Zmaltretowane brodawki-pomocy

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #9971

    edka

    Zrobiłam, tak jak radziłyście, tzn pozwoliłam małej przez trzy dni wisieć przy cycku i może jest troche lepiej, dokarmiam ją już tylko sporadycznie. Ale pojawił się inny problem, po tym ciągłym ssaniu moje brodawki wyglądaja jak po wojnie – sa całe rozmiękczone, miejscami porobiły się malutkie ranki i co najgorsze bola jak diabli. Na samą myśl o przystawieniu małej do cycka robi mi się słabo. I nic nie pomaga, ani wietrzenie, ani smarowanie mlekiem, czy natłuszczanie. Nie wiem, czemu tak się zrobiło, Kinga chwyta brodawkę prawidłowo, razem z otoczką, a te cholery bolą – nie wiem ile jeszcze wytrzymam. Może wy znacie jakieś sposoby, żeby temu zaradzić. Bedę wdzięczna.

    Edzia

    #161464

    smoki

    Re: Zmaltretowane brodawki-pomocy

    Smaruj maścią Bepanten i chodz po domu z gołym cyckiem 🙂

    Pozdrowienia
    zdesperowana smoki i wyjący Dawidek
    (2 miesiące!)



    #161465

    pluto

    Re: Zmaltretowane brodawki-pomocy

    TAK, TA MAŚĆ JEST REWELACYJNA……..JA MIAŁAM KRWAWIĄCE BRODAWKI, TAK MAŁY JE ZAŁATWIŁ, A BEPANTHEN POMÓGŁ…….JEST REWELACYJNA…….NAPRAWDĘ……………

    A CO DO CHODZENIA Z GOŁOYMI CYCAMI, TO POŁOŻNA MÓWIŁA ŻEBY WIETRZYĆ NIE ZA DUŻO……BO PODOBNO JAK PIERSI NIE SĄ PODTRZYMYWANE, TO MOŻE SPOWODOWAĆ MNIEJSZĄ ILOŚĆ POKARMU…………

    Niewyspana Julka , mama 5 miesięcznego chyba ząbkującego Karolka

    #161466

    olamini

    Re: Zmaltretowane brodawki-pomocy

    Mnie pomogły kapturki z Aventy, karmiłam przez nie kilka dni tzn. do momentu aż zagoiły mi sie brodawki.
    Zawdzięczam im wszystko a było tak żle że wyłam z bólu.
    Możesz spróbować bo nie wiadomo czy wogole chwyci piers przez kapturek
    Pozdrawiam

    Ola mama Paulinki (05.05.02.)

    #161467

    justin

    Re: Zmaltretowane brodawki-pomocy

    Ja miałam jedną brodawkę nadgryzioną (tuż po porodzie tak mnie mały załatwił dziąsłami!) i goiło się to 6 tygodni. Nic nie pomogło, żadne wietrzenie, żadna maść tylko karmienie. Nie chciałam wierzyć, ale to się samo zagoiło, brodawka się zahartowała, mały jak jadł to ją dodatkowo masował. Jeśli chodzi o kapturki to ostrożnie, ja się przez to nabawiłam zastoju w piersi (z jednego kanalika leci więcej, z drugiego mniej), bo maluch nierównomiernie ściągał mi pokarm. Do tego miałam później psychiczny opór, żeby mu podać pierś bez kapturka, bo wiedziałam, że będzie bardziej boleć. Musiałam, wyłam ale karmiłam, na szczęście się zagoiło. Nie należy karmić zbyt długo i zbyt często, bo rzeczywiście wtedy mogą brodawki bardzo boleć, minimalna przerwa to 2 godz. jak mi się wydaje.

    #161468

    iza28

    Re: Zmaltretowane brodawki-pomocy

    To enzymy zawarte w ślinie dziecka są odpowiedzialne za nasze cierpienia sutków, rozpuszczają wszystko…
    Kapturki mogą nie być skuteczne jeśli z Twoich piersi nie leje się rzeka mleka, ja próbowałam i niestety nic z tego nie wyszło, pozostał jedynie Bepanthen (w dzień) oraz smarowanie oliwką Bambino wieczorem po kąpieli przed spaniem (rewelacja!!!). Tak w ogóóle to całe piersi smaruję oliwką i masuję – w nocy mam tyle mleka, że wykarmiłabym trojaczki:-)) a miałam wielkie problemy z karmieniem na początku.
    Pozdrawiam
    Iza i Zuzia „głodomor””



    #161469

    alicjal

    Re: Zmaltretowane brodawki-pomocy

    Pod tym adresem znajdziesz: „Często matki skarżą się na bolesność brodawek sutkowych. Jeśli ból nie mija w momencie uruchomienia się odruchu wypływu pokarmu, utrzymuje się przez cały czas trwania karmienia, brodawka jest zaczerwieniona, popękana i krwawi, trzeba szukać przyczyny, dlaczego tak się dzieje:

    -nieprawidłowa pozycja i przystawianie dziecka do piersi
    -nawał, zastój pokarmu – z powodu obrzmienia otoczki dziecko nie może prawidłowo uchwycić piersi -zaburzenie mechanizmu ssania przez smoczki
    -podrażnienie przez mydło, kremy
    -grzybica
    -krótkie wędzidełko podjęzykowe u dziecka
    -brodawki wklęsłe, płaskie”
    Jeśli Cie interesuje jak sobie z tym poradzić, sprawdź pod tym adresem.
    Pozdrowienia
    Alicja

    #161470

    pati68

    Re: Zmaltretowane brodawki-pomocy

    A mnie nic nie pomagało. Zrobiłam to domowym sp[osobem: smarowałam sokiem z czosnku między akrmieniami. Później myłam cyca do karmienia i po karmieniu znowu sokiem. Cały czas cyce wietrzyłam. Na szczęście synek nie odrzucał piersi i normalnie jadł. To podsuszyło moje rany i za parę dni(2, 3 lub 4) miałm zdrowe.

    Pati mlekiem płynąca i Mikołajek urodzony 15.10.2002

    #161471

    borkowska

    Re: Zmaltretowane brodawki-pomocy

    Maść Bepanthen jest najlepsza i powietrze ale to drugie to raczej tylko w mieszkaniu :))))

    Dorota + Maciej( 20.02.2000 ) + ??? ( 06.01.2003 )

    #161472

    jsut7

    Re: Zmaltretowane brodawki-pomocy

    Ja miałam bardzo pogryzione brodawki i używałam maści Elocom (smarowała lekką warstwe po karmieniu). Ból szybko ustąpił i ranki zagoiły sie po 2 dniach.

    JustyB

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close