Wcześniakowy wątek

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 743)
  • Autor
    Wpisy
  • #100475

    kati

    Podczytuję trochę inne wątki i widzę że sporo wcześniaków na tym forum zawitało. Jako mama wcześniaka wiem jakie to trudne być wcześniaczą mamą. Może tu podzielimy się naszymi troskami i radościami???

    Moja córka Martynka urodziła się w 33tc z wagą 1600. Za tydzień skończy 8 msc. Jest malutka w porównaniu do rówieśników (waży 7300) ale za to jaka sprytna. Raczkuje z prędkością światła, siada samodzielnie, klęka przy meblach i kombinuje jakby tu wstać, co czasem jej się udaje. Buzia jej się nie zamyka. Otwiera szuflady i chyba rozumie że nie wolno jej grzebać w kwiatkach co nie znaczy że tego nie robi, wręcz przeciwnie z uśmiechem na twarzy!

    I tak sobie myślę że dopiero teraz powoli ogarnia mnie spokój. Już nie lękam się co to będzie….

    #2659100

    panterka

    Hej!!!
    Super, że założyłaś ten wątek… 🙂
    Niedawno i mi taka myśl przyszła do głowy, ale pierwsza nie założyłam bo nie byłam pewna czy ktoś do takiego wątku „zawita”… 😉

    Moja córeczka Amelka urodziła się całe 3 mies. przed terminem (28tc).
    Ważyła 1000g i miała 38cm długości.
    Przeszła 3 operacje z powodu martwiczego zapalenia jelit i perforacji.
    Dwa razy miała sepsę.
    Po urodzeniu wylewy obustronne II stopnia, zrobiła się po nich torbiel.
    Przeszła retinopatię wcześniaczą, już był prawie III stopień i podpisana przeze mnie zgoda na zabieg laserowy.
    Ma dysplazję oskrzelowo-płucną.

    Obecnie wszystko się „naprawia” (jak to określił jeden lekarz)… :Hura!:
    Jelitka ładnie pracują… :Hura!:
    Na ostatnim USG główki zdecydowana poprawa, tylko lewa komora minimalnie szersza (nie widać już, że były wylewy obustronne II stopnia, tylko jakby był jednostronny I stopnia), torbieli ani śladu… :Hura!:
    Retinopatia sama się zupełnie wycofała i obyło się bez zabiegu… :Hura!:
    Dysplazja oskrzelowo-płucna również na ostatnim RTG płuc mniejsza. Pulmunolog powiedziała, że z czasem zupełnie zaniknie… :Hura!:
    Słuch zbadany i jest ok… :Hura!:
    Rozwój psycho-ruchowy (stwierdzone wzmożone napięcie mięśni) „wspomagamy” rehabilitacją (metoda Vojty) i lekarze już zauważyli poprawę… :Hura!:

    Czyli wszystko „idzie” ku dobremu… :Hura!:
    A było tak ciężko… 2,5 mies. Amelka spędziła w szpitalu… I ten przeogromny strach o jej życie… Boże, jak ja się bałam…
    Tyle modlitw… Tylu osób… Które na szczęście zostały wysłuchane… Mamy za co dziękować… DZIĘKUJĘ!!!



    #2659101

    laurencja

    😉

    Zamieszczone przez panterka77
    Moja córeczka Amelka urodziła się całe 3 mies. przed terminem (28tc).
    Ważyła 1000g i miała 38cm długości.
    Przeszła 3 operacje z powodu martwiczego zapalenia jelit i perforacji.
    Dwa razy miała sepsę.
    Po urodzeniu wylewy obustronne II stopnia, zrobiła się po nich torbiel.
    Przeszła retinopatię wcześniaczą, już był prawie III stopień i podpisana przeze mnie zgoda na zabieg laserowy.
    Ma dysplazję oskrzelowo-płucną.

    Obecnie wszystko się „naprawia” (jak to określił jeden lekarz)…
    Jelitka ładnie pracują…
    Na ostatnim USG główki zdecydowana poprawa, tylko lewa komora minimalnie szersza (nie widać już, że były wylewy obustronne II stopnia, tylko jakby był jednostronny I stopnia), torbieli ani śladu…
    Retinopatia sama się zupełnie wycofała i obyło się bez zabiegu…
    Dysplazja oskrzelowo-płucna również na ostatnim RTG płuc mniejsza. Pulmunolog powiedziała, że z czasem zupełnie zaniknie…
    Słuch zbadany i jest ok…
    Rozwój psycho-ruchowy (stwierdzone wzmożone napięcie mięśni) „wspomagamy” rehabilitacją (metoda Vojty) i lekarze już zauważyli poprawę…

    Czyli wszystko „idzie” ku dobremu…
    A było tak ciężko… 2,5 mies. Amelka spędziła w szpitalu… I ten przeogromny strach o jej życie… Boże, jak ja się bałam…
    Tyle modlitw… Tylu osób… Które na szczęście zostały wysłuchane… Mamy za co dziękować… DZIĘKUJĘ!!!

    Ciarki mnie przeszły Martuś na myśl o tym co musiałaś czuć przez ten czas:Przytulam::Przytulam::Przytulam:
    Wojtek rodzony miesiąc przed terminem tylko, a ja się martwiłam….dzielna kobieta z Ciebie:Kciuki:

    #2659102

    panterka

    Zamieszczone przez laurencja
    😉
    Ciarki mnie przeszły Martuś na myśl o tym co musiałaś czuć przez ten czas:Przytulam::Przytulam::Przytulam:
    Wojtek rodzony miesiąc przed terminem tylko, a ja się martwiłam….dzielna kobieta z Ciebie:Kciuki:

    Wcale się nie dziwię, że się martwiłaś… Często mamusie martwią się czy wszystko będzie dobrze, nawet wówczas, gdy poród o czasie… Nie tylko wcześniactwo jest powodem do zmartwień… Teraz jak chodzimy do różnych lekarzy to widzę, że tylu ludzi ma przeróżne problemy…

    Czy jestem dzielna? Hmmm…
    Kasiu, ja po prostu nie miałam innego wyjścia i musiałam być dzielna, przede wszystkim dla mojej Ameluni…
    Nawet nie chcę myśleć co by ze mną było, gdyby…
    A teraz to już „z górki” i po prostu MUSI być dobrze…

    Od wybrania Amelki ze szpitala do tej pory nie było tygodnia bez jakiejś wizyty u jakiegoś lekarza. Bywały tygodnie, że tych wizyt było dwie lub nawet trzy. Przyszły tydzień po raz pierwszy bezwizytowy! :Hura!:

    #2659103

    laurencja

    Zamieszczone przez panterka77
    Przyszły tydzień po raz pierwszy bezwizytowy! :Hura!:

    gratulacje:Hura!::Hura!::Hura!:

    swoją drogą coś w tym jest, najpierw razem straciłyśmy maluszki:(, a potem urodziłyśmy dzień po dniu:Fiu fiu:

    #2659104

    Anonim

    to i ja sie dołączę…moja córcia też jest wcześniakiem, urodziła sie w 35 tygodniu z powodu braku szyjki, rozwarcia na 4 cm pomimo zaszycia szyjki a na koniec miałam silna bakterie w moczu co zagrażało życiu dziecku…mała urodziła sie szybko i była duża jak na wcześniaka, bo miała 2700 i 48 cm, dostała 9 pkt mielismy tylko problem z brakiem napięcia mięśni, nie umiała niczego utrzymać w rączce do 5 miesiąca, i nawet jak zaczęła raczkować te rączki były zaciśnięte. Na szczęście wszystko dobrze sie skończyło :Hura!:



    #2659105

    ania-sopot

    Witam 🙂

    Ja też jestem mamą wcześniaka .. młodą .. bo 19 lat..
    Teraz ja opowiem swoją historię..

    w 24 tc trafiłam do szpitala z rozwarciem.Ok .. przywiązanie do łóżka na 2 mc .. 23 marca zaczeły mi ochodzić wody – 30 tc .. przetrzymali mnie tydz czasu po czym stwierdzili że nie ma co trzymać bo dziecko już nie ma prawie wód no i do cięcia .. 31 tc.

    1 kwietnia przyszło na świat moje małe szczeście .. Synek ważył 1360 g.
    Miał 44 cm .. orazu po cesarce narzeczony przyniósł mi zdjęcia na aparacie .. popłakałam sie ze szczescia .. pierwsze 6 dób było najważniejsze .. modliłam sie trzymałam kciuki i tylko słyszałam ” Stan stabilny cięzki ” obyło sie bez respiratora,bo dostałam w 24 tc sterydy na płucka .. i mały zaplakał na porodówce..

    3 dni leżał na oiomie .. potem 18 dni w inkubatorze reszte czasu leżał sie na patologi noworodka..
    8 maja z waga 1980 wyszedł do domku :):Hura!:

    Wzrok – ok.
    Serce – wada ASD II + Ps ( ps – zwężenie zastawki płucej )
    kardiolog stwierdził że wada za mała do operacji .. ok ..
    usg brzuszka – coś z nerkami
    usg głowki – okazało sie że był nie dotleniony ;// ( przypadkiem sie dowiedzialam a nie od lekarzy !! ;// ) :Boje się:
    rehabilitacja – do 3 rż.
    do tego jest anemia , tachykardia itp.

    i wierze że wszystko jest do przejścia ..
    cóż bieganie po lekarzach no ale niestety inaczej sie nie da.

    dziś ma 4 miesiące waga chyba ponad 5 kg 🙂 wciąga już jabłuszko ze słoiczka i jest moim małym grubaskiem 🙂

    znaczy chudy jest .. no ale juz przybiera na wadze .. i na dodatek z tego co słyszałam za szybko ;//

    Pozdrawiam was .. :Hyhy:

    #2659106

    koleta

    Zamieszczone przez ania_sopot
    Witam 🙂

    Ja też jestem mamą wcześniaka .. młodą .. bo 19 lat..
    Teraz ja opowiem swoją historię..

    w 24 tc trafiłam do szpitala z rozwarciem.Ok .. przywiązanie do łóżka na 2 mc .. 23 marca zaczeły mi ochodzić wody – 30 tc .. przetrzymali mnie tydz czasu po czym stwierdzili że nie ma co trzymać bo dziecko już nie ma prawie wód no i do cięcia .. 31 tc.

    1 kwietnia przyszło na świat moje małe szczeście .. Synek ważył 1360 g.
    Miał 44 cm .. orazu po cesarce narzeczony przyniósł mi zdjęcia na aparacie .. popłakałam sie ze szczescia .. pierwsze 6 dób było najważniejsze .. modliłam sie trzymałam kciuki i tylko słyszałam ” Stan stabilny cięzki ” obyło sie bez respiratora,bo dostałam w 24 tc sterydy na płucka .. i mały zaplakał na porodówce..

    3 dni leżał na oiomie .. potem 18 dni w inkubatorze reszte czasu leżał sie na patologi noworodka..
    8 maja z waga 1980 wyszedł do domku :):Hura!:

    Wzrok – ok.
    Serce – wada ASD II + Ps ( ps – zwężenie zastawki płucej )
    kardiolog stwierdził że wada za mała do operacji .. ok ..
    usg brzuszka – coś z nerkami
    usg głowki – okazało sie że był nie dotleniony ;// ( przypadkiem sie dowiedzialam a nie od lekarzy !! ;// ) :Boje się:
    rehabilitacja – do 3 rż.
    do tego jest anemia , tachykardia itp.

    i wierze że wszystko jest do przejścia ..
    cóż bieganie po lekarzach no ale niestety inaczej sie nie da.

    dziś ma 4 miesiące waga chyba ponad 5 kg 🙂 wciąga już jabłuszko ze słoiczka i jest moim małym grubaskiem 🙂

    znaczy chudy jest .. no ale juz przybiera na wadze .. i na dodatek z tego co słyszałam za szybko ;//

    Pozdrawiam was .. :Hyhy:

    Dzielna kobieta z Ciebie -a maluszek jest przesłodki. Dużo zdróweczka dla niego,a dla Ciebie siły do walki z wszelkimi przeciwnościami losu

    #2659107

    panterka

    Zamieszczone przez becia25
    …mielismy tylko problem z brakiem napięcia mięśni, nie umiała niczego utrzymać w rączce do 5 miesiąca, i nawet jak zaczęła raczkować te rączki były zaciśnięte. Na szczęście wszystko dobrze sie skończyło :Hura!:

    Czy Twoja córeczka była rehabilitowana? Jeśli tak to jaką metodą i jak długo?
    To napięcie mięśni było osłabione?
    Moja ma wzmożone.

    #2659108

    panterka

    Zamieszczone przez ania_sopot
    modliłam sie trzymałam kciuki i tylko słyszałam ” Stan stabilny cięzki ” obyło sie bez respiratora,bo dostałam w 24 tc sterydy na płucka .. i mały zaplakał na porodówce..

    Słyszałam dokładnie to samo: „Stan ciężki, stabilny”… :Stres: I jeszcze: „Trzeba czasu bo nagle to może być tylko gorzej a nie lepiej”… :Stres:

    Moja Amelka też zapłakała na porodówce, co zaskoczyło nawet neonatologa, gdyż steryd na płucka, który mi podano nie zdążył zadziałać, wszystko działo się zbyt szybko, dlatego po porodzie Amelka dostała go jeszcze „swoją drogą”.

    Zamieszczone przez ania_sopot
    rehabilitacja – do 3 rż.

    Aż do 3 roku życia? Ja nie pytałam o to, ale nie spodziewałam się, że to może być aż tak długo… :Niepewny:

    Zamieszczone przez ania_sopot
    dziś ma 4 miesiące waga chyba ponad 5 kg 🙂 wciąga już jabłuszko ze słoiczka i jest moim małym grubaskiem 🙂

    A moja córeczka wciąż tylko na mleczku i to 1.
    Lekarz pozwolił podawać jabłuszko?
    U nas na razie nic z tych rzeczy… :Hmmm…:



    #2659109

    panterka

    Zamieszczone przez ania_sopot
    Pozdrawiam was .. :Hyhy:

    Słodziutki!
    Jak ma na imię?

    #2659110

    panterka

    Zamieszczone przez laurencja
    swoją drogą coś w tym jest, najpierw razem straciłyśmy maluszki:(, a potem urodziłyśmy dzień po dniu:Fiu fiu:

    No tak… :Hmmm…:



    #2659111

    ania-sopot

    Zamieszczone przez panterka77
    Słyszałam dokładnie to samo: „Stan ciężki, stabilny”… :Stres: I jeszcze: „Trzeba czasu bo nagle to może być tylko gorzej a nie lepiej”… :Stres:

    Moja Amelka też zapłakała na porodówce, co zaskoczyło nawet neonatologa, gdyż steryd na płucka, który mi podano nie zdążył zadziałać, wszystko działo się zbyt szybko, dlatego po porodzie Amelka dostała go jeszcze „swoją drogą”.

    Aż do 3 roku życia? Ja nie pytałam o to, ale nie spodziewałam się, że to może być aż tak długo… :Niepewny:

    A moja córeczka wciąż tylko na mleczku i to 1.
    Lekarz pozwolił podawać jabłuszko?
    U nas na razie nic z tych rzeczy… :Hmmm…:

    Tak już jabłuszko lekarz nawet swierdził żeby dawać kaszki 🙂
    Jest Karmiony Bebilon 1.

    A wiele mlek już sie przewinęło .. Pre nan , bebilon pepti , nan ..

    Zamieszczone przez panterka77
    Słodziutki!
    Jak ma na imię?

    Nazywa sie Daniel . 🙂

    #2659112

    panterka

    Zamieszczone przez ania_sopot
    Tak już jabłuszko lekarz nawet swierdził żeby dawać kaszki 🙂
    Jest Karmiony Bebilon 1.
    A wiele mlek już sie przewinęło .. Pre nan , bebilon pepti , nan ..

    Moja obecnie karmiona jest Bebilonem pepti 1.
    Wcześniej Bebilonem Nenatal Premium (to dla wcześniaków).

    #2659113

    panterka

    Ania_sopot a z tą rehabilitacją Danielka to aż do 3 roku życia???
    Już na dzień dzisiejszy wiadomo, że tak długo trzeba będzie? :Hmmm…:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 743)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close