Wyrostek robaczkowy

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 43)
  • Autor
    Wpisy
  • #98870

    ewike

    Moje dziecko połknęło skorupkę z jajka. Czy zawsze i po jakim czasie może dojść do zapalenia wyrostka robaczkowego.
    Dodam tylko, że bawiłyśmy się „twórczo” tworząc pracę:Płacz: i ja kurna tego nie przewidziałam:(

    #2459845

    eilish

    Zamieszczone przez ewike
    Moje dziecko połknęło skorupkę z jajka. Czy zawsze i po jakim czasie może dojść do zapalenia wyrostka robaczkowego.
    Dodam tylko, że bawiłyśmy się „twórczo” tworząc pracę:Płacz: i ja kurna tego nie przewidziałam:(

    Przyznam się szczerze, że pierwsze słyszę o zależności połknięcie skorupki-zapalenie wyrostka robaczkowego.:Hmmm…: Ale na czym by ona miała nie polegać, napiszę tylko, że w dzieciństwie na pewno nie raz zdarzały mi się taki fragment skorupki wchłonać, a wyrostek do dziś mam na miejscu:)



    #2459846

    ewike

    Zamieszczone przez eilish
    Przyznam się szczerze, że pierwsze słyszę o zależności połknięcie skorupki-zapalenie wyrostka robaczkowego.:Hmmm…: Ale na czym by ona miała nie polegać, napiszę tylko, że w dzieciństwie na pewno nie raz zdarzały mi się taki fragment skorupki wchłonać, a wyrostek do dziś mam na miejscu:)

    No właśnie nie wiem, ale z mężem pomyśleliśmy od razu o tym samym

    #2459847

    klucha

    znalazłam na innym forumie: o tych skorupkach a wyrostku 🙂

    #2459848

    ewike

    dzięki, trochę mnie uspokoiłyście

    #2459849

    vivian

    Zamieszczone przez eilish
    Przyznam się szczerze, że pierwsze słyszę o zależności połknięcie skorupki-zapalenie wyrostka robaczkowego.:Hmmm…: Ale na czym by ona miała nie polegać, napiszę tylko, że w dzieciństwie na pewno nie raz zdarzały mi się taki fragment skorupki wchłonać, a wyrostek do dziś mam na miejscu:)

    ja też pierwsze słyszę……



    #2459850

    mata-hari

    Akurat o skorupkach od jajek w kontekście zapalenia wyrostka wiele razy słyszałam, ale nigdy się nie zastanawiałam dlaczego niby taka zależność istnieje. Tak więc, dzięki Iza, za sznureczek. Wyjaśnił wszystko.

    #2459851

    klucha

    a ja slyszę to pierwszy raz
    ale że ja muszę zgłebić temat jak coś mnie zainteresuje
    inaczej nie spocznę 😉

    #2459852

    eilish

    W sumie to pewnie nie trzeba skorupek czy łupin słonecznika:Hmmm…:; dowolna niestrawiona resztka pożywienia też może się dostać do światła wyrostka i potencjalnie wywołać stan zapalny.

    #2459853

    mata-hari

    Zamieszczone przez Klucha
    a ja slyszę to pierwszy raz
    ale że ja muszę zgłebić temat jak coś mnie zainteresuje
    inaczej nie spocznę 😉

    Ja wiem o tym od dawna, bo odkąd pamięcią sięgnę, miałam problemy z wyrostkiem. Bywało już baardzo nieciekawie, ale zawsze kończyło się na obserwacjach, choć czasem myślę sobie, że chciałabym już go chyba nie mieć. Czułabym się spokojniejsza, a tak, autentycznie, przed każdym dalszym wyjazdem boję się, aby mi się coś z nim nie przytrafiło.
    Pewnie nie bałabym się, gdyby nie to, że mój dziadek zmarł na zapalenia otrzewnej, które nastąpiło na skutek rozlania się wyrostka. Nie zdążyli go wyczyścić 🙁 Tak więc, obawa siedzi we mnie cały czas 🙁



    #2459854

    klucha

    Zamieszczone przez Mata_Hari
    Ja wiem o tym od dawna, bo odkąd pamięcią sięgnę, miałam problemy z wyrostkiem. Bywało już baardzo nieciekawie, ale zawsze kończyło się na obserwacjach, choć czasem myślę sobie, że chciałabym już go chyba nie mieć. Czułabym się spokojniejsza, a tak, autentycznie, przed każdym dalszym wyjazdem boję się, aby mi się coś z nim nie przytrafiło.
    Pewnie nie bałabym się, gdyby nie to, że mój dziadek zmarł na zapalenia otrzewnej, które nastąpiło na skutek rozlania się wyrostka. Nie zdążyli go wyczyścić 🙁 Tak więc, obawa siedzi we mnie cały czas 🙁

    ja nie mam pożegnałam się z nim w ostatniej grupie przedszkola
    ale jak potrafi być niebezpieczny wiem, po doświadczeniach koleeżanki, u której do zapalenia i rozlania doszło gdy wakacje spędzałyśmy w głębokim lesie – na szczescie wszystko dobrze się skończyło

    #2459855

    monikachorzow

    ja sie mało nie przekręciałam na zapalenie wyrostka …. zbagatelizowałam ból brzucha ,nie bolało mnie ksiązkowo w prawej stronie brzucha ani przy zginaniu nogi -tylko pod mostkiem ….chodziłam kilka dni z takiem dziwnym bólem,baaaa nawet jeździałam na rowerze do pracy.piłam ziółka,jadłam sylimarol….jak mnie którejs nocy wzieło -akurat pracowałam na noc w drukarni – to na sygnale do szpitala – wyrostek juz się rozlewał…. przez moja głupote nie mam teraz 3 cm blizny tylko szrame na pół brzucha z dodatkowymi bliznami po drenach i sączkach bleeeeeee jak sobie to przypomne….. i chyba 2 tyg w szpitalu a nie 5 dni…
    ale dobrze ze juz dziada nie mam 🙂



    #2459856

    chilli

    Zamieszczone przez Mata_Hari
    Ja wiem o tym od dawna, bo odkąd pamięcią sięgnę, miałam problemy z wyrostkiem. Bywało już baardzo nieciekawie, ale zawsze kończyło się na obserwacjach,

    oooo mialam tak samo
    7 lat obserwacji – zawsze jesienia
    az w koncu stary chirurg skierowal mnie na ciecie
    i jak otworzyli to zdziwieni byli, ze sie nie rozlal jeszcze, bo mial pelne prawo
    no i mam z czapki od 19 lat :Hyhy:

    #2459857

    agaz

    a ja tyle razy skorupki zarłam w jajecznicy -:)

    #2459858

    Anonim

    ja tam już mogę wsuwać skorupki :Fiu fiu:

    wycięli mi tydzień przed maturą 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 43)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close