TORBIEL-trzecia operacja w ciągu 9-mscy

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #115584

    kurczaczek

    dziewczyny poważna sprawa torbiele już nie pierwszy raz zagrażają życiu bratowej. pierwsza operacja przeprowadzona w listopadzie 2011-torbiel na prawym jajniku, krwotok wewnętrzny mało brakowało do śmierci. po operacji ciągłe infekcje. 2 operacja w czerwcu tego roku torbiel o wielkości 59mm, skręcona macica,po operacji wydawało się że wszystko już będzie w porządku, żadnych infekcji, bóli. tydzień temu powrócił ostry ból tym razem lewego jajnika, znowu torbiel. lekarze zdziwieni że po operacji nie prowadzono leczenia farmakologicznego??? nikt go nie zalecił a teraz zdziwienie??? B w szpitalu, mój brat chce ją zabrać do Białegostoku na Mari Skłodowskiej do szpitala zajmującego się patologią. lekarze nie wyrażają zgody, sami rozkładają ręce ale nie zgadzają się na wypis. co robić? jak działać?

    #5353860

    fasolada

    sprawa powazan, wiec trudno radzic…bardzo wspolczuje! co ja bym zrobila:wziela papiery i pojechalaa z sama dokumentacja poszukac lekarza ktory wie co robic, ktory ma dobre opinie i komu zaufamy. on pewnie tez doradzi jak ‚przejac’ pacjentke…
    powodzenia



    #5353861

    k-j

    tez bym tak zrobiła,zrobiła ksero papierów,i zawiozła do innego lekarza
    no i jest cos takiego jak wypis na życzenie
    tego zabronić nie mogą:Fiu fiu:

    zdrówka dla bratowej:Kciuki:

    ps.może nas odwiedzisz?:Fiu fiu:

    #5353862

    kurczaczek

    apropo innego lekarza-dzwoniliśmy do tego szpitala w Białymstoku i nawet ze skierowaniem trzeba czekać od 2 do3 tygodni a sprawa jest na tyle poważna ze zwłoka jest nie wskazana.:( ze szpitala nie wyjdzie bo ma antybiotyk gdyż jakieś zapalenie się wkradło… do tego dzisiaj po badaniach okazało się że ma skręconą już delikatnie macicę. W dodatku psychicznie się załamuje.

    #5353863

    k-j

    Zamieszczone przez kurczaczek.
    apropo innego lekarza-dzwoniliśmy do tego szpitala w Białymstoku i nawet ze skierowaniem trzeba czekać od 2 do3 tygodni a sprawa jest na tyle poważna ze zwłoka jest nie wskazana.:( ze szpitala nie wyjdzie bo ma antybiotyk gdyż jakieś zapalenie się wkradło… do tego dzisiaj po badaniach okazało się że ma skręconą już delikatnie macicę. W dodatku psychicznie się załamuje.

    kurcze cieżko cos doradzić:Boje się:
    a prywatnie nie dałoby sie:Wstyd:lub podpłacić jakiemus lek za szybsze przyjęcie?:Wstyd:

    #5353864

    kurczaczek

    właśnie dowiedziałam się że lekarze dają jej leki przy których musi zostać w szpitalu do najbliższej miesiączki, ponieważ mają one na celu doprowadzenie do pęknięcia torbieli podczas miesiączki. najlepsze że pacjentka również dopiero teraz została o tym poinformowana podczas próby wypisania się ze szpitala.:Hmmm…:



    #5353865

    cukierkova

    Zamieszczone przez kurczaczek.
    dziewczyny poważna sprawa torbiele już nie pierwszy raz zagrażają życiu bratowej. pierwsza operacja przeprowadzona w listopadzie 2011-torbiel na prawym jajniku, krwotok wewnętrzny mało brakowało do śmierci. po operacji ciągłe infekcje. 2 operacja w czerwcu tego roku torbiel o wielkości 59mm, skręcona macica,po operacji wydawało się że wszystko już będzie w porządku, żadnych infekcji, bóli. tydzień temu powrócił ostry ból tym razem lewego jajnika, znowu torbiel. lekarze zdziwieni że po operacji nie prowadzono leczenia farmakologicznego??? nikt go nie zalecił a teraz zdziwienie??? B w szpitalu, mój brat chce ją zabrać do Białegostoku na Mari Skłodowskiej do szpitala zajmującego się patologią. lekarze nie wyrażają zgody, sami rozkładają ręce ale nie zgadzają się na wypis. co robić? jak działać?

    Rozmawialam na ten temat w domu. z mamą. I moja ciotka miala kiedyś podobnie. tez torbiele, tez krwotoki.
    Na ich miejscu, jak tylko B dostanie wypis, K niech zawiezie na ostry dyzur do B-stoku. Niech powie ze np był u brata lub zwiedzali i zone zaczelo strasznie bolec, a jest po dwoch operacjach itd. Nie odeslą do was bo daleko. Gębe ma, wiec i gadac umie, nawet warknąć jak trzeba. Ja ją bede codziennie odwiedzac jak boi sie samotnosci.

    dopiero doczytalam ze lekarze chcą ją zatrzymac. maaaaaaaaaaaatko ja bym chyba szpital rozniosla.

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close