samodzielne spanie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 32)
  • Autor
    Wpisy
  • #98287

    nikeewa

    Jak tylko maly sie urodzil przyzeklam sobie ze nie bedzie spal z nami w lozku tylko w swoim lozeczku. Od samego poczatku przyzwyczajalam go do zasypiania samemu. Wieczorem po kapieli i karmieniu kladlam malca do lozeczka, gasilam swiatlo i sam zasypial. W dzien tez sam zasypial :Wow!:. Po osmiu miesiacach musialam wrocic do pracy i malym zaczela zajmowac sie babcia. Niestety kilka razy nie chcial jej w dzien usnac wiec zaczela sie klasc z nim na naszym lozku. Dziec cwaniak szybko sie przyzwyczail i nawet jak go w nocy odkladalam do lozeczka to nie chial spac :eek::mad:. Najlepiej bylo mu miedzy nami :Wstyd:. W tym tygodniu powiedzialam dosc!!! Zaczynamy przyzwyczajenie do samodzielnego spania. Dziadkowie i maz stwierdzili ze bedzie ciezko i sie nie uda:Hyhy:, ale ja poszlam w zaparte. Pierwszy wieczor: kapiel, jedzonko i pyk do lozeczka. Wstawal – ja go kladlam, o dziwo za osmym razem stwierdzil ze nie ma sensu i zasnal :Hura!:. O godzinie 1 w nocy wstal i ani mysli lezec w lozeczku, wzielam go do siebie i stwierdzilam ze jak zasnie przeloze go z powrotem. Niestety sama zasnelam szybciej i do rana spal z nami :mad:. Druga noc – polozony do lozeczka zasnal szybko sam. O godzinie 2:30 znow do nas. Mam nadzieje ze dzis przespi do 4 a jutro do 6 rano :Wow!:. I tak juz zostanie

    #2389714

    Anonim

    No tego Ci życzę. Ach te babcie;).



    #2389715

    angel82

    Zamieszczone przez nikeewa
    Jak tylko maly sie urodzil przyzeklam sobie ze nie bedzie spal z nami w lozku tylko w swoim lozeczku. Od samego poczatku przyzwyczajalam go do zasypiania samemu. Wieczorem po kapieli i karmieniu kladlam malca do lozeczka, gasilam swiatlo i sam zasypial. W dzien tez sam zasypial :Wow!:. Po osmiu miesiacach musialam wrocic do pracy i malym zaczela zajmowac sie babcia. Niestety kilka razy nie chcial jej w dzien usnac wiec zaczela sie klasc z nim na naszym lozku. Dziec cwaniak szybko sie przyzwyczail i nawet jak go w nocy odkladalam do lozeczka to nie chial spac :eek::mad:. Najlepiej bylo mu miedzy nami :Wstyd:. W tym tygodniu powiedzialam dosc!!! Zaczynamy przyzwyczajenie do samodzielnego spania. Dziadkowie i maz stwierdzili ze bedzie ciezko i sie nie uda:Hyhy:, ale ja poszlam w zaparte. Pierwszy wieczor: kapiel, jedzonko i pyk do lozeczka. Wstawal – ja go kladlam, o dziwo za osmym razem stwierdzil ze nie ma sensu i zasnal :Hura!:. O godzinie 1 w nocy wstal i ani mysli lezec w lozeczku, wzielam go do siebie i stwierdzilam ze jak zasnie przeloze go z powrotem. Niestety sama zasnelam szybciej i do rana spal z nami :mad:. Druga noc – polozony do lozeczka zasnal szybko sam. O godzinie 2:30 znow do nas. Mam nadzieje ze dzis przespi do 4 a jutro do 6 rano :Wow!:. I tak juz zostanie

    Gratuluję !! Tylko konsekwencja doprowadzi do tego że twoje dziecko będzie spało samo w łóżeczku. Będzie ciężko ale na pewno Ci sie uda 🙂 Wędrówki do łóżka rodziców zaczną się potem, na przełomie 2-2,5 lat 😉

    #2389716

    Anonim

    Zamieszczone przez Angel82
    Wędrówki do łóżka rodziców zaczną się potem, na przełomie 2-2,5 lat 😉

    I tak szybko się nie skończą;).

    #2389717

    nikeewa

    Oj oj nie straszcie.
    Mody od paru godzin spi w swoim lozeczku. Ciekawe o ktorej dzis zapragnie do mamy i taty:Hmmm…:

    #2389718

    pipipi

    odprowadzać do skutku-ale może się wymądrzam bo moja śpi w łóżeczku oszczeblowanym i nie ma jak wypełznąć na razie.od początku uczyłam ją zasypiać samą i się nam udało. w czasie chorób brałam ją do nas do łóżka i później też kilka następnych dni było gorszych z usypianiem.ale w przyszłym tyg. kupujemy dorosłe łóżko i też się boję,że zaczną się wędrówki.:Hmmm…:



    #2389719

    kari80

    Zamieszczone przez nikeewa
    Jak tylko maly sie urodzil przyzeklam sobie ze nie bedzie spal z nami w lozku tylko w swoim lozeczku. Od samego poczatku przyzwyczajalam go do zasypiania samemu. Wieczorem po kapieli i karmieniu kladlam malca do lozeczka, gasilam swiatlo i sam zasypial. W dzien tez sam zasypial :Wow!:. Po osmiu miesiacach musialam wrocic do pracy i malym zaczela zajmowac sie babcia. Niestety kilka razy nie chcial jej w dzien usnac wiec zaczela sie klasc z nim na naszym lozku. Dziec cwaniak szybko sie przyzwyczail i nawet jak go w nocy odkladalam do lozeczka to nie chial spac :eek::mad:. Najlepiej bylo mu miedzy nami :Wstyd:. W tym tygodniu powiedzialam dosc!!! Zaczynamy przyzwyczajenie do samodzielnego spania. Dziadkowie i maz stwierdzili ze bedzie ciezko i sie nie uda:Hyhy:, ale ja poszlam w zaparte. Pierwszy wieczor: kapiel, jedzonko i pyk do lozeczka. Wstawal – ja go kladlam, o dziwo za osmym razem stwierdzil ze nie ma sensu i zasnal :Hura!:. O godzinie 1 w nocy wstal i ani mysli lezec w lozeczku, wzielam go do siebie i stwierdzilam ze jak zasnie przeloze go z powrotem. Niestety sama zasnelam szybciej i do rana spal z nami :mad:. Druga noc – polozony do lozeczka zasnal szybko sam. O godzinie 2:30 znow do nas. Mam nadzieje ze dzis przespi do 4 a jutro do 6 rano :Wow!:. I tak juz zostanie

    ja też moją córę musiałam odzwyczaić od spania z nami, i powiem, że o dziwo dość szybko mi poszło; choć nie było łatwo, bo darła się jak opętana przez dobre 30 min jak tylko kładłam ją do jej łóżeczka. Udało nam się po jakichś trzech czterech dniach. Potem zaczęły się wędrówki, ale z powrotem dałam szczeble do łóżeczka i na razie mamy spokój, i całe szczęście nawet nie próbuje wspinać się ponad barierkę. Najwżniejsze to samozaparcie i konsekwencja, żeby się dzieciowi nie dać:Hmmm…: Życzę powodzenia i trzymam kciuki:Kciuki:

    #2389720

    nikeewa

    Z zasypianiem sie udalo :Hura!:. Ale musze popracowac, bo budzi sie w nocy i che do nas. Jak temu zaradzic?:Hmmm…:

    #2389721

    agaz

    Zamieszczone przez Angel82
    Gratuluję !! Tylko konsekwencja doprowadzi do tego że twoje dziecko będzie spało samo w łóżeczku. Będzie ciężko ale na pewno Ci sie uda 🙂 Wędrówki do łóżka rodziców zaczną się potem, na przełomie 2-2,5 lat 😉

    moja corka spi sama odkąd skonczyła 8 miesięcy ale za to syn (13 lat) -no tez sam ale własnie zapowiedzial ze jak tata wyjedzie (a to juz w piątek ) ze bedzie spał ze mną !!!!!
    więc z tymi wędrówkami to taka dłuuuga sprawa 🙂

    #2389722

    nikeewa

    Zamieszczone przez agazyla
    moja corka spi sama odkąd skonczyła 8 miesięcy ale za to syn (13 lat) -no tez sam ale własnie zapowiedzial ze jak tata wyjedzie (a to juz w piątek ) ze bedzie spał ze mną !!!!!
    więc z tymi wędrówkami to taka dłuuuga sprawa 🙂

    Syn znajomych ma 12 lat i codziennie dzwoni do ojca: tato jak ty dzis pracujesz? ojciec: znowu wroce rano, syn: to swietnie znow bede spal z mama :Fiu fiu:



    #2389723

    2308

    Jakbym czytała o sobie i moim maluchu, z tym, że to ja z własnego lenistwa przyzwyczaiłam go do zasypiania w naszym łóżku. Nienawidzę się za to i zupełnie nie wiem jak to odkręcić. Kiedyś jak zasnął to go przenosiłam, potem z czasem zaczał się budzić co chwilę i tak zastawał już u nas.
    Teraz nie ma szansz, żeby poszedł spać do swojego pokoju.
    Postanowiliśmy kupić mu łóżko, takie bardziej dorosłe, żeby go w nim usypiać i jak w nocy się obudzi kłaść się koło niego.

    #2389724

    nikeewa

    Zamieszczone przez karabella
    Postanowiliśmy kupić mu łóżko, takie bardziej dorosłe, żeby go w nim usypiać i jak w nocy się obudzi kłaść się koło niego.

    Ja wiem ze kladzenie sie z dzieckiem obok w lozku jest nie dobre (nawet przy usypianiu). Dziec sie przezwyczaja do bliskosci drugiej osoby i nie chce sam spac. Polecam siadania odok lozka



    #2389725

    agaz

    Zamieszczone przez nikeewa
    Syn znajomych ma 12 lat i codziennie dzwoni do ojca: tato jak ty dzis pracujesz? ojciec: znowu wroce rano, syn: to swietnie znow bede spal z mama :Fiu fiu:

    chyba te chłopaki to takie cyce są:)

    #2389726

    elinka78

    Zamieszczone przez nikeewa
    Syn znajomych ma 12 lat i codziennie dzwoni do ojca: tato jak ty dzis pracujesz? ojciec: znowu wroce rano, syn: to swietnie znow bede spal z mama :Fiu fiu:

    odpadłam jak to przeczytałam:Śmiech:

    a tak na serio to śmieszne nie jest-ja tez mam podobny problem.Z zasupianiem jest już ok(wszystko wróciło do normy)ale o 2 lub 3 w nocy regualrna awantura i muszę zabierać Nadię do łóżka.I niestety zupełnie nie wiem jak temu zaradzić(zwłaszcza,że rano chcę być wyspana do pracy i unikam nocnych awantur).Może wyrośnie?

    #2389727

    agaz

    no pewnie jak bedą chciec miec juz swoje życie to dadza nam spokoj i przestana pchac sie do wyrka 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 32)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close