Uporczywy ciągły kaszel u 1,5 roczniaka…pomocy:(

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #119855

    aguq

    Zacznę od początku.
    Wojtek poszedł do żłobka w lipcu 2013.
    Na początku października zaczął się problem z kaszlem. Najpierw suchym, potem mokrym. 2 tygodnie jechaliśmy na syropkach wykrztuśnych i przeciwkaszlowych gdyż cały czas osłuchowo czysto i brak gorączki, dodam jeszcze, że Wojtek nie zachowywał się jakby był chory albo cokolwiek mu dolegało. Apetyt był, energia, radość…tylko ten kaszel. W nocy dusił się tak, że potrafił z wysiłku wymiotować. Robił się cały czerwony i kaszlał jak szalony…Po 2 tygodniach na prześwietleniu płuc wyszły zmiany „obraz przemawia za zapaleniem” i przeszliśmy 13 dniową kurację antybiotykiem (nazwy może nie będę podawać, bo nie wiem czy to istotne). 3 dni był spokój…po 4 tygodniach te 3 dni były na miarę złota. Wrócił do żłobka 19-go października, na 3 dni, bo w 3ci dzień wrócił z kaszlem i katarem. Koszmar zaczął się od początku. Znów osłuchowo elegancko, gardło blade, brak gorączki i nocki nieprzespane, bo rzygi i kaszel na okrągło. Zrobiliśmy chyba wszystkie badania, crp chlamydia, virusy płucne, alergeny z krwi (ZERO). Dodatkowo ze zdjęciem poszłam do pulmonologa, który stwierdził, że do płuc by się nie przyczepiał, a kaszel wojtka (naprzemian świszczący i mokry) wygląda mu na kaszel poinfekcyjny. Dostaliśmy pulmicort + jakieś kropelki do inhalacji, syrop na „astmę” i jakieś granulki (odpowiednik leków wziewnych). Duszności nocne poprawiły się w ciągu kilku dni rewelacyjnie, wymioty z wysiłku ustały, jednak kaszel jakotako nie minął. Pojawia się i w nocy i w dzień. W nocy zdecydowanie rzadziej, ale w dzień Wojtek kaszle na mokro non stop. Sytuacja trwa już drugi miesiąc a ja nie wiem co dalej.

    Alergolog twierdzi, że poinfekcyjny kaszel może utrzymywać się nawet do roku, chyba, że to astma, ale ciężko póki co stwierdzić.
    Jestem lekko załamana, bo chcę wiedzieć, że zrobiłam wszystko, żeby pomóc mojemu dziecku. Nie wiem, czy idę dobrym torem, czy może jeszcze coś powinniśmy sprawdzić. Odchodzę już od zmysłów…:(

    #5679975

    klucha

    a robaki przebadane?
    też powodują kaszel

    u nas było podobnie jak dziecko poszło do placówki
    mnóstwo badań, krótkie poprawy po antybiotykach potem znów od nowa
    najpierw mówiono o nadreaktywności oskrzelowej poinfekcyjnej
    po jakimś czasie nadreaktywność zamienilismy na astmę
    w testach alergologicznych też było czysto jak we wszystkich innych badaniach.
    alergeny w testach ujawniły się dużo później.
    testy z krwi mieliscie w panelu czy na poszczególne alergeny?

    co do leków wziewnych i utrzymującego się kaszlu – tu tez dużo zalezy od dawek jakie dostaje chory – takie małe spostrzeżenie zaprawionej w boju 🙂

    a czym wymiotował przy kaszlu? treścią pokarmową czy zalegającą wydzieliną?
    móje dziecko w ten sposób oddawało zalegajacą wydzielinę.



    #5679976

    aguq

    Zamieszczone przez Klucha
    a robaki przebadane?
    też powodują kaszel

    u nas było podobnie jak dziecko poszło do placówki
    mnóstwo badań, krótkie poprawy po antybiotykach potem znów od nowa
    najpierw mówiono o nadreaktywności oskrzelowej poinfekcyjnej
    po jakimś czasie nadreaktywność zamienilismy na astmę
    w testach alergologicznych też było czysto jak we wszystkich innych badaniach.
    alergeny w testach ujawniły się dużo później.
    testy z krwi mieliscie w panelu czy na poszczególne alergeny?

    co do leków wziewnych i utrzymującego się kaszlu – tu tez dużo zalezy od dawek jakie dostaje chory – takie małe spostrzeżenie zaprawionej w boju 🙂

    a czym wymiotował przy kaszlu? treścią pokarmową czy zalegającą wydzieliną?
    móje dziecko w ten sposób oddawało zalegajacą wydzielinę.

    po kolei 🙂

    Robaki nie zbadane – już dowiadywałam się, że nawet jeśli nie zbadałam a odrobaczę to nic nie zaszkodzi prawda? Jutro idę do pediatry z młodym i spytam o lek. Mam nadzieję, bardzo dużą, że w tym tkwi problem.

    Z wymiotami różnie – raz wydzieliną, raz tym co zjadł (głównie wieczorne mleko), ale ewidentnie wyglądało mi to na wymioty z wysiłku od kaszlu.
    Co do testów robiliśmy panel i wszystko wyszło na zero (pół roku temu wyszło skórnie mleko żółtko i mąka – jesteśmy na pepti).
    Wierzyć tym testom??

    Dzięki za odpowiedź ! 🙂

    #5679977

    gosik

    kaszel poinfekcyjny u nas potrafił się utrzymywać ok 6 tygodni
    nie wiem jak dzieci żłobkowe, moje nie chodziły w tym wieku do placówek
    ale rozpoczęcie w wieku 3 lat Filipa wspominam jako horror – zapalenie płuc, 2 x krtani (karetka i szpital), oskrzela itp
    w trzylatkach niewiele spędził czasu w przedszkolu – głównie był chory w domu
    posłany na 3 dni – wracał chory
    wszystko do przejścia, jak to pani doktor powiedziała, ,,kiedyś wychorować się musi”, ale robiłam mu dłuższe przerwy po infekcjach siedział w domu z nianią
    ten kaszel o którym piszesz z wymiotami tak długo trwający u nas był objawem zapalenia płuc – bez gorączki i osłuchowo (3 lekarzy go badało) – czysto
    a na zdjęciu wyszło …

    #5679978

    aguq

    Zamieszczone przez gosik

    ten kaszel o którym piszesz z wymiotami tak długo trwający u nas był objawem zapalenia płuc – bez gorączki i osłuchowo (3 lekarzy go badało) – czysto
    a na zdjęciu wyszło …

    u nas też na zdjęciu wyszło na początku listopada – już „zaleczyliśmy” klacidem. Teraz ten kaszel jest troszkę inny – bardziej duszący, chociaż po inhalacjach zdecydowanie lżejszy. Z drugiej strony jak foto obejrzał ostatnio pulmonolog to powiedział, że to wcale według niego nie było zapalenie płuc. Co lekarz to opinia

    #5679979

    beamama

    U nas kaszel trwał pół roku, właśnie od ok 1,5 do 2 roku życia.
    W nocy do wymiotów, były duszności, po apogeum, które nastąpiło po Vermoxie, uspokoiło się.
    Dziecko miało glistę…..wyszła nam na szczęście w badaniu.
    Niestety od tamtej pory Zosia ma pewną nadreaktywność oskrzelową, 6 miesięcy kaszlu nie przeszło bez echa…ale radzimy sobie wziewami. Im starsza (7,5 roku teraz) tym lepiej 🙂



    #5679980

    klucha

    poczytaj sobie wątek o robakach:
    !

    osobiście uważam że aby potwierdzić kaszel na tle alergicznym trzeba porobić badania które wykluczą inne przyczyny kaszlu.
    za dużo w dzisiejszych czasach jest zrzucane na alergie – to już piszę po obserwacjach forumowych mam których dzieci były leczone alergicznie a przyczyna kaszlu jak okazywało się po czasie miała inne podłoże.

    #5679981

    lilavati

    Zamieszczone przez Klucha

    osobiście uważam że aby potwierdzić kaszel na tle alergicznym trzeba porobić badania które wykluczą inne przyczyny kaszlu.
    za dużo w dzisiejszych czasach jest zrzucane na alergie – to już piszę po obserwacjach forumowych mam których dzieci były leczone alergicznie a przyczyna kaszlu jak okazywało się po czasie miała inne podłoże.

    Podpiszę się pod wszystkim co Kluska napisała – poszerzyć diagnostykę – mi to wygląda na placówkową przypadłość, że człowiek już nie łapie momentu czy infekcja sie skończyła czy kolejna rozpoczęła
    Jakoś do mnie nie trafia argument lekarza o rocznym kaszlu poinfekcyjnym:Hmmm…:
    Dziecko czy to alergiczne czy nie alergiczne kasłać nie powinno, kaszlący alergik jest pacjentem źle kontrolowanym
    Przewlekły kaszel, przeciągająca się nadreaktywność, niezależnie czy przyczyną sa alergeny, wirusy, bakterie, refluksy, zatoki, substancje drażniące….itd…moga do astmy doprowadzić (wbrwe szerokiemu przekonaniu astma nie tylko z alergii może się zrodzić).
    Ja bym wróciła do lekarza
    Zdrowia życzę!

    #5679982

    aguq

    Zamieszczone przez lilavati
    Podpiszę się pod wszystkim co Kluska napisała – poszerzyć diagnostykę – mi to wygląda na placówkową przypadłość, że człowiek już nie łapie momentu czy infekcja sie skończyła czy kolejna rozpoczęła
    Jakoś do mnie nie trafia argument lekarza o rocznym kaszlu poinfekcyjnym:Hmmm…:
    Dziecko czy to alergiczne czy nie alergiczne kasłać nie powinno, kaszlący alergik jest pacjentem źle kontrolowanym
    Przewlekły kaszel, przeciągająca się nadreaktywność, niezależnie czy przyczyną sa alergeny, wirusy, bakterie, refluksy, zatoki, substancje drażniące….itd…moga do astmy doprowadzić (wbrwe szerokiemu przekonaniu astma nie tylko z alergii może się zrodzić).
    Ja bym wróciła do lekarza
    Zdrowia życzę!

    dzięki!
    Idziemy za godzinę do pediatry pogadać o „opinii alergologa i pulmonologa”

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close