Telewizor – wróg czy przyjaciel?

Czy uważacie, że telewizor pomaga czy przeszkadza w wychowywaniu dzieci? Pytam bo ostatnio rozmawialiśmy ze znajomymi na ten temat i jedna z moich koleżanek stwierdziła, że ona to wyrzuca z domu telewizor bo dziecko się naogląda nie wiadomo czego i potem jest problem. Co sądzicie o takim podejściu? Moim zdaniem jest to jednak zbyt drastyczne. Co oglądają wasze dzieci? Robicie im jakieś ograniczenia, kontrolujecie to? Czy może wręcz przeciwnie pozwalacie dziecko na wszystko?

17 odpowiedzi na pytanie: Telewizor – wróg czy przyjaciel?

bep Dodane ponad rok temu,

Wszystko zależy od podejścia rodziców. Przez długi czas nie mieliśmy TV bo nie był nam potrzebny.
Teraz jest. Dzieci oglądają to co my chcemy i kiedy m chcemy. Rozumieją to i nie mamy z tym problemu. Ale nasze dzieci są w miarę małe: 5 i 2,5 roku wiec dają się kontrolować :Fiu fiu:

nusiak Dodane ponad rok temu,

tv chodzi u nas jakieś 30 % czasu dziennego , moze mniej, zalezy od dnia i pory roku

my ogladamy wiadomosci, sport, namietnie National Geographic, Planette itd – dzieć z nami ogląda wszystko co dotyczy zwierząt – woli od bajek.

Dobranockę i czasem nieco mini mini
i tyle

nie można przesadzać w żadną stronę wg mnie.

smoki Dodane ponad rok temu,

Wszystko zależy od tego jak rodzice traktują TV. Jak włączają o poranku, po to żeby w domu coś grało, i TV jest tłem dla wszystkiego co się w domu dzieje to ciężko wymagać, żeby dzieci się ograniczały.

Ja długo nie miałam telewizora i kupiłam go po to, żeby dzieciom bajki puszczać 🙂
Chłopcy mogą dziennie obejrzeć jedną płytkę DVD (nie ważne czy ma 60 minut czy 2 godziny) albo godzinę bajek na kanale dla dzieci. Bajki wybierają na zmianę.
Od jakiegoś roku, a może nawet dłużej, TV zeszło na dalszy plan. Po powrocie ze szkoły/przedszkola wolą się razem pobawić niż oglądać. W wakacje, kiedy czasu jest więcej, ogladają bajki.

Ja i mąż też mało oglądamy TV. Informacje bieżące czerpiemy z netu. Mąż ogląda mecze i Małysza. Ja ulubiony serial, ale już jak dzieci śpią. Filmy nagrywamy na dekoder i oglądamy wieczorami.

Z limitowaniem TV nie mamy żadnego problemu. Gorzej jest z komputerem:Fiu fiu::Fiu fiu: Dzieci biorą przykład od rodziców :Fiu fiu::Fiu fiu:

bratek Dodane ponad rok temu,

kontrolujemy, pilnujemy, przestrzegamy czasu ogladania

na wyrzucenie nie zdecydowałabym się
w końcu ja też lubie poogladac “swoje” programy jak juz dzieci spią

ciapa Dodane ponad rok temu,

Mamy tv
Nie podpiety do żadnej anteny
Własnie oglądają świnke peppe 😀
Mają do wyboru jeszcze kubusia puchatka i pare innych
Kilka przyrodniczych
Nigdy nie oglądały dorosłego filmu czy programu
No młody oglądał gwiezdne wojny i władcę pierścieni
Nie narzekają i my też nie …

Programom serwowanym przez publiczne i niepubliczne stacje zdecydowanie nie

ivoonna Dodane ponad rok temu,

Mam tv, są takie dni, że działa w tle. Ale staram się tego nie robić, czasem jednak mam potrzebę gadania tv. Szczególnie jak z powodu choroby dzieci przez ileś dni nie wychodzę na dwór. Natomiast mam jakąś nerwicę w sobie i nie bardzo umiem usiąść i cos obejrzeć, zaraz zaczynam coś robić, kręcić się. Moja młodsza też nie potrafi oglądać nic w TV. Starszej trzeba limitować bo by patrzyła i pół dnia.

A znacie tą książkę Zastygłe spojrzenie , wg niej to w ogóle nie powinno być w domu telewizora, ale ja nie dorosłam do takiej decyzji
[Zobacz stronę]

klucha Dodane ponad rok temu,

to co dziecko ogląda i ile to zależy od rodziców a nie od telewizora 🙂

Dodane ponad rok temu,

Ani wróg ani przyjaciel :). My mało TV oglądamy, dzieci – mimo swojego sprzętu w pokoju – też, w tygodniu to nawet zapominają włączyć, a ja im nie przypominam;).
Uważam, że wszystko jest dla ludzi, jednak z umiarem.

dotina Dodane ponad rok temu,

u nas tv najczęściej oglądają dzieci. ale zawsze pytają czy mogą włączyć. młodszy bajeczki a starszak najchętniej programy discovery typu – pogromcy mitów, szkoła przetrwania czy brainiac. na szczęscie obecnie nie mamy discovery wiec oglądania jest mniej.
ja włączam dopiero jak dzieci zasną, mężowi wystarcza komputer czasem zerknie na jakiś film, F1 czy kabarety.

u mnie podobnie jak u smoki większym problemem jest komputer. nastawiamy alarm i zawsze jest ogromny płacz ze trza wyłączyć albo oddać bratu. i to niezależnie czy u nas czy u dziadków… więc ograniczamy na ile tylko możemy.

moja znajoma dziecko telewizorem wychowuje. mała od rana ma bajki dla świętego spokoju mamusi. przegadać sobie nie da ze nie tędy droga…

gobin Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zosiawgrochach:Czy uważacie, że telewizor pomaga czy przeszkadza w wychowywaniu dzieci? Pytam bo ostatnio rozmawialiśmy ze znajomymi na ten temat i jedna z moich koleżanek stwierdziła, że ona to wyrzuca z domu telewizor bo dziecko się naogląda nie wiadomo czego i potem jest problem. Co sądzicie o takim podejściu? Moim zdaniem jest to jednak zbyt drastyczne. Co oglądają wasze dzieci? Robicie im jakieś ograniczenia, kontrolujecie to? Czy może wręcz przeciwnie pozwalacie dziecko na wszystko?

wszystko zależy jak dorośli podchodzą do mebla typu tv. U nas służy on zarówno pod komputer jak i oglądanie telewizji. Sami rzadko oglądamy więc i Sebo nie jest przyzwyczajony by stale coś grało. Prędzej do muzyki, czy ebooków. Bywają dni że w ogóle nic nie oglądamy, gorzej jak idę gdzieś do znajomych, rodziny gdzie telewizja jest członkiem rodziny, z którym się je, spędza święta czy spotkania towarzyskie. Z reguły proszę o wyłączenie bo nie przychodzę oglądać tv mam go w domu.
Najgorzej mnie trafia jak przychodzę do koleżanki a ona od razu kanał bajkowy dla Seba włącza :Boje się:, mówię jej że lepiej jakiś planet czy animals mu puścić bo lubi.

Latem telewizja w ciągu dnia jest wyłączona, chyba że deszczowe dni są i wtedy jakaś bajka czy program na tapecie. Jak do tej pory maks 30 do godziny jeden raz. Chyba że jest to jakaś bajka typu auta to dłużej.

ivoonna Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gobin:wszystko zależy jak dorośli podchodzą do mebla typu tv. U nas służy on zarówno pod komputer jak i oglądanie telewizji. Sami rzadko oglądamy więc i Sebo nie jest przyzwyczajony by stale coś grało. Prędzej do muzyki, czy ebooków. Bywają dni że w ogóle nic nie oglądamy, gorzej jak idę gdzieś do znajomych, rodziny gdzie telewizja jest członkiem rodziny, z którym się je, spędza święta czy spotkania towarzyskie. Z reguły proszę o wyłączenie bo nie przychodzę oglądać tv mam go w domu.
Najgorzej mnie trafia jak przychodzę do koleżanki a ona od razu kanał bajkowy dla Seba włącza :Boje się:, mówię jej że lepiej jakiś planet czy animals mu puścić bo lubi.

Latem telewizja w ciągu dnia jest wyłączona, chyba że deszczowe dni są i wtedy jakaś bajka czy program na tapecie. Jak do tej pory maks 30 do godziny jeden raz. Chyba że jest to jakaś bajka typu auta to dłużej.

mnie też trafia jak idę do kogoś w gości a on ma cały czas włączony telewizor

a najgorzej jak jest to mój własny ojciec i jeszcze mnie ucisza bo mu przeszkadzam oglądać kolejne tego dnia wiadomości – a przyjadę akurat na średnio 2 dni co 3 miesiące 🙁

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gobin:wszystko zależy jak dorośli podchodzą do mebla typu tv. U nas służy on zarówno pod komputer jak i oglądanie telewizji. Sami rzadko oglądamy więc i Sebo nie jest przyzwyczajony by stale coś grało. Prędzej do muzyki, czy ebooków. Bywają dni że w ogóle nic nie oglądamy, gorzej jak idę gdzieś do znajomych, rodziny gdzie telewizja jest członkiem rodziny, z którym się je, spędza święta czy spotkania towarzyskie. Z reguły proszę o wyłączenie bo nie przychodzę oglądać tv mam go w domu.
Najgorzej mnie trafia jak przychodzę do koleżanki a ona od razu kanał bajkowy dla Seba włącza :Boje się:, mówię jej że lepiej jakiś planet czy animals mu puścić bo lubi.

Latem telewizja w ciągu dnia jest wyłączona, chyba że deszczowe dni są i wtedy jakaś bajka czy program na tapecie. Jak do tej pory maks 30 do godziny jeden raz. Chyba że jest to jakaś bajka typu auta to dłużej.
u nas tez tv-monitor. więc dzieci w domu oglądaja raczej bajki z kompa niz tv. od swiąt mamy tv n wiec teraz więcej pogramów na tv – głownie przyrodnicze i te durne bajki. ale tv nie jest członkiem rodizny. za to komp jest odpalony. ale uzycie kompa bardzo oganiczam bo dzieci skłonne do nałogów.

gobin Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ivoonna:mnie też trafia jak idę do kogoś w gości a on ma cały czas włączony telewizor

a najgorzej jak jest to mój własny ojciec i jeszcze mnie ucisza bo mu przeszkadzam oglądać kolejne tego dnia wiadomości – a przyjadę akurat na średnio 2 dni co 3 miesiące 🙁
brat mojej mamy jest taki on ogląda wszystkie kanały informatyczne :Boje się:uciszał mi dziecko, które chciało sie bawić z dziadkiem a nie patrzeć w telewizję. Raz wyszłam wcześniej z imienin mojej mamy, bo najpierw włączył rój, powiedziałam że to raczej nie jest film dla 2.5 latka, potem na jakiś inny film. Podniosłam się i powiedziałam ze wychodzimy. Mamie zaś że nie przyszłam oglądać film, skoro przeszkadzamy to jedziemy do domu. Mojej mamie było przykro ale mnie już zmęczyła atmosfera. Brat z nią mieszkał do nie dawna. Odkąd się wyprowadził, imprezy rodzinne to przyjemność bo nie ma tv

goracakawa Dodane ponad rok temu,

Witam

Mikołaj ma dziennie do dyspozycji 2 godziny i albo przeznaczy ja na TV albo na Komputer. To on decyduje jak gospodaruje czasem.

Nie uważam że TV to coś najgorszego – Miki uwielbia Ekspres Naukowców i Marvi Hammer.
Lubi też różne bajki np. Ben 10. Ulubiona gra to ZOO (Polecam)

Nie ogląda programów dla dorosłych! Sam nie chce i też my nie pozwalamy.

Ja mam TV w osobnym pomieszczeniu a w salonie to jest kominek do oglądania.

darbik Dodane ponad rok temu,

Pewnie, że telewizja to nie jest nic złego, tylko trzeba kontrolować co dziecko ogląda, my często oglądamy telewizję tylko wspólnie. teraz na HBO było wiele dobrych bajek dla dziecki, klopsiki, księżniczka i żaba. ewentualnie jak dziewczynki bardzo chcą to puszczamy coś na dvd.

aborka Dodane ponad rok temu,

co najwazniejsze to nie mozna dziecka od mediów odizolować bo media są częscia naszego świata. raczej trzeba nauczyc dziecka samodyscypliny i umiejętnosci wybierania tego co i kiedy ma oglądać.

ja niestety musze nieco ograniczać. głównie dlatego ze u babci oni ograniczenia nie mają – tam tv do bólu – w domu ostro ograniczany. po dzieciach widze ze jak zaczną dzień od bajki to są pobudzone, nerwowe i oporne na polecenia. dlatego teraz nawet w weekend tv włączny póniej. nie ma problemy bo my sami mało oglądamy a jesli to wieczorem. tv stoja w miejscach nie widocznych z kuchni czy stołu w salonie – nie ma powodu zeby ot tak grały cały czas.

Dodane ponad rok temu,

U nas jest TV i jest oglądany.
Starszy ogląda programy historyczne (głownie II woja światowa) Pogromców Mitów i programy na Animal.
Nagrywamy mu także na dekoder programy z cyklu mega konstrukcje czy samoloty II wojny światowej. Czasem przez tydzień nic nie ogląda, czasem jednego dnia posiedzi 1,5 godziny przez czas trwania programu.
Młodszy ogląda bajki z komputera (puszczane na TV). Mini Mini ogląda tylko wieczorem jedną ulubioną bajkę “Marta mówi”. Czasem lubi zerkać w TV jak starszy ogląda program przyrodniczy.
Nie mają dziennie wyznaczonego jakiegoś limitu czasu bowiem nie siedzą przed Tv non stop. Są dni, że nie włączają TV wcale, a są dni (deszczowe niedziele głownie), że z mężem sobie obejrzą jakąś dłuższą bajkę.

My z męzem nie oglądamy nic z naszej TV, wieczorem coś na discovery z filmów ktore nam się na dekoder nagrywają lub jakiś film z komputera. Jest to w zależności od tego co ogładamy….czasem 45 minut, czasem 2 godziny. teraz oglądamy po raz kolejny LOTR pełną wesję i tak każdą płytkę dvd oglądamy po 2 dni – wiec wychodzi nam 1,5 godziny wieczorem obejrzenia filmu, bo potem to juz się spać chce.

Znasz odpowiedź na pytanie: Telewizor – wróg czy przyjaciel??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Staż a wynagrodzenie
Mam pytanie moze troche naiwne, ale kto pyta nie bladzi. Moze bedziecie wiedzialy cos w tym temacie. Czy jesli dostane sie na staz to czy pracodawca moze mi dac wiecej pieniedzy niz
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
nie z dzieckiem ale z marchewką
nie mogłam znaleźć odpowiedniego działu do zadania pytania więc tutaj napisałam mam problem z marchewką a dokładniej z usunięciem jej z ubranek Marcychna zapaprała ulubioną (moją) sukienkę namoczyłam w vanishu ale to nic
Czytaj dalej