Torbiel środkowa szyi

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #99824

    olaka

    Nina ma wadę rozwojową nazywaną torbiel (przetoka) środkowa szyi.Miała już raz usuwany guzek, wtedy nie bylismy świadomi co to jest, lekarz mówił o kaszaku, nic takiego. Znaleźliśmy znanego chirurga, ktory robił zabieg, ale niestety po pół roku torbiel sie odnowiła. Wyskoczył guzek, potem się zaognił i zropiał. Czekaliśmy na zagojenie, ale niestety od pół roku mamy to cały czas mniej lub bardziej zapalone. Mamy wyznaczony termin na kolejne cięcie u tego samego chirurga. Ale ja mam olbrzymie wątpliwości po tym co poczytalam w necie. Wygląda na to, że to jest dość trudna operacja, obejmująca szyję, kość gnykową, być może przełyk, dochodząc do języka, ponieważ nie wiadomo, gdzie znajduje się „korzeń” torbieli. Nasz chirurg nie zlecił nam żadnych dodatkowych badań (usg, kontrastu z rtg itp), twierdzi, że nie ma sensu. Poza tym w encyklopedii pisz, ze ten zabieg wykonuje otolaryngolog, a nie podwiązanie czegoś tam może powodowac wznowy. czy znacie jakiego dobrego laryngologa, chirurga, a najlepiej kogoś kto z powodzeniem usuwał juz takie torbiele? Jutro pojadę jeszcze do laryngolog, która już widziała tą przetokę, ale po usłyszeniu kto nas leczy stwierdziła, że nie będzie ingerować. Porozmawiam z nią jednak, bo ona mówiła o badaniach, właśnie o kontraście. Ktoś coś słyszał o takiej przetoce/torbieli??

    #2566367

    elza29

    Jedyne co mi przychodzi do glowy to dwie strony internetowe, moze jeszcze nie znasz oraz Moze znajdziesz tam jakies opinie o interesujacych Cie specjalistach.



    #2566368

    kaja26

    olaka jak się rozwinęła sytuacja u Was? zdecydowaliscie się na zabieg?
    ja właśnie wróciłam z dzieckiem z izby przyjeć z taką właśnie diagnozą, już ją chcieli rano ciąć ale nie potrafiłam podjąć takiej decyzji:(
    pytali czemu tak gługo czekaliśmy, ma ropień na szyi od tygodnia a oni mi mówią że ma to od urodzenia:Strach:i nikt z lekarzy nigdy wcześniej nic nie powiedział:Niepewny:
    co robić?

    #2566369

    olaka

    Zamieszczone przez kaja26
    olaka jak się rozwinęła sytuacja u Was? zdecydowaliscie się na zabieg?
    ja właśnie wróciłam z dzieckiem z izby przyjeć z taką właśnie diagnozą, już ją chcieli rano ciąć ale nie potrafiłam podjąć takiej decyzji:(
    pytali czemu tak gługo czekaliśmy, ma ropień na szyi od tygodnia a oni mi mówią że ma to od urodzenia:Strach:i nikt z lekarzy nigdy wcześniej nic nie powiedział:Niepewny:
    co robić?

    Wszystkie nasze
    konsultacje kończyły się taką samą diagnozą, ciąć, bo samo, nie ma szans się wchłonąć. My jednak zwlekaliśmy, bo może jednak nie trzeba, bo jeszcze nie teraz itd. No i po pół roku nagle okazało się, że to się wchłonęło. Na dzień dzisiejszy guzka nie wykrywam, ale wybieram się na konsultację, bo cały czas gdzieś jest ta niepewność. Z konsultacji wynikało, że niby nic to złego, że ta torbiel jest, ale istnieje niebezpieczeństwo zapalenia, a długotrwałe lub częste zapalenia mogą (małe prawdopodobieństwo) się zezłośliwić. My w tamtym czasie bylśmy krótko po 2 zabiegach, więc nie mieliśmy sily na kolejny. Więc że to straszny stres, ale skoro jesteściwe pod opieka otolaryngologa to chyba bym się zdecydowała na zabieg. chociaż jeszcze jakaś konsultacja u innego lekarza nie zaszkodzi. Pozdr

    ps. no bo te torbiele są od urodzenia, tylko skoro się wcześniej nie ujawniają to niby skąd wiedzieć, że jest. My zauważyliśmy ją dopiero jak Nina miała 3 latka

    #2566370

    kaja26

    czyli najlepiej żeby to był otolaryngolog tak? bo mam namiar na otolaryngologa i chirurga innego z polecenia i też się zastanawiam gdzie uderzyć?

    #2566371

    olaka

    Zamieszczone przez kaja26
    czyli najlepiej żeby to był otolaryngolog tak? bo mam namiar na otolaryngologa i chirurga innego z polecenia i też się zastanawiam gdzie uderzyć?

    zdecydowanie powinien operować to otolaryngolog, no chyba, że wiecie, że takie rzeczy operuje. Ja robiłam rozeznanie i okazało się, że np. w chorzowie tylko dwie osoby operują tę przypadłość: ordynator i zastępca, oczywiście otolaryngolog. Może prywatna wizyta u jakiegoś ordynatora albo kogoś kto takie zabiegi wykonuje? bo lepiej żeby to przecież nie był nowicjusz 😉

    My właśnie najpierw na nieszczęście trafiliśmy na chirurga, stwierdził kaszak, wyciął i tyle, a potem się to odnowiło. Teraz to już bardziej skomplikowane bo są zrosty 🙁



    #2566372

    kaja26

    dzisiaj idziemy na kolejną wizytę do poleconego chirurga, zobaczymy co powie
    nie mogę przestać ryczeć:(

    #2566373

    inka75

    torbiel środkowa szyi

    Witajcie dziewczyny ,ja pół roku temu zorietowałam sie co dolega mojej córeczce po wizycie u chirurga dziecięcego od razu umówiła mnie na wycięcie torbieli i od razu trafiła w dziesiątke z diagnozą ,ale ja sie nie zdecydowałamna zabieg na razie mała ma 3 latka nie choruje , jest okazem zdrowia , poczekam jeszcze niech dorośnie no chyba że zacznie ropieć , mam nadzieję że nie u nas w łodzi jest dobry otolaryngolog dziecięcy dr Trzciński i jak zdecyduje sie na zabieg to najpierw pójde do niego i zasiegne opinii, ja sie boje że to odrośnie mimo dokładnego wycięcia zawsze może zostać mikro jakieś i wtedy to dziadostwo odrasta ,kurcze ciegawe od czego ta wada :(, moja sarsza córka tego nie ma , a jak tam u was co z dzieciaczkami . Ja licze na to że może za 4 -5 lat inne bedą metody usuniecia tego mniej inwazyjne , medycyna idzie tak do przodu może wymyślą jakieś laser 😉 pozdrawiam was

    #2566374

    gabil

    Witam mam 3,5 rocznego synka pierwszy raz Filipek miał usuwaną torbiel jak miał 8 miesięcy. Po niespełna 1,5roku pojawiła się kolejny raz,a za rok po raz trzeci. 5września przeszedł trzeci zabieg po czym wczoraj zauważyłam guzek na szyi mojego maleństwa.Proszę jeśli ktokolwiek miał takie doświadczenia jak my z torbielą szyi niech napisze Jestem załamana tak bardzo boję się o mojego synka

    #2566375

    olaka

    Zamieszczone przez GabiL
    Witam mam 3,5 rocznego synka pierwszy raz Filipek miał usuwaną torbiel jak miał 8 miesięcy. Po niespełna 1,5roku pojawiła się kolejny raz,a za rok po raz trzeci. 5września przeszedł trzeci zabieg po czym wczoraj zauważyłam guzek na szyi mojego maleństwa.Proszę jeśli ktokolwiek miał takie doświadczenia jak my z torbielą szyi niech napisze Jestem załamana tak bardzo boję się o mojego synka

    My miałyśmy mieć powtórnie wycinaną przetokę, ale tak się złożyło, że urodziłam 2 córkę i po 1 strasznie się bałam tego zabiego, a po 2 nie było to juz takie latwe logistycznie. Otolaryngolog stał na stanowisku, że trzeba wyciąć, a my zwlekaliśmy. I wyobraźcie sobie, że ta torbiel zniknęla… Lekarz potwierdził, że się wchłonęło. Minęło już 6 lat i nic się nie odnowiło…



    #2566376

    gabil

    Zamieszczone przez olaka
    My miałyśmy mieć powtórnie wycinaną przetokę, ale tak się złożyło, że urodziłam 2 córkę i po 1 strasznie się bałam tego zabiego, a po 2 nie było to juz takie latwe logistycznie. Otolaryngolog stał na stanowisku, że trzeba wyciąć, a my zwlekaliśmy. I wyobraźcie sobie, że ta torbiel zniknęla… Lekarz potwierdził, że się wchłonęło. Minęło już 6 lat i nic się nie odnowiło…

    W czwartek jedziemy na konsultacje i zobaczymy co powie lekarz który operował. Jak narazie jesteśmy zdecydowani, aby poczekać z kolejnym zabiegiem. Boję się najbardziej,żeby nic nowotworowego się z tego nie rozwinęło

    #2566377

    gutek

    Zamieszczone przez GabiL
    Witam mam 3,5 rocznego synka pierwszy raz Filipek miał usuwaną torbiel jak miał 8 miesięcy. Po niespełna 1,5roku pojawiła się kolejny raz,a za rok po raz trzeci. 5września przeszedł trzeci zabieg po czym wczoraj zauważyłam guzek na szyi mojego maleństwa.Proszę jeśli ktokolwiek miał takie doświadczenia jak my z torbielą szyi niech napisze Jestem załamana tak bardzo boję się o mojego synka

    4 grudnia mojej córze będą usuwać to dziadostwo. Nam lekarz na konsultacji dokładnie opisał zabieg; wytną torbiel, część kości gnykowej i jakiś przewód (?) . Usunięcie samej torbieli jest gwarancją jej odrastania.
    Hospitalizacja 3-14 dni w zależności od stanu młodej po operacji, usuwamy w Katowicach w CZD na Medyków.

    U Liwii torbiel jest duża – 23/18mm wypełniona gęstym śluzem, nie połączona z tarczycą.



    #2566378

    gabil

    Zamieszczone przez Gutek
    4 grudnia mojej córze będą usuwać to dziadostwo. Nam lekarz na konsultacji dokładnie opisał zabieg; wytną torbiel, część kości gnykowej i jakiś przewód (?) . Usunięcie samej torbieli jest gwarancją jej odrastania.
    Hospitalizacja 3-14 dni w zależności od stanu młodej po operacji, usuwamy w Katowicach w CZD na Medyków.

    U Liwii torbiel jest duża – 23/18mm wypełniona gęstym śluzem, nie połączona z tarczycą.

    My najwidoczniej musimy zmienić lekarza. Ten, który operował naszego Filipka wycina tylko torbiel i tego samego dnia wracamy do domu. A mam pytanie czy Twoje dziecko miało robione usg?

    #2566379

    gutek

    Zamieszczone przez GabiL
    My najwidoczniej musimy zmienić lekarza. Ten, który operował naszego Filipka wycina tylko torbiel i tego samego dnia wracamy do domu. A mam pytanie czy Twoje dziecko miało robione usg?

    Tak, kilkukrotnie. Obserwujemy jak torbiel się powiększa – a niestety powiększa się, więc dlatego mamy zabieg .

    #2566380

    betrisa

    Mój syn się urodził z przetoką na szyi
    (miał taka dziurkę, z której wydobywała się ślina chyba) Był operowany jak miał z 10 miesięcy no ale oni ją podwiązali, zamknęli czy coś, nie wycięli i przez to nic nie odrosło i to ponownie się nie otworzyło. Ja czytałam wcześniej,że to dziadostwo lubi się odradzać. U nas nic się z tym już nie działo potem całe szczęście.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close