatkiem…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
potrzebuję wsparcia (pusty pęcherzyk)
Zaczynam się poddawać. Od 6 tygodniu żyję w napięciu. Mam wrażenie, że tylko ja wierzę w tę ciążę, a nie mogę jej udowodnić, bo pęcherzyk jest ciągle za mały. Teraz
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Katar-ciąża
No i niestety ...dopładł mnie katar. Ból gardła dzięki płukaniu szałwią juz znikomy, a tu przypałetał sie katar i do tego zielony:((( I co tu robić??/ Od kilku dni jestem
Czytaj dalej