Znieczulenie zewnatrzoponowe- boje sie…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #34661

    monika21

    Kobitki! Wczoraj bylam u ginki i dowiedzialam sie, ze dzidzia obrocila sie glowka do gory. Jak sie nie odwroci (jestem w 34tc) – bede miala cesarke. Tak samo jesli lozysko sie nie podniesie ( a nic sie na to nie zapowiada).
    Mam pytanie… Czy znieczulenie zewnatrzoponowe jest bezpieczne? Tyle sie nasluchalam o tych spiaczkach i paralizach…
    Jak to wyglada waszym zdaniem ?

    Pozdrowienia

    Monisia i styczniowa dziewczynka (24.01.04)

    #454400

    wasia

    Re: Znieczulenie zewnatrzoponowe- boje sie…

    Spokojnie… ja też się bałam, ale wszystko było oki. Tak mnie bolało, ze nie myślałam o niczym innym jak tylko żeby w końcu wbili mi tą igłę w kręgosłup!
    Będzie dobrze 🙂

    Asia i Ola (10 m-cy!)



    #454401

    niki23

    Czy ludzie nie przesadzają strasząc nas…

    Moniczko!!! Moim zdaniem ludzie straszą biedne kobiety, a nie mają o tym wszystkim pojęcia!!!! Ja nie twierdzę,że jestem super znawcą tematu, ale strasznie mnie denerwuje jak ktoś kto sam nie przeżył odradza zzo z takich właśnie powodów ( np. moja babcia…., która rodziła 200 lat temu!!). Po pierwsze media muszą z czegoś zrobić sensację….moja babcia przeczytała własnie w gazecie o kobiecie w śpiączce po zzo, a czy tak było naprawdę..zastanów się czy znasz kogoś z takimi powikłaniami…pewnie nie….Ja prawdopodobnie też będę miała zzo i oczywiście też się tego boję, boję się porodu, połogu itd.. Pomyśl sobie ilu ludzi ginie w wypadkach, czy staje się kalekami z tego powodu , i to codziennie!!!A czy mimo to nie wsiadamy do samochodu?? Ale np.jazda samochodem jest „powszechna”, a zzo u nas w cimnogrodzie jeszcze nie za bardzo, dlatego tyle wokół tego szumu…jakie to niebezpieczne..Także Monisiu nic się nie przejmuj, gdyby tak na to patrzeć to teoretycznie już sama ciąża i poród jest zagrożeniem zdrowia i nawet życia kobiety, a przecież miliony kobiet rodzi szczęsliwie dzieci!! Głowa do góry, zobaczysz,że będzie dobrze!!! Tyle jest tu na forum dziewczyn po zzo, i żadna jakoś nie jest sparaliżowana..Ja też się boję, ale właśnie wten sposób się pocieszam,ze jakoś to będzie!!! A poza tym jest jeszcze szansa,że łożysko Ci się cofnie, a maluch się obróci, czasem to się dzieje dosłownie ” chwilę” przed porodem!!! Nie dajmy się zwariować…..Pozdrówka
    Niki23 i lutowa Nineczka

    #454402

    asia80

    Re: Znieczulenie zewnatrzoponowe- boje sie…

    Czytalam ze jest to podawane w takie miejsce, ze nie moze powodowac paralizu. Postaraj sie byc spokojna 😉

    Asia i maluszek 😉 (34 tygodniowy)

    #454403

    mgosz

    Re: Znieczulenie zewnatrzoponowe- boje sie…

    Czesc
    Wiem, ze latwo pisac, ale wyluzuj sie.
    Mam kolezanke po medycynie, i powiedzial mi ze zzo na najlatwiejsze w wykonaniu ze znieczulen ktore robia anestezjolodzy-to po pierwsze.
    Po drugie – nie chce sklamac ale w ostanich 20 latach w Europie nie odnotowano zadnego przypadku jakiegokolwiek paralizu, czy spiaczki. Oczywiscie istnieja rozne powiklania, najczeszczym jest bol glowy, ale bedziesz pod opieka lekarzy w szpitalu i napewno dobrze sie toba zaopiekuja. Wlasciwie zadna z mioch kolezanek nie miala powiklan po tym znieczuleniu, chociaz prawda jest ze lepiej dochodzi sie do siebi gdzy rodzisz bez znieczulenia ( ale to jest raczej psychika, bo dla kobiet ktore nie braly zzo granic bolu jest o wiele wyzsza niz dla tych ktore wziely zzo, i to raczej z tego wynika)
    Ja mialam cc ze zzo i jestem bardzo zadowolona – cc bylo wykonane w 8 godzinie porodu ze wzgledu na spadajace tetno u Mikolaja. „Dochodzenie” do siebie po zzo jest o wiele szybsze niz po narkozie, a dzidziusia masz przy piersi wlasciwie zaraz po urodzeniu.
    Pozdrawiam Cie serdecznie, poczytaj sobie jeszcze stare posty w „szukaj” wpisz zzo

    Magda i Mikolaj (23.07.03)

    #454404

    monika21

    DZIEEEEKI!

    Dziekuje wam za pocieszenie:) Co ja bym bez was kobitki poczela:) Rzeczywiscie musze patrzec na te wszystkie bzdury w gazecie z przymrozeniem oka:) I rzeczywiscie nie znam nikogo sparalizowanego po zzo:)

    Pozdrowionka

    Monisia i styczniowa dziewczynka (24.01.04)



    #454405

    erika26

    Re: Znieczulenie zewnatrzoponowe- boje sie…

    gadalam kilka dni temu z moja ciacia.. anestezjologiem ktora powiedzial ze zz jest calkowicie bezpieczne a ryzyko jest takie samo jak to ze „cegla moze spasc na glowe”… takze mnie tez uspokoila

    Erika26
    +Paulisia-15 marzec

    #454406

    malaaga1

    Re: Znieczulenie zewnatrzoponowe- boje sie…

    mi tez lekarka tak mówiła..jak znieczulenie zęba!!!!spokojnie ja bym sie zdecydowała..

    #454407

    malaaga1

    Re: Znieczulenie zewnatrzoponowe- boje sie…

    w którym momencie dostalas zzo?
    czy przy parciu czułaś coś?

    #454408

    wasia

    Re: Znieczulenie zewnatrzoponowe- boje sie…

    Dostałam po 13 godz bóli, jak miałam 5 cm rozwarcia. To było o 9 rano, ok 11 przestało działać a o 11.55 Ola była już na moim brzuchu 🙂 Czulam bóle parte i nie miałam problemów ze współpracą-w sumie parte trwały 10 min.

    Asia i Ola (10 m-cy!)



    #454409

    zabka

    Re: Znieczulenie zewnatrzoponowe- boje sie…

    Jeśli chcesz prześlę Ci mailem szkic w jaki sposób jest wbijana igła i jak to wygląda.
    Ja miałam już dwa razy taki zabieg przy cesarce i wszystko jest w porządku. Nic się nie bój.

    Martyna i Maja ur. 17.07.2003

    #454410

    doska

    NIE BÓJ SIĘ!!!

    Dzidzia pewnie się obróci (moja się obróciła ok 35 tyg) ale jakby co to spoooko!!!! Jestem juz po jednej cesarce z zzo a jutro (trzymajcie kciuki!!!) będę miala drugą. Mam wskazania medyczne i nie moge rodzic normalnie, ale w sumie jestem z tych cesarek zadowolona. Zzo to nic strasznego, najpierw dostajesz zastrzyk, który znieczula miejsce załozenia cewniczka do zzo, i to jest tylko ukłucie, a potem nic nie czujesz ;-))). Ponadto przez cewnik ( taka cieniutka rureczka która masz przyklejona do pleców) mozesz potem dostawać środki przeciwbólowe które działaja bardzo szybko. Po ok 2 dniach jest on wyciągany ( tak było u mnie) i to tez nic nie boli. A sama cesarka po takim znieczuleniem to nic strasznego, musisz tylko wiedziec, że wprawdzie nie czujesz bólu, ale skóra pozostaje w pewnym sensie czuła na dotyk, będziesz też czuła jakby szarpnięcie przy wyjmowaniu dzidzi. To normalne, tak to działa. Ale nic a nic nie boli. I wogóle jest ok nie masz sie czym martwić. Ja w zasadzie nie boje się samej operacji, już to znam, pierwsza doba po jest trudna , ale i po normalnym porodzie łatwo nie jest. Nie zamartwiaj sie na zapas, głowa do góry, nie taki diabeł straszny jak to widza starsze panie (zwłaszcza stare panny hihi).

    Dorka, Asia i grudniowy dzidziuś.



    #454411

    iza23

    Re: Znieczulenie zewnatrzoponowe- boje sie…

    NIE PANIKUJ ZA WCZEŚNIE szkoda zdrowia na stres ,po pierwsze dziecko może się odwrócić ,po drugie bardzo dużo się naczytałam o c.c.bo też u mnie jest taka opcja.prawie cały listopad leżałm w szpitalu,m.innymi przez moją salę przeszła dziewczyna której dziecko odwróciło się miedzy 36 a 38 tygodniem.Miałam przy okazji możliwośc napatrzyć się i nasłuchać jak to wygląda w praktyce .Przez czas mojego pobytu w szpilalu było mnóstwo zabiegów c.c.i wszystkie skończyły się bez problemów.Z.O.O. nie jest już nową metodą i ryzyko powikłań jest bardzo małe.przed pobytem w szpitalu pobieranie krwi wywoływało u mnie paniczny lęk,tam doświadczyłam kroplówek,zastrzyków,kilkanaście razy pobierali mi krew,wyszłam ze szpitala z nastawienienim „niech robią co chcą byle wszystko dobrze się skończyło”w końcu tez trzeba mieć trochę zaufania do ludzi ,którzy się zajmują leczeniem.
    pozdrawiam Iza i synek30,01,2004

    #454412

    kas

    Re: Znieczulenie zewnatrzoponowe- boje sie…

    Miałam ZZO, wprawdzie nie do cesarki, ale po prostu jako znieczulenie porodu i bardzo sobie chwalę. Żadnych powikłań, żadnego bólu głowy, troche bardziej znieczuliła mi się prawa strona, więc miałam nieco zdrętwiałą nogę, a poza tym ni. Trochę mnie przerażała wizja igły w kregosłupie, ale zgodnie z zapowiedzią nic nie czułam.
    A wszystko odbyło się tak jak puiszą w podręcznikach.

    Ja osobiście bardzo się boję narkozy (jest na pewno bardziej szkodliwa dla dziecka, a dodatkowo tracisz cały poród) więc jakby miała być cesarka to chyba też poprosiłabym o ZZO.

    Kaśka
    I buzi od Zuzi (16.10.02)

    #454413

    usianka

    Re: Znieczulenie zewnatrzoponowe- boje sie…

    Kochana, dla mnie zzo było suuuuper – tez przy cc 🙂 Jesli masz ochote to przeczytaj mój opis porodu („moje cc”). Naprawde nie ma sie czego bać.
    powodzenia !!

    Usianka i Emilka (4.XI.2003)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close