SMYCZ dla dziecka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)
  • Autor
    Wpisy
  • #65022

    shibaa

    Kochane,
    czy używa ktoś może czegoś co chyba dosłownie nazywa się „smyczą dla dziecka” – to wygląda chyba (nie widziałam ale się domyślam i tak sobie wyobrażam) jak coś w stylu szeleczek z dopiętą do nich uprzeżą – ma służyć do asekuracji przy chodzeniu (nauce) a u dzieci biegających dosłownie do tego samego co u pieska – czyli max. swobody przy max. bezpieczeństwa
    Wiem, że pewnie niektóre mamy bulwersuje takie urządzenie ale wiem też że na zachodzie (i chyba w większych miastach u nas już też) jest to coś powszechnie używane i nie wzbudza emocji.
    No więc tak:
    – czy ktoś używa
    – co o tym myślicie, czy się sprawdza, czy dziecko się nie buntuje, czy nie krępuje ruchów itd
    – czy używacie na spacerach – i co na to inni ludzie – czy wytykają was paluchami
    – gdzie można kupić przez internet

    Agata i Ania (7.09.2004)

    #826507

    Anonim

    Re: SMYCZ dla dziecka

    moj Filip nie dał sie tym ograniczyc, buntował sie na te szelki:(
    ale ja jestem za – nie widze w tym nic złego…
    my chodzimy za łape …


    bruni i Filipek -2 latka!!!



    #826508

    elik

    Re: SMYCZ dla dziecka

    Szelki do nauki chodzenia nie wywoluja u mnie zadnych negatywnych emocji;-) ale u niektorych tak, niestety tez u mojego syna. Ale widywalam w tym dzieci – i jakos sie nie buntowaly:-)

    elik i antek 15 mies

    #826509

    mamaala

    Re: SMYCZ dla dziecka

    chcieliśmy kupić, ale uznaliśmy, że przy nauce chodzenia nie jest to dobry pomysł, bo zapobiegliwa mama podciąga dziecko gdy tylko się ono potknie, w związku z czym dziecko nie uczy się upadać i nie chodzi później uważnie przyzwyczajone do asekuracji – takie wnioski wysnulismy po obserwacji „smyczowych” dzieci
    kupimy dopiero teraz gdy Ala zawsze chce mieć własne zdanie i skończyło się grzeczne chodzenie za rączkę, mam nadzieję, że Ala zaakceptuje to rozwiązanie…

    Aga i Ala (10.02.2003)

    #826510

    heksa

    Re: SMYCZ dla dziecka

    My posiadamy taka smycz, ale nieczesto mamy okazje jej uzywac. Chyba jedyną okazją byla zeszloroczna parada u nas w miasteczku i smycz w takich warunkach sprawila sie znakomicie. Sophie sie nie buntowala, wzbudzala za to ogolne zainteresowanie a czy przychylne czy nie to juz mnie malo interesowalo. Jak mowie, w tlumie ludzi uwiazanie dziecka na smyczy sie jak najbardziej sprawdzilo. Ale jakos innych okolicznosci , ktore by tej smyczy wymagaly sobie nie potrafie wyobrazic… na spacery smyczy nie zabieramy, po miasteczku wole ja ciagnac w wagonie, a w parku puszczam luzem. Aha, i do nauki chodzenia taka smycz nie za bardzo sie nadaje, moim zdaniem. Jej konstrukcja nijak nie zasekuruje niepewnych krokow. Nie wiem, moze majac dwojke dzieci smycz wroci do lask, ale na dzien dzisiejszy lezy raczej bezuzyteczna.

    A tutaj Sophie na smyczy z zeszlorocznej parady:

    Luiza i Sophie (22 m-ce)

    #826511

    reno

    Re: SMYCZ dla dziecka

    Ja używałam – ostatnio nie, bo nie ma takiej potrzeby.

    Absolutnie nie krępuje ruchów. Sprawdziła się kiedy Nadia zaczynała wstawac przy meblach – wtedy łapałam ją i ratowałam małą łepetynkę przed guzem – przez ok. tygodnia, potem nie było takiej potrzeby bo N. była już stabilniejsza.. Potem przy początkach chodzenia – była zima, ślisko, szelki były bardzo przydatne. Potem używałam ich żeby móc szybko reagować kiedy N. próbuje np. wybiec na ulicę.
    Nadia się nie buntowała, ruchów jej nie ograniczałam, smycz bardzo się sprawdza bo oszczędza ciągłego schylania się. Nie potwierdzam, że blokuje naukę trzymania równowagi.
    Na spaceracxh nikt mnie nie wytykał – parę osób pytało co to jest i gdzie kupić, jedna pani poprosiła, żeby dać jej potrzymać ;0)
    Ja kupiłam w hipermarkecie za 8 zł.

    Nadia (7 lutego 2004)



    #826512

    kmw

    Re: SMYCZ dla dziecka

    Moi znajomi mieli dla swojego synka dokladnie taka sama „smycz” jak Heksa dla Sophie. Z tego co pamietam, bardzo sobie chwalili, maly nie bronil sie przed chodzeniem z tym, a i mamy kregoslup mogl troszke odpoczac. Poczatkowo go asekurowali pozniej pozwalali „upadac”. My pewnie tez sprawimy sobie takie cos, zwlaszcza ze dziadek pewnie nie nadazy gonic za Kubusiem


    Karina i Kubus <10.06.2004>

    #826513

    magdzik22

    Re: SMYCZ dla dziecka

    Ja mam (oczywiscie jeszcze nieuzywana) – ale troche inna – zapina sie ja wokol raczki dziecka jak bransoletke, a trzyma drugi koniec. Kupilam po tym jak moja przyjaciolka o malo co nie zwariowala jak zgubila jej sie 2,5-letnia coreczka w hipermarkecie (tata mial na nia patrzec, ale zagapil sie na jaks polke). No i dokladnie do tegozmiaerzam ja uzywac – o ile wogole sie sprawdzi. A takie szelki ze smycza widzialam kiedys na alllegro… Cos mi sie jednak wydaje Agatko, ze twoja Ania nie da sie tak pokornie w ten ekwipunek „zaprzac”…

    Magda & Marcia 07.09.04

    #826514

    dominikak

    Re: SMYCZ dla dziecka

    Kupiłam zwykłe szeleczki do wózka, Bambino, za 8,60zł, do nich była w opakowaniu smyczka doczepiana z tyłu. Wykorzystałam raz jeden, teraz już nie potrzebuję, bo Kacperek chodzi sam w miarę bardzo pewnie i rzadko kończy się to upadkiem. Szeleczki przydałyby mi się natomiast na starszego 😛 U mnie na osiedlu jest to bardzo popularne i wygodne, bo nie musisz się non stop schylać , zeby trzymać dziecko, a trzymasz smyczkę. U nas to się nie sprawdza również z tego powodu, ze jak tylko Kacperek widzi szeleczki i wie, ze go zapnę w wózku, jest nieeeeeeeeeeeee,eeeeeeeeeee, wykręcanie, wyrywanie, wycie, itp……. Nie chcę go dodatkowo stresować 🙂

    Dominika, Kuba (4.07.2000) i Kacperek (18.07.2004)

    #826515

    kika210

    Re: SMYCZ dla dziecka

    Hehe, moja koleżanka powiedziała kiedyś że to „uwłacza godnosci dziecka”
    My mamy smycz od dawna, od czasu do czasu używam do dziś, bo Ada jest bardzo ruchliwa i w tłumie, boje się że się zagubi.
    Kupiłam zwykłe szelki do wózka canpolu, do tego w komplecie był pasek do doczepienia.

    Ada 23m!
    ps.friko.pl



    #826516

    shibaa

    Kupiłam 🙂

    Dziękuje dziewczyny za opinie.
    Okazało się ze udało mi się to urzadzenie (Canpola) kupić u nas w sklepie dzieciowym – zobaczymy czy się na coś przyda 🙂
    Narazie z powodzeniem słuzyza gryzak 😉

    Agata i Ania (7.09.2004)

    #826517

    Anonim

    Re: SMYCZ dla dziecka

    U nas nie zdało to egzaminu, bo Oleńka za żadne skarby nie chciała dać się w to zapiąć!

    Agnieszka i Oleńka (01.09.03.)

    http://www.ola.wichlacz.prv.pl



    #826518

    figa

    Re: SMYCZ dla dziecka

    – używałyśmy rok temu
    – znakomita rzecz dla takich uciekinierów jak Ptyśka. Była zachwycona, że może biegać bez trzymania za łapkę
    – a wytykali, wytykali 😉 komentarze też różne się słyszało 😀

    Jednym słowem REWELACJA!
    Polecam 🙂

    Beata i Ptysia (30.01.03)

    #826519

    laminja

    Re: Kupiłam 🙂

    My mamy „smycz” canpola i używamy bardzo często. Raz dlatego, że Szymon nie uznaje chodzenia za rękę, a dwa gdyż jest bardzo żywy i ciężko go czasem opanować. Smycz jest ważna zwłaszcza dla mojej babci, która nie zawsze jest w stanie barzo szybko wskoczyć za dzieckiem na drabinki. Również dzięki temu nie musi go wnosić po schodach – synek sam świetnie włazi – a babcia jest pewna, że dobrze go asekuruje. Zaczęliśmy jej jednak używać kiedy Szymon już dobrze chodził. Wcześniej się nie sprawdzała.

    Szymon 8/12/2003

    #826520

    anastazja

    Re: SMYCZ dla dziecka

    Jeszcze nie posiadamy smyczy ale mamy zamiar 😉
    Moge odp. wiec tylko na pyt . co na to ludzie 😉 … a mam to gdzies ;)))))))))))))))))))))))))

    pozdrawiam

    Jagoda 01.08.03.+ ? 22.10.05

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close