Telewizor – wróg czy przyjaciel?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #107119

    zosiawgrochach

    Czy uważacie, że telewizor pomaga czy przeszkadza w wychowywaniu dzieci? Pytam bo ostatnio rozmawialiśmy ze znajomymi na ten temat i jedna z moich koleżanek stwierdziła, że ona to wyrzuca z domu telewizor bo dziecko się naogląda nie wiadomo czego i potem jest problem. Co sądzicie o takim podejściu? Moim zdaniem jest to jednak zbyt drastyczne. Co oglądają wasze dzieci? Robicie im jakieś ograniczenia, kontrolujecie to? Czy może wręcz przeciwnie pozwalacie dziecko na wszystko?

    #4312831

    bep

    Wszystko zależy od podejścia rodziców. Przez długi czas nie mieliśmy TV bo nie był nam potrzebny.
    Teraz jest. Dzieci oglądają to co my chcemy i kiedy m chcemy. Rozumieją to i nie mamy z tym problemu. Ale nasze dzieci są w miarę małe: 5 i 2,5 roku wiec dają się kontrolować :Fiu fiu:



    #4312832

    nusiak

    tv chodzi u nas jakieś 30 % czasu dziennego , moze mniej, zalezy od dnia i pory roku

    my ogladamy wiadomosci, sport, namietnie National Geographic, Planette itd – dzieć z nami ogląda wszystko co dotyczy zwierząt – woli od bajek.

    Dobranockę i czasem nieco mini mini
    i tyle

    nie można przesadzać w żadną stronę wg mnie.

    #4312833

    smoki

    Wszystko zależy od tego jak rodzice traktują TV. Jak włączają o poranku, po to żeby w domu coś grało, i TV jest tłem dla wszystkiego co się w domu dzieje to ciężko wymagać, żeby dzieci się ograniczały.

    Ja długo nie miałam telewizora i kupiłam go po to, żeby dzieciom bajki puszczać 🙂
    Chłopcy mogą dziennie obejrzeć jedną płytkę DVD (nie ważne czy ma 60 minut czy 2 godziny) albo godzinę bajek na kanale dla dzieci. Bajki wybierają na zmianę.
    Od jakiegoś roku, a może nawet dłużej, TV zeszło na dalszy plan. Po powrocie ze szkoły/przedszkola wolą się razem pobawić niż oglądać. W wakacje, kiedy czasu jest więcej, ogladają bajki.

    Ja i mąż też mało oglądamy TV. Informacje bieżące czerpiemy z netu. Mąż ogląda mecze i Małysza. Ja ulubiony serial, ale już jak dzieci śpią. Filmy nagrywamy na dekoder i oglądamy wieczorami.

    Z limitowaniem TV nie mamy żadnego problemu. Gorzej jest z komputerem:Fiu fiu::Fiu fiu: Dzieci biorą przykład od rodziców :Fiu fiu::Fiu fiu:

    #4312834

    bratek

    kontrolujemy, pilnujemy, przestrzegamy czasu ogladania

    na wyrzucenie nie zdecydowałabym się
    w końcu ja też lubie poogladac „swoje” programy jak juz dzieci spią

    #4312835

    ciapa

    Mamy tv
    Nie podpiety do żadnej anteny
    Własnie oglądają świnke peppe 😀
    Mają do wyboru jeszcze kubusia puchatka i pare innych
    Kilka przyrodniczych
    Nigdy nie oglądały dorosłego filmu czy programu
    No młody oglądał gwiezdne wojny i władcę pierścieni
    Nie narzekają i my też nie …

    Programom serwowanym przez publiczne i niepubliczne stacje zdecydowanie nie



    #4312836

    ivoonna

    Mam tv, są takie dni, że działa w tle. Ale staram się tego nie robić, czasem jednak mam potrzebę gadania tv. Szczególnie jak z powodu choroby dzieci przez ileś dni nie wychodzę na dwór. Natomiast mam jakąś nerwicę w sobie i nie bardzo umiem usiąść i cos obejrzeć, zaraz zaczynam coś robić, kręcić się. Moja młodsza też nie potrafi oglądać nic w TV. Starszej trzeba limitować bo by patrzyła i pół dnia.

    A znacie tą książkę Zastygłe spojrzenie , wg niej to w ogóle nie powinno być w domu telewizora, ale ja nie dorosłam do takiej decyzji

    #4312837

    klucha

    to co dziecko ogląda i ile to zależy od rodziców a nie od telewizora 🙂

    #4312838

    Anonim

    Ani wróg ani przyjaciel :). My mało TV oglądamy, dzieci – mimo swojego sprzętu w pokoju – też, w tygodniu to nawet zapominają włączyć, a ja im nie przypominam;).
    Uważam, że wszystko jest dla ludzi, jednak z umiarem.

    #4312839

    dotina

    u nas tv najczęściej oglądają dzieci. ale zawsze pytają czy mogą włączyć. młodszy bajeczki a starszak najchętniej programy discovery typu – pogromcy mitów, szkoła przetrwania czy brainiac. na szczęscie obecnie nie mamy discovery wiec oglądania jest mniej.
    ja włączam dopiero jak dzieci zasną, mężowi wystarcza komputer czasem zerknie na jakiś film, F1 czy kabarety.

    u mnie podobnie jak u smoki większym problemem jest komputer. nastawiamy alarm i zawsze jest ogromny płacz ze trza wyłączyć albo oddać bratu. i to niezależnie czy u nas czy u dziadków… więc ograniczamy na ile tylko możemy.

    moja znajoma dziecko telewizorem wychowuje. mała od rana ma bajki dla świętego spokoju mamusi. przegadać sobie nie da ze nie tędy droga…



    #4312840

    gobin

    Zamieszczone przez zosiawgrochach
    Czy uważacie, że telewizor pomaga czy przeszkadza w wychowywaniu dzieci? Pytam bo ostatnio rozmawialiśmy ze znajomymi na ten temat i jedna z moich koleżanek stwierdziła, że ona to wyrzuca z domu telewizor bo dziecko się naogląda nie wiadomo czego i potem jest problem. Co sądzicie o takim podejściu? Moim zdaniem jest to jednak zbyt drastyczne. Co oglądają wasze dzieci? Robicie im jakieś ograniczenia, kontrolujecie to? Czy może wręcz przeciwnie pozwalacie dziecko na wszystko?

    wszystko zależy jak dorośli podchodzą do mebla typu tv. U nas służy on zarówno pod komputer jak i oglądanie telewizji. Sami rzadko oglądamy więc i Sebo nie jest przyzwyczajony by stale coś grało. Prędzej do muzyki, czy ebooków. Bywają dni że w ogóle nic nie oglądamy, gorzej jak idę gdzieś do znajomych, rodziny gdzie telewizja jest członkiem rodziny, z którym się je, spędza święta czy spotkania towarzyskie. Z reguły proszę o wyłączenie bo nie przychodzę oglądać tv mam go w domu.
    Najgorzej mnie trafia jak przychodzę do koleżanki a ona od razu kanał bajkowy dla Seba włącza :Boje się:, mówię jej że lepiej jakiś planet czy animals mu puścić bo lubi.

    Latem telewizja w ciągu dnia jest wyłączona, chyba że deszczowe dni są i wtedy jakaś bajka czy program na tapecie. Jak do tej pory maks 30 do godziny jeden raz. Chyba że jest to jakaś bajka typu auta to dłużej.

    #4312841

    ivoonna

    Zamieszczone przez gobin
    wszystko zależy jak dorośli podchodzą do mebla typu tv. U nas służy on zarówno pod komputer jak i oglądanie telewizji. Sami rzadko oglądamy więc i Sebo nie jest przyzwyczajony by stale coś grało. Prędzej do muzyki, czy ebooków. Bywają dni że w ogóle nic nie oglądamy, gorzej jak idę gdzieś do znajomych, rodziny gdzie telewizja jest członkiem rodziny, z którym się je, spędza święta czy spotkania towarzyskie. Z reguły proszę o wyłączenie bo nie przychodzę oglądać tv mam go w domu.
    Najgorzej mnie trafia jak przychodzę do koleżanki a ona od razu kanał bajkowy dla Seba włącza :Boje się:, mówię jej że lepiej jakiś planet czy animals mu puścić bo lubi.

    Latem telewizja w ciągu dnia jest wyłączona, chyba że deszczowe dni są i wtedy jakaś bajka czy program na tapecie. Jak do tej pory maks 30 do godziny jeden raz. Chyba że jest to jakaś bajka typu auta to dłużej.

    mnie też trafia jak idę do kogoś w gości a on ma cały czas włączony telewizor

    a najgorzej jak jest to mój własny ojciec i jeszcze mnie ucisza bo mu przeszkadzam oglądać kolejne tego dnia wiadomości – a przyjadę akurat na średnio 2 dni co 3 miesiące 🙁



    #4312842

    aborka

    Zamieszczone przez gobin
    wszystko zależy jak dorośli podchodzą do mebla typu tv. U nas służy on zarówno pod komputer jak i oglądanie telewizji. Sami rzadko oglądamy więc i Sebo nie jest przyzwyczajony by stale coś grało. Prędzej do muzyki, czy ebooków. Bywają dni że w ogóle nic nie oglądamy, gorzej jak idę gdzieś do znajomych, rodziny gdzie telewizja jest członkiem rodziny, z którym się je, spędza święta czy spotkania towarzyskie. Z reguły proszę o wyłączenie bo nie przychodzę oglądać tv mam go w domu.
    Najgorzej mnie trafia jak przychodzę do koleżanki a ona od razu kanał bajkowy dla Seba włącza :Boje się:, mówię jej że lepiej jakiś planet czy animals mu puścić bo lubi.

    Latem telewizja w ciągu dnia jest wyłączona, chyba że deszczowe dni są i wtedy jakaś bajka czy program na tapecie. Jak do tej pory maks 30 do godziny jeden raz. Chyba że jest to jakaś bajka typu auta to dłużej.

    u nas tez tv-monitor. więc dzieci w domu oglądaja raczej bajki z kompa niz tv. od swiąt mamy tv n wiec teraz więcej pogramów na tv – głownie przyrodnicze i te durne bajki. ale tv nie jest członkiem rodizny. za to komp jest odpalony. ale uzycie kompa bardzo oganiczam bo dzieci skłonne do nałogów.

    #4312843

    gobin

    Zamieszczone przez ivoonna
    mnie też trafia jak idę do kogoś w gości a on ma cały czas włączony telewizor

    a najgorzej jak jest to mój własny ojciec i jeszcze mnie ucisza bo mu przeszkadzam oglądać kolejne tego dnia wiadomości – a przyjadę akurat na średnio 2 dni co 3 miesiące 🙁

    brat mojej mamy jest taki on ogląda wszystkie kanały informatyczne :Boje się:uciszał mi dziecko, które chciało sie bawić z dziadkiem a nie patrzeć w telewizję. Raz wyszłam wcześniej z imienin mojej mamy, bo najpierw włączył rój, powiedziałam że to raczej nie jest film dla 2.5 latka, potem na jakiś inny film. Podniosłam się i powiedziałam ze wychodzimy. Mamie zaś że nie przyszłam oglądać film, skoro przeszkadzamy to jedziemy do domu. Mojej mamie było przykro ale mnie już zmęczyła atmosfera. Brat z nią mieszkał do nie dawna. Odkąd się wyprowadził, imprezy rodzinne to przyjemność bo nie ma tv

    #4312844

    goracakawa

    Witam

    Mikołaj ma dziennie do dyspozycji 2 godziny i albo przeznaczy ja na TV albo na Komputer. To on decyduje jak gospodaruje czasem.

    Nie uważam że TV to coś najgorszego – Miki uwielbia Ekspres Naukowców i Marvi Hammer.
    Lubi też różne bajki np. Ben 10. Ulubiona gra to ZOO (Polecam)

    Nie ogląda programów dla dorosłych! Sam nie chce i też my nie pozwalamy.

    Ja mam TV w osobnym pomieszczeniu a w salonie to jest kominek do oglądania.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close