Załamuję się powoli!

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #19707

    jusi22

    Jak w tytule!!! Chodzi o to, że karmie piersia miesiąc a nadal mnie bolą.Na początku miałam popękane brodawki,co jest raczej normalne na poczatku karmienia,potem myślałam,że będzie coraz lepiej a tu klapa!dalej boli.Dodam,iż nie jest to ból całych piersi spowodowany nawałem pokarmu,tylko taki ból jakby ktoś kłuł szpileczkami.Myślałam,że może mała zle się przysysa ale to raczej też nie to.Próbowałam maść,wietrzenie piersi i nic.Po karmieniu ból się utrzymuje,czuję go cały czas.Poradzcie co mam zrobić bo dla mnie karmienie to koszmar a nie jak wszędzie czytam przyjemność.Pytałam już położnej ale nic konkretnego nie usłyszałam więc prosze was o pomoc!Pozdrawiam1

    Jusi i Milenka ur.27.05.03.

    #275862

    dorota27

    Re: Załamuję się powoli!

    mam to samo ….klucie..jak szpileczkami..czasami ..mniej…czasami wiecej…nie wiem czy jest na to rada..mam wrazenie ze troche mi to przechodzi ..albo sie przyzwyczailam….
    oprocztego masuje piersi pod prysznicem..i brodawki smaruje kremem z lanolina..troche pomaga

    pozd

    dorota i claudia ur. 29 maja 2003../czyli 3 dni wczesniej/



    #275863

    heksa

    Re: Załamuję się powoli!

    Ja tez poczatki mialam trudne… rany na sutkach, pokarm pozniej przyszedl i ogolnie jeden wielki dyskomfort.. Teraz jest niby o niebo lepiej, ale tez nie zawsze… Czasem moja cora potrafi perfidnie znecac sie nad moimi sutkami a ja nie czuje nawet najmniejszego bolu, a czasem po prostu mnie boli, wlasnie taki klojacy bol… Moje jedyne pocieszenie – nie jestes sama, ale miejmy nadzieje ze sie jeszcze polepszy.

    Luiza i Sophie (11 czerwca)

    #275864

    Anonim

    Re: Załamuję się powoli!

    mi polozna powiedziala ze niekiedy kobiety czuja klocie jak nosza wkladki laktacyjne

    Nelly i Hubert:)

    #275865

    beatab

    Re: Załamuję się powoli!

    ja czułam takie mrowienie, jak mi pokarm napływał, a podczas karmienia to juz szczególnie, zwłaszcza z tej wolnej piersi. Jednak teraz, po unormowaniu laktacji juz tego nie czuje, no chyba, że mały nie je długo np. jesteśmy na spacerku i czasem pokarm napływa i wiem, że juz pora:))

    Beata & Patryk(03.03.03) http://betka.prv.pl

    #275866

    sihaja

    Re: Załamuję się powoli!

    Karmię już ponad rok wiec mam niemałe doświadczenie 🙂 Przerabiałam popękane brodawki, zapalenia piersi i co jakiś czas zastoje, do których mam chyba jakąś skłonność. Wystarczy ze mała mocniej zgryzie w nocy brodawkę i zastoik gotowy. Ale wracając do pieczenia. Taki objaw miałam i ja i moja sąsiadka, trwa to do 2-3 mies. a potem jest spokój. Tak więc cierpliwości, to minie.
    Pozdrawiam Monika, mama rocznej Martusi



    #275867

    jusi22

    Re: Załamuję się powoli!

    Dzięki dziewczyny!Teraz wiem,że nie tylko ja mam z tym problem i ze w końcu ten ból kiedyś minie a my z córcią będziemy cieszyć się wspólnymi chwilami przy cycusiu!

    Jusi i Milenka ur.27.05.03.

    #275868

    cccelinka

    Re: Załamuję się powoli!

    Jak miałam podobne bóle, to zauważyłam, że popękaly mi brodawki. Zaczęłam stostować osłonki silikonowe Aventu, cycusszki smarowałam moim mlekiem i Bepanthenem. Po dobie przeszło.

    CCCelinka + Kacperek 21.03.03.

    #275869

    olaka

    Re: Załamuję się powoli!

    Ja tez niestety mam bol brodawek i taki klujacy calych piersi. A bylo juz tak dobrze – karmienie czysta przyjemnosc… Mam watpliwosci czy ja dobrze przystawiam… Zaczelo sie od prawej piersi z ktorej pokarm nie wyplywa, a sika i zauwazylam, ze mala zamiast ssac to liże i bieze do buzki sam sutek bez brodawki… Moze sie rozleniwila i dlatego tak zle ssie? Troche mi pomogly wskazowki ze stronki , ,

    Pozdr

    Ola i mala Ninka ur. 30 maja 2003

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close