W IMIENIU MOJEJ SIOSTRY- PROŚBA O RATUNEK, RADĘ..

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #52423

    gosiek

    od ubiegłego tygodnia moja siostra jest w szpitalu..trafiła tam wycieńczona, odwodniona, chuda jak patyk- nie będę rozpisywać się o naszej służbie zdrowia, o problemach z przyjęciem dziewczyny w stanie przedśpiączkowym do szpitala…ale o tym co teraz. Asia dowiedziała się, że ma cukrzycę, choroba zrobiła w organizmie duże spustoszenie, ma teraz problemy z sercem, nadciśnieniem, wzrokiem…Ma 24 lata i świeżo dostała pierwszą pracę. Jest bliska depresji, boi się, że straci pracę, że sobie nie poradzi z chorobą…
    Dziewczyny może któraś z Was też ma cukrzycę, może ktoś bliski…Potrzebuję dobrych rad, dobrych słów, otuchy by się nie łamała- dla niej…..psychicznie jest w kiepskim stanie….
    Proszę o pomoc ! Zaniosę jej każdy post….

    Gosiek i Tamara ur.10.05.02.

    #672968

    ciku

    Re: W IMIENIU MOJEJ SIOSTRY- PROŚBA O RATUNEK, RADĘ..

    Zycie nie zawsze jest takie jak planowalismy. Ludzie jednak wychodza z najgorszych chorob. Nie wiem nic o cukrzycy , wiec nie moge pomoc rada jakiej oczekujecie. Co moge – to modlic sie o zdrowie dla Asi. Trzeba wierzyc ze bedze dobrze, bo nasze nastawienie psychiczne ma ogromne znaczenie.

    Kacperek



    #672969

    gosiab

    Re: W IMIENIU MOJEJ SIOSTRY- PROŚBA O RATUNEK, RADĘ..

    Mnie cukrzyca została po ciąży. Nie spodziewałam się jej zupełnie. Dzięki ścisłej diecie opartej na wymiennikach węglowodanowych nie biorę narazie insuliny ani leków. Jednak muszę pilnować godzin posiłków i ich składu. Jak tylko zjem coś slodkiego cukier zaczyna mi „wariować” i mam naprzemian niedocukrzenia i wysokie poziomy glikemii. Co mogę powiedzieć – trzeba z tym poprostu nauczyć się żyć – to nie jest koniec świata. Nie my pierwsi i z pewnością nie ostatni. Podobno Pan Bóg doświadcza swoich wybrańców.
    Nie panikować znaleźć dobrego diabetologa, przejść na dietę i przyjmować skrupulatnie lekarstwa.
    Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.

    Gosia i Kubuś 18.11.2003

    #672970

    nena75

    Re: W IMIENIU MOJEJ SIOSTRY- PROŚBA O RATUNEK, RADĘ..

    Córka mojego ciotecznego brata ma cukrzycę. Dziewczyna ma 19 lat. I też tak jak w przypadku Twojej siostry dowiedziała się o chorobie nagle…kiedy bliska śpiączki znalazła się w szpitalu. Chorobę wykryto u niej 2 lata temu. W tym czasie zdała maturę, wyjechała na rok do Stanów. Cały czas bierze i będzie brała insulinę.
    To prawda, że to czeka ją do końca życia, że już zawsze będzie musiała uważać na to co je, że musi się stale kontrolować, ale ona jest już na etapie kiedy pogodziła się z chorobą. Uznała, że skoro z nią nie wygra musi się z nią pogodzić. I starać się nie dopuścić do jej negatywnych stron. I NIE PODDAWAĆ SIĘ!!!, bo nie jest żadną filozofią fakt, że psychika, pozytywne nastawienie jest podstawą do pokonania trudności związanych z chorobą.

    Życzę Twojej siostrze dużo siły, zdrowia i przede wszystkim pogody ducha!

    Wioletta i Tomek 24.11.03

    #672971

    amber

    Re: W IMIENIU MOJEJ SIOSTRY- PROŚBA O RATUNEK, RADĘ..

    Z cukrzyca da się żyć i to całkiem normalnie Trzeba przestrzegać diety i brać insulinę o określonej porze. Mój tato miał cukrzycę i świetnie sobie z nią radził. Mierzył poziom cukru i naprawdę było oki. Nauczył sie dzięki temu dyscypliny
    A jeśli siostra jest bliska depresji rozejrzyjcie się czy nie działa w Waszym mieście jakies zgrupowanie cukrzyków (diabetyków). Jest mnóstwo młodych ludzi żyjących własnie z tą chorobą…oni najlepiej pomogli by Twojej siostrze. Jest taka młoda, ma całe zycie przed sobą…potrzeba jej tylko oswoić się z chorobą! Zaakceptować ją…Trzymamy kciuki.

    Beata i Maciuś 11.02.2004

    #672972

    gosiek

    dziękuję

    bardzo dziękuję za odzew
    dziś wieczorem zaniosę jej to wszystko do szpitala.
    trzymajcie kciukI !!!

    Gosiek i Tamara ur.10.05.02.



    #672973

    anastazja

    Re: W IMIENIU MOJEJ SIOSTRY- PROŚBA O RATUNEK, RADĘ..

    Nie moze sie zalamywac jest przeciez jeszcze taka mloda !!! Szkoda tylko , ze tak pozno trafila z tym do obiektywnego lekarza . Z cukrzyca da sie zyc , trzeba tylko dbac o zdrowie i nie dolowac sie !!! Moja ciotka juz wiekowa babka miala raka pluc i cukrzyce . Zyje z jednym plucem i cukrzyca a ma tyle w sobie zycia . Siostra Twoja nie moze sie poddawac i zalamywac !!! Nie z takich chorobsk sie wychodzi !!! a praca …. NAJWAZNIEJSZE JEST ZDROWKO !!!
    Czego jej z calego seducha zycze !!!!

    pozdrowionka i buziaczki

    Jagodzia 01.08.03.

    #672974

    alutka

    Re: W IMIENIU MOJEJ SIOSTRY- PROŚBA O RATUNEK, RADĘ..

    Asiu!!!
    Jestem pewna ,że poradzisz sobie z chorobą,wierz mi-z cukrzycą można żyć! Ważne jest abyś uwierzyła ,że lekarzom szybko uda sie uporac z obecnymi problemami.Kilka bliskich mi osób choruje na cukrzycę , wiem ,że nie widzę może całego dnia , nie jestem przy nich kiedy muszą sobie czegoś odmawiać , ale gdybyś poznała którąs z tych osób , nie powiedziała byś ,że sa to chorzy ludzie.
    Cukrzyca wymaga ujarzmienia-poznania własnego organizmu-wtedy staje się po prostu częścia życia.
    Częścią która ABSOLUTNIE nie przeszkodzi Ci w realizowaniu się w wymarzonej pracy , podróżach , szczęśliwej rodzinie….
    Trzymam za ciebie mocno kciuki!!!!!!!

    #672975

    korozja

    Re: W IMIENIU MOJEJ SIOSTRY- PROŚBA O RATUNEK, RAD

    Cześć! Ja nie mam cukrzycy ale w wieku 18 lat zachorowałam na b. rzadką chorobę Miastenia Gravis (nadmierna męczliwość mięśni). Nie będę się rozpisywałą co to jest bo nie o to chodzi. Uwierz mi nie łatwo było się przyzwyczić aktywnej nastolatce do drastycznych zmian w życiu. Ale to da się zrobić! I myślę że tak samo jest z większością choróbsk które nas nękają. Staram się żyć normalnie i nie tłumaczę ludziom wokół co mi dolega – bo wielu z nich i tak nie rozumie mojej choroby. Mam wspaniałego męża, który jest ze mną od początku mojej choroby.
    Chciałąm powiedzieć, że Twoja Siostra na pewno da sobie radę. Musi w to wierzyć. W pracy też się poukłada. Jedno czego nie wolno robić to zastanawiać się dlaczego ja? To do nikąd nie prowadzi…. Tak miało być i już. A przed nią przecież całe życie! Niech pomyśli w ten sposób – ma to co najważniejsze – życie i rodzinę.
    Strasznie chaotycznie to wyszło, przepraszam.
    Trzymam za nią kciuki i życzę szybkiego powrtotu do zdrowia.
    Korozja i Chłopczyk z 6.XII

    #672976

    kalcz

    Re: W IMIENIU MOJEJ SIOSTRY- PROŚBA O RATUNEK, RADĘ..

    Głowa do góry!
    Mogę sobie wyobrazić jak taka diagnoza przeraża, człowiek zastanawia się jak on teraz będzie żył, jak da sobie radę itd itp…a to naprawdę nie jest trudne…twoją siostrę czeka mnóstwo wyżeczeń i poświęcenia…ale naprawdę do tego można się przyzwyczaić. Żyjemy w takich czasach, że cukrzyca naprawdę nie ogranicza – mam koleżankę która od 13-go roku życia ma zdiagnozowaną cukrzycę, początkowo było jej ciężko…nawet można powiedziec, że wstydziła się swojej choroby, ale z czasem nauczyła się z nią żyć, bierze insulinę, uwarza na to co je, a poza tym skończyła studia, imprezuje, chodzi do kina, ma świetną pracę, znajomych to naprawdę ładna i fajna dziewczyna.
    Będzie dobrze, życzę twojej siostrze duuużo zdrówka i wierzę, że i ona pogodzi się z tym co ją spotkało…jeszcze wszystko przed nią, całe piękne życie, niech uważa na siebie i trzyma się ciepło.
    Pozdrawiam.

    Janek 13 luty 2004

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close