zacząl się sezon poobdzieranych łokci i kolan…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)
  • Autor
    Wpisy
  • #88169

    monikachorzow

    od wczoraj moje dziecko poobdzierane jak weteran wojny w wietnamie….
    nie lubie króciutkich spodenek ,wole takie 3/4 za kolanka…wczoraj wystroiłam marcina na niedzielny spacerek w takie krótkie bawełniane gatki i ….po 15 minutach wracalismy „na sygnale” do domu opatrywac rany,…..tak paskudnie wyrżnął że jedno kolano całe zdarte,dwa łokcie i broda….drugie kolanko troszke….
    ja rozumiem że nie ma dziecka bez takich atrakcji ale jak radzicie sobie potem z opatrywaniem i dezynfekcja takiego czegos ….
    walczylismy z nim jak z lwem żeby mu przynajmniej to kolano woda spłukac(upadek na kamienisto-szutrowej nawierzchni).potem woda utleniona …i to wszystko w takim ryku że czekałam na interwencje sąsiadów…
    dzis kupiłam gencjane i ma fioletowe kolano…saczy się coś z niego a on nawet nie pozwoli na to popatrzeć …o plastrze nie wspomne…
    pytała dzis w aptece czy sa jakieś środki typu opatrunek w sprayu(pamietam że za naszych czasów był akutol)ale niestety nic nie znalazła….
    jak sobie radzicie w takich wypadkach???co macie w apteczce oprócz wody utlenionej ….sezon sie zaczyna i musze się dobrze zaopatrzyc bo mam dziecko przewrażliwione na punkcie swoich kontuzji i dzis rano musiałam go nieść do wc na siku bo „nózki mnie bola straszliwie”…..

    m&m15.01.04

    #1407518

    smoki

    Re: zacząl się sezon poobdzieranych łokci i kolan.

    Kup wode utleniona w zelu (nie szczypie i wygodna) a jak ranka jest paskudna to smaruj mascia Tribiotic (jest w jednorazowych saszetkach). Po tej masci goi sie doslownie w oczach 🙂

    smoki i smoczaki



    #1407519

    dorotka1

    Re: zacząl się sezon poobdzieranych łokci i kolan.

    przemywaj riwanolem
    nie piecze a jest bardzo skuteczny w razie zakazen ran

    mysle ze przyzwyczai sie i do ran i do ich opatrywania i do tego zeby biegac troche ostrozniej
    a z nim i rodzice

    ja do tej pory mam zuzel zarosniety w kolanach – to moje wspomnienie swietnego dziecinstwa

    #1407520

    cat

    Re: zacząl się sezon poobdzieranych łokci i kolan…

    U nas też obdarte kolana.
    Głównie u Karoliny…. 🙁
    Standardowo polewam woda utlenioną.
    Dodatkowo pediatra poleciła nam maść Cicaplast La Roche’a.

    K.

    Łukasz 4,5l. Karolina 2,2l.

    #1407521

    monikachorzow

    Re: zacząl się sezon poobdzieranych łokci i kolan.

    dzieki.własnie o cos takiego mi chodziło…byłam dziś w aptece w której farmaceutki chyba jeszcze pamiatają czasy międzywojenne i nic ,dosłownie nic nie wiedza ….
    musze pójść gdzie indziej i zakupic .

    m&m15.01.04

    #1407522

    monikachorzow

    Re: zacząl się sezon poobdzieranych łokci i kolan.

    no patrz zapomniałam o rivanolu….nie wiem jednak jakbym tego dokonała bo on się dotknac nie da……strasznie przerwazliwiony jest…jak kiedys skaleczył dłon to chodził 3 dni z chusteczka w rączce bo nie dał sobie plasterka przykleić …
    w ostrozniejsze bieganie nie wierze bo on zawsze biega i to wszedzie…ale mysle że wina kiepskich bucików…kupimy lepsze i powinno sie poprawić …
    a zużel w kolanie to i ja mam

    m&m15.01.04



    #1407523

    catty

    Re: zacząl się sezon poobdzieranych łokci i kolan…

    U nas też sezon na siniaki i otarcia, o tyle dobrze że Michaś przy najmniejszym zadrapaniu woła o plasterek (a jak nie daj Boze się skonczy to o bandaż), przemywać też jako tako sobie daje.
    Na takie ranki dobry jest Panthenol – pianka w sprayu po której trochę mniej szczypie i która goi ranę. Dobry jest też Dermatol, taki żółty proszek po ktorym też zadrapania szybciej się goją.

    #1407524

    laura1

    Re: zacząl się sezon poobdzieranych łokci i kolan.

    My tez juz zaliczylismy dlonie i troche kolano. Moj jest wytrzymaly na bool, nawet nie pisnal jak mu kamyki wyciagalam z rany.

    hahha ja tez mam zuzel w kolanie, jakas plaga ? 😉 a moze moda hi hi

    Laura i Mateuszek

    #1407525

    goha

    Re: zacząl się sezon poobdzieranych łokci i kolan…

    Na stłuczenia polecam ALTACET w żelu.
    Delikatne otarcia naskórka traktuję ALANTANEM i nazywam go magiczną maścią – to określenie działa cudownie na psychikę mojego synka


    GOHA i Dareczek (02.04.03)

    #1407526

    cait

    Re: zacząl się sezon poobdzieranych łokci i kolan.

    U nas sezon na otarcia i siniaki. Nawet zaczęłam dawać Młodej rutinoscorbin, bo wygląda jak ofiara przemocy domowej. Czasem wolałabym mieć ciche spokojne dziecko, ale wszystko wskazuje, że i Olaf będzie wierciołkiem. Eh, za to trudno powiedzieć, że się nudzę 😉

    Kiedyś miałam taką maść przyspieszającą gojenie. Nie pamiętam jej nazwy, ale może Brenda będzie pamiętała, bo ona mi poleciła.

    Cait + Alka (15 I 2003) + Olaf (06 XII 2006)



    #1407527

    Anonim

    Re: zacząl się sezon poobdzieranych łokci i kolan…

    woda utleniona w zelu i do tego zakupilismy plasterki w ksztalcie rybek i misi:)

    #1407528

    edysia

    Re: zacząl się sezon poobdzieranych łokci i kolan.

    hehehe
    Moje dziecko ma starte oba kolana, oba łokcie, brodę, czoło i ma paskudną „rysę” na piersiach bo sie przewróciła na samochodzik.
    Wyglada okropnie.
    Jak ja sobie z tym radzę.
    Zlewam rane woda utleniona a na to plasterek jak jest głęboka.
    Na szczeście nosi plaster tylko na jednym kolanie bo sie na nie dwa razy przewróciła i starła już powstały strupek.
    tez jest płacz, ze w całym bloku słychac ale co mam robić.
    W zeszłym roku smarowałam piochtanina ale jest fioletowa, wiec za ładnie to nie wyglada, chociaz daje trwała w miare warstwe ochronną.
    Moja córka niestety nie umie chodzić bo ona tylko biega, a do tego biegnie do przodu a patrzy w bok więc o wypadek na naszych wspaniałych równych chodnikach nie trudno.

    Edysia & Natalka 2l 8m



    #1407529

    monikachorzow

    Re: zacząl się sezon poobdzieranych łokci i kolan.

    dziękuje wam wszystkim za rady .zrobiłam sobie liste i niebawem wybiore sie do apteki (nie do tej gdzie pracuja przedpotopowe farnaceutki)i zakupie „niebędnik skauta”…domyslam się że to nie pierwsze i nie ostatnie obdarcie tego lata(szczególnie że lato się jeszcze nie zaczeło…)
    marcin dziś 2 dzień z fioletowym kolankiem ,strupek sie robi ale jeszcze nie schnie ..niestey rana nie bardzo głęboka ale na dużej powierzchni…dotknąc nadal sobie nie da.ale mam nadzieje że pójdzie ku lepszemu.jak rozchodzi to nie narzeka -nawet biega na dworze -najgorzej po obudzeniu…utyka jak inwalida wojenny i marudzi że go boli….
    zycze niepoobijanych kolanek i jak najmniej kontuzji

    m&m15.01.04

    #1407530

    monikachorzow

    Re: zacząl się sezon poobdzieranych łokci i kolan.

    no tak…biega zamiast chodzić…skąd ja to znam…..
    ja zalałam kolano fioletem ,domalowałam promyczki i marcin się smiał że ma słonko na kolanku…to była jedyna forma opatrunku na jaka zezwolił…nie wygląda to szczególnie pieknie,brudzi ubranka i pościel ale co zrobic …po kilku myciach pewnie zejdzie….
    gencjana była w czasach naszego dzieciństwa antidotun na wszelkie skaleczenia…-moja ś.p. babcia zawsze nam robiła fioletem nawet najdrobniejsze ranki…. takie stare sposoby ponoć najlepsze….

    m&m15.01.04

    #1407531

    fab

    Re: zacząl się sezon poobdzieranych łokci i kolan…

    Filip zaliczył upadek ze zjeżdzalni i ma całą brodę w strupkach:(
    Matka się zagadała z Foremką na placu zabaw:) i po sekundzie była afera…..

    POzdr.

    Anita i Filip ur.25.09.03+ ktoś styczniowy:)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close