Żałuję, że wyszłam za niego za mąż

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 38)
  • Autor
    Wpisy
  • #82263

    zuzanna30

    Zmieniłam nicka, ponieważ muszę się wygadać, a tak naprawdę nie mam komu.

    Od jakiegoś roku nie potrafię sobie sama ze sobą poradzić.
    Jest mi potwornie źle i nie widzę żadnego wyjścia z sytuacji, w której się znajduję.

    Żałuję, że wyszłam za mąż za tego właśnie człowieka.
    Po prawie 5 latach małżeństwa nie czuje do niego nic. Jest po prostu facetem, z którym mieszkam, sypiam od czasu do czasu. Nie pociąga mnie fizycznie, emocjonalnie. Seks traktuję jako rzecz zrobioną dla świętego spokoju.

    A wiecie. Najgorsze jest to, że on mnie kocha, jest dobrym mężem, wspaniałym ojcem. To jest najgorsze, bo nie mam sumienia, siły rozstać się z nim, pozbawić masze dziecko taty, którego uwielbia. Chęć wyrwania się z domu wzięłam za wielką miłość i będę płacić za to przez całe życie.

    Nie oczekuje od was porady, bo tu nie da się chyba nic poradzić.
    Musiałam się wygadać, bo dzisiaj coś we mnie pękło.

    #1163640

    Anonim

    Re: Załuję………

    powiem Ci tylko tyle, ze to Twoje przekonanie będzie się z biegiem czasu pogłębiać… Czy jest sens wychowywać dziecko w takiej atmosferze?
    Musisz odpowiedzeć sobie na pytanie czy istnieje jeszcze jakaś “iskierka” którą czujesz do męża – jeśli tak – warto spróbować terapii. Jeśli nie – szkoda życia…

    Kaśka z Natusią (4,5 roku 🙂



    #1163641

    nucha

    Re: Załuję………

    Nie wiem co napisać, bo tak jak napisałaś, tu nie można nic poradzić.
    A może po prostu wydaje Ci się, że nie kochasz, może brak czasu sposodował jakieś oddalenie, może musicie odnaleźć się na nowo. Przecież na pewno kochałaś…nie wierzę, że tylko z chęci wyrwania się z domu wyszłaś za mąż…
    Jeśli to dobry człowiek, spróbuj jakoś znaleźć to co Was połączyło, coś musiało zostać, nie mogło “wyparować”…

    Ania i

    #1163642

    zuzanna30

    Re: Załuję………

    Kasiu…lubię go jako człowieka, bo jest naprawde ok. Ale to nie jest miłość. Denerwują mnie jego przyzwyczajenia, nawyki , podejście do świata.

    Bolą mnie jego plany…..remontu, drugiego dziecka. Nie podejmuje tematu bo nie chce z nim mieć dziecka !!!!

    Kasiu, jak mam spróbować terapii? On nie wiem o moich odczuciach, myśli, że wszystko jest ok. On, nie wiem jak to napisać…trudno mu wyczuć uczucia innych. Wierzy w to co słyszy, wychodzi z założenia że jeśli nie narzekam to mi dobrze.

    Gdy się kochamy, nie czuje nic, leże jak kłoda, czekając aż skończy. Jego to nie zastanawia, że kiedyś było inaczej…..

    #1163643

    zuzanna30

    Re: Załuję………

    Aniu ja nie wiem co nas połączyło……
    Myślałam, że to miłośc, ale nigdy wcześniej nie kochałam…
    Cieszyłam się, że nie bede musiała już mieszkać z despotycznym ojcem…..
    Po slubie żyłam tą radością, własnym mieszkaniem, potem ciąża, dziecko……A teraz, wypaliłam się. Ten stan trwa rok. I próbowałam jakoś zmienić swoje uczucia względem niego. Ale nie potrafie 🙁

    #1163644

    Anonim

    Re: Załuję………

    drugie dziecko w tej sytuacji byłoby najgorszym “rozwiązaniem” (moze niezręczne sformułowanie, ale wiesz co co mi chodzi)
    Jeśli nie widzisz wyjścia – może chwilowa separacja byłaby jakimś wyjście? Zobaczyłabyś jak jest Ci bez męża. Czasem pewne sprawy docierają do nas “z dystansu”. Doskonale Cię rozumiem, bo ja też czułam taką pustkę do mojego męża – z tym, ze on wcale nie był dobrym mężem. No i nie mieliśmy dzieci. Odeszłam.

    Kaśka z Natusią (4,5 roku 🙂



    #1163645

    zuzanna30

    Re: Załuję………

    Separacja byłaby rozwiązaniem ale….
    Mieszkam na wsi, z teściami, gdybym na jakiś czas odeszła, byłabym skreślona w tej społeczności. Pracuję w tej samej miejscowości, powiedzmy na publicznym stanowisku.

    Nie mam za bardzo dokąd odejść, do rodziców nie wrócę, gdzie indziej nie mam….

    Albo musze odejść…..radykalnie odejśc i budować zycie od nowa, albo zostać i nadal dusić się w tej klatce 🙁

    #1163646

    zuzanna30

    Re: Załuję………

    Dostałam na priva radę, aby znaleźć sobie kochanka…..

    Nie żartujcie sobie ze mnie, głupiej….proszę 🙁

    #1163647

    Anonim

    Re: Załuję………

    Zuziu – właśnie sobie odpowiedziałaś..

    Kaśka z Natusią (4,5 roku 🙂

    #1163648

    Anonim

    Re: Załuję………

    w małej społeczności nie polecam 🙂

    Kaśka z Natusią (4,5 roku 🙂



    #1163649

    zuzanna30

    Re: Załuję………

    Szukać kochanka?

    #1163650

    nucha

    Re: Załuję………

    Świetna rada, nie powiem, to pewnie załatwiłoby wszystko.
    Głupszej rady w tej sytuacji nie słyszałam…a raczej nie czytałam.

    Ania i



    #1163651

    Anonim

    Re: Załuję………

    zaraz rozniosłoby się po całej miejscowości 🙂
    Ale fakt – ze zakochanie się powoduje, ze człowiek całkiem inaczej patrzy na codzienność (czego teraz doświadczam – jednak jako niezamężna kobieta 😉

    Kaśka z Natusią (4,5 roku 🙂

    #1163652

    zuzanna30

    Re: Załuję………

    Gratuluje zakochania 🙂

    #1163653

    Anonim

    Re: Załuję………

    :))

    Kaśka z Natusią (4,5 roku 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 38)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close