Sanki dla bliźniąt

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #98205

    gablysia

    Szukałam sanek dla bliźniąt w internecie i w sklepach w okollicy…. i nic nie znalazłam 🙁
    Musiałabym sklonować swoją postać i każdy klon musiałby ciągnąć jedne sanki, by móc wyjść z dziećmi na spacer w zimę.
    Wózek odpada….. ma letnie opony :Hyhy::Hyhy:
    Nózkami odpada… bo mi sie dzieci w śniegu zapadają 🙂
    Ale od czego się ma męża dwuręcznego i dwunożnego 🙂

    Kupiłam największe sportowe sanki w carrefourze. Mój mąż kupił dłuższe deski do nich, żeby przedłużyc siedzisko. Zrobił oparcia … i dzieci siedzą sobie jedno za drugim mają luz i pełen komfort z jazdy na sankach.
    Sanki z szerokimi metalowymi płozami prowadzi się rewelacyjnie, nawet wtedy, gdy trzeba podejść troche pod górę…. oczywiście MUSI być śnieg… i to nie posypany….
    POlecam 🙂

    #2381877

    dorotka1

    gratuluje pomslu i ….. meza 🙂

    u nas wieczna wojna jedzie jednen albo drugi albo jak jest dobry nastroj u wszystkich siadaja razem ale dlugo to nie trwa

    i to nie blizniaki 😉



    #2381878

    ewike

    Zamieszczone przez Gablysia
    Szukałam sanek dla bliźniąt w internecie i w sklepach w okollicy…. i nic nie znalazłam 🙁
    Musiałabym sklonować swoją postać i każdy klon musiałby ciągnąć jedne sanki, by móc wyjść z dziećmi na spacer w zimę.
    Wózek odpada….. ma letnie opony :Hyhy::Hyhy:
    Nózkami odpada… bo mi sie dzieci w śniegu zapadają 🙂
    Ale od czego się ma męża dwuręcznego i dwunożnego 🙂

    Kupiłam największe sportowe sanki w carrefourze. Mój mąż kupił dłuższe deski do nich, żeby przedłużyc siedzisko. Zrobił oparcia … i dzieci siedzą sobie jedno za drugim mają luz i pełen komfort z jazdy na sankach.
    Sanki z szerokimi metalowymi płozami prowadzi się rewelacyjnie, nawet wtedy, gdy trzeba podejść troche pod górę…. oczywiście MUSI być śnieg… i to nie posypany….
    POlecam 🙂

    No to pogratulować męża z inwencją :Hura!:
    A rzeczywiście takie ktoś robi, były parę lat temu polecane tu na forum i napaliłam się wtedy na nie dla moich bliźniąt irlandzkich 😉 jak arab na kurs pilotażu i dwie zimy z rzędu były bezśnieżne

    #2381879

    gablysia

    WIem Ewike, że są sanki dla bliźniąt… piekne ale około 170 zł plus wysyłka.
    A moje kosztowały 80 złotych 🙂

    #2381880

    edycja

    my nasze kupilismy za 115 z przesylka w styczniu 2006 (oparcia maja demontowane, do tego w komplecie ochraniacz pod dupke i na oparcie, i jeszcze zamiast sznurka mozna z tylu przyczepic taka rure i sie pcha ladnie – nie wiem czy mam gdzies fotki, poszukam i moze namiar poszukam na nie

    #2381881

    edycja

    ehh nie pomoge bo gosc co produkowal nasze sanki juz ich nie robi
    ale chyba strona juz tez nie dziala

    widze ze tako ma cos w ten desen ale duzo drozsze

    tyle ze nasze maja jeszcze mozliwosc doczepienia rączki do pchania
    cos w ten desen



    #2381882

    ewike

    Haha
    Edycjo jak tam w Laponii?

    Przepraszam, ale nie wytrzymałam

    #2381883

    edycja

    :Śmiech:

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close