Tunezja – kraj skrajności

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 33)
  • Autor
    Wpisy
  • #100504

    edysia

    Tunezja to kraj skrajności.
    Z jednej strony przepiękne hotele, gorące morze, wspaniała upalna pogoda a z drugiej brud, walające się masy śmieci na ulicach, odpychający smród.
    Jak tylko wysiedliśmy z samolotu w Tunezji poczuliśmy ten dziwny zapach, zapach kraju ciepły, słodkawy, oliwkowy ale i ?odorowaty? ? to pierwsze doznanie jakie odczuwają turyści zaraz po wylądowaniu.
    Potem Tunis, wielkie lotnisko a poza nim masa walajacych się butelek i reklamówek, zrujnowane domy ? to oblicza tej ?normalnej? Tunezji.
    Nasz hotel ? Ruspina 4* był w hotelowej części Monastiru przy samej plaży.
    Śliczny zadbany o ciekawej architekturze ? nie ?molochowaty? jak niektóre inne hotele ale bardziej kameralny ? osoby wchodzące tu z plaży z innych hoteli dawali mu więcej gwiazdek niż miał w rzeczywistości.
    Miał wspaniałe baseny, super zjeżdżalnie dla dzieci i dorosłych i masę innych atrakcji.
    Jest on typowo nastawiony na rodziny z dziećmi.
    Położony zaraz przy samej plaży która od basenów dzieliło około 20 ? 30 metrów.
    Hotel posiadał super animatorów, którzy dwoili się i troili by zapewnić zabawę dla turystów.
    Jedzenie dość regionalne, większość dzieci nie tylko nasza córeczka jadło w kółko i to samo nieprzyzwyczajone do smaku ichniejszych potraw ? było to zazwyczaj na śniadane, kanapki, jajecznica, jajko na twardo lub naleśniki. Obiad pizza. Podwieczorek naleśniki i lody a na kolacje spagetti. Po kilku dniach miało się dość i dzieci prawie przestawały jeść.
    Tamtejszy klimat temperatury dochodzące w II połowie lipca do 50 st. C w słońcu i klimatyzacja w hotelu połączone z zimnymi napojami oraz nieznaną dla naszych organizmów florą bakteryjną dawały się we znaki znacznej większości turystów.
    Zapalenia gardła, biegunki, wymioty, zapalenie spojówek, gorączka bez innych objawów dochodząca do 40 st zwłaszcza u dzieci ?umilały? wypoczynek.
    Lekarz biegał po hotelu od jednych do drugich ? zastrzyk jeden dwa lub trzy, dzień bez słońca ewentualnie antybiotyk i znów na baseny.

    Natomiast prawdziwa Tunezja pokazywała się naszym oczom po opuszczeniu terenu hotelu.
    Wychodziliśmy za bramę którą pilnowała ochrona i walające się śmieci psuły nam nastroje.
    W Tunezji nie ma ulicznych śmietników, jak coś zjesz czy wypijesz albo wysmarkasz nosa wyrzucasz na ziemie tam gdzie stoisz. Nikt tego nie zbiera, nie dba o czystość tak jak w Polsce.
    Monastir to brudna miasto z ?piękną? starówką która jest tak brudna i zniszczona, że się nie chce po niej chodzić.
    Tamtejszemu społeczeństwu brakuje jeszcze wielu lat by wykształcić podstawowe normy ludzich zachowań i sposobu życia.

    Reasumując ? wakacje były bardzo udane ? hotel wspaniały, masa Polaków, masa dzieci.
    Do Tunezji warto pojechać ale nie w środku sezony, bo upał jest tam niesamowity a co za nim idzie powoduje ta pogoda masę chorób.
    Poza tym przy takim upale nigdzie się nie chce jechać, czegoś oglądać ? gorąco zabija nawet najlepsze chęci ? hotelowy basen i klimatyzacja w hotelu to najlepsze miejsce na wypoczynek w tym okresie.

    Na koniec kilka fotek z naszego pobytu:

    Tak się śpi w samolocie

    #2662499

    edysia



    #2662500

    edysia

    #2662501

    gosia

    Fotki super, ale Twoją relacją jestem zszokowana, bo choć sama nie byłam w Tunezji, to nigdy nie słyszałam o tym brudzie. Serio.
    No i podziwiam Was, że w takim upale wytrzymaliście 🙂

    #2662502

    edysia

    Z Tunezji przywieżliśmy:
    Ja: zapalenie gardła od klimatyzacji – antybiotyk

    Natalka: gorączka do 40st C + zapalenie spojówek = antybiotyk + krople do oczu + jak gorączka nie ustąpi w ciągu 3 dni mamy skierowanie do szpitala.

    Poza tym wakacje te wakacje były nasze najlepsze w życiu.

    #2662503

    edysia

    Zamieszczone przez Gosia
    Fotki super, ale Twoją relacją jestem zszokowana, bo choć sama nie byłam w Tunezji, to nigdy nie słyszałam o tym brudzie. Serio.
    No i podziwiam Was, że w takim upale wytrzymaliście 🙂

    Wiesz zazwyczaj ludzie przylatując z takich wakacji mówia o tym co dobre 🙂 więc pewnie dlatego.
    A co do upału to była masakra – afryka w szczycie sezonu jest masakrycznie gorąca.



    #2662504

    kotus

    najwazniejsze,że wypoczeliście i przywieźliście jakieś nowe wrażenia 🙂
    O brudzie to słyszałam,a córeczkę Edysiu masz wspaniałą 🙂

    #2662505

    smoki

    Piękne zdjęcia!

    W takim razie ja polecam początek lipca. Temperatura Ok a klima w hotelach już działa 🙂

    #2662506

    edysia

    Zamieszczone przez smoki
    Piękne zdjęcia!

    W takim razie ja polecam początek lipca. Temperatura Ok a klima w hotelach już działa 🙂

    No własnie ludzie nam tam mówili, ze jeszcze tydzień temu był fajny chłodny wiaterek a wieczorami w koszulce na ramiączka bywało chłodnawo a typowe afrykańskie lato zaczęło się z naszym przylotem.
    Było masakrycznie gorąco – cały czas sie siedziało w wodzie by sie ochłodzić

    #2662507

    bratek

    dobrze, ze chociaż hotel Wam pasował
    relacja rzeczywiście szokująca
    ale zdjecia fajniutkie



    #2662508

    magdzik22

    Oj, jak dawno Was dziewczyny nie było – fajnie, że się pokazałyście! Nata ma już takie długie włosy! A Ty się czarownico jakoś nie zmieniasz z wiekiem, hmmm… 😉

    #2662509

    biedroneczka

    oj widzę, że moc wrażeń 🙂

    fajne fotki



    #2662510

    chilli

    ja tam jestem wielka fanka „ichniejszej” kuchni opartej na baranienie i jagniecinie 😀
    moje dzieci tez 😀

    ale afryka tylko jesienia 😉

    klimaty smieciowe mnie nie ruszaja – maja swoj urok, a zapach powietrza – kazdy kontynent inaczej pachnie. Przy smrodzie jaki jest na manhattanie afryka niemal rozami pachnie 😀

    gratuluje wypoczynku 🙂

    #2662511

    edysia

    Zamieszczone przez szpilki
    ja tam jestem wielka fanka „ichniejszej” kuchni opartej na baranienie i jagniecinie 😀
    moje dzieci tez 😀

    ale afryka tylko jesienia 😉

    klimaty smieciowe mnie nie ruszaja – maja swoj urok, a zapach powietrza – kazdy kontynent inaczej pachnie. Przy smrodzie jaki jest na manhattanie afryka niemal rozami pachnie 😀

    gratuluje wypoczynku 🙂

    To masz fajnie, moja nic nie chciała jeść z „ich” kuchni – zupełnie jej nie smakowało.
    Afryka tak jak piszesz w szczycie sezonu jest nie do zniesienia. W dzień naszego wylotu na termometrze w cieniu było 46 st C !!!!!!!

    Co do zapachu afryki – to idzie przywyknąc i sie go już potem nie czuje
    ale smieci na ulicach doprowadzały mnie do białej gorączki.

    #2662512

    moni2003

    fajne zdjęcia

    córcię masz śliczną…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 33)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close