temat niesmiertelny – uswiadamianie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)
  • Autor
    Wpisy
  • #113564

    chilli

    wnioskujac z tego tekstu wcale nie jest lepiej niz bylo.
    my niby takie postepowe :Hyhy: a jak sobie radzimy z uswiadamianiem? Jest kilka mam nastolatek, kilka ma dorosle dzieci – podzielcie sie doswiadczeniem :Fiu fiu:

    #5160940

    m-amp-m-s

    Ze mną rodzice też za bardzo chyba nie mieli odwagi rozmawiać :Fiu fiu:
    ale przynajmniej zadbali o to żebym poczytała co nie co;)

    Polecam książkę –
    wszystko jest dokładnie opisane, z obrazkami;) ale nie w jakiś wulgarny sposób – po prostu ładnie opisane skąd się biorą dzieci – mnie nie spaczyło za mocno a się dowiedziałam czego trzeba 😉

    PS. nie mogłam doczekać się aż ‚dorosnę’ do następnej części – ale zanim dorosłam to zapomniałam 😉 wiec nie wiem co jest w kolejnych książkach:)



    #5160941

    awkaminska

    chyba nie ma u nas czegoś takiego „to teraz siądź tu obok i musimy porozmawiać”…. już od dawna w rónych kontekstach, przy okazji… i tak nie nazasadzie „pszczółki i kwiatki” jakoś stopniowo trochę przez nas, (pewnie trochę przez koleżnaki i kisiążki), trochę w szkole na lekcjach przygotowanie do życia w rodzinie…

    …za to była taka dyskusja „chodź musimy porozmawiać” w przypadku zsczepienia przeciw rakowi szyjki macicy, M. stweirdził że J. jest na tyle duża by sama zadecydować, więc powiedzliśmy jej swoje „za” i „przeciw”, powiedziliśmy co wiemy, co przeczytaliśmy, co usłyszeliśmy… decyzja należała do niej…

    #5160942

    chilli

    i co? zaszczepila sie?

    #5160943

    gabik

    Zamieszczone przez M&
    nie mogłam doczekać się aż ‚dorosnę’ do następnej części – ale zanim dorosłam to zapomniałam 😉 wiec nie wiem co jest w kolejnych książkach:)

    ja wiem :), miałam wersje 9-13, moja mama chyba tez niebardzo umiała sie zabrac do rozmow i podsunęła mi te książkę ;), naprawdę sporo z niej wyniosłam 😉
    Nastolatka nie mam ale mam 7 latka i na dzien dzisiejszy całkiem naturalnie wychodzi nam rozmawianie o tego typu tematach, nie krępuje mnie to. Wychodzi spontanicznie, on pyta a ja mu odpowiadam możliwie trzymając się rzeczywistości. Mam nadzieje, ze pójdzie gładko, zależy mi bardzo, żeby jako 14-15 latek wiedział jak zapobiegać ciąży i chorobom przenoszonym drogą płciową.

    #5160944

    awkaminska

    nie…

    ja sama miałam mocno mieszane uczucia i powiedziałam jej o tym, mówiąc że to ona ma zdecydować i tak… ale jednocześnie miałam wytłumaczone co to za choroba, że przy wczesnym wykryciu jest wyleczalna ale po wyleczeniu już dzieci mieć się nie będzie… były podane „ZA” i „PRZECIW” (samego kłucia J. się nie boi bo ona co miesiąc regularnie jest odczulana)…



    #5160945

    ahimsa

    No tych rozmów było już kilka- w tym jedna ta ostateczna hehe- gdzie M. dowiedział sie dokładnie jak sie to robi.

    Ojciec miał z nim pogadać- ale nawiał:D Więc pogadałam ja. Z J. o wiele łatwiej mi idzie bo M. już sie wstydzi itd. i to skrępowanie mi się udziela.

    Jeremio jest wciąż cudownie naturalny- i chyba kurna ostatni dzwonek by bez skrępowania i z nim pogadać! choć wie dużo- np. którędy rodzi się dziecko- to szczegółów jak tam wchodzi nie wie.

    #5160946

    dagi

    My kupilismy Mii dwie ksiazki:

    i taka:

    zbyt wielu pytan pozniej nie miala. Powiedziala tylko, mamo ja chce siostre, czy ty na pewno wiesz co trzeba robic :D?

    Hitem za to byla sytuacja dzien pozniej:

    Mia biegnie do szkoly i przed sama klasa, gdzie stalo moze 30 dzieciakow z rodzicami Mia krzyczy:
    Amuylia (to jej przyjaciolka), Amuylia, I read a book about the little sperm. Amuylia, do you hear me – about little sperm….Willy little sperm :Fiu fiu:.
    Miny rodzicow bezcenne :D.

    #5160947

    gwendolyn

    kurcze z ta szczepionka to nie takie oczywiste jest, ze zapobiega, ze o skutkach ubocznych, w tym smiertelnych nie wspomne…

    „Niemal przez rok, szczepionka HPV została powiązana z co najmniej pięcioma przypadkami śmiertelnymi, nie wspominając o tysiącach raportów na temat działań nie pożądanych, z których 100 uznano za poważne, a wiele wymagało hospitalizacji.

    Judicial Watch – amerykańska, publiczna organizacja mająca na celu wykrywanie i ściganie korupcji rządowej zaniepokoiła się dużymi dotacjami pochodzącymi z firmy Merck dla bardzo ważnych polityków.”

    ostatnio ogladalam na youtube o 47 dziewczynkach, ktore zmarly 🙁

    #5160948

    awkaminska

    Zamieszczone przez gwendolyn
    kurcze z ta szczepionka to nie takie oczywiste jest, ze zapobiega, ze o skutkach ubocznych, w tym smiertelnych nie wspomne…

    i dla tego nie byliśmy za tym by tak na HURRRA by skorzystać bo gmina refunduje…



    #5160949

    anka332

    Zamieszczone przez M&
    Ze mną rodzice też za bardzo chyba nie mieli odwagi rozmawiać :Fiu fiu:
    ale przynajmniej zadbali o to żebym poczytała co nie co;)

    Polecam książkę –
    wszystko jest dokładnie opisane, z obrazkami;) ale nie w jakiś wulgarny sposób – po prostu ładnie opisane skąd się biorą dzieci – mnie nie spaczyło za mocno a się dowiedziałam czego trzeba 😉

    PS. nie mogłam doczekać się aż ‚dorosnę’ do następnej części – ale zanim dorosłam to zapomniałam 😉 wiec nie wiem co jest w kolejnych książkach:)

    ja mialam 3 czesci tej ksiazki i naprawde byla super, pamietam jak jeszcze mama mi nie pokazala ostatniej czesci a ja znalazlam gdzies wysoko na polkach i jak wszyscy byli zajeci to po kryjomu ja ogladalam

    #5160950

    klucha

    może zrobię tak jak moja mama

    umyję córce włosy
    wyciagnę wałki
    i w trakcie ich zakładania
    powiem ze ma uważać na chłopaków
    bo im tylko jedno w głowie
    a potem dziewczyny z brzuchem zostają same

    😀

    córe uświadamiam na bieżąco



    #5160951

    agula31

    Moja też uświadomiana na bieżąco, znaczy starsza, bo młodsza jeszcze się nie interesuje tym tematem 🙂 Ja nie mam z tym jakiegoś większego problemu, Kinga jak chciała coś wiedziec przychodziła prosto do mnie i odpowiedz dostawała, natomiast mój mąż :Boje się: jak jakis czas temu Kinga w sklepie spytała co to jest stojąc przy prezerwatywach małż najpierw się zrobił bordowy i jak myślałam że chłopina eksploduje odburknął idz do matki :Śmiech: Teraz juz nie wiele pyta bo uswiadomiona do cna po lekcjach przyrody :Hyhy:

    #5160952

    regi

    Ja mialam te ksiazke druga czesc

    Chyba poszukam tej dla 7-9 latków

    Rok temu zkaładałam watek

    i wstyd bo przez rok nic nie pogadalam z corka Ona jakos malo dociekliwa jest Nic nie pyta 🙂

    #5160953

    jane

    Wczoraj wlasnie moja prawie 9-latka powiedziala mi, ze pani w szkole opowiedziala im o okresie, o tym jak sie robi dzieci, o plemnikach, genetyce, tranwescytach itp. Uswiadamiala ich tez jak sie bronic w razie napadu. Z ta genetyka moim zdaniem nieco wysforowala do przodu (xx, xy), ale o innych rzeczach dobrze, ze mowila. Ja pare miesiecy temu mowilam Malgosi o okresie, zeby sie czasem nie przestraszyla, jak dostanie.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close