Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

Otóż czytałam o tym na forum i za radą z „mądrej” książki dwa razy chciałam nauczyć spać Dawidka – skończyło się na tym, że szlochał przez sen i przy drugim podejściu serducha nam (mi i mojemu mężowi) pękały i zaprzestaliśmy „nauki”. Dawidek usypia albo mi albo mężowi na kolanach i odkładamy go do łóżeczka. Czasem prześpi w nim całą noc a czasem się budzi koło północy i dalej śpi z nami. Zupełnie nam to nie przeszkadza i uwielbiam czuć jego zapach!!!
Na forum była polecana też książka ”Dobra miłość” napisana przez Eichelbergera i Samsona. Uważam, że jest w niej to co powinien wiedzieć każdy rodzic np.:

„ Przez pierwszy rok życia dziecka nie ma mowy o wymaganiu jakiejkolwiek dyscypliny ani przystosowywaniu dziecka do reguł życia społecznego. Niemowlę nie jest istotą, od której można czegokolwiek wymagać. Trzeba natomiast jak najszybciej zaspokajać jego wszystkie potrzeby. Wtedy powstanie człowiek wyposażony w zdrowy rdzeń, zdolny do rozwoju, z silnym poczuciem bezpieczeństwa, własnej wartości i autonomii.”

W związku z tym uważam, że wszystkie „mądre” książki o tym jak nauczyć dziecko spać, załatwiać potrzeby na nocniku jak dziecko ma kilka miesięcy są napisane pod kątem wygody dla rodziców. Nie mają nic wspólnego z dobrem dziecka!!! Na wszystko jest czas i pora!

Jeżeli kogoś obraziłam tym postem to z góry przepraszam i proszę przeczytajcie tą książkę – choćby po to, żeby mieć dwa punkty widzenia na jedną sprawę i móc wybrać co wyda Wam się lepsze dla Waszego dziecka:)

P.S.
Oboje z mężem mamy wyrzuty sumienia, że próbowaliśmy tej „złotej metody na spanie”…

Ewa i Dawidek (01.09.2003)

61 odpowiedzi na pytanie: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

zielona7 Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

Dodam, że przed przeczytaniem tej książki „Dobra miłość” kupiłam nocnik – jednak poszedł zdecydowanie w odstawkę!!!

Ewa i Dawidek (01.09.2003)

teo Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

ładnie to napisałas – a raczej zacytowałas….popieram]
ja tez załowałam – jak kuba był malutki ze próbowalam zeby na siłe sie nauczyl usypiac sam!!! = to bez sensu było-tylko nabawił sie “nerwicy łózeczkowej” tzn potem na sam widok łózeczka płakał- nie chciał byc sam w swoim pokoju….
wystarczyło poczekac kilka miesiecy(dokładnie 4;-) i sam sie nauczył – nie dość ze usypiac sam w swoim łózeczku – to spac w swoim pokoju sam – bez nas obok na wersalce – my przenieśliśmy sie do drugiego pokoju….

juz kiedys to napisalam
dzicko musi byc gotowe zeby sie nauczyc pewnych rzeczy – samodzielnie usypiac, sikac na nocnik…..
na wszystko przyjdzie pora…….tylko trzeba wyczuc kiedy dziecko jest JUŻ gotowe…..trzeba sie w nie wsłuchac

a książke polecam gorąco wszystkim!!!

ILONA I KUBEK(21.02.02)

kamak Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dzieck

Ja też w zupełności sie z tym zgadzam, mimo że moja córeczka zasypia wieczorem sama w pokoju, ja jestem na każde jej zawołanie a w nocy jak płacze na jedzenie zabieram ja do siebie i do rana śpimy juz razem.
Dzieci chyba najlepiej wiedzą czego w danym momencie potrzebują a my powinniśmy nauczyć sie to dostrzegać
Pozdrawiam

Kama i Ola (17.04.04)

aborka Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

Ja od urodzenia słucham mojego synka i moge powiedziec ze dawałm sie nawet troszke terroryzowac. był czas ze wieczorem jak był malutki i ktos przyszedł to on cały czas ssał piers (bo miał zajętą buzie i sie wtedy nie darł). z lenistwa kładłm go ze sobą do łózka, pozwalałm ssac kciuk.
no a on teraz ma 5 mies i juz od ponad miesiąca sam zasypia u siebie, kciuka nie ssie, jest pogodny i zadowolony. moge go zostawic w łózeczku a on sie usmiecha i po chwili spi jak aniołek. nie stosowałam zadnej metody. no moze nie zawsze biegłam w minutke jak płakał. nie zawsze sie da jak sie jest samemu z dzieckiem cały dzien. teraz czasem i ja zostawiam go samego w łózeczku zeby chwilke popłakał. ale to wtedy kiedy jest tak zmeczony ze inaczej nie zasnie. na rekach prezy sie i marudzi i po odłozeniu tez. no i wypróbowałam ze jedyną metodą wtedy jest odłozenie go i pozwolenie na kilka minut marudzenia. ale to nigdy nie jest silny płacz. czsem protestuje chwilke i po 3 min juz smacznie spi. tyle płaczu jestem w stanie zniesc

AniaB i Bartus 13-12-2003

leszczynka Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

Zgadzam sie zTobą.Przyjdzie pora na samodzielne zasypianie,na nocnik ,na kubek niekapek, na samodzielne jedzenie…….itd.Wszystko w swoim czasie ,nic na siłe.

LESZCZYNKA ,Mati,Natka i Emi.

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

Nie miejcie wyrzutów sumienia – rodzice to tez ludzie i mają prawo do błędów czy tez zmiany poglądów.
Równiez jestem pod wrażeniem ksiązki “Dobra miłość”. I staram się wprowadzac w życie to do czego namawiają jej autorzy – czyli rozpieszczamy, nosimy na rękach (a Mila to 8,5-kilogramowa przylepa), śpimy z młodą w jednym łóżku (uwielbiamy to) i jesteśmy na każde zawołanie. I do niczego nie zmuszamy – zechce sama w odpowiedni momencie.
I jeszcze jedno – za kazdym razem jak czytam tu o superbezproblemowych dzieciach to przypomina mi sie myśl z tej książki – że takie dzieci często z dnia na dzien stają sie bardzo problemowe – bo chcą zwrócic na siebie większą uwagę.
pozdrawiamy

Usianka i Emilka (4.XI.2003)

ellenka25 Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

i tu jeszcze polecam do przeczytania[dla śpieszących się rodziców
[Zobacz stronę]
pozdrawiam majowo

Ola z Natalią- 2.06.2003

Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

ojej kawał baby z Twojej Emilki 🙂

Kaśka z Natusią (2 lata + 2 miesiące 🙂

ala25 Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

ciesze sie, ze przeczytaliscie dobra milosc.
ta ksiazka w przeciwienstwie do tamtych poradnikow godna jest przeczytania.

z punktu widzenia pedagoga i mamy filipka stwierdzam, ze wszelkie poradniki “dla wygodnickich” mozna spalic w kominku.
buzka!


Ala i Filipek
ur 29.07.2003

cait Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

Masz rację… choć z drugiej strony, nie można tego tak demonizować. Pomyśl ile dziwnych metod stosowali na nas nasi rodzice, a jakoś nie widzę w moim otoczeniu samych krzywonogich, krzywoplecych introwertyków, z problemami seksualnymi i pamięcią traumatycznych przeżyć .
Patrząc z drugiej strony – moja babcia nie jedną godzinę spędziła w kościele , modląc się za życie Ali – zmuszanej przez wyrodnych rodziców do taplania się w basenie .


Cait + Alka (15 stycznia 2003)

joannar Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

Ja również uważam, że nie trzeba tak demonizować. Myślę, że każdy rodzic jednak robi coś dla dobra dziecka a nie dla swojej wygody. Ale uważam też, że we wszystkim trzeba znaleźć “złoty środek”. Wsłuchać się w dziecko i w swój macierzyński czy ojcowski instynkt. I jaka by to nie była książka czy poradnik, jeśli została napisana to pewnie nie dlatego by się twardo i sztywno trzymać tylko tych poglądów jakie tam są przedstawione, ale żeby dać rodzicowi spojrzenie z różnych punktów widzenia.
Ot co:-)
Po prostu słuchać serducha. To najlepszy poradnik. 🙂

JoannaR i Pawełek 19.09.2003

minka Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

też uważam, że nic na siłę. Jednak nie bierzesz pod uwagę tego, że dziecko jest dużo spokojniejsze i lepiej się ma wyspane. Prawdą jest, że dziecko potrafi płakać, kiedy chce się je nagle “nauczyć spać”. Najlepszym więc wyjściem, jak myślę, jest przyzwyczajanie malca od początku do zasypiania i spania samodzielnego w łóżeczku. Są teorie, że wtedy właśnie dziecko wyrasta na pewną siebie, samodzielną istotkę, która potrafi panować nad swoimi emocjami. Spanie jest najnormalniejsząrzecząna świecie, wystarczy tego maluchowi nie utrudniać utrwalając niewygodne dla nikogo nawyki.
sorki, jak kogoś uraziłam:)

Minka z Oliwią (19.11.03)

minka Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

Poza tym, jak wytłumaczysz dziecku, które skończyło rok, że teraz jest już duże i nie wolno mu już tego, tego, tamtego…..chyba lepiej nie mieszać mu w głowie.

Minka z Oliwią (19.11.03)

Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

podpisuję się pod tym cytatem z “Dobrej miłości” rękoma i nogami 🙂

Kaśka z Natusią (2 lata + 2 miesiące 🙂

klaudia Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

Cóż… i ja często w nocy sypiam z dwoma mężczyznami ;-)). I naprawdę nie mam nic przeciwko. Z córeczką (dziś już 6-letnią) też sypiałam i nie wydaje mi się, żeby to w jakikolwiek ujemny sposób na nią wpłnęło. Jest śliczną, inteligentną, pewną siebie dziewczynką.
Zgadzam się z Tobą całkowicie w każdym słowie Twego postu. Najważniejsze, żeby kierować się sercem.
Pozdrawiam!

Justyna, mama Klaudii (12.04.1998) i Alberta (10.08.2003)

toeris Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dzieck

mowilam wczesniej o tym podobnie….metody nie stosowalismy i nie zamierzamy.

Toeris + Ala 14.09.2003

lka26 Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

Ja też nie lubię teorii typu to jest białe a to czarne. Nasze mamy wychowywały nas tak, jak wówczas uznawano za stosowne (np.ja i cała trójka mojego rodzeństwa od urodzenia przesypialiśmy całe noce – nie do pomyślenia w naszych czasach – prawda?) i jakoś żyjemy, jesteśmy szczęśliwi i mamy “rdzeń”. Myślę, że to pokolenie nie różni sie jakoś szczególnie od obecnego.
Każdy niech wychowuje jak mu się podoba. Można nawet zrobić z siebie “matkę męczenniecę”, która poświęca się tylko i wyłącznie dziecku, podporządkowywując mu całe życie. Bardzo to obecnie modne, w okresie wygody, gdy większość mam ma tylko jedno, wypieszczone dzieciątko. Nasze mamy miały zwykle więcej dzieci i na dodatek pracowały, nie dziwie się więc, że widziały zdrowe proporcje. I powtarzam raz jeszcze – nie wiedzę jakoś ubocznych skutków takiego chowania dzieci wśród moich ruwieśników.
MOje dzieci od małego uczone są spania SAME i w swoich łóżeczkach. Jest kąpiel, cyc a potem głaskanie po główce i do łóżeczka. Owszem karmię w nocy, ale tylko tyle. Nie noszę, nie kołysam, nie przynoszę do łóżka – bo zresztą nie muszę – dzieci spokojnie śpią. A co do egoizmu – myślę, że śpimy z dziećmi właśnie dla własnej wygody, a nie dla dobra dzieci. Dziecko, które w wieku kilku miesięcy spokojnie przesypia noc u siebie w łóżeczku na pewno lepiej się wysypia niż ten, który wciśnięty między rodziców co chwilę budzi się, bo nie umie zasnąć bez cyca w buzi.
To by było chyba na tyle. Nie będę z góry przepraszać za inne zdanie (co widzę jest obyczajowo nakazane na tym forum), uważam, że małe dzieci bardzo dużo można nauczyć i lepiej uczyć od początku prawidłowo, niż przyuczać do czegoś, czego trzeba będzie później z trudem oduczać. A chwila płaczu jeszcze nikogo nie zabiła (ani dorosłego, ani małego), zwłąszcza, że i tak do niej dojdzie (poza nielicznymi wyjątkami) – tylko wasze dzieci czeka to później.
Pozdrawiam wszystkie mamy.
Lka

mausky Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

wiesz Pola, wydaje mi sie , ze dwie strony maja racje. Ostatnio wielu rodziców, jest pod wpływem jakiejs ksiazki, stale uczymy dzieci tego co wyczytalismy, lub staramy sie postepować z nimi tak jak to jest napisane w róznych poradnikach.

Według mnie najważniejsze jest serce, bo to ono podpowiada nam , kiedy naszym dzieciom dzieje sie krzywda. i jesli wiemy, że dziecko nie cierpi tylko troche marudzi, to z pewnoscia nie robimy nic złego troche to ignorujac, bo rodzice tez nie moga byc cierpietnikami i byc na każde zawołanie dziecka.

Wszystko z umiarem i miloscia, a na pewno wyrosna nam pewne siebie dzieci.

pozdr

Aneta i Tymek ur 19.10.2003

zielona7 Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

Mówiąc o złej metodzie miałam na myśli tą opisywana na forum – zostawianie płaczącego dziecka, bo z dnia na dzień płacze coraz krócej i w końcu zasypia.
Dawidek nigdy nie był noszony na rękach, bujany po stokroć i co tam jeszcze jak napisałaś a potem nagle zostawiony w łóżeczku w celu nauki spania. Zasypiał najczęściej przy cycaniu i wtedy śpiącego go odkładałam do łóżeczka. Ale jak spróbowałam go odłożyć nie śpiącego to tak jak pisałam – skończyło się płaczem i łkaniem pół nocy przez sen. Pamiętam jak czytałam posty o tej metodzie i mamy pisały, że zostawiały płaczące dzieci w łóżeczku i same płakały pod drzwiami pokoju wierząc, że to dla dobra ich dziecka. Po prostu paranoja, że są książki które namawiają matki do takich rzeczy i wmawiają im że to dla dobra ich maleństwa!!!
Nigdy nie pozwolę na to, żeby moje dziecko leżało, płakało i nie mogło się doprosić by ktoś je przytulił!

Ewa i Dawidek (01.09.2003)

zielona7 Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

Nie chciałam demonizować – po prostu uważam, że powinniśmy robić to co dla naszych dzieci najlepsze a skoro doświadczeni ludzie, pracujący 30 lat z dziećmi i dorosłymi podstawowe problemy wynikające z niewłaściwej (choć niezamierzonej) opieki nad małymi dziećmi opisali i dali wskazówki jak ich uniknąć, to należy z nich skorzystać:)
Biedna babcia….;)

Ewa i Dawidek (01.09.2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

A co to są te niewygodne nawyki..jesli mozna wiedziec?
Wydaje mi się, ze do tego problemu nalezy podchodzic zdroworozsadkowo.Poprostu nie robic nic na sile.Dlaczego poprostu niektore kobiety nie kieruja sie instynktem…przeciez wiadomo, ze jak dziecko sie zanosi placzem..to nie powienno sie go zostawiac na pastwe losu bo akurat mamy ochote je nauczyc zasypiac samodzielnie.Tak samo nie ma co byc nadopiekunczym..zreszta dziecko samo wyczuwa kiedy ma dosc i daje wyraznie do zrozumienia ze mu to nie pasuje.I tu jeszce taka prawda, ze kaze dziecko jest inne ma inna wrażliwosc i odpornosc , nie zawsze sie da podporzadkowac scislym regulom kazde dziecko..wystarczys ie cofnac w czasiei przypomniec wlasne dziecinstwo.Takze wydaje mi sie ze warto kierowac sie takimi sygnałami, jakie wysyla nam dziecko.

Mola i Antoś(16.10.03)

zielona7 Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

Zgadzam się z tym, że dziecka nie da się wychować książkowo, bo bylibyśmy chodzącymi ideałami a nie ludźmi, którzy popełniają błędy. Jednak często chcemy dobrze i mamy dobre zamiary i nieświadomie możemy wyrządzić dziecku krzywdę – w tej książce jest opisane wiele przykładów jak „powiedzieć dziecku to samo tylko w inny sposób”.
I nie każdy ma silny instynkt i potrafi się w niego wsłuchać…często popełniamy błędy naszych rodziców. Ile razy mówimy sobie – „jak będę miała swoje dzieci to to i to będę robiła na pewno inaczej niż moi rodzice”. Jednak potem okazuje się, że powtarzamy stereotypy i nie potrafimy z nich wybrnąć – ta książka dużo wyjaśnia i daje motywację do tego by często (choć to dla nas trudne) postąpić inaczej:)

Ewa i Dawidek (01.09.2003)

zielona7 Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

Nie wiem jak inne dzieci ale mój Dawidek wcale nie był spokojniejszy w łóżeczku a z czasem sypiał sam coraz więcej (bez żadnych drastycznych metod nauki spania) i teraz jak się obudzi w nocy to do niego wstaję (albo mój mąż), pogłaskam po główce i powiem, żeby spał i zasypia. Zdarza się jednak (dość często), że ewidentnie chce się przytulić, bo taką ma w tej chwili potrzebę i wtedy nie każę mu samemu zasypiać tylko zabieram go do nas. Po prostu zrozumiał, że jak tylko będzie miał ochotę i zapłacze to rodzice wezmą go do swojego łóżka i przytulą. A dzieci uczone zasypiania samemu po prostu wiedzą, że nawet jak będą płakać to i tak ich nikt nie przytuli i po prostu nauczyły się że lepiej zasnąć, bo nie ma co liczyć na inny obrót zdarzeń.
A nasze łóżko ma ponad 2m szerokości i jest w nim wystarczająco dużo miejsca dla nas trojga jeśli zajdzie taka potrzeba. I Dawidowi wcale nie jest niewygodnie, bo rozkłada się (ręce na boki wyciągnięte) i jak się przebudzi to się uśmiechnie i dalej zasypia. Jak widzę jaki jest szczęśliwy wtedy, że ma nas koło siebie i jaki się czuje bezpieczny, to po prostu nie mogłabym postępować inaczej!
A szczególnie na początku dziecko ma potrzebę czucia ciała matki, bicia jej serca (do czego się przyzwyczaił w brzuszku) i chcemy mieć drugie dziecko i na pewno nie będę go uczyła zasypiać samemu. Przyjdzie czas, kiedy dziecko będzie miało swój pokój, swoje łóżko…
I nasze nawyki nie są dla nas ani dla Dawida niewygodne – wszyscy jesteśmy szczęśliwi, że możemy czasem spać razem i czuć swoje ciałka tak blisko:)
Zgadzam się, że spanie to normalna rzecz jednak malec tego nie wie i prawie do roku uważa się za jedność z matką – dopiero pod koniec pierwszego roku zauważa, że jest odrębną istotką (tak przynajmniej piszą w gazetach i książkach).

Ewa i Dawidek (01.09.2003)

zielona7 Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

Nie wiem czy dobrze mnie zrozumiałaś, bo ja mam na myśli zaspokajanie potrzeb dziecka np. potrzeby bliskości i bycia przy mamie a nie pozwalanie dziecku na rzeczy, których robić nie powinno.
I nie zamierzam mu tłumaczyć jak skończy rok, że teraz ma spać sam – jak do tego dojrzeje to sam przestanie się domagać sypiania z nami.
Nie pozwalam mu na ściąganie serwet, wsadzanie palców do kontaktu itd. ale też nie tłumaczę teraz bo i tak nie zrozumie i nie zapamięta – jedynie co się wystraszy. Po prostu zajmuję go czymś innym. Takie małe dziecko nie uczy się dyscypliny – raczej reaguje strachem na nasz podniesiony ton głosu.
A jak będzie większy będzie w stanie zrozumieć, że czegoś nie można i nie będę tłumaczyć „nie, bo nie” tylko podam zrozumiałe dla wieku argumenty. I może nie za 1, 2 czy 3 razem ale może za…10 zrozumie i zapamięta.

Ewa i Dawidek (01.09.2003)

minka Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

Uhhh. Nieporozumienie. Ja absolutnie nie popieram uczenia dzieci spać metodą wypłakiwania się. Sama nie wytrzymałabym pewnie nawet minuty. Sęk w tym, że Oliwięod samego początku kładliśmy po kąpanku i jedzeniu do łózia i sama sobie z uśmiechem zasypiała i spała do rana. Nie budzi się z płaczem. Wiemy, że nie śpi, bo słyszymy od niej jakieś “bababa…” itp. Ona w nocy poprostu śpi a przytulamy się i bawimy całe dnie. Nic w tym złego nie widzę i polecam, żeby od początku dać dziecku szansę a nie zakładać, że bez bujania, śpiewania, cyca, noszenia, smoka itd. maluch nie zaśnie…

Minka z Oliwią (19.11.03)

Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

A..rozumiem.ja tez jestem za tym…nasz maly w ogole nie uzywa smoka, zasypia tez sam czy to u nas w lozku czy to w lozeczku..czasem troche wariuje przed zasnieciem..ale wtedy poprostu czesciej do niego zagladam i ukladam od nowa…bo potrafi zawedrowac w drugi koniec lozka.No walsnie..dac dziecku szanse.

M i Antos (7 miesiecy)

minka Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

No widzisz, ja się w większości z Tobą zgadzam. Jak mi Oliwka zapłacze (teraz ząbkuje) to mi się serce kraja i wszystko bym zrobiła, żeby się uśmiechała non stop. Boję się jednak takiej sytuacji jaka jest u mojego brata. Ożenił się też z wtedy 5-cio letnim chłopcem, kompletnie zepsutym. Ponieważ biologiczny tatuś nie chciał nawet zobaczyć małego, rodzice, siostra bratowej i bratowa postanowili, że niczego innego mu nigdy nie zabraknie. W ogromnym skrócie, obecnie chłopak ma 10 lat. Mama nadal go ubiera, robi mu jeść, pić, przynosi wszystko pod nos, organizuje czas, sprawdza tornister, wszystko kupuje (mały ma komputer super esktra najnowszej generacji i monitor, bo wszystkie gry na innym by nie chodziły) niczego mu nie odmawia. Chłopak nie ma kompletnie żadnych zakazów i wogóle nikogo (poza ewentualnie moim bratem) nie slucha. Można mówić 50 razy jak do słupa. On wogóle nie szanuje mamy. Ona tak chce mu dogodzić, że ostatnio dzieciak po kolejnej propozycji z jej strony powiedział do niej “spierdalaj”! W głowie mi się to nie mieści.

Minka z Oliwią (19.11.03)

lka26 Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

Zgadzam się absolutnie, że najważniejsza jest miłość i wyczucie a nie panująca w danym momencie teoria. MOże niedługo wszystko się zmieni i będzie jak np. w stanach, gdzie w “mądrych książkach” piszą, że dziecko można uczyć sikać do nocnika dpiero w wieku 3.5 roku, gdyż wcześniej przynosi to wielką krzywdę jego psychice, która może doprowadzić do moczenia nocnego.
Dla mnie straszne jest fanatyczne przywiązanie do jakiejś książki (w sumie nasze mamy popełniały ten sam błąd). Teorie się zmieniają, nasze dzieci mogą śmiać się z panujących obecnie poglądów.
Najważniejsze jest wg.mnie wyczucie, czy dziecku jest dobrze, kiedy można coś od niego wymagać a kiedy jest jeszcze za wcześnie. Myślę, że samodzielne zasypianie nie jest wielką sztuką i naprawdę nie ma co tak tego komplikować. Zbytnie ingerowanie w ten proces doprowadza tylko do takich problemów, jakie ma autorka tego postu (bo zgadzam się, że zostawianie nagle starszego dziecka samego w łóżeczku, gdy dotąd zasypianie było tylko przy mamusi na pewno jest dla niego stresem).
Pozdrawiam.
Lka

mimmi Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

Jak widac nie ma regul. Gdy sie czyta rozne madre ksiazki, to naprawde mozna wpasc w paranoje. Najlepiej kierowac się tym, co dziecku pasuje. Jak moj malutki mial 4 miesiace po wizycie u neurologa (lekarka stwierdzila, ze nie powinien z nami spac i powinien zasypiac samodzielnie) zastosowalam metode wyplakiwania sie. Dziecko dostalo jakiejs nerwicy- jak nie mialam z nim problemow, to teraz zaczal mi marudzic i krzyczec przy samej probie uspania go. Musialam z tydzien uspokajac. Nie minelo jednak 2 miesiace jak zaczal sam zasypiac w lozeczku. Widocznie dopiero teraz dorosl do tego. Doszlam do wniosku, ze szukamy recepty na wychowanie zapominajac o wlasnym zdrowym rozsadku i dobru dziecka. To nie jest lalka z instrukcja obslugi, a czytajac rozne poradniki czasami mam takie wrazenie- kazde dziecko jest inne- a my rodzice najlepiej wiemy jakie. Mysle, ze czasami brak nam pewnosci siebie, wiec siegamy po “fachowa literature” bedaca przedrukiem jakiej rewelacyjnej zachodniej ksiazki. A jakos nie widze zeby zachodnie spoleczenstwo bylo szczesliwsze od nas. Nie dajmy sie zwariowac.

Aga

zielona7 Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

No i mamy przykład – chcieli dobrze a po prostu zepsuli dziecko. Chcieli mu wynagrodzić krzywdy i co? Zamiast zaspokajając jego potrzeby zaspokajali jego zachcianki, bo te dwa pojęcia łatwo pomylić.
Powiem Ci, ze mój ojciec nie chciał mnie znać od urodzenia i pomimo to nie wyrosłam na rozpieszczonego bachora. Wiele razy chciałam coś mieć ale nie miałam. Wszystko zależy od rodziców (w moim przypadku tylko mamy). Dziecko tak naprawdę, żeby być szczęśliwe nie potrzebuje rzeczy materialnych ale uwagi i czułości rodziców. Jak byłam młodsza często miałam jej za złe, że czegoś mi nie daje nie kupuje ale dzięki temu mnie nie rozbestwiła.
Tez mogłabym wyjść teraz z tego założenia, że mojemu dziecku nie może niczego zabraknąć tak jak mi brakowało – ale to nieprawda bo nie brakowało mi rzeczy naprawdę potrzebnych!
Myślę, że nie mamy się co obawiać że nasze dzieci wyrosną na krnąbrne i nieposłuszne dzieci – trzeba im tylko poświęcić czas i pokazać im, że rzeczy materialne nie są wyrazem miłości i nie można mieć wszystkiego co się chce jak się tylko kiwnie palcem.
Mam koleżankę na studiach, która ma 5 letniego synka. Mówi, że nigdy on jej nie zrobił w sklepie awantury, że chce „to” mieć i już! Dostaje wiele, ale nie wszystko bo dziecko trzeba wychowywać a nie psuć.
Trzymajmy za siebie kciuki, ze w wychowaniu naszych dzieciaczków popełnimy jak najmniej błędów.

Ewa i Dawidek (01.09.2003)

ala25 Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

zgoda. ale przede wszystkim nie nalezy sie bezwzglednie rzucac w otchłan nowosci! a kominka (bardzo nad tym ubolewam ) nie mam. 🙁
Poki co wszystkie ksiazki na polkach 😉


Ala i Filipek
ur 29.07.2003

cait Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

Hmm.. teraz przegięcie w drugą stronę. Trochę rozsądku dziewczyny! I nie starajcie się przejaskrawiać, żeby pokazać zalety swojego sposobu na wychowanie!

Ala rzeczywiście do roku miała pełną swobodę – przynajmniej w granicach bezpieczeństwa. Do tej pory czasem śpi z nami całą noc, czasem tylko rano, ale czy to jest z mojego lenistwa? Czy ona się nie wysypia? Hmmm… wygodnie?… i tak mąż wstawał po nią w nocy. Bezpieczniej! takie było moje odczucie – jeszcze nie słyszałam o przypadku śmierci łóżeczkowej wśród maluszków śpiących z rodzicami. A jeśli chodzi o wysypianie, to jestem pewna, że przy mnie śpi lepiej – bardzo rzadko się budzi, a śpiąc w łóżeczku potrafi “robić kilometry” przez sen. To jest sprawa bardzo indywidualna, więc nie można twierdzić, że to co pasuje temu dziecku będzie też dobre dla drugiego.

Z drugiej strony, choć Ala miała dużo swobody, to staraliśmy się uczyć ją rzeczy, które ograniczały wypadkowość jej poczynań. Kiedy drugi raz spadła z naszego łóżka (w dzień, w nocy śpi bardzo spokojnie), Grześ nauczył ją schodzić – miała wtedy z 5-6 miesięcy. Czy zrobiliśmy jej tym krzywdę? W sumie, była to przecież ingerencja.


Cait + Alka (15 stycznia 2003)

joannar Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

Nigdy nie ma gwaranji, że nie zrobimy dziecku krzywdy, albo, że ją zrobimy. Dlatego po prostu najwięcej nadal zależy od naszego podejścia i instynktu. Ja wierzę, że musimy na nim polegać. A co do wypowiedzi wszystkich psychologów świata, to też je dzielę na pół. Choć “Dobrą Miłość” uważam ża świetną lekturę, nadal patrzę na to z przymróżeniem oka. Niektórym dzieciom trzeba pewne rzeczy narzucać a innym nie, bo po prostu każde dziecko jest inne i wymaga zupełnie innego podejścia.
I nie uważam, że rodzice którzy zdecydowali się na tę lub inną metodę robią dziecku krzywdę. Tak zadecydowali i już. A kto powie, albo kto zagwarantuje, że jeżeli np. nie narzucimy dziecku pewnego schematu np. spania, to że samo wyrośnie, że się nie będzie budzić, że nie będzie miało w przyszłości problemów ze spaniem? Wszystko ma dwie strony. Zawsze są dwie strony medalu. I chyba nie można powiedzieć, że któraś jest gorsza czy lepsza. Są inne. Jedno dziecko wyrośnie, a drugie nie. Tak jak mówiłam, każde dziecko jest inne i wymaga innego podejścia. Zresztą każdy rodzic jest również inny:-)
Po prostu kochać. Reszta przyjdzie sama.
:-))

Pozdrowionka

JoannaR i Pawełek 19.09.2003

joannar Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

Zgadzam sie w 100%. Zabrakło złotego środka. Rozpieszczać a nie rozpuszczać. Zaspokajać potrzeby a nie zachcianki. Bardzo trafnie to ujęłaś.

JoannaR i Pawełek 19.09.2003

joannar Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

🙂

JoannaR i Pawełek 19.09.2003

mamaala Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

“rozpieszczać tak, rozpuszczac nie” – to ja taka mądra beż książki byłam ;)))))))? Właśnie 15 minut temu przyniósł mi listonosz przesyłke z Merlina :))))))

Aga i Ala (10.02.2003)

magdzik Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

Ja jestem pedagogiem, więc już ze studiów znam co nie co psychologię rozwojową dziecka i zgodnie z jej założeniami jestem za autonomia rozwoju. W niczym nie staram się pospieszyć dziecka i nic na siłę. Efektem tego jest chociażby fakt, że synek śpi ze mną. Uważam, że najwidoczniej tego potrzebuje i jest to mu niezbedne do poczucia bezpieczeństwa. Czyniłam pewne próby położenia go w jego własnym łóżeczkiem, lecz Al tak się trząsł zdenerwowany i zaniepokojony, iż postanowiam poczekać, aż dorośnie do samodzielnego spania. Napewno tez bym nie znoisła i nie przeczekałabym płaczu dziecka pozostawionego samego w łóżeczku. Przeciez ten okres bliskosci z mamą czy tatą jest tak krótki w zestawieniu z całym jego dzieciństwem, że napewno jeszcze nie raz potem zatęsknimy to tej chwili, którą obenie możemy się upajać – tak upajać, bo my lubimy przed zaśnięciem utulić synka i patrzeć jak smacznie spi. Chyba tak się rodza więzi

Książkę, przez ciebie wymienioną, zakupiłam jeszcze bedąc w ciąży. Ja jej jeszcze nie przeczytałam, ale jej lektura zachwycał sie już mój mąż.

Pozdrawiamy,

Magda i Albercik ur. 8.09.03

zielona7 Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

Mój mąż też się nią zachwyca i przeczytał ją już od deki do deski. Ja jestem w połowie, bo czas na czytanie mam tylko gdy Dawidem ucina sobie popołudniową drzemkę – zasypia wtulony we mnie a później siadam koło niego i czytam:)))
A teraz mam sesję na uczelni i po prostu nie mogę sobie dać rady – wieczorem zamiast do nauki to padam ze zmęczenia. I do soboty mam oddać I rozdział pracy magisterskiej….a mam dopiero 2 strony:(

Ewa i Dawidek (01.09.2003)

gabulek Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

taaaaa…
Przebrnęłam przez całą historię tego tematu, i wiecie co, wszystko to pięknie i ładnie, ale ja mam konkretny problem. Nie taki tam…
Może mamy, które tak pięknie piszą o wsłuchiwaniu się w potrzeby dziecka itp. poradzą mi co zrobić.
Moja sytuacja jest następująca:
Po pierwsze (mój WIEEEEEEELKI bład! ) nauczyłam czy też przyzwyczaiłam dziecko do zasypiania przy piersi, bo na inne sposoby reagowała wrzaskiem (wózek, noszenie). Teraz już jest po fakcie, wiem że źle zrobiłam i z następnym dzieckiem na pewno tak nie postąpię.
Najpierw (po uśpieniu cycusiem) wkładałam ją do łóżeczka, ale po jakimś czasie zaczęła się bardzo często budzić z krzykiem i nie uspokajało jej nic oprócz cyca. No więc wzięłam ją do siebie do łóżka i tak fajnie sobie spałyśmy. Ale tego też jej było mało po jakimś czasie i budziła się z krzykiem coraz częściej i pomagał TYLKO cycuś. Butelka, smoczek, branie na ręce…. NIC, a nawet gorzej – bunt i wściekłość, ze ją oszukuję! I tym oto sposobem doszłyśmy do sytuacji, ze Mała sypiała ze mną w łóżku z cycusiem w buzi (ciągle), bo inaczej krzyczała. A właściwie wrzeszczała. A że cycuś często wypadał, to mała wrzeszczała co jakieś pół godziny. Czy któraś z Was wyobraża sobie jak obie byłyśmy w takich warunkach niewyspane?!
Czy w związku z tym mam nadal kierować się tym co dziecku pasuje? Tzn. spać z nią z cycusiem w buzi? I pozwolić, żeby się budziła co chwilę z krzykiem?
Jestem ciekawa Waszych opinii.

(nawiasem mówiąc po kilku dniach nauki samodzielnego zasypiania dzieciątko przesypia całą noc! ale z kolei krzyczy po położeniu do łóżeczka)

Gabi

zielona7 Dodane ponad rok temu,

Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

Kurcze, rzeczywiście ciężka sprawa…Tak jak piszesz błąd, że się przyzwyczaiła do piersi AŻ TAK i traktuje ją jak uspokajacz. Też miałam na samym początku problem – Dawid chciał cyca non stop. I tak się męczyłam 2 tygodnie, bo nie chciałam dawać mu smoka (wyszłam z założenia, że nie będę musiała go później od niego odzwyczajać). Ale kupiłam smoka i problem pomału się skończył – jak widziałam, że się najadł to chowałam cyca i dawałam smoka. Na początku protestował, ale w końcu do tego przywykł i jak się najada to sam wypluwa cyca i szuka smoka. W nocy jak uśnie i odkładam go do łóżeczka to wypluwa smoka, ale często jak się obudzi to natychmiast go szuka, wkłada do buźki i śpi dalej. Sam się usypia smoczkiem;) Jednak bardzo często jak się obudzi po 24.00 to ląduje u nas, bo lubi się przytulić. Tak więc czasem śpi sam (uśpi się smokiem) a czasem z nami.
Nie wiem, co mam Ci poradzić…może siedź przy łóżeczku jak się obudzi i trzymaj za rączkę, głaskaj po skroni – na Dawidka to działa:)

Ewa i Dawidek (01.09.2003)

Znasz odpowiedź na pytanie: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Zwolnienie na dziecko
Czy będąc na zwolnieniu na dziecko dostaje się 100% czy 80% wynagrodzenia? Jak długo można być na takim zwolnieniu? Z góry dziękuję za odpowiedzi. Sylwia i Michałek (21.01.2004)
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
USG 3D- wielkie nieporozumienie
Ale mam nerwa. Ja nie wiem, czy ja jestem jakas glupia, czy co? 3-4 tygodnie temu bylam u nowej ginki, powiedzialam, ze chce zrobic polowkowe USG trojwymiarowe, zeby mi kogos
Czytaj dalej