złota rybka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 58)
  • Autor
    Wpisy
  • #102557

    agaz

    nie wiem co mnie naszło ale kupiłam welonke 🙂
    i teraz nie wiem co z nią zrobic ….miałam kule akwarium (rozbiła malwka )-rybka siedzi w szklanym zlewie w łaizence 🙂
    zastanawiam sie jakie jej kupic mieszkanko w poniedziałek (ile litrów )

    i jeszcze jedno czy musi byc filt ,grzałka ..i jakie jedzenie bo to co mam (płatki ) zaraz tonie a wcina jak wariatka

    #3105271

    natinka

    kiedys w salonie widziałam jak mieli welonkę
    w kuli bez filtra , roślinki , kamyczki i pływała sobie
    pytałam czy ona juz tak u nich długo pływa pani
    stwierdziła ze z trzy miesiące, wiec chyba
    takie warunki jej odpowiadały …



    #3105272

    lilavati

    Ja tam nie chce być złym prorokiem ale watek narażony na posypanie się gromów – najpierw rybka, potem domek, kula…;)

    Ja nie pomoge bo się nie znam a nie chcecie jej tego zlewu oddać?;)
    Tak mi sie skojarzyło jak kolega z pracy opowiadał o karpiu u znajomych. Kupiły sobie kobity żywą rybę, nie miały odwagi życia ja pozbawić i tak ponad rok karmiły rybę w wannie, jak chciały z wanny skorzystać ryba tymczasowo w misce przebywała

    #3105273

    Anonim

    Zamieszczone przez agazyla
    nie wiem co mnie naszło ale kupiłam welonke 🙂
    i teraz nie wiem co z nią zrobic ….miałam kule akwarium (rozbiła malwka )-rybka siedzi w szklanym zlewie w łaizence 🙂
    zastanawiam sie jakie jej kupic mieszkanko w poniedziałek (ile litrów )

    i jeszcze jedno czy musi byc filt ,grzałka ..i jakie jedzenie bo to co mam (płatki ) zaraz tonie a wcina jak wariatka

    jej zdaje się zwykła kula bez bajerów wystarcza
    ale ja kiepski rybolog :Hmmm…:

    #3105274

    agaz

    własnie przeglądam jakies forum „rybne”:)
    tam jedni piszą ze nic jej trzeba inni ze filtry ,wielkie akwarium i roslinki byc muszą .

    nie wiem co mnie naszło -juz miałam bojownika 4 lata temu i jak tylko ja musiałam mu sprzątac i karmic go tymi zywymi świństwami to zarzekałam sie ze to ostatnie rybsko mam.

    kiedys jako dziecko tez rybki w domu były, ale ojciec profesjonalnie do sprawy podchodził:)a mnie to nigdy nie interesowało a szkoda 🙂

    #3105275

    agaz

    Zamieszczone przez ania_st
    Ja tam nie chce być złym prorokiem ale watek narażony na posypanie się gromów – najpierw rybka, potem domek, kula…;)

    no pewnie miłośniczki akwarium mnie zbesztaja ale człowiek uczy sie na błędach 🙂
    to była chwila i zanim pomyslałam juz szłam z rybką 🙂

    ale nie załuje (jest śliczna i jak podchodze do niej to juz czeka na jedzenie:)-może mnie lubi ? 🙂



    #3105276

    Anonim

    Zamieszczone przez agazyla
    własnie przeglądam jakies forum „rybne”:)
    tam jedni piszą ze nic jej trzeba inni ze filtry ,wielkie akwarium i roslinki byc muszą .

    nie wiem co mnie naszło -juz miałam bojownika 4 lata temu i jak tylko ja musiałam mu sprzątac i karmic go tymi zywymi świństwami to zarzekałam sie ze to ostatnie rybsko mam.

    kiedys jako dziecko tez rybki w domu były, ale ojciec profesjonalnie do sprawy podchodził:)a mnie to nigdy nie interesowało a szkoda 🙂

    my mamy glupiki, w kuli bez bajerow, maja tylko zamek, piasek tj. kamienie i jeszcze jakas roslinka jest:)

    #3105277

    Anonim

    Zamieszczone przez agazyla
    no pewnie miłośniczki akwarium mnie zbesztaja ale człowiek uczy sie na błędach 🙂
    to była chwila i zanim pomyslałam juz szłam z rybką 🙂

    ale nie załuje (jest śliczna i jak podchodze do niej to juz czeka na jedzenie:)-może mnie lubi ? 🙂

    a zyczenia tez spelnia?:Cwaniak:

    #3105278

    klucha

    więc mój Kinaj
    nie ma za dużego lokum coś ok. 15 l
    wiem, wiem za małe
    ale do większego go nie wpuszczę
    bo w wiekszym mieszka inna a poza tym Kinaj strasznie brudzi wodę

    mój swego czasu miał rośliny
    ale po 1. podgryzał, po 2. zachodziły jego odchodami

    sztucznej roślinności też nie polecam
    tak się zapaskudziła ze domyć nie mogłam i poszła do śmieci
    co do podłoża?
    najlepiej jakieś duże kamienie
    które spokojnie będziesz mogła wyjąć i umyć. Żadnych drobnych kolorowych szkiełek nie polecam

    zbiornik?
    kule odradzam, jednak to nie jest szkło dla ryb – ja mam prostokątny

    jest i filtr
    raz w tygodniu a nawet i czesciej wypłukuję go pod bierzącą wodą
    i tak nie daje rady czyścić po Kinaju
    więc dość czesto wymieniam 50% wody

    tego lata jak byliśmy na wczasach, Kinajowi popsuła się pompka
    gdy wróciliśmy pływał prawie do góry brzuchem i zrobiła mu się jakaś czarna kropa na nosie,
    a zamiast wody miał zielonkawy smierdzący kisiel
    rzuciliśmy bagaże i natychmiast zameldowaliśmy go w słoiku 2 litrowym
    Następnego dnia zakupiłam nowy filtr
    ryba doszła do siebie
    kropka zniknęła

    Kinaj swoje miejsce ma w kuchni
    i cwany jest
    rano jak tylko któreś z nas wejdzie do kuchni
    to podpływa i otwiera paszczkę aby dac mu jeść
    do tego oszukuje
    bo zje szybko to co dostanie
    i udaje głodnego jak wejdzie kroś inny 😀

    #3105279

    agaz

    Zamieszczone przez Klucha
    Kinaj swoje miejsce ma w kuchni
    i cwany jest
    rano jak tylko któreś z nas wejdzie do kuchni
    to podpływa i otwiera paszczkę aby dac mu jeść
    do tego oszukuje
    bo zje szybko to co dostanie
    i udaje głodnego jak wejdzie kroś inny 😀

    spryciarz..ile go masz (podobno mogą zyc 20 lat)?



    #3105280

    agaz

    Zamieszczone przez nelly
    a zyczenia tez spelnia?:Cwaniak:

    mam nadzieje ze tak 🙂

    #3105281

    klucha

    Zamieszczone przez agazyla
    spryciarz..ile go masz (podobno mogą zyc 20 lat)?

    z półtora roku jest z nami
    ładna jest
    lubię na nią patrzeć

    jedyny minus to to, że tak bardzo brudzi 🙁



    #3105282

    mata-hari

    No więc, chyba niepotrzebnie zajrzałam do tego wątku. Wcale nie chce mi się dużo pisać, a tu temat, na który krótko się nie da. Zostawić też go nie mogę, bo to nie w moim stylu i nie mogę patrzeć na to, jak ktoś pisze, że trzyma rybę w kuli, szczególnie welona 😉 (W innych krajach sprzedaż kuli z przeznaczeniem dla ryb jest karalna – szkoda, że u nas jeszcze tak nie jest.)

    Tak więc do rzeczy. Welony, jakiego podgatunku by nie były, są rybami, wbrew pozorom, bardzo wymagającymi. Potrzebują dużego zbiornika, minimum 45 litrów na jednego osobnika, nawet gdyby miał mieć jako malec tylko 3 cm (nie bierze się pod uwagę obecnego rozmiaru ryby, tylko ten, jaki maksymalnie w odpowiednich warunkach trzyma osiąga). Trzymane w odpowiednich warunkach w akwarium mogą osiągnąć nawet ok 20 kilku cm. Nie bredzę, bo wiem z doświadczenia. Moje dziecko dwa lata temu dostało welony w kuli. Jeden padł gdzieś po 2 m-cach, a resztę udało mi się uratować tylko dzięki temu że na biegu zorganizowałam większy zbiornik. Welony mają bardzo szybką przemianę materii i jeśli trzymane będą w małej „szklance” to padną albo z wycieńczenia, bo ich system odporności na skutek za częstych podmian wody wysiądzie, albo zatrują się produktami własnej przemiany materii. Dlatego potrzebują do pływania odpowiednio dużo wody i dużo roślinności (którą niestety przeważnie niszczą) dla utworzenia równowagi biologicznej. Są rybami, które nie znoszą samotności dlatego jak się chce je trzymać, to powinny być trzymane albo od razu dwa, albo trzy osobniki, a to się wiąże z jeszcze większym litrażem.
    Jak KAŻDE ryby potrzebują filtracji i w ich przypadku musimy zapewnić nawet nadfiltrację, bo inaczej ryby się uduszą przez nie dający rady filtr. Trzeba zapewnić im odpowiednie podłoże, tak by nie udusiły się jego kawałkami, które wręcz uwielbiają brać do pyska, aby się nim nie pokaleczyły. Muszą to być obłe kamyczki nie za dużej i nie za małej gramatury, ale raczej z tych grubszych podłoży.
    Dużym problemem jest utrzymanie odpowiednio niskiej temperatury. Welony są rybami zimnolubnymi i najlepiej czują się a temp. 18-20 stopni. W za wysokiej markotnieją i chorują. Jedzą w zasadzie wszystko, ale uwielbiają pokarm żywy. Najlepiej dawać wodzienia, albo doniczkowca (ale tego w zimie raczej nie uświadczysz), po ochotce mogą chorować. Dieta musi być urozmaicona i suchy pokarm też jest dla nich ok, ale trzeba go przed podaniem namaczać, tak by ryby nie nabawiły się problemów z pęcherzem pławnym.

    O tych rybach mogłabym bez końca, bo miałam jakiś czas. Pięknie się trzymały i dorosły do 17-19 cm w zależności od osobnika. Tak więc, jak coś będzie kogoś interesowało bardziej szczegółowo, to proszę pytać.

    A i jeszcze jedno, najważniejsze – kula to śmierć dla ryby – KAŻDEJ.

    #3105283

    Anonim

    Zamieszczone przez Mata_Hari
    A i jeszcze jedno, najważniejsze – kula to śmierć dla ryby – KAŻDEJ.

    moje, a dokladniej H. glupole zyja w kuli juz 3lata, mnoza sie jak opentane, sa duze i sliczne…i mnoza sie ciagle…juz nam znajomych brakuje do obdarowywania.Nie maja filtra nic, a zyja i rosna i zyja.

    #3105284

    mata-hari

    Zamieszczone przez nelly
    moje, a dokladniej H. glupole zyja w kuli juz 3lata, mnoza sie jak opentane, sa duze i sliczne…i mnoza sie ciagle…juz nam znajomych brakuje do obdarowywania.Nie maja filtra nic, a zyja i rosna i zyja.

    Faktycznie masz się czym chwalić 🙁
    Ty też byś żyła, gdyby Cię ktoś zamknął w beczce i obtaczał co jakiś czas 😉 Tak się właśnie czują ryby w małym zbiorniku o owalnych ściankach.
    Kobieto, one mają linię boczną i nie mogą przebywać w zbiorniku o zakrzywionych ścianach, bo najnormalniej w świecie są zdezorientowane i przez to słabną. To że się mnożą, o niczym nie świadczy, zwłaszcza u gupików 😉 Może mi jeszcze powiesz, że co jakiś czas nie dokupujesz nowych?
    Co to za komfort mieszkać w szklance i jeszcze mieć utrudnione oddychanie.

    Poza tym, pisanie o gupikach w temacie o welonach jest lekko nie na miejscu 😉 Nie uważasz? Wyobraź sobie welona 17 cm w kuli…………….. no comment. No tak, ale przecież żyjąc w kuli to on wcale nie urośnie. Będzie sobie egzystował skarłowaciały, aż wreszcie zdechnie dobity produktami własnej przemiany materii.
    Już tu kiedyś na forum, w którymś temacie akwarystycznym pisałam o kobiecie, która przyniosła do akwarystycznego welonkę, bo jej stale chorowała. Kobiecina trzymała ją ROK w kuli i dziwiła się, że jest słaba, chorowita i wcale nie rośnie. Jak jej sprzedawczyni pokazała moje welony, które 2 dni wcześniej też przyniosłam do sklepu celem znalezienia dla nich większego domu po roku mieszkania u mnie, to kobieta była w szoku, że welon może być taki duży, zdrowy i ładny. Moje miały 17-19 cm, a jej welonka …… ok 3cm. Jedyna różnica to warunki w jakich ryby przebywały.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 58)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close