Wyjezdzam o 24.00

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)
  • Autor
    Wpisy
  • #35871

    rita25

    Dzisiaj w nocy jadę na studia-ok.350 km od mojego domu i od mojego dziecka.
    Wracam w niedzielę wieczorem.
    Pierwszy raz zostawiam Soniaka na tak długo samego, no może nie całkiem samego , bo będzie z nią mój mąż i pomogą babcie.
    Wiem, że sobie poradzą, gorzej jest ze mną.
    Od poniedziałku chodzę jak struta, co chwycę jakiś ciuszek Soni, albo ją do siebie przytulę to w ryk…
    To będą najdłuzsze dni w moim życiu…bardzo współczuję matkom , które musza zostawiać swoje maleństwa na dłużej i gdzieś wyjeżdzać np. do pracy…
    Dziewczyny, nawet nie wiecie jak mnie to przytłacza…zostało mi tylko pół roku do ukończenia studiów.
    Miałam nadzieje, że uda mi się je skończyć jeszcze będąc w ciąży, ale niestety musiałam wziąść dziekankę, bo była to ciąża zagrożona.
    Przepraszam , że smęcę…Do niedzieli!

    rita25 i Sonia 03.07.03

    #469631

    Anonim

    Re: Wyjezdzam o 24.00

    Oj spolczuje Tobie,ale pomysl,ze z papierkiem bedzie juz Tobie lepiej,ze bedziesz miala wyzsze wykrztalcenie i szanse na dobra prace i ze robisz to dla coreczki.

    Nelly i Hubert

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close