Studentki-przyszłe mamy

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #48721

    arcana

    WItam i pozdrawiam wszystkie studentki, któe jeszce w tym roku będą mamusiami.Kieruję jednocześnie do Was pytanie: Czy po urodzeniu będziecie dalej chodziły do szkoły, czy może weźmiecie urlop dziekański?Ja rodzę w grudniu i zastanawiam sie czy rozpoczynać nowy semstr czy zrobic sobie rok wolnego.Z jednej strony chciałabym skończyć licencjata a z drugiej wiem że dzidzia będzie mnie potrzebowała przez cały czas…..

    #628858

    goosie

    Re: Studentki-przyszłe mamy

    Ja praktycznie nie mam wyjścia (rodzę w lutym) – otrzymałam stypendium na roczne podyplomowe. Jeśli nie skończę ich w czerwcu, będę musiała oddać kasę (dużo kasy). Modlę się więc, by nie były to bliźniaki, bo z pojedynczą ciążą spróbuję dać sobie radę…
    Gosia



    #628859

    sat-anka

    Re: Studentki-przyszłe mamy

    Witam:)
    Studiuje dziennie na 3 roku. Po wakacjach już 4:)
    Nie robiłam sobie wogole przerwy, przez całą ciąże śmigałam do szkoly codziennie (miałam 3 tyg przerwy-angina).Nie zamierzam również przerywać nauki na 4 roku.
    Oczywiście wszystko zależy od Twojego stanu zdrowia, sił witalnych i pomocy ze strony najbliższych. Ja mogę liczyć na całodobową pomoc mamy, w mniejszym stopniu męża (praca). Jeśli studiujesz dziennie mozesz w takim wypadku wystąpić o tzn IOS-indywidualną organizacje studiów, co jest bardzo wygodne, bo chodzisz tylko na zaliczenia i w miarę potrzeb na zajęcia na które chcesz i możesz (o ile dzidzia pozwala). Takie mam plany, oczywiście życie je zweryfikuje:)
    Najważniejsze teraz są dzieciątka, chociaż przy dobrej organizacji można „góry przenosić”.

    pozdrawiam i życze pomocy ze strony najbliższych oraz wielu, wielu sił 🙂

    sat_anka – Kacperek/Weronisia 1.08.04

    #628860

    idalka77

    Re: Studentki-przyszłe mamy

    Witam
    Ja napiszę z doświadczenia. Co prawda było to kilka lat temu, ale zawsze
    Urodziłam córkę w grudniu na drugim roku. Mimo założenia, że będę chodzić do końca na uczelnię, okazało się, że jednak zdrowie mi nie pozwoliło. Gdy wróciłam po porodzie to była już sesja i co się okazało? Ano tyle, że prawie wszyscy wykładowcy podeszli do tego ze zrozumieniem. Braki uzupełniałam dodatkowymi referatami, wykonywaniem jakiś pomocy naukowych. Jednak przemiła pani z przedmiotu tak mało ważnego, że nawet sobie nim głowy nie zaprzątałam, oznajmiła mi że to nie jej wina że w ciążę zaszłam i ona mi zaliczenia nie da, mogę sobie wziąść dziekankę. Z drugiego przedmiotu facet na dzień przed egzaminem powiedział, że przecież do jutra się zdążę przygotować. No w ten sposób zostałam zmuszona do wzięcia dziekanki, ale nie zupełnej, napisałam podanie o IOS (Indywidualna Organizacja Studiów) i podanie o dziekański z pozwoleniem na zaliczanie wybranych zajęć. Dzięki temu, mimo że miałam urlop udało mi się zaliczyć częśc przedmiotów i w następnym roku nie musiałam chodzić na wszystkie zajęcia, dzięki temu miałam dużo czasu dla córki i nie musiałam nadwyrężać prośbami o pomoc rodziny.
    Wiem jednak, że koleżanki rodziły i nie trafiały na takich idiotów i radziły sobie jakoś ze studiami i kończyły w terminie
    Pozdrawiam

    Aga & baby

    #628861

    dna

    Re: Studentki-przyszłe mamy

    to zalezy na kogo trafisz.. niektorzy sa w porzadku, a nie ktorzy…
    jedna babka ostatnio jak juz wpisywala mi ocene do indeksu, zapytala:
    -a pani dziecko ladnie sypia w nocy?
    ja odpowiedzialam, ze tak… i glupia bylam. Ona jak na mnie wyskoczyla:
    -I nie mogla sie pani lepiej przygotowac, i wczesniej tego zaliczyc!!!???? ja tez mam male dziecko, ktore nie sypia po nocach, budzi sie po godzinie spania, placze i musze sobie ze wszystkim radzic, a do tego mam dom, prace….itd
    Myslalam, ze mnie zje, dlatego, ze jej dziecko nie sypia tak ladnie jak moje.. Oj, zebyscie widzialy te iskry w jej oczach.
    Ale zaliczenie dala 🙂

    mam IOS i tez nie jest tak latwo. Jak masz kolezanki, ktore dadza Ci wyklady i cwiczenia to jest ok.. gorzej jak trzeba samemu przerabiac cala ksiazke, a pozniej okazuje sie ze na zaliczeniach sa pytania np z wykladow..
    Aha, i przy IOS naprawde ciezko zmobilizowac sie do nauki!

    pozdrawiam

    Dana&Gabi 23.09.03

    #628862

    daga-j23

    Re: Studentki-przyszłe mamy

    Ja właśnie urodziłam, 13 czerwca, więc cały miniony rok akademicki byłam w ciąży. Dojeżdżałam na zajęcia 40km. Dopiero pod koniec, w marcu stwierdziłam, że muszę inaczej zorganizować letnią sesję, bo na dzień przed porodem nie zamierzam jechać na egzamin, zresztą nikt terminu porodu dobrze nie zna. Jednak na moich studiach nie mogłam wziąć indywidualnego toku studiów, bo prfesor powiedział, jak to zorganizować?, chyba myślał, że chcę zajęcia tylko dla mnie w pasujących mi terminach! Ale zgodził się, że mogę nie chodzić na zajecia, tylko zaliczać je niejako eksternistycznie, za zgodą wykładowców. Zebrałam podpisy tychże i tak skończyłam semestr (już w maju). No, dwa egzaminy zostawilam sobie na wrzesień. Także wolnych wakacji nie mam. Jednak martwię się nie tymi dwoma egzaminami ale dalszym studiowaniem, gdy na uczelnię mam 40 km, to nawet na jeden wykład pojechać to pół dnia poza domem. Dziecko będzie miało 4 miesiące, to piersią chcę jeszce karmić. Jak to pogodzić? Czy będę umiała tyle pokarmu ściągnąć by małej wystarczyło na czas mojej nieobecności, czy będzie jadła z butelki od kogoś? Czy ten „ktoś” się znajdzie? (może mąż, może teściowa, ale nie wiem czy za kilka miesięcy też będą tacy dyspozycyjni)
    Także problemy będą, ale mam nadzieję na dobre ich rozwiązanie. I tego też Wam życzę!

    Dagmara i Emilka (ur. 13.06.04r)



    #628863

    miyu

    Re: Studentki-przyszłe mamy

    co prawda na ten rok to już się nie wyrobię bo termin mam na styczeń/luty ale i tak odpowiem 😉
    na dzień dzisiejszy raczej nie planuję brać dziekanki – tym bardziej że to mój ostatni rok a w zasadzie będzie ostatni semestr. Mam tez w grupie 3 koleżanki które urodziły w czasie studiów i dały sobie świetnie radę bez urlopów.
    Po prostu będę starała sie wziąć na siebie jak najwięcej już teraz żeby od stycznia mieć trochę więcej luzu. Już w tym roku udalo mi się skończyć dodatkowy wykład więc o jeden kłopot z głowy. Postaram sie też zaliczać w miarę możliwości wszelkie prace jak najszybciej żeby potem móc już tylko bywać na zajęciach 😉
    A życie i tak pokaże czy moje założenia były słuszne 😉
    Pozdrawiam 🙂

    Miyu i ….

    #628864

    kobin

    Re: Studentki-przyszłe mamy

    Niestety to wszystko zalezy od rodzaju Twoich studiow i etapu, na ktorym jestes. Ja mialam termin na koniec stycznia z Konradkiem. A to akurat byla sesja. Byl to moj przedostatni semestr i po zaliczeniu egzamow zostalby mi tylko jeden semestr czyli jakies zajecia na zaliczenie bez egzaminu i praca inzynierska. Wiec pobiegalam po wykladowcach z wielkim juz brzusiem, zgodzili sie, zebym do egzaminow przystapila wczesniej, w pojedynke i wszystko poszlo jak po masle. Ale moje studia byly przyjemne, profesorowie to glownie faceci, wiec nie mieli problemow z moja ciaza. Mieszkalam sobie sama w akademiku az do porodu. Moj maz pracowal wtedy juz w Niemczech, wiec nie mogl mi towarzyszyc. Zdalam egzaminy, po 2 dniach (z tym ze mialam jakies 10 dni przeterminowania, byl juz luty) urodzilam. Na kolejny semestr dogadalam sie z profesorami, ze zalicze zdalnie, bo juz musialam jechac z mezem do Niemiec. Zgodzili sie, bo nie maja problemow z komputerami . Pozniej napisalam prace i obronilam jakies 3 miesiace pozniej niz wiekszosc z mojego roku. Bylam jedyna babka w ciazy na moim roku, ale nie mialam z tego tytulu problemow.
    Mam nadzieje, ze i Tobie wszystko sie tak ladnie ulozy.

    kobin,Konciu i

    #628865

    Anonim

    Re: Studentki-przyszłe mamy

    Ja studiowałam zaocznie.
    W zeszłym tygodniu obroniłam licencjata. Muszę przyznać, że kosztowało mnie to bardzo dużo wysiłku, ale jeszcze więcej nerwów. Nie wszyscy chcą zrozumieć i pojść na rękę ciężarnej – jeden dr nie chciał mi zaliczyć ostatniego egzaminu (różnicy programowej) i niewiele brakowało żebym przez niego broniła się we wrześniu (w 9 misiącu).
    Jednak wszystko się udało i licencjata obroniłam. Teraz jednak robię sobie rok przerwy. Na studia uzupełniające i tak chcę iść do innej szkoły, więc nie muszę pisać żadnych podań. Moja decyzja o rocznej przerwie nie jest jednak związana z wątpliwościami czy sobie poradzę, ale z tym, że chcę wziąć 2 miesiące urlopu wychowawczego i przez to zabraknie kasy na moją szkołę. A przy okazji po raz pierwszy od wielu lat będziemy z mężem spędzać weekendy razem 🙂

    Pozdrawiam
    K+

    córcia 3.10

    #628866

    krabe

    Re: Studentki-przyszłe mamy

    Hej, wiem o czym myslisz, mówiąc , że w końcu będziesz miała wolne weekendy. Ja właśnie kończe 5-letnie studia magisterskie, we wtorek mam obronę. Przez 5 lat zajęte weekendy doprowadzały mnie do histerii, ani nigdzie wyjśc ani pojechać ani nawet nie mozna pobyczyć się w łóżku. koszmar!!! w kocuu będę mogła odpocząć. wcześniej myślałam o jakis studiach podyplomowych a teraz…… nigdy w życiu(przynajmniej przez jakiś czas:-) pozdrawiam wszystkie przyszłe mamuśki, które godzą nie tylko szkołę ale i pracę.



    #628867

    ahimsa

    Re: Studentki-przyszłe mamy

    A ja sie bronie we wrzesniu..w9mies.!!!! buuu

    #628868

    doticzek

    Re: Studentki-przyszłe mamy

    ja rodze w pazdzierniku, zostal mi jeden semestr do skonczenia studiow i mam zamiar je skonczy w terminie, nie bede brala dziekanki, bo potem bede musiala robic dwa semestry (zmiana toku nauki), wiec mam nadzieje ze uda mi sie podzielic czas miedzy synka, meza i studia, studia robie zaocznie wiec moze jakos to bedzie, tym bardziej ze na marzec chyba musze byc gotowa na obrone mgr-a 🙂
    pozdrawiam
    Doti + Dawidek



    #628869

    otagaa

    Re: Studentki-przyszłe mamy

    Witaj!!Ja tez od pazdziernika zaczynam rok w ktorym bede pisala licencjat.Termin mam na pazdziernik wiec mysle ze jakos dam rade a nawet musze:)szkoda roku zeby brac dziekanke jakos trzeba dawac rade:)Studiuje zaocznie we WRoclawiu wiec jakos co 2 tygodniu sie przemecze.Dasz rade!Pozdrawiam!

    #628870

    Anonim

    Re: Studentki-przyszłe mamy

    Jeżeli chodzi o wolne weekendy, to u nas też nie było ich przez 5 lat. Mój mąż właśnie w tym tygodniu obronił mgr. Po całym tygodniu pracy, w weekendy spotykaliśmy się również tylko wieczorami w kuchni (no chyba, że pozwoliliśmy sobie na wagary 🙂

    Pozdrawiam
    K+

    córcia 3.10

    #628871

    sniezynka

    Re: Studentki-przyszłe mamy

    Mi został jeszcze jeden rok studiów a termin mam koniec stycznia/początek lutego. Nie zamierzam jednak przerywać studiów. Będę miałam praktycznie tylko seminarium magisterskie i pisanie pracy na głowie. Promotora mam spoko, więc mam nadzieję, że będę się mogła z nim kontaktować mailowo.
    Poza tym jestem aktualnie na zwolnieniu w pracy, więc już teraz staram się zacząc analizować badania (które na szczęście już przeprowadziłam), żeby na końcówke ciąży i urodziny dzidzi miec mniej roboty.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close