to chyba moja wina…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #52427

    jes

    Dowiedziałąm się co to była za cholera. To był gronkowiec, streptylococus xylosus. Ginka twierdzi, żr to soę rozwija od 5 do max. 10 dni. Czyli wychodzi na to, ze złapałam to na tych cholernych wczasach!!!! Gdybym siedziała na dupie w Wiwie, moje dziecko by żyło!!! Chyba się zabiję… jak mam to przezyć!!! dlaczego dlaczego dlaczego…..

    aśka

    #673007

    ewa500

    Re: to chyba moja wina…

    przestań, nie wolno ci tak myśleć. Tak samo mogłaś coś złapać w W-wie. Pamiętaj, nie wolno ci myśleć w ten sposób bo to do niczego nie prowadzi a tylko może cie zniszczyć!
    Ja też mam takie myśli ale je odganiam. Stało się , trudno. nic już nie zmienisz. Nie zadręczaj się
    trzymaj sie E

    Ewa mama 2 aniołków Grzesia i Igora 25.05.2004



    #673008

    aggulka

    Re: to chyba moja wina…

    Żadna tam Twoja wina! Nie złapałaś tego specjalnie. Takie świństwo możesz złapać dosłownie wszędzie!!!
    Przynajmniej wiesz, co się stało. Wytłuczesz to cholerstwo, odpoczniesz i bez przeszkód będziesz mogła podjąć kolejne starania. I masz maksymalne szanse powodzenia. Tym razem będziesz super ostrożna i zmusisz lekarzy do częstych badań z posiewem. Nieczęsto znajduje się przyczynę niepowodzenia, a to bardzo dużo znaczy – znasz wroga i wiesz jak z nim walczyć.
    Ja zrobiłam dziesiątki badań, wszystkie są super, jesteśmy oboje zdrowi, a zarodki obumierają jeden po drugim. Dlaczego?
    Asia, nie wolno sie poddawać, nie wolno obarczać się winą i nie warto pytać dlaczego… Wiem, jak Ci ciężko, ale najgorsze już za Tobą, teraz może być tylko lepiej.
    Całuję mocno, Agata

    #673009

    blue

    Re: to chyba moja wina…

    No co Ty Asia!!!!!!!!!!!!!!! Jaka Twoja wina???!!!!!!!!!! Przeciez nie zarazilas sie tym specjalnie!!!!!!!!!!!!!! Nie wolno Ci tak myslec i obwiniac sie!!!!!!!!!!!!! NIE WOLNO!!!!!!!!!!!!!!!
    Najwazniejsze jest to, ze wiesz juz jaka byla przyczyna i ze nie jest to nic co wykluczaloby donoszenie ciazy!!!!!!!!

    Trzymaj sie i glowa do gory………..

    Moniś z Aniołkami i Wielką Nadzieją………..

    #673010

    grazami

    Re: to chyba moja wina…

    Nie możesz się obwiniać bo skąd mozesz wiedzieć gdzie to złapałaś. Przecież móstwo dziewczyn w ciąży wyjeżdża i nic im sie nie dzieje. Ja początkowo miałam to samo ciągle myślałam co zrobiłam żle, że tak się stało. Nic nie zrobiłyśmy żle poprostu takie jest życie, raz na wozie raz pod wozem.
    Ściskam Cię mocno.

    #673011

    nuska

    Re: to chyba moja wina…

    Hej !
    Wiem doskonale sama po sobie, że takie głupie myśli przychodzą do głowy po stracie dziecka. Wierzę jednak w Twój rozsądek, zastanów się tylko… nie zrobiłaś tego przecież specjalnie!!! Podzielam zdanie Aggulki, znasz przyczynę więc skup się na jej wykluczeniu i przenoś się pietro wyżej. Pozdrawiam :o)

    NUŚKA + dwa Aniołki



    #673012

    jes

    już torchę przeszło. dziekuję

    już trochę „sklęsłąm”, po prostu mnie strasznie poniosło, jak się dowiedziałam. nie mogę myśleć o tych sprawach, i tyle. faktycznie, przynajmniej jest duża szansa, że to właśnie była przyczyna i że to był po prostu pech. w końcu ludzie nie zamykaja się w sterylnych komorach w czasie ciąży… wiem wiem… dziękuje Wam ,dziewczyny.

    aśka

    #673013

    jaewa

    Re: już torchę przeszło. dziekuję

    Potwierdzam to co powiedziały dziewczyny- grunt, że wiesz co to było! Często nie udaje się znaleźć przyczyny, a Ty teraz z tą wiedzą masz przewagę.
    Głowa do góry i tak trzymać!!!
    Powoedzenia!

    EwA i Amelka (aniołek) 2.04.2004

    #673014

    eddyta

    Re: to chyba moja wina…

    Asiu, nie mozesz tak mowic, ze gdybys siedziała w wawie…ja siedziałam w wawie, cały czas w domq i nie wiadomo skad i jak przyplatało się do mnie ostre zapalenie ucha środkowego. Nigdy w zyciu tego nie miałam, a tu nagle, dosłownie z dnia na dzien. Jednego dnia na usg dzidzia machała do mnie rączkami a nastepnego dnia silne zapalenie, antybiotyki i oczywiscie nic nie podejrzewałam, ze cos sie moze wydarzyc. Dopiero 2,5 tyg pozniej na kolejnym usg okazalo się, że maluszek nic nie urusł i praktycznie serduszko przestało bic zaraz po tym pierwszym usg :((. Więc nie obarczaj się, że cos stało się z Twojej winy, bo tak nie jest !!!! Bądź dzielna, staraj się odrzucać złe myśli i myśl o przyszłości :))
    Pozdrawiam

    Edyta i Aniołek 16.06.2004r

    #673015

    mayorka

    Re: to chyba moja wina…

    Asiu!
    Nie bede sie powtarzać, bo dziewczyny juz napisały wszystko.
    Ja tez obwiniałam się za śmierć Mateuszka, a pomógł mi w tym lekarz, który był wtedy na dyżurze…
    Niestety nie dowiedziałam się jaka była przyczyna smierci mojego synka i teraz boję się o moje drugie dziecko…Bo skoro nie wiadomo co zaszkodziło to mogło zaszkodzić wszystko.
    Nadal pozostało u mnie poczucie winy, choć jest ono już znacznie, znacznie mniejsze. Asiu przecież zrobiłyśmy wszystko, by nasze dzieci żyły – widocznie tak musiało być. Nie pozostaje nam nic innego jak pogodzic sie z tym wszystkim…
    Trzymaj się!

    asia i grudniowy szymuś



    #673016

    Anonim

    Re: to chyba moja wina…

    błagam… nie obwiniaj się !!! Uda nam się !!! Następnym razem !

    Misia i Aniołek 29-06-2004 r

    #673017

    jes

    Re: to chyba moja wina…

    No pięknie… widze, że to kolejny przypadek z serii „wyszłam z domu i cegła spadła mi na głowę…” Mam nadzieję, ze jakoś sobie radzisz. Trzymam kciuki.

    aśka



    #673018

    jes

    lepsza przyszłosć ?:(

    no nie wiem… właśnie wpadłam w doła na tym tle. bo ja takie „szczęście” mam od paru lat… najpierw straciłam pracę. Potem nie mogłam znaleść nowej, a jak znalazłam, to firma bankrutowała. Potem dałam sobie z tym spokój i zabrałam się do zachodzenia w ciążę. Potem okazało się, że jakoś nie moge zajść. Jak wreszcie po roku z hakiem zaszłam, to bałam się przez 3 miesiące, a w czwartym odważyłam się odetchnąć i uwierzyć, że wszystko będzie ok… no i RRRYP. Nie potrafię w tej chwili uwierzyć, ze będzie jakaś lepsza przyszłosc. Bo niby dlaczego?… Wszystko, czego się tknę, rozłazi mi się w rękach. Jestem do niczego 🙁

    aśka

    #673019

    jola72

    Re: to chyba moja wina…

    Hej! NIe obwiniaj się!!!!!!!!!!!! To nie Twoja wina!!!!!!!!!!!! Następnym razem będzie lepiej!! Takie rzeczy się zdarzają. Teraz musisz tylko to świństwo dobrze wyleczyć i do dzieła. Pozdrawiam

    Jola

    #673020

    mayorka

    Re: lepsza przyszłosć ?:(

    Ale głupoty wygadujesz!
    Tyle ludzi traci teraz pracę nie z własnej winy! A znalezć nową bez ukladów jest tak bardzo ciezko, zwłaszcza kobiecie! Przecież to nie nasza wina, ze taki mamy fajny uklad w kraju, ze nie liczą się dobre chęci i kwalifikacje, bo i tak wieksze szansę na pracę ma ktos ze znajomosciami, mimo że często nie posiada ani umiejetnosci, ani kwalifikacji ani dobrych chęci…
    Z zajsciem w ciążę ma teraz problem mnóstwo kobiet. Jak leżałam w szpitalu po cc, transfuzji i ryczałam po stracie mojego synka (33 tc), to mnie wiekszość poloznych pocieszało, ze najważniejsze, ze moge zajsc w ciąże i będe jeszcze mogla mieć dzieci, a tylu mlodych ludzi cierpi teraz na bezplodność…I ty też jak sie pozbierasz i dojdziesz do siebie, bedziesz mogła rozpocząć starania i zobaczysz uda Ci sie!
    A w ciąży nie mozna na całe 9 miesiecy polozyc sie do lóżka, zresztą w łóżku tez moze sie nam cos stać!
    Ja stracilam mojego dzidzi w jeden dzień. Wszystko było w porządku jeszcze tego samego dnia, czułam sie dobrze, mały kopał rano, w poludnie,….a po poludniu jak przyjechaliśmy do szpitala juz nie zył! Do dzis nie moge w to uwierzyć, tym bardziej że do dziś nie znam przyczyny! Lekarze podejrzewają, ze mogł np. nastąpic skok cisnienia, tyle ze ja nigdy nie stwierdziłam u siebie podwyzszonego cisnienia!
    A byłam wtedy w domu, nie sprzątalam, ugotowałam tylko obiad…
    Uwierz, ze bedzie OK, ja uwierzylam i choc sie boje nadal wierzę!
    Postaraj się odgonić te wszystkie czarne myśli!
    Teraz jest Ci bardzo cieżko, bo jesteś świeżo po tragedii, ale z czasem będzie Ci łatwiej!
    Trzymam kciuki!

    asia i grudniowy szymus

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close