Wiążecie dzieci do karmienia czy jak?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)
  • Autor
    Wpisy
  • #48115

    kotagus

    Mati od 3 tygodni wcina zupki i deserki ze słoiczka. Ma oczywiście śliniaczek, ale to chyba powinno być całe „ubranko do jedzenia”, nie śliniaczek, bo ZAWSZE ma jedzenie w dziwnych miejscach np. na skarpetkach. No i zawsze wkłada sobie rączki do buzi, dokładnie w chwili kiedy ląduje tam łyżeczka. Deserek ląduje na rączce, która w tempie błyskawicy przeciera całą buzię, łącznie z zatarciem oka. W oku było już jabłuszko i dynia , na szczęście nic mu się nie dzieje, tylko rzęsy poklejone. A, rączek nie pozwala sobie trzymać bo jest wielki płacz i „zgrzytanie zębów”…

    Kotagus i Mati 28.01.04

    #622262

    mamaala

    Re: Wiążecie dzieci do karmienia czy jak?

    jak Ala była mała to nie miałam tego problemu, ale teraz mam i to duż ;), Ala koniecznie chce się karmić sama, więc zajmujemy rączki: dostaje drugą miseczkę z łyżeczką i je :). Może Matiego zainteresuje grzechotka? Tylko niezbyt duża, bo wytąci Ci łyżkę z ręki :)))

    Aga i Ala (10.02.2003)



    #622263

    lwica

    Re: Wiążecie dzieci do karmienia czy jak?

    Hi, hi .. , tylko wypracowanie odpowiedniej metody pomoże. Próbowałam różnie i najlepiej wychodzi mi na leżaczku (Natalka oczywiście zapięta), ja siedzę obok na podłodze. Miseczkę mam głęboką, więc jedną ręką trzymam i miseczkę i jedną rączkę Natusi. A wdrugiej dłoni mam łyżeczkę i również rączkę (drugą ) Natinki. Zawsze obok ręcznik papierowy, bo możliwości dziecka są przeogromne i zawsze sobie kilka razy wsadzi w czasie posiłku rękę do buzi. Wtedy od razu wycieram paluszki.
    Najczęściej nawet śliniaczki nie są zabrudzine, ale wcześniej bywało .., oj bywało

    lwica z Natalką 05.11.2003

    #622264

    bourbonetka

    Re: Wiążecie dzieci do karmienia czy jak?

    No to jakbym widziała Martę . Ona się tak zachowuje jakby sama już chciała jeść łyżeczką. Chwyta za trzonek i sama ją wpycha do buzi, gbybym jej nie trzymała pewnie wsadziłaby ja sobie do samego gardła…
    Ja jej ściągam do karmienia spodenki i siedzi w samym body i śliniaku. Karmię w foteliku samochodowym bo to jedyny sposób aby w miarę grzecznie siedziała, oczywiście siedzi na rozłożonej pieluszce, bo wysmarowane jedzeniem rączki wędrują wszędzie.
    U nas grzechotka nie działa , poprostu pogodziłam się z tym, że od tej pory po karmieniu mycie ciałka….

    Agnieszka i Martusia (Ur. 15.01.2004)

    #622265

    efik

    Re: Wiążecie dzieci do karmienia czy jak?

    hahaah!!!:)))
    gdyby nie reklamy w telewizji to stefek wogóle by nie jadł….. nie pozwala sobie nawet na powąchanie łyżeczki a co dopiero na wpuszczenie jej do buzi:)))

    u nas więc metoda jest taka: reklamy w telewizji, w wózku spacerowym pod szyją pielucha tetrowa – druga w pogotowiu na upaćkane łąpeczki…. do tego rączki też musi mieć zajęte najlepiej jeśli to jest druga łyżeczka do karmienia, którą od czasu do czasu stefek próbuje sobie zapakować do buziaczka……

    pozdrawiam efik i Stefek (14 lipca)

    #622266

    kulki

    Re: Wiążecie dzieci do karmienia czy jak?

    O kurde, to my chyba zostaniemy na piersi hi hi

    Kinga i Łucyjka (03.02.2004)



    #622267

    usianka

    Re: Wiążecie dzieci do karmienia czy jak?

    normalka….
    Mila teraz je czysciej – tzn na buzi juz nie jest taka uswiniona ale rekami macha – owszem. Karmie ją w foteliku samochodowym – przypinam pasami, okrywam całą pieluchą, ale i tak zawsze ma troche uchrzanione ubranka – bo zawsze musi pogrzebac w buzi i potem wytrzec o siebie

    Usianka i Emilka (4.XI.2003)

    #622268

    bib

    Re: Wiążecie dzieci do karmienia czy jak?

    A ja sie poddalam i stwierdzilam ze skoro sie chce brudzic to niech sie brudzi. Jak juz naszykuje jedzonko to rozkladam na lozku pieluchy tetrowe, rozbieram synka do pieluszki, ja zakladam na siebie bardzo stara koszulke i przystepujemy do jedzenia. Podstawiam mu pod nos miche z jedzeniem, on sobie w niej grzebie lapkami a ja w miedzy czasie upycham mu jedzonko do buzi. Jak mu sie znudzi grzebanie lapkami to daje mu druga lyzeczke do karmienia i zaczyna grzebanie od nowa. Gdy zabawa lycha tez mu sie znudzi to zazwyczaj juz konczymy jedzenie i idziemy sie szorowac jakies pol godziny bo Adas musi sie wymoczyc po zupie :)). Co prawda mam pozniej troche roboty ale za to ile jest radosci i smiechu w czasie takiego jedzenia 🙂 Napomkne jeszcze ze ja tez musze sie wyszorowac. HIHIHIHI

    Monika i Adamek 18.09.2003r.

    #622269

    monika21

    Re: Wiążecie dzieci do karmienia czy jak?

    Moja corcia tez jest zawsze cala upackana jedzonkiem. Najgorsze, ze to tak trudno odeprac! Doszlo do tego, ze do jedzenia rozbieram ja do body, zawiazuje pieluche na szyi, zakladam sliniaczek…a ona… zaczyna sie smiac (jedzac) i jestesmy obie cale oplute jabluszkiem lub marchewka
    To juz chyba taki urok maluszkow!

    Pozdrawiam

    Monisia i 4 miesieczna Maja

    #622270

    catty

    Re: Wiążecie dzieci do karmienia czy jak?

    Michaś do tej pory brudzi ubranka, bywa, że ze skarpetkami włącznie. W ogóle (już) się tym nie przejmuję , zostawiam go w takim ubranku do wieczora, a wieczorem wiuu do pralki. Zmieniam mu ubranko od razu tylko wtedy gdy bardzo się zmoczy albo gdy jadł coś co trudno się spiera.

    A w czasie jedzenia zawsze daję mu zabawki, wtedy rączki są długo zajęte, i dopiero pof koniec się niecierpliwi.

    Zyczę cierpliwości

    Monika i Michałek 22.08.03



    #622271

    kzaremba

    Re: Wiążecie dzieci do karmienia czy jak?

    Znam to! U nas wczoraj była zupka w oku. A im Sylwia starsza, tym silniej wymachuje rączkami i nóżkami. I pakuje rączkę do buzi razem z łyżeczką.
    Trzeba szukać różnych sposobów. Zabawianie, przytrzymywanie……….Nie jest łatwo. A moja Sylwia jest strasznym niejadkiem, mało co jej smakuje.

    Kasia i Sylwia Margareta 25.10.03

    #622272

    sprezynka

    Re: Wiążecie dzieci do karmienia czy jak?

    Hehe, a my właśnie mamy takie całe ubranko do karmienia:) Wygląda jak wielki śliniak i dodatkowo ma rękawki. Super patent, wreszcie nie muszę przebierać od razu po karmieniu :))) No,oczywicie na nogi muszę położyć odatkowo pieluszkę…Pozdr!!!

    Sprezynka i Poleńka (05/12/2003)



    #622273

    sosenka

    Re: Wiążecie dzieci do karmienia czy jak?

    Moę daj mu coś do zabawy do rączki. U nas to poskutkowało.

    Ulka i Kacperek (15 lipca 2003r.)

    #622274

    anastazja

    Re: Wiążecie dzieci do karmienia czy jak?

    Jagoda jak byla mniejsza to jadla slicznie , od pewnego czasu trzeba rozbierac do karmienia bo nawet pieluche wybrudzi

    Jagodzia01.08.03

    #622275

    zielona7

    Re: Wiążecie dzieci do karmienia czy jak?

    Dokładnie to samo. Oprócz tego sama się przebieram ,bo często jedzenie ląduje i na mnie!!! Jak się tylko ociepli to ubiorę go w coś co będzie służyło tylko do posiłków, dam papu, łychę i posadzę w krzesełku przy stoliku (takim dziecinnym) i niech wcina i brudzi się do woli!!! Ale będzie miał frajdę!

    Ewa i Dawidek (01.09.2003)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close