Wyjezdzam o 24.00

Dzisiaj w nocy jadę na studia-ok.350 km od mojego domu i od mojego dziecka.
Wracam w niedzielę wieczorem.
Pierwszy raz zostawiam Soniaka na tak długo samego, no może nie całkiem samego , bo będzie z nią mój mąż i pomogą babcie.
Wiem, że sobie poradzą, gorzej jest ze mną.
Od poniedziałku chodzę jak struta, co chwycę jakiś ciuszek Soni, albo ją do siebie przytulę to w ryk…
To będą najdłuzsze dni w moim życiu…bardzo współczuję matkom , które musza zostawiać swoje maleństwa na dłużej i gdzieś wyjeżdzać np. do pracy…
Dziewczyny, nawet nie wiecie jak mnie to przytłacza…zostało mi tylko pół roku do ukończenia studiów.
Miałam nadzieje, że uda mi się je skończyć jeszcze będąc w ciąży, ale niestety musiałam wziąść dziekankę, bo była to ciąża zagrożona.
Przepraszam , że smęcę…Do niedzieli!

rita25 i Sonia 03.07.03

1 odpowiedzi na pytanie: Wyjezdzam o 24.00

2004-01-02 20:17:27

Re: Wyjezdzam o 24.00

Oj spolczuje Tobie,ale pomysl,ze z papierkiem bedzie juz Tobie lepiej,ze bedziesz miala wyzsze wykrztalcenie i szanse na dobra prace i ze robisz to dla coreczki.

Nelly i Hubert

Znasz odpowiedź na pytanie: Wyjezdzam o 24.00?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
zasiłek wychowawczy?
co z zasiłkiem wychowawczym od 1 stycznia 2004? kto to teraz wypłaca? ZUS czy Opieka Społeczna? gdzie składać papiery? Jakie papiery? teoretycznie mam zasiłek wychowawczy do listopada 2004. Decyzja z ZUS-u
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Dobry pediatra w Gdańsku?
Czy znacie jakiegoś dobrego pediatrę w Trójmieście, który jest zwolennikiem karmienia tylko piersią do 6 miesiąca? I który wogole jest dobrym pediatrą? Będę z góry wdzięczna za namiary, bardzo mi na
Czytaj dalej