Sprawnośc po CC? Jak długo trzeba czekać itd?

Witam

8 lat temu miałam CC i niestety nie mogę sobie przypomnieć jak długo musiałam się oszczędzać w zakresie aktywności fizycznej.Od pierwszego dnia zostałam sama z maleństwem w domu (mąż w pracy). Opieka nie sprawiała większych problemów i tu mi nie o to chodzi ale o sprzątanie, ćwiczenia fizyczne i np. pielęgnacja ogrodu. Teraz też bedę musiała zawozić i odbierać synka ze szkoły.
Ja dostaje już świra – bo moje ciąże to pasma problemów i aktywność moja w tym okresie jest zerowa.

A tak sobie patrzę ma mój ogród i marzę żeby na wiosnę tam wszystko zrobić i na moje szafy, co by je trzeba w środku pomyć i przebrać wszystkie rzeczy……:Niepewny:

Jak to było z Wami Dziewczyny?

71 odpowiedzi na pytanie: Sprawnośc po CC? Jak długo trzeba czekać itd?

bratek Dodane ponad rok temu,

aktywność fizyczną mozna wprowadzic od razu ale oczywiście o odpowiednim natęzeniu
delikatne ćwiczenia jeszcze nikomu nie zaszkodziły
ja po 3 cc ćwiczyłam juz od 5 doby ( pod okiem fizjoterapeuty)

sprzątanie podobnie- jesli nie masz zamiaru mebli przestawiać to nie ma kłopoty
w kwiatkach mozna grzebać ale za koszenie trawy to sie nie bierz

ja po pierwszym cc byłam tak głupia, ze nie chciałam zadnej pomocy
2 tygodnie po cc nosiłam wózek z 3 piętra
nigdy więcej nie popełniłabym tego błędu

podstawa to nie dzwiganie przez około 2-3 miesiące
dziecko ok ale nic cięższego

rybus80 Dodane ponad rok temu,

to wsztstko zależy od kilku czynników. Ja w mojej rodzinie jestem pierwsza która miała cc. Teraz w szpitalu na sali byłam z dziewczyną która miała cc dzień po mnie i na drygi dzień już chodziła po sali. Ja nie dałam rady bo miałam zawroty głowy . Jeśli chodzi o aktywność fiz to też miałam ciężej bo miałam duży obwisły brzuch (po tamtej nie było widać że w ciąży była). Kiedy opuchlizna zeszłai rana się zagoiła (ok3tyg) było lepiej ale w życiu nie zabierała bym się za pożądki:Boje się:
Jesli jestes laseczka to szybciej bedziesz smigac.

Dodane ponad rok temu,

ja po pierwszej cc wszystko robiłam po 2 tyg.i rozeszła się rana. teraz mijają 3 miesiące, uważam, ale robie coraz wiecej. Też mam ogród, syna na szczęście wozi maż do szkoły, ale mieszkam daleko od centrum i muszę chodzić pieszo.

Tak naprawdę to pierwszy miesiac był cieżki, a najgorsze pierwsze 2, 5 tygodnia, kiedy miałam problem z chodzeniem i bolącą raną.

usianka Dodane ponad rok temu,

Po pierwszym cc juz nie pamietam :Fiu fiu: ale chwile trwalo zanim ruszylam na 100%, bo stala nade mną mama i ciągle mnie hamowała – czulam sie jak ubezwłasnowolniona :Boje się:
Za drugim razem wyszlismy do domu po 6 dniach, ale juz w szpitalu wrocilam do “pełnej” sprawnosci (pisze w cudzyslowiu, bo oczywiscie tak naprawde pełna ona nie byla). Mialam powera i w domu robilam tym razem wszystko (przez pierwszy tydzien mąż mnie hamował ze sprzątaniem). Rozsądek mi podpowiadal, by jednak na poczatku co jakis czas troszke polezec, ale tak naprawde wystarczal mi odpoczynek w trakcie karmienia. Zresztą – jesli przesadzisz z czymkolwiek od razu organizm da Ci znac zwiększonymi odchodami i mysle, ze to na to trzeba zwracac uwage, bo kazda z nas jest inna i inaczej reaguje.
Przed cc bardzo sie obawialam jak dam rade smigac po schodach, pamietalam z pierwszego cc, ze kichniecie, zakasłanie przez jakis czas stanowi problem – tym razem w ogole nie sprawialo mi to klopotu, a i te dziwne uczucie wokol cięcia minelo bardzo szybko :Hmmm…: Za pierwszym razem czucia wokol rany nie mialam przez kilka miesiecy.
Na ćwiczenia jakos nie bardzo mam czas 😉 Na stronie ktoregos z warszawskich szpitali (Karowej?) jest zestaw cwiczen po porodzie – po cięciu sa cwiczenia od razu na dzien “po” (oczywiscie nie brzuszki 😉 ).

Co prawda masz juz za sobą cc, ale pozwole sobie jeszcze cos napisac dla osob, ktore tego nei przechodzily i sie boją. Za pierwszym i drugim razem wstalam tak szybko jak tylko mi pozwolili i staralam sie jak najwiecej ruszac (oczywiscie na poczatku ostroznie i bez przesady, ale kazdego dnia coraz wiecej). Trzeba jak najszybciej ruszyc z miejsca i nie odmawiac zastrzyków przeciwbólowych dopóki sie czuje, ze sa potrzebne. Mnie nie byly potrzebne po 4 dniach, wczesniej dostawalam ich kazdego dnia mniej, ale nei ze wzgledu na taki zwyczaj na oddziale, a moje odczucia. Te zastrzyki pomagaja sie rozruszac i później łatwiej sie funkcjonuje, bo nie siedzi w głowie, ze kazdy ruch=ból. Czlowiek szybko przestaje analizowac ze cos pobolewa i nie cacka sie ze sobą jak z jajkiem.

k-j Dodane ponad rok temu,

ja równiez jako pierwsza miałam cc w rodzinie,ale nie jest tak zle,z kazda dobą w szpitalu jest coraz lepiej,na drugi dzień sama juz zajmowałam sie dzieckiem,nie było lekko,bolało przy wstawaniu z łózka ale wszystko da sie znieść,tymbardziej ze obok ciebie leży cel tej meczarni:Wow!:

mi było ciezko łacznie od porodu około tydzień do momentu zdjęcia szwów,co prawda mąż wracał wczesniej z pracy przez pierwszy tydzień ale przy dziecku robiłam wszystko sama,mąż usługiwał mi:Cwaniak:fakt nie ogarniałam ogrodu,za sprzatanie wziełam sie po dwóch tygodniach powolutku,broń boże nie nosiłam ciężarów,blizna sie nie rozeszła,wszystko ładnie sie zagoiło,po zdjeciu szwów ulga niesamowita,i tylko do tego momentu mnie rana bolała.bedzie dobrze :Kciuki:

karola Dodane ponad rok temu,

Ze swojego doświadczenia (dwie cc) napiszę, że zwykle po drugiej cc szybciej się do siebie dochodzi. Podstawa to nie dźwigać (zresztą ból rany raczej na to nie pozwala ;)). Po pierwszym cc byłam sama w domu, ale mieszkałam na parterze, więc było mi łatwiej. Teraz był ze mną mąż przez miesiąc, więc mogłam więcej odpocząć. Bałam się tylko powrotu ze szpitala i wchodzenia po schodach na 4 piętro. Wyszłam po 3 dniach i powoli, ale bez zadyszki wlazłam po schodach :). Pierwsze spacerki zaliczyliśmy po 7 dniach, tyle, że małż znosił wózek i synka. A po miesiącu śmigałam wszędzie sama (wózek powędrował do piwnicy), odbierałam córkę ze szkoły itd.

Wsłuchaj się w siebie. Jak poczujesz zmęczenie to odpocznij, grunt, to żeby nie przesadzić.

I tak jak pisze Usianka. Nie odmawiaj p/bólowych. Po pierwszej cc przestali mi dawać cokolwiek już drugiego dnia i dłuuuugo dochodziłam do siebie. Teraz brałam p/bólowe dłużej (oczywiście bez przesady, ale tak żeby czuć się komfortowo) i jeszcze w szpitalu śmigałam po korytarzach. Doszłam do siebie o wiele szybciej i mniej traumatycznie 🙂

Będzie ok 🙂

mam Dodane ponad rok temu,

Mialam super pielegniarke ktora odrazu mi pow ze jak bede jej sluchac to szybko wyjde:D. Czyli zaczac od przewracania na boki, potem probowac wstac, i isc pod prysznic co wydalo mi sie niemozlwie:Fiu fiu: Nie zalowalam lekow przeciwbolowych, chodzilam zgieta w pół ale chodzilam;).

Dumna bylam z siebie w 4 dniu dalam rade sama wejsc i sie umyc, babka obok po sn byla w szoku:D, ze tak szybko.. Zalozylam sobie ze bedzie bolalo ale chce szybko wrocic do zycia.. Byla pomoc meza, mama i tesciowa gotowaly a my mielismy tylko zajac sie dziecmi:). W 2 tygodniu juz jechalam kupic sobie nowe ubrania, pochodzilam po sklepach.. Byly momenty ze czulam sie slabo wtedy odrazu mowilam ze musze chwile polezec, czy posiedziec.

Powoli, ale systematycznie staraj sie wrocic do normalnych codziennych obowiazkow. Nie musisz odrazu calego ogrodu przekopac;), ale zdnia na dzien jak tylko poczujesz sie lepiej, warto to wykorzystac..

Moja kolezanka ktora urodzila tez przez cc tydzien pozniej coreczke dluzej dochodzila do siebie, oprocz nastawienia liczy sie tez organizm ile moze wytrzymac, i nie mona ignorowac sygnalow, jak nie masz sily to trzeba przystopowac.

bratek Dodane ponad rok temu,

Doble mama- w 4 dniu dałas rade sie umyć?
nie pomyliłaś się?

przepraszam ale dla mnie to dziwne, ze dopiero w 4 dniu dlatego dopytuję
ja miałam cc ( ostatnie) o 13 a o 6 rano następnego dnia ( czyli po 17 godzinach) stałam pod prysznicem
zresztą po każdym cc wstawałam bardzo szybko
dla mnie priorytetem było wykąpanie się – ale ja z tych nawiedzonych na punkcie mycia po porodach

mam Dodane ponad rok temu,

Tak w 4 dniu sama, wczesniej byla niezbedna pomoc. Ja tez nie wyobrazalm sobie jak babka obok mnie mogla np wlosow nie umyc.. Ja wiem to dziwnie i inne rzeczy sa wazniejsze po porodzie, ale ja kazalam M mnie trzymac zebym mogla na tyle na ile umiem, umyc:D. Odrazu lepiej sie czulam.

usianka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mama3xM:Doble mama- w 4 dniu dałas rade sie umyć?
nie pomyliłaś się?

przepraszam ale dla mnie to dziwne, ze dopiero w 4 dniu dlatego dopytuję
ja miałam cc ( ostatnie) o 13 a o 6 rano następnego dnia ( czyli po 17 godzinach) stałam pod prysznicem
zresztą po każdym cc wstawałam bardzo szybko
dla mnie priorytetem było wykąpanie się – ale ja z tych nawiedzonych na punkcie mycia po porodach

ja tez juz zaczynalam odpisywac 😉
fakt, ze pierwszy prysznic byl z asekruracją, ale to głównie dlatego, ze moj m. sie martwil, ze zasłabne, wiec stał w łazience i ciągle pytał, czy sie dobrze czuje 😉 Emilka urodzona ok. 21, Miłosz o 14 i za kazdym razem nastepnego dnia sama sie pluskałam pod prysznicem.

mam Dodane ponad rok temu,

Wszystko pięknie tylko mnie dawali więcej czasu na dojście do siebie. W końcu było 2 dzieci:D, macica bardziej rozciągnięta, nie odczuwałam aż tak tego, bo leki działały.

goracakawa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mama3xM:sprzątanie podobnie- jesli nie masz zamiaru mebli przestawiać to nie ma kłopoty
w kwiatkach mozna grzebać ale za koszenie trawy to sie nie bierz

Mi się marzy właśnie koszenie trawy, areacja, obcinanie gałęzi itp….uwielbiam ….co do sprzątania mam od początku ciąży Panią, bo mam absolutny zakaz tego rodzaju prac. A ja lubię po swojemu i już mnie nosi ale wiem rzecz jasna że nie mogę i nie robię tego…..

Co do noszenia wózka to współczuję.

goracakawa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez RYBUŚ80:Jesli jestes laseczka to szybciej bedziesz smigac.

Laseczka to ja może byłam a teraz mam już 25 kg na plusie i dojdę jak nic do 30 kg – jak w pierwszej ciąży. Jak tu dbać o figurę laseczki jak całe życie miałam dobry apetyt tylko z tą różnicą że teraz jem i leżę….:Boje się:
Po pierwszej ciąży szybko doszłam do mojej wagi (no może z 5 kg ciągle mnie prześladowało) i teraz też dam radę.:Kciuki:
Ale to chyba nie zależy tak do końca od wagi.

goracakawa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Usianka:Co prawda masz juz za sobą cc, ale pozwole sobie jeszcze cos napisac dla osob, ktore tego nei przechodzily i sie boją. Za pierwszym i drugim razem wstalam tak szybko jak tylko mi pozwolili i staralam sie jak najwiecej ruszac (oczywiscie na poczatku ostroznie i bez przesady, ale kazdego dnia coraz wiecej). Trzeba jak najszybciej ruszyc z miejsca i nie odmawiac zastrzyków przeciwbólowych dopóki sie czuje, ze sa potrzebne. Mnie nie byly potrzebne po 4 dniach, wczesniej dostawalam ich kazdego dnia mniej, ale nei ze wzgledu na taki zwyczaj na oddziale, a moje odczucia. Te zastrzyki pomagaja sie rozruszac i później łatwiej sie funkcjonuje, bo nie siedzi w głowie, ze kazdy ruch=ból. Czlowiek szybko przestaje analizowac ze cos pobolewa i nie cacka sie ze sobą jak z jajkiem.

Zgadzam sie z Tobą. To akurat pamiętam – ja z tych twardych bab. Rodziłam o 20 a o 7 rano już wstałam (z pomocą pielęgniarki). Brałam od razu środku przeciwbólowe i chodziłam. Nie chciałam i nie chcę żadnej pomocy bo i szybciej dochodzisz do siebie i mi też przeszkadzają inni.
Nie pamiętem tylko, keidy już tak naprawdę wszystko robiłam.

bratek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Doble mamá:Wszystko pięknie tylko mnie dawali więcej czasu na dojście do siebie. W końcu było 2 dzieci:D, macica bardziej rozciągnięta, nie odczuwałam aż tak tego, bo leki działały.

ok, teraz rozumiem
ja absolutnie nie śmieje sie z tego, ze tak długo dochodzilas do siebie
nic z tych rzeczy

achatinka Dodane ponad rok temu,

Ja po pierwszym CC byłam na tyle głupia,że nie oszczędzałam się nic.Ale to z niedoświadczenia.A;e i tak szybko do siebie doszłam.Mogłam robić wszystko.Po drugim CC mieszkałam teściowej,gdzie jeszcze nie było kanalizacji,dwójka dzieci obie córki w pieluchach tetrowych,ja jeszcze ręcznie prałam.Pralka była frania ale kasy nie było,żeby teściowej za prąd dać.I musiałam ręcznie pieluchy z dwójki dzieci prać,nasze ciuchy i o tego wodę wynosić na drugi koniec podwórka.Ciężko było,ale na miarę sił mogłam wszystko robić.Mąż niestety musiał zasuwać…..Długo tak nie wytrzymałam wróciłam do domu rodzinnego z mężem i dziećmi,i dopiero po tym urządziliśmy sie jakoś i żyjemy. Po trzecim CC było jeszcze lepiej. Wyszłam na czwartą dobę,cięcie miałam od pępka w dół i szwy tak nie ciągnęły.napiątą dobę po CC zasuwałam rowerem już.Po każdym CC jak wstałam na drugą dobę,tak już łaziłam normalnie. Nie było nic poza tym,że na początku troszkę szwy ciągnęły.

maszula Dodane ponad rok temu,

Witam,ja też po 3-ch cc. W szpitalu gdzie mi robili 2-gą i 3-cią cesarkę każą wstawać po około 6-8 godz.po cc (podobno tak jest lepiej-szybciej się dochodzi do siebie),więc chcesz czy nie przychodzi pielęgniarka i Cie pionizuję-czyli pomaga wstać..wyciąga też cewnik-czyli zasuwasz już sama na siusiu..nawet jak nie bardzo możesz…dziecko też zostawiają nawet na 1-szą noc razem z Tobą.Jak poprosisz żeby wzięły na 1-szą noc to robią to bardzo niechętnie i krzywią się..

achatinka Dodane ponad rok temu,

Nooo co do dziecka to ja sama wołałam jak tylko się obudziłam,żeby mi ją przynieśli.Pielęgniarki też niezbyt chętne do pomocy ale ja chciałam dziecko przy sobie.Bo jakby na noworodkach była im nie chciałoby się mnie wołać ani wozić małą i w efekcie dałyby butlę,żeby tyłka sprzed telewizora nie ruszać.Jak byłam mega zmęczona i ni wyrabiałam po prostu poszłam i zabrały małą na 2 godzinki a ja sie przespałam.

magdamal Dodane ponad rok temu,

miałam dwie cesarki (niecałe rok po roku) i za każdym razem pielęgniarki bardzo szybko pionizowały i pierwsze co to trzeba było iść pod prysznic. Za pierwszym razem (po 8 godzinach od cięcia) pielęgniarka stała nade mną jak kat i czekała aż zupełnie sama się spionizuję. Ponieważ nie znałam tego bólu wcześniej to wydawało mi się, że nigdy sama nie wstanę ale musiałam więc się udało. Potem prysznic (pielęgniarka za kabiną na wszelki wypadek) a po pierwszym prysznicu już całkowita samodzielność.
Przy drugiej cc nastawiłam się na ten ból, wiedziałam czego się spodziewać. O 8.30 urodziłam synka a wieczorkiem rozruch. Tym razem wstałam bez większych problemów, nie bałam się tak bardzo tego bólu, wiedziałam, że poboli i przestanie i jak będę się ruszać to nic złego się nie stanie i szybciej dojdę do siebie. Urodziłam w piątek a w poniedziałek byłam już w domu gdzie czekali na mnie synowie: wtedy 11-miesięczniak, który rzucił mi się na ręce i 5-latek, który nie chodził więc też trzeba było go trochę “podźwigać”. W nadmiarze obowiązków zapominało się o bólu a po dwóch tygodniach sama się dziwiłam, że jestem w formie jakbym nie miała żadnej operacji.
Kończąc – wiele zależy od nastawienia 🙂

goracakawa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez MagdaMal:miałam dwie cesarki (niecałe rok po roku) i za każdym razem pielęgniarki bardzo szybko pionizowały i pierwsze co to trzeba było iść pod prysznic. Za pierwszym razem (po 8 godzinach od cięcia) pielęgniarka stała nade mną jak kat i czekała aż zupełnie sama się spionizuję. Ponieważ nie znałam tego bólu wcześniej to wydawało mi się, że nigdy sama nie wstanę ale musiałam więc się udało. Potem prysznic (pielęgniarka za kabiną na wszelki wypadek) a po pierwszym prysznicu już całkowita samodzielność.
Przy drugiej cc nastawiłam się na ten ból, wiedziałam czego się spodziewać. O 8.30 urodziłam synka a wieczorkiem rozruch. Tym razem wstałam bez większych problemów, nie bałam się tak bardzo tego bólu, wiedziałam, że poboli i przestanie i jak będę się ruszać to nic złego się nie stanie i szybciej dojdę do siebie. Urodziłam w piątek a w poniedziałek byłam już w domu gdzie czekali na mnie synowie: wtedy 11-miesięczniak, który rzucił mi się na ręce i 5-latek, który nie chodził więc też trzeba było go trochę “podźwigać”. W nadmiarze obowiązków zapominało się o bólu a po dwóch tygodniach sama się dziwiłam, że jestem w formie jakbym nie miała żadnej operacji.
Kończąc – wiele zależy od nastawienia 🙂

Ja też szybko wstałam w szpitalu i pamiętam że była położna – starsza, elegancka Pani i ja mówię że zaraz wymiotuję a ta że nie wolno bo założyła czysty fartuch…i się tak przejęłam tym fartuchem i nie wymiotowałam:Śmiech:

Ja zajmę się sama dzieckiem i małym i dużym ale mi chodzi o taki spory wysiłek fizyczny…ogród i takie tam…

dorotka85 Dodane ponad rok temu,

moja siostra już następnego dnia chodziła 🙂 ale cesarkę miała o 16,więc już leżała do następnego dnia 😉

agalu Dodane ponad rok temu,

Mnie spionizowano po cc jakieś półtorej doby po operacji iiiii co prawda dałam radę pójść pod prysznic, ale jedyne o czym wtedy myślałam to to, żeby dano mi spokój, niczego ode mnie nie wymagano i pozwolono mi SPAĆ. Długo dochodziłam do siebie, być może dlatego, że nie dostawałyśmy żadnych środków przeciwbólowych (poza kilkoma godzinami bezpośrednio po zabiegu) – szpitalowi skończyła się akurat kasa na tzw. “aptekę” 😉 – przełom półroczy.
No nie za dobrze ten okres wspominam. Ale za to samo cc – super!

medeja Dodane ponad rok temu,

te zawroty glowy to od znieczulenia. sa okropne, ze chodzic sie nie da.
podobno b. zadko sie zdarzają-raz na iles dziesiat-czy set przypadkow.nie da sie ich wyleczyc, jedynie likwidowac objawy. same przychodza i po jakims czasie same mijaja.

Zamieszczone przez RYBUŚ80:to wsztstko zależy od kilku czynników. Ja w mojej rodzinie jestem pierwsza która miała cc. Teraz w szpitalu na sali byłam z dziewczyną która miała cc dzień po mnie i na drygi dzień już chodziła po sali. Ja nie dałam rady bo miałam zawroty głowy . Jeśli chodzi o aktywność fiz to też miałam ciężej bo miałam duży obwisły brzuch (po tamtej nie było widać że w ciąży była). Kiedy opuchlizna zeszłai rana się zagoiła (ok3tyg) było lepiej ale w życiu nie zabierała bym się za pożądki:Boje się:
Jesli jestes laseczka to szybciej bedziesz smigac.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mama3xM:Doble mama- w 4 dniu dałas rade sie umyć?
nie pomyliłaś się?

przepraszam ale dla mnie to dziwne, ze dopiero w 4 dniu dlatego dopytuję
ja miałam cc ( ostatnie) o 13 a o 6 rano następnego dnia ( czyli po 17 godzinach) stałam pod prysznicem
zresztą po każdym cc wstawałam bardzo szybko
dla mnie priorytetem było wykąpanie się – ale ja z tych nawiedzonych na punkcie mycia po porodach
Też mnie to zdziwiło :). Ja miałam cięcie wieczorem (ok. 21:30) rano wstałam poszłam SAMA pod prysznic, nie powiem troszkę mi dzwoniło w uszach… Potem dostałam dziecko i nikt mi nie pomagał…

mam Dodane ponad rok temu,

Pisałam juz wczesniej czemu tak było :).

Bez złośliwości jak kiedys bedziesz w ciazy bliźniaczej jestem ciekawa jak szybko staniesz na nogi;).

agalu Dodane ponad rok temu,

Doble mama – ja tam po jednym ledwo się postawiłam do pionu :Fiu fiu:
Tak więc i tak byłaś dzielna.
Jedne babeczki dochodzą do siebie szybciej, inne – wolniej, zależy od przebiegu ciąży, samej operacji, organizmu, leków, odporności na ból, zmęczenie… i tak dalej 🙂 Nie ma się czemu dziwić 🙂

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Doble mamá:Pisałam juz wczesniej czemu tak było :).

Bez złośliwości jak kiedys bedziesz w ciazy bliźniaczej jestem ciekawa jak szybko staniesz na nogi;).
Tak tak, doczytałam. Po prostu mnie to zdziwiło – też bez złośliwości :).
Ale kolejnej ciąży to mi już nie życz, mam komplet:D.

mam Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez agalu:Doble mama – ja tam po jednym ledwo się postawiłam do pionu :Fiu fiu:
Tak więc i tak byłaś dzielna.
Jedne babeczki dochodzą do siebie szybciej, inne – wolniej, zależy od przebiegu ciąży, samej operacji, organizmu, leków, odporności na ból, zmęczenie… i tak dalej 🙂 Nie ma się czemu dziwić 🙂

Zamieszczone przez Avocado:Tak tak, doczytałam. Po prostu mnie to zdziwiło – też bez złośliwości :).
Ale kolejnej ciąży to mi już nie życz, mam komplet:D.

Hehe nie ma sprawy:D, a pisałam, o bliźniakach bo wiem, że to jest czysta abstrakcja;).

Agalu dziekuje za miłe słowa:*. Nie, nie zależało mi na pochwałach, ale jak słusznie napisałaś, różne są organizmy i inne czynniki. Dobrze znać swoje granice, i w nich sie poruszac:).

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Doble mamá:Hehe nie ma sprawy:D
Mam nadzieję, że tym dziwieniem się nie uraziłam Cię? Bo nie takie były moje intencje.

mam Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Avocado:Mam nadzieję, że tym dziwieniem się nie uraziłam Cię? Bo nie takie były moje intencje.

Oczywiście,że nie:).

wasyl Dodane ponad rok temu,

Dla mnie pierwsze wstanie to był koszmar!
Zarówno po tym zewnątrz oponowym, czy po narkozie.

elszka Dodane ponad rok temu,

Dla mnie najgorsze było przejscie i podmycie sie, a pozniej dalej uciazliwy ból brzucha (na 3 dzien o ile dobrze pamietam juz nie podawali mi lekow przeciwbolowych, a dalej mnie bolalo). Mialam cc po akcji porodwej, nie wiem czy przez to mialam wiekszy problem z zebraniem sie. Inne dziewczyny, które były ze mna na sali a miały wykonywane cc nie miały aż takich dolegliwosci. Choc moze po prostu każdy organizm reaguje inaczej. W piaty dzien bylo juz lepiej 😉 Najwazniejsze zeby pozniej nie dzwigac ciezkich rzeczy, jak wozka, a mi się to zdarzało z powodu braku podjazdu na parter.

k-j Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Elszka:Dla mnie najgorsze było przejscie i podmycie sie, a pozniej dalej uciazliwy ból brzucha (na 3 dzien o ile dobrze pamietam juz nie podawali mi lekow przeciwbolowych, a dalej mnie bolalo). Mialam cc po akcji porodwej, nie wiem czy przez to mialam wiekszy problem z zebraniem sie. Inne dziewczyny, które były ze mna na sali a miały wykonywane cc nie miały aż takich dolegliwosci. Choc moze po prostu każdy organizm reaguje inaczej. W piaty dzien bylo juz lepiej 😉 Najwazniejsze zeby pozniej nie dzwigac ciezkich rzeczy, jak wozka, a mi się to zdarzało z powodu braku podjazdu na parter.

ja tez po cc po akcji porodowej dosc zaawansowanej,skurcze parte juz były,takze dla mnie kazdy dzien był o niebo lepszy od poprzedniego,nam dawali jedynie po 3dniach zwykły paracetamol chyba,ja nie brałam,ból do wytrzymania.

marboro Dodane ponad rok temu,

Przyszłam Was poczytać… I utwierdziłam się w przekonaniu, że wolę rodzić sn… Chyba, że dziewczynki nie będą chciały współpracować…

Dodane ponad rok temu,

W dniu wyjścia ze szpitala, po trzech dobach od cesarki, zaczęłam czuć się bardzo dobrze. Od razu wszystko robiłam, sama opiekowałam się Dzidzią. Jedynie co pamiętem to kaszel i śmiech był bolesny, a z ćwiczeniami to długo czekałam, jednak to jest cięcie i jakoś tak bałam się. Owszem w szpitalu bolało i chodziłam zgięta jak babcia, ale wystarczyło tylko spojrzeć na maleństwo i ból był mniejszy.
Kurcze zapomina się, rzeczywiście mycie – prysznic, załatwianie się – no i pierwsze wstanie było koszmarem, ale i tak jestem zadowolona z mojej cc.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez marboro:Przyszłam Was poczytać… I utwierdziłam się w przekonaniu, że wolę rodzić sn… Chyba, że dziewczynki nie będą chciały współpracować…

Dobrze rozumiem, spodziewasz się bliźniąt i chcesz rodzić sn – podziwiam. Chociaż chyba jakaś dziewczyna z forum niedawno rodziła bliźnięta sn, tylko nie pamiętam, z którego miesiąca.

achatinka Dodane ponad rok temu,

Moja znajoma rodziła bliźniaczki SN 🙂

annn--89 Dodane ponad rok temu,

ja po CC wstałam z łóżka po ok6 godzinach robiąc pierwsze kroki po soli następnego dnia było o wiele lepiej … A oszczędzałam sie w sensie ze żadnego wysiłku to tak napewno ze 3 miesiące Nie bolało mnie ale miał mnie kto wyręczać…

annn--89 Dodane ponad rok temu,

ja swoją cesarke wspominam naprawde dobrze i zrobiłabym to jeszcze raz napewno

marboro Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez tasia12:Dobrze rozumiem, spodziewasz się bliźniąt i chcesz rodzić sn – podziwiam. Chociaż chyba jakaś dziewczyna z forum niedawno rodziła bliźnięta sn, tylko nie pamiętam, z którego miesiąca.

Tak, dobrze rozumiesz 🙂
Ale chyba skończy się na cc… przez brak doświadczenia i niedouczenie lekarzy, którzy wola zrobić cc i mieć spokoj…

Znasz odpowiedź na pytanie: Sprawnośc po CC? Jak długo trzeba czekać itd??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Stomatologia - wkłady inlay, onlay...
Chiałam zapytać osoby, które zdecydowały się na ten rodzaj wypełnienia ubytku o wrażenia z użytkowania, przede wszystkim o żywotność i czy nie były potrzebne kolejne interwencje dentystyczne...
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
młode mamy z Poznania
Zakładam ten temat, ponieważ za kilka dni urodzę moje pierwsze maleństwo, a nie znam tu ( w Poznaniu) nikogo z małymi dziećmi. Jestem trochę zagubiona w tym wszystkim i przerażona.
Czytaj dalej