WROG PAPIEROSOW !!!

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #61720

    daglezja

    Nigdy nie palilam chociaz jak chyba kazda z nas bedac nastolatka pociagnelam chyba raz 😉 od razu wiedzialam, ze to nie dla mnie. Teraz kiedy jestem w ciazy moja „nienawisc” do papierosow jest jeszcze wieksza. Nie wiem jak to opisac ale brzydze sie zapachem i dymem papierosowym !!! Na szczescie w mojej rodzinie poza siostra”ktora pali na balkonie” pali jeszcze tesc i to prawie jednego za drugim. Niestety jestem gosciem i nie wypada mi zwracac uwagi ale po trzecim wymiekam i wychodze z pokoju bo dusze sie od tego smrodu i dymu. Ja moze bym wytrzymala, ale swiadomosc, ze we mnie jest Zosia i musi to wdychac powoduje u mnie tak ogromna wscieklosc, ze jest to nie do opisania. Mam szacunek do ludzi ktorzy pala, ale nie robia tego kosztem osob niepalcych, a kiedy przychodza do nas to grzecznie;-) wychodza na balkon bo to sie nazywa dobre wychowanie. Oczywiscie nie mam absolutnie nic do mojego tescia bo to fajny czlowiek, ale papierosom wypowiadam wojne!!! Szkoda tylko, ze nie pomysli troche o swojej jeszcze nienarodzonej wnuczce ktora jest juz tez zywa istotka. Na szczescie moj maz i moi rodzice to wrogowie papierosow i nie musze sie przejmowac jadac tam;-) Moze ktos pomysli, ze przesadzam ale taka jestem i juz. A jak jest u Was w domu??? Znosicie to z anielska cierpliwoscia??? Pozdrawiam

    #785852

    olinja

    Re: WROG PAPIEROSOW !!!

    Nie cierpię papierosów i ich smrodu i nie mam litości dla smrodziuchó bez wzgledu czym śmierdzą.
    Jeżeli chodzi o ciąże to nie toleruję dymu papierosowego obok siebie, jeżeli juz ktoś w naszym domu musi zapalić idzie na balkon (goście), w rodzinie na szczęście nikt nie pali.
    Ale rozumiem Cię to okropne kiedy jednocześnie chcesz spedzic czas z rodzina a nie mozesz ze względu na smród, szkoda, że teściu tego nie widzi, moze pogadaj z teściową lub z nim samym.

    Olinka
    <><



    #785853

    efcia2004

    Re: WROG PAPIEROSOW !!!

    Mi już ręce opadają.. Też mnie trafia jka ktos przy mnie pali ale…. Mieszkamy z teściami – oboje palą. Co prawda mamy swój pokój na piętrze gdzie nikt nie pali ale kuchnia jest wspólna a poza tym nie będziemy się przecież izolować od teściów a oni naprawdę dużo palą. Jakoś moi rodzice bardziej szanują to że jestem w ciąży bo jak jedziemy do nich to jak któreś cche zapalić to idzie na balkon albo zaciskają zęby i wytrzymują bez papierosa. Nigdy przenigdy odkąd wiedzą że jestem w ciąży nie przyszło by im do głoby żeby przy mnie zapalić. Ale co zrobię z teściami? W końcu to my jesteśmy u nich a nie na odwrót

    Ewcia i Natalka

    #785854

    daglezja

    …to nic nie da niestety ;-(

    …to nic nie da niestety po cichu prosze mojego meza zeby zareagowal ale nawet On wie, ze to nic nie da jedynie pogorszy sytauacje. Jedno jest pewne jak urodzi sie juz Zosia z cala odpowiedzialnoscia teraz pisze, iz nie pozwole na palenie przy Niej!!! Nie pozwole wdychac mojemu dziecku tego swinstwa!!! Na szczescie rodzimy w kwietniu(ja;-) wiec pewnie bedzie sliczna pogoda wiec bede spacerowac na swiezym powietrzu nawet caly czas odwiedzin moze wtedy cos do tescia dotrze, a jesli nie to trudno. Uswiadomie Go wtedy, ze osoby niepalace wdychaja 75% czyli w sumie jakby oni sami palili;-( to przykre ale to nie jest chyba zle chciec miec zdrowe dziecko. Pozdrawiam

    #785855

    aleini

    Re: WROG PAPIEROSOW !!!

    U nas to wygląda tak:
    – a moim rodzinnym domu nikt nigdy nie palił, więc problem mam z głowy;
    – ja kiedys na imprezkach miałam ochotę zapalić to paliłam, a jak nie to nie – mąż właśnie kolejny raz rzuca – mam nadzieję, że ostatni (plus tego taki, że on wie jakie to szkodliwe i jak dzidzia już będzie to nie chce w ogóle palic), ale jak palił to nie robił tego przy nas i na szczęście palił jedynie w pracy lub na imprezie;
    – u teściów pali teściowa i ew. jej rodzeństwo jak się zjedzie na większą imprezkę. I problem w tym, że teściowa pali zawsze w kuchni i włącza wtedy okap i w niego dmucha, ale co czuc to i tak czuć – niestety. Jednakt o nie byłoby takim problemem jak spotkania rodzinne – praktycznie nikt się nie przejął jak byliśmy na świętach, że jestem w ciąży i kurzyli wszyscy ostro siedząc w tym samym pokoju co ja – i co wyjść wtedy z imprezy? Niby balkon jest a ja uważam, że jeżeli ktoś się sam chce truć to niech robi to SAM i niech się we własnym interesie troszczy o miejsce do palenia, ale tak aby nie szkodził innym.

    I tak chyba najbardziej irytują i do szeskiej pasji doprowadzają mnie ludzie na przystanku – czasem nawet rozkładu nie można zobaczyć zanim się człowiek nie przedrze przez chmurę dymu. Oczywiście mój mąż nie chce wtedy chodzić ze mną, bo uważa, że przesadza, ale ja jestem impulsywna i w takich wypadkach jak ktoś koło mnie pali po prostu głośno to komentuje – wg mojego chłopa jest to chamskie, a wg mnie mam prawo oddychać swiezym powietrzem – tym bardziej teraz i zwłaszcza teraz mi dym bardzo przeszkadza.
    Chciałabym umieć zwrócić uprzejmie takim ludziom uwagę, poprosić, aby nie palili w miejscu publicznym, gdyż nie chce się truć, ani truć mojego dziecka, ale jakoś zawsze brakuje mi odwagi …:(

    Pzdr

    Jola, Maciej i nasz

    #785856

    aniuniaw

    nic nie poradzisz …

    Co do Twojego wrogostwa do papierosow,ja dokładnie przechodze to samo.Nienawidze smrodu papierosow w ciąży.Oglnie czasami popalałam w towarzystwie.Z moja poprzednią ciążą było podobnie.Ja pracoawałam w biurze u mojego tecia i skazana byłam na dym papierosowy od momentuprzyjscia do pracy do zakonczenia.Palił tesc i przebywajacy ze mna spedytor rownież,a ja z rozsnącym brzuszkiem i w pokoju pełnym dymu.Zwracałam im uwage niemal kazdego dnia.Wydawało Mi sie ,ze tesc robi Mi na złosc,ale on po prostu chce palic pali,i nie mysli,ze komus to przeszkadza.Powiem Ci,ze do dzis go nie cierpie za to.Bo jego wnusia ma 3,5roczku,a on teraz jej pokazuje jak ja kocha,a nie pamieta jak ja truł.Biedne maleństwo:-( było w tym brzuszku.W obecnej ciąży nie mam tego problemu,bo wypoczywam w domu,mieszkamy sami z mezem i dziecmi.Towarzystwo w jakim bywamy przy mnie nie pali,po prostu szanują Mnie i wychodzą,nie ma to dla nich problemu.Zycze Wam ,aby i Waszych pociech nikt nie zatruwał.Powodzenia majowka:-)

    ania



    #785857

    anetkaanetka

    Re: WROG PAPIEROSOW !!!

    Witaj ! My z mężem nie palimy, także w moim domu ten problem nie istnieje. Na szczęście mój teść rzucił palenie w trakcie mojej ciąży. Sam stwierdził, że nie będzie śmierdział dymem jak wnusia się urodzi. Moja mam też rzuciła palenie ze względu na wnusię. Natomiast dalsza rodzina na początku nie liczyła się z tym, że jestem w ciąży i że dym szkodzi dziecku. Potrafiliśmy wychodzić z imprezy rodzinnej po 10 minutach jak przy nas palili papierosy. Zaczęli się bardziej liczyć z nami i nie palili przy gościnnym stole. Natomiast jak odwiedzałam tych „opornych” palących to wychodziłam np. na spacer, a mąż zostawał. Tak zrobiłam w przypadku 18-tki kuzyna męża, czyli większej imprezy.
    Natomiast denerwuje mnie, że w miejscach publicznych typu restauracja, czy kawiarnia ludzie palą !!! I nie liczą się z tym, że komuś to może przeszkadzać !!!

    Pozdrawiam serdecznie.

    AnetaiAmelia

    #785858

    aniasilenter

    Nie jestem tak wyrozumiała jak Ty:(

    Mój teść też jest nałogowym palaczem i kiedyś też usiłował palić (miał sojuszniczkę w swojej drugiej synowej) przy mnie jeszcze kiedy byłam w ciąży z Oleńką. Zrobiłam im karczemną awanturę, że nie życzę sobie trucia mojego dziecka ani mnie, a mojemu dziecku też się należy od życia żeby znało swojego dziadka a nie żeby leżał na cmentarzu zabity przez raka i swoją głupotę. Z resztą niedużo mu już brakuje – ma chrypkę odpapierosową . Od tego czasu teść nigdy nie zapalił w domu (zawsze schodzi do piwnicy). Co do drugiej synowej mojego teścia – pali ona nawet przy swoim 4-letnim synku, ale przy Oli też się boi . Jakby paliła przy Oli to chyba bym ją rozerwała – Olcia to wcześniak, który miał bardzo poważne kłopoty z niedojrzałymi płuckami .
    pozdrawiam

    Ania, Ola 22.01.04 i Ada 8.05.05

    #785859

    aniasilenter

    zapomniałam dodać, że…

    cała akcja miała miejsce u teściów w domu, a obecnie kiedy Oleńka ma rok teściowie świata za nią nie widzą i teść uszkodziłby każdego kto nawet krzyknąłby na Olę albo krzywo spojrzał . A jakby ktoś przy niej zapalił to wsadziłby mu papierosa w oko .
    Cóż, cieszę się, że mu się zmieniło.
    pozdrawiam

    Ania, Ola 22.01.04 i Ada 8.05.05

    #785860

    moni2003

    Re: WROG PAPIEROSOW !!!

    Ja też jestem wrogiem papierowsów. Sama nigdy nie próbowłam i byc może dlatego trudno mi zrozumieć palaczy… Nienawidze dymu i tego strasznego smrodu. U mnie pali mama, tato i kiedyś siostra – a mieszkamy razem. Teraz „łaskawie” staraja się przy mnie nie palić, ale i tak nie zawsze im to wychodzi. A jak już nie moga nie zapalić to mnie wypraszają, np z kuchni.
    Poza tym pali teściowa i teść. Wrrrrrrr….
    Nie mam nic do rodziców czy teśców, ale to nie znaczy, że musze tolerować palenie. Szczególnie teraz, gdy noszę w sobie tego małego kochanego Berbecia….
    Od kilku lat juz źle reaguję na dym z papierosów – z różnym natężeniem. Duszę się, nie mogę spokojnie oddychać i czasem to aż się słabo robi. A teraz to już szczególnie jestem przewrażliwiona.
    Ja uważam, że palacze to egoiści!!! Może wiele osób się ze mna nie zgodzi, ale takie jest moje zdanie. To, że sami się trują to juz jest ich wola i nie można im tego zabraniać. Ale przecież nie szkodza tylko sobie ale wszystkim wokół. I tego już osoby niepalące nie muszą tolerować. I szczerze powiem, że wkurza mnie to.
    Dłonie zaciskaja mi się w pięść, gdy ktoś zaczyna palic na przystanku na dodatek pod wiatą. Wrrrrrrr… Albo mówia, że wcale nie muszę przy nich siedzieć… Tyle, że nie zawsze mam wybór.
    Coraz więcej krajów wprowadza zakaz palenia w miejscach publicznych (z szerokim zakresem znaczenia tego słowa)… Ale w u nas długo trzeba będzie na to czekać… Z reszta jak na wszystko…

    moni



    #785861

    diana83

    Re: WROG PAPIEROSOW !!!

    ja tez nie nawidze papierosow. a najgorsze jest jak dym przesiaka przez sciany jeszcze od paru dni mam mdłości i wymiekam poprostu:( a mama powtarzala zobacz rzucam palenie i tak chodzila na co dzis diana moge zapalic otworze balkon i oczywiscie od slowa do slowa ale nie zapalila 🙂

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close