Zawsze trzeba czekać … *DELETED*

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)
  • Autor
    Wpisy
  • #83651

    edysia

    Wiadomość skasowana przez Edysia

    #1215802

    dorotka1

    Re: Zawsze trzeba czekać …

    tak sobie mysle ze to temat ktory mozna znalezc na 2 lub 3 latkach



    #1215803

    edysia

    Re: Zawsze trzeba czekać …

    Jak mówisz o watku o „małym histeryku” to zupełnie co innego, ja pisze o czymś zupełnie innym.


    Edysia & Natalka 2,3 lat

    #1215804

    qulka

    Re: Zawsze trzeba czekać …

    A co byś chciala – aby byla na kazde twoje zawolanie, na kazdy rozkaz mamusi stala na baczność? W jaki sposob i kiedy ma wg. Ciebie ukształtowac sobie charaktrer? Kazde dziecko przechpodzi przez rózne etapy – widocznie nadszedl czas na NIE – a swoja droga nie nazwalabym tego przekomarzaniem i nie rozumiem dlaczego robisz z tego taka tragedie – nie ma idealnych ludzi …..

    A&M 04.03.2005

    #1215805

    klucha

    Re: Zawsze trzeba czekać …

    a nie jest tak:

    Natalko poczekaj, teraz nie mogę

    Natalko teraz nie mogę gotuję własnie obiad, ogladam telewizję, prasuję, itp

    a dlaczego akurat tutaj a nie na roczniakach czy trzylatkach??

    Izka i 4 latka

    #1215806

    dorotka1

    Re: Zawsze trzeba czekać …

    to jest kacik pt tematy ktorych nie znalazlam na forum
    tematy o trudnosciach z dwulatkami moim zdaniem umieszcza sie na dwulatkach a z 3 altkami na 3 altkach albo oba na mam z dzieckiem taki problem
    nie jest tak?



    #1215807

    qulka

    Re: Zawsze trzeba czekać …

    Bo Pani Psycholog ma problem a na tematy zagląda znacznie więcej osob ………. ktos musi pomóc rozwiązac wszystkie problemy.

    A&M 04.03.2005

    #1215808

    edysia

    Re: Zawsze trzeba czekać …

    Wiesz co kochana moja, mam do Ciebie wielka prosbe bys nie odpowiadała na moje posty.
    Jestes podła w stosunku do mojej osoby, z kazdej mojej wypowiedzi robisz sobie żarty, wymyslasz mi i mnie obrazasz.
    Jeśli nie chcesz bym zaczeła tak samo traktowac Ciebie to prosze nie odzywaj sie na moje posty wcale bo moze sie zrobic nie miło.
    A ja mam już dosyc twojej podłosci więc przestań.
    Nikt Ci nie karze czytac moich postów więc jak moja osoba Cie tak denerwuje nie rób tego i Twój problem bedzie rozwiązany.
    dziękuje.


    Edysia & Natalka 2,3 lat

    #1215809

    Anonim

    Re: Zawsze trzeba czekać …

    może taki 2 latek wie, ze „choć” a „chodź” to dwie rózne sprawy:)

    #1215810

    Anonim

    Re: Zawsze trzeba czekać … *DELETED*

    W odpowiedzi na:


    Moje dziecko nie rzuca się na podłogę jak coś chce, nie łupie nogami, nie ryczy, nie robi histerii w sklepach, na dworze czy gdziekolwiek indziej, nie wrzeszczy, nie piszczy, nie rzuca niczym, nie wygina się z nerwów itd….
    Ktoś by powiedział,
    – masz w domu aniołka i by się grubo mylił, bo mój „aniołek” jest strasznie przekorny a ja nie wiem, co mam z nią robić nic nie pomaga ani prośba a ani groźba i sił już mi brakuje.
    A od kad moje dziecko zaczęło normalnie mówić to do tej jej przekory „zachowaniowej” doszła jeszcze przekora słowna.
    Zawsze jest „na nie” no, przepraszam, może nie zawsze tylko wtedy, gdy jest, czym na tyle zajęta, ze prośby mamy czy taty by coś zrobiła odchodzą na drugi plan.
    Może są to banalne sytuacje, w jakich jej przekora się pojawia, ale jak w ciągu dnia jest ich kilka to człowiek wysiada.
    A są to:
    – Natalko, choć ubieramy się na dwór
    – Nie bawię się właśnie
    – No, choć szybciutko wychodzimy
    Zaraz poczekaj, nie mogę teraz
    – Natalia pospiesz się, bo ja czekam
    …… Cisza
    – Natalia !!!!
    – Już idę
    To samo jest na dworze, gdy ja proszę by weszła do klatki do domu, by się rozebrała w domu z ubrania ( ucieka wtedy) by umyła ręce, usiadła do jedzenia, bo przyszła zmienić pieluchę, poszła się kąpać, posprzątała zabawki itd….
    Zawsze jest na nie, nigdy nie przyjdzie od razu zawsze musze na nią czekać …. CZEKAĆ…Zaczynam nienawidzić tego słowa no, bo ile można czekać i PROSIĆ… To tez ostatnio nie lubiane…
    Rany….Nie mam siły.
    Czy ktoś mi może powiedzieć jak długo to potrwa i czy jest jakiś „genialny” sposób na takiego małego „opora”
    Bo ja już sił nie ma…


    zacytowalam posta Edysi, którego wykasowała – nieładnie w stosunku do tych, którzy sie pod nim podpisali, odpowiedzieli.



    #1215811

    nucha

    Re: Zawsze trzeba czekać … *DELETED*

    Piszę pod Twoim postem bruni, bo Edysia zrobiła pustkę w swoim pierwszym, ale odpowiedz oczywiscie do Edysi.
    Mnie po prostu rece opadaja, Edysia chcialaby miec nakrecana lalke, ale taka ktora mowilaby tylko TAK.
    Wiesz moja droga, a ja mam podobnie, z ta roznica, ze mam wiele zachowan takich, ktore Ty opisalas w pierwszym zdaniu…i ja przeczekuje, bo co mam zrobic?
    Ale nie zastanawiam sie jak to dlugo potrwa, potrwa tyle ile bedzie potrzeba, tyle ile zrozumie, nie wiem zmadrzeje bardziej, dorosnie, itp…to jest dziecko!!!
    Mnie rece opadaja, bo wiesz co moja droga? Zastanow sie ile mam chcialoby byc na Twoim miejscu, ile chcialoby znosic wlasnie takie zachowania swoich dzieci!!! Ale po prostu je miec, miec obok siebie, a nie na cmentarzu. Podalam straszny przyklad, ale tak cholernie prawdziwy!!!
    Pomysl czasem o tym ile mam zamieniloby swoje zycie z tragedia w tle na zycie z dzieckiem, ktore wiecznie jest na NIE lub rzuca sie, tupie i inne podobne histerie wyczynia.
    Pozdrawiam

    Ania i

    #1215812

    anastazja

    Re: Zawsze trzeba czekać … *DELETED*

    Bruni no ale wiekszoc poprosila aby autorka zamiescila posta na 2 – 3 latkach , moze to byl powod , ze post zostal wykasowany . Po co ciagnac temat w kaciku w ktorym nie dostanie sie odpowiedzi ?…
    nieładnie w stosunku do tych, którzy sie pod nim podpisali, odpowiedzieli.—-Bruni raczej ladnie , bo wiekszosc prosila aby nie umieszczac tego posta tu w tym kaciku .

    Klara



    #1215813

    olinja

    Re: Zawsze trzeba czekać …

    Edysiu zdążyłam przeczytać Twój post.
    Na pewno wiesz, ze jest taki moment w zyciu dziecka i rodzica kiedy „nie” króluje. Ale oprócz zwykłej rozwojowej drogi moze byc to co chyba Klucha napisała czyli przekora wywołana Waszym zachowaniem. W koncu dziecko przede wszyskiem uczy sie przez naśladowanie.
    A moze bardzo podoba sie jej kiedy wie, ze na pewno poświecasz jej uwagę, ze jest w centrum zainteresowania i do tego może mieć kontrolę.
    Tylko, że to rodzic powinien kontrolować sytuacje a nie dziecko.
    Mysle, ze może byc też tak, ze nie stawiasz jej granic lub łamiesz zasady i Twoje słowo nie wiele dla niej znaczy.
    Wie, że i tak nie bedziesz konsekwentna.
    Moze przyjrzyj się swojemu i meża zachowaniu wobec dziecka w świetle konsekwencji.

    Jonatan (20.04.2005)

    #1215814

    Anonim

    Re: Zawsze trzeba czekać … *DELETED*

    mam inne zdanie…

    #1215815

    klucha

    Re: Zawsze trzeba czekać … *DELETED*

    Edysiu nie wiem czy wykasowałas tego posta bo nie spodobały ci się odpowiedzi czy przemyslałas sprawę i zdecydowałaś się go opublikować w odpowiednim kaciku, jeżeli to drugie to nie musiałaś kasować tylko poprosić moderatora ktory ma uprawnienia w kącikach „na każdy temat” „jedno, dwu latki” czy „kiedy dziecko..”, a jest nim Szpilki. Bez problemu przeniosłaby Ci posta.

    Izka i 4 latka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close