Trochę póżno… Czy to ma sens?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)
  • Autor
    Wpisy
  • #69645

    milkaw

    Hej!
    Moja 35-letnia kuzynka, od lat „mężata” i „dzieciata” wybiera sie na studia.
    Chce iść na dziennikarstwo lub weterynarię.
    Chce to zrobić dla własnego dowartościowania się, kasę ma, a raczej ma kasiastego męża.
    Ciut przy póżno, jak myślicie czy to ma sens?
    Znacie takie przypadki?
    Pozdrawiam

    miłkaw

    #894739

    krzemianka

    Re: Trochę póżno… Czy to ma sens?

    Uważam, że na studia nigdy nie jest za późno i uczyc się, bez względu na wiek warto.
    Ja, mimo, że aż tylu lat nie mam, ale dzieciata i mężata jestem, wybieram się na studia i nie wydaje mi się, że topo czasie 😉 A mój 31-letni brat też wybiera się w tym roku na studia 🙂

    Jak kuzynka czuje, że tego jej trzeba, stać ją, to czemu nie?


    Igor(1.7.03), Hubert(17.8.04)



    #894740

    anke77

    Re: Trochę póżno… Czy to ma sens?

    Jak najbardziej!! Wyobraz sobie, ze moja tez 35letnia kuzynka, od 10 lat mezatka, majaca dobrze prosperujaca firme, zainteresowala sie kilka lat temu ochrona srodowiska.. dzis jest od pol roku inzynierem, o energii odnawialnej wie wszystko..w pazdzierniku rozpoczyna studia magisterskie i nie chce na tym poprzestac. Zamierza zrobic doktorat!!! Nie wiem jak ona znajduje na to czas ( absolutnie nie zaniedbuje zawodowych obowiazkow!!!) poza tym ma chate i 6000m2 ziemii !!!! A ja male mieszkanie, 1 dziecko i meza, ktory duzo mi pomga a wieczorami czasem nie mam juz na nic sily… ale to co jej daje sily, nazywa sie pasja!!!!!!!! I tego Twojej kuzynce zycze

    Anka i Jerzyk (26.06.04)

    #894741

    klucha

    Re: Trochę póżno… Czy to ma sens?

    zawsze ma sens

    Izka i Zuzia 3 latka 🙂

    #894742

    Anonim

    Re: Trochę póżno… Czy to ma sens?

    Zawsze ma sens. U mnie na roku są 3 babki po 40-stce. Wyniki mają świetne, a zapału do nauki o wiele więcej niż niejeden młodszy student.

    Monika & Nina (21 m-cy)

    #894743

    agae

    Re: Trochę póżno… Czy to ma sens?

    Aż 35 lat? Nie… to strasznie stara już jest A co to za wiek… żaden wiek!! Ja mam 32 lata i jeszcze mnie SUM czekają, bo mi się na stare lata zachciało „profil zmienić” i tak dla odmiany zrobić coś, co zawsze było moim marzeniem, a skoro licencjata zrobiłam, to nie moge tak sobie odpuścić. Jak skończę, to tez coś koło 35 lat bedę miała… i może jeszcze coś wymyślę . Do niczego mi sie, to chyba nie przyda, ot tak po prostu studiuje, bo lubię.
    Na nauke nigdy nie jest za późno.
    Pozdrawiam
    P.S. Kumpel z roku mówi do mnie per „babciu”

    Aga, Maciuś 9 lat i Zuzia 24.01.05



    #894744

    natinka

    Re: Trochę póżno… Czy to ma sens?

    Nie przesadzajmy ……………… czyli co kobietki po trzydziestce skazane są na siedzenie w domu ?!!! ……….. uwazam ze nigdy nie ma zapuzno na dowartościowanie się ja znam studentkę 45 letnią uczy się i jest szczesliwa

    Nati i Kamilka 05.04.04

    #894745

    krzemianka

    Re: Trochę póżno… Czy to ma sens?

    Ano właśnie – u siebie na studiach zaobserwowalam, że studentki mamy i nieco starsze mają o wiele lepsze wyniki niż studentki mlode i stanu wolnego.

    PS.
    No i ja dostalam się na studia z najwyższą lokatą nie bez przyczyny 😛


    Igor(1.7.03), Hubert(17.8.04)

    #894746

    porky

    Re: Trochę póżno… Czy to ma sens?

    nigdy nie jest za późno moim zdaniem

    Juleczka (Puchatek) 12.12.04

    #894747

    pasiasta

    Re: Trochę póżno… Czy to ma sens?

    Jak najbardziej ma sens, ze mną na studiach też była dojrzała kobieta – i muszę powiedzieć, że to ona a nie ‚modelki-artystki’ w mini, miała fory u wykładowców.
    W pracy mam koleżankę – też rok temu zaczęła studia – ma prawie 50 lat i bardzo sobie chwali ten krok

    Dorota 08.08.04



    #894748

    mayorka

    Re: Trochę póżno… Czy to ma sens?

    A dlaczego miałoby nie mieć sensu?
    Sama czasem zastanawiam się czy jak nie minie parę latek, odchowam trochę Szymka i mam nadzieję jeszcze kogoś, to czy nie wrócę na studia….

    Asia i Szymek (13.12.04)

    #894749

    Anonim

    Re: Trochę póżno… Czy to ma sens?

    Znam taki przypadek.

    Moja znajoma (39 lat) prowadziła rodzinny sklep z dekoracją wnętrz.
    Zawsze marzyła o tym, żeby być fryzjerką, ale nie miał kto poprowadzić teo rodzinnego interesu, więc ona w tym tkwiła.
    Jakiś czas temu powiedziała dość. Zwinęła interes, wyjechała na trzymiesięczne szkolenie i jest super fryzjerką 🙂


    Ola i Ulcia (17m)



    #894750

    shady

    Re: Trochę póżno… Czy to ma sens?

    moim zdaniem nigdy nie jest za pozno….ja tez chce wybrac sie na jakies studia a mam prawie 30 lat….na nauke nigdy nie jest za pozno

    #894751

    usianka

    Re: Trochę póżno… Czy to ma sens?

    Na nauke nigdy nie jest za pozno Jesli ma chęci to dlaczego nie? Moja ciotka jeszcze 5 lat przed emeryturą robiła kolejne studia podyplomowe i jakies kursy
    pozdrawiam

    Ula – mama Emilki (21 m.)

    #894752

    judy

    Re: Trochę póżno… Czy to ma sens?

    Nigdy nie jest za późno bo niby dlaczego? Ja zamierzam w końcu (jak Laura podrośnie) wrócić na swoja ukochaną historię! Tak dla siebie. Nic złego w tym nie widzę.Pozdrawiam

    Julia z Laurą (15.09.2003)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close