znienawidziła mnie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 90)
  • Autor
    Wpisy
  • #113532

    baribal

    Goniec z c1 na h6 i szach
    skoczek z h5 na f6 i szach

    ciągle nie mam ruchu.

    Znienawidziła mnie żona i nienawidzi coraz bardziej.
    Nie mam przed szachem ucieczki. Tak mi się wydaje.

    Ta nienawiść rozkręcała sie powoli, ale w zeszlym roku wskoczyla na wyższe obroty. Wyrzucila mnie z domu.
    Myślałem że to są już najwyższe obroty i żyłem nadzieją powrotu.
    Niestety, okazuje się że ta nienawiść rośnie.
    I w jej oczach, z dniem każdym, coraz to gorszym jestem gościem.

    Gdyby nie synek, poszedłbym w diabły i byłoby to dobre.
    Ale chcę coś temu chłopakowi dać. Lecz na razie nie mogę nic wiecej prócz przedsionka piekła.

    Ta żona, ona mieszka z rodzicami. A oni, tak myślę, są – mimo że jest dorosła – nadal jej kompasem. Najważniejszym a może nawet jedynym.
    Nie szanuję tych ludzi, lecz nimi nie gardzę.
    Nie lubię ich, ale nie nienawidzę.

    Przez kilka miesięcy myślałem, że tonę, teraz już widzę że się unoszę.

    Właściwie dlaczego tu piszę?
    Chyba dlatego że szukam źródeł i przyczyn nienawiści żony do mnie.

    Wspaniała jest paleta moich grzechów, gniew, przekleństwa, złośliwości, nade wszystko niecierpliwość.
    Mam też w koszyku trochę dobrych uczynków, jak mi sie wydaje.

    Ale nie sądzę by jedno bądź drugie miało tutaj znaczenie.

    pozdrawiam,
    A.

    #5159482

    halinasuperdziewczyna

    tutaj szukasz przyczyny?

    a to dobre!
    chyba się żonie Twej nie dziwię 🙂



    #5159483

    rena12

    może tak po prostu sie uczucie wypaliło
    a od miłości do nienawiści bliziutko

    a może stało się coś co przelało czarę goryczy, jakiś mały szczegół

    #5159484

    baribal

    Zamieszczone przez rena12
    może tak po prostu sie uczucie wypaliło
    a od miłości do nienawiści bliziutko

    a może stało się coś co przelało czarę goryczy, jakiś mały szczegół

    Każdy ma jakąś czarę goryczy i każdy ją czymś wypełnia.

    Tak jak napisalem wcześniej, nie zrobilem niczego szczególnego, ani w jedną ani w drugą stronę.

    Interesuje mnie przyczyna.
    Dlaczego żona nienawidzi mnie coraz bardziej. Zbiera wciąż haki, oskarża i sabotuje wspołpracę ktora służyłaby naszemu synkowi.

    Żona nie ma powodów aby mnie nienawidzieć, a jednak to robi i ja chce wiedzieć dlaczego.

    Moze poszerzę i uszczegółowię co mam na myśli:

    Mozna mieć żal do partnera o coś co zdarzylo sie w przeszlosci.
    I rozumiem to uczucie.
    Kazdy chyba w sobie taki żal ma lub miał i pamięta.
    Ten żal mozna różnie wyrażać.
    Ale żal to żal.
    Jego glos brzmi : przykro mi, jestem na Ciebie zły, czuję sie zawiedziony, boli mnie to wspomnienie.
    To mniej wiecej jest żal.

    A nienawiść? Nienawiść nie odnosi sie do przeszlosci, on jest skierowana w przyszlosc.
    Nienawiść mówi: ponieważ zdarzylo się „to i tamto” to ja zemszczę się na Tobie, ponieważ zdarzyło sie „cos takiego” to ty bedziesz cierpiał i ja będę cierpiała, nie ma niczego co może zmniejszyć moją złość, agresję wobec Ciebie bo „to i tamto”, nie ma przyszłosci – jest tylko złość. Nic mnie nie interesuje, ani zrozumienie ani współczucie. Nie ma nic co może nas konstruktywnie łączyć, ani dobro dziecka, ani święty spokoj. Nie chcę sie nawet z Tobą zgodnie rozstać.

    Taką postawę nazywam nienawiścią.
    I wlaśnie o to pytam – skąd?

    Po co

    #5159485

    baribal

    Zamieszczone przez rena12
    może tak po prostu sie uczucie wypaliło
    a od miłości do nienawiści bliziutko

    a może stało się coś co przelało czarę goryczy, jakiś mały szczegół

    Każdy ma jakąś czarę goryczy i każdy ją czymś wypełnia.

    Tak jak napisalem wcześniej, nie zrobilem niczego szczególnego, ani w jedną ani w drugą stronę.

    Interesuje mnie przyczyna.
    Dlaczego żona nienawidzi mnie coraz bardziej. Zbiera wciąż haki, oskarża i sabotuje wspołpracę ktora służyłaby naszemu synkowi.

    Żona nie ma powodów aby mnie nienawidzieć, a jednak to robi i ja chce wiedzieć dlaczego.

    Moze poszerzę i uszczegółowię co mam na myśli:

    Mozna mieć żal do partnera o coś co zdarzylo sie w przeszlosci.
    I rozumiem to uczucie.
    Kazdy chyba w sobie taki żal ma lub miał i pamięta.
    Ten żal mozna różnie wyrażać.
    Ale żal to żal.
    Jego glos brzmi : przykro mi, jestem na Ciebie zły, czuję sie zawiedziony, boli mnie to wspomnienie.
    To mniej wiecej jest żal.

    A nienawiść? Nienawiść nie odnosi sie do przeszlosci, on jest skierowana w przyszlosc.
    Nienawiść mówi: ponieważ zdarzylo się „to i tamto” to ja zemszczę się na Tobie, ponieważ zdarzyło sie „cos takiego” to ty bedziesz cierpiał i ja będę cierpiała, nie ma niczego co może zmniejszyć moją złość, agresję wobec Ciebie bo „to i tamto”, nie ma przyszłosci – jest tylko złość. Nic mnie nie interesuje, ani zrozumienie ani współczucie. Nie ma nic co może nas konstruktywnie łączyć, ani dobro dziecka, ani święty spokoj. Nie chcę sie nawet z Tobą zgodnie rozstać.

    Taką postawę nazywam nienawiścią.
    I wlaśnie o to pytam – o przyczynę, skąd to sie bierze, czy mozna coś z tym zrobić?

    #5159486

    halinasuperdziewczyna

    bierze sie to stąd, że zamiast szukac przyczyn w sobie skupiasz sie na szukaniu wsparcia na forum na przykład

    wszystko ma swoją przyczynę i albo Ty ją znasz i masz zamiar udawac ucisnionego przed gronem pan o wielkich sercach, albo nie znasz i nie chcesz poznac

    proponuję zapytac żonę, gwarantuję Ci, że opowie Ci ze szczególami dlaczego Ciebie nienawidzi

    szczerze mówiąc nie robisz dobrego wrazenia na pierwszy rzut oka



    #5159487

    baribal

    Zamieszczone przez HalinaSuperdziewczyna

    szczerze mówiąc nie robisz dobrego wrazenia na pierwszy rzut oka

    To dość ciekawe.
    Lecz czy jakoś wiąże się z pytaniem o przyczynę nienawiści? Może.

    Myślę sobie że „dobre wrażenie na pierwszy rzut oka” to jest fajne sformułowanie – może być ono bardzo przydatne przy zakupie klapek na plażę, ale jak widać także do podusmowania małżeństwa 🙂

    #5159488

    baribal

    Zamieszczone przez HalinaSuperdziewczyna

    skupiasz sie na szukaniu wsparcia na forum ….

    i masz zamiar udawac ucisnionego przed gronem pan o wielkich sercach,

    To też jest bardzo ciekawe.

    Mężczyźnie ( myślę o sobie, jednak wydaje mi się to nieco bardziej ogólne ) rzadko wsparcia udzielają kobiety.
    Mężczyzna głównie wsparcie bierze od innych mężczyzn.

    Takie, co najmniej są proporcje w moim życiu.
    Otrzymałem wsparcie od kobiety, kilka razy w życiu i było to jak każde wsparcie bezcenne.

    Natomiast jest tak, że mężczyzna wsparcie innego meżczyzny wychwytuje instynktownie, wręcz nosem.
    Wątpię zatem abym szukał wsparcia, w rozumieniu relacji która pomaga, wsparcia jako znajomości.
    Szukam raczej zrozumienia i poznania tego co wydaje mi się istotne.

    #5159489

    halinasuperdziewczyna

    Zapytaj swoją żonę o przyczynę.
    My raczej Waszych relacji poznac szans nie mialysmy.
    Wrózenie z fusów to strata czasu i Twojego i naszego.

    #5159490

    baribal

    Zamieszczone przez HalinaSuperdziewczyna
    Zapytaj swoją żonę o przyczynę.
    My raczej Waszych relacji poznac szans nie mialysmy.

    Wydaje mi się że przyczyna nie leży w tym co działo się między nami.
    Tak jak napisałem, małżeństwo nasze nie było ani podchodzące pod ideał ani patologiczne.
    Myślę nawet, że gdyby dało się ten kryzys sprowadzić do konstruktywnych rozważań nad faktami i żalami z małżeństwa, jak Pani sugeruje, to byłoby bardzo dobrze.

    Ale tak nie jest.

    Zamieszczone przez HalinaSuperdziewczyna
    Wrózenie z fusów to strata czasu i Twojego i naszego.

    Może jeszcze ktoś się odezwie.



    #5159491

    halinasuperdziewczyna

    Zamieszczone przez Baribal
    Wydaje mi się że przyczyna nie leży w tym co działo się między nami.
    Tak jak napisałem, małżeństwo nasze nie było ani podchodzące pod ideał ani patologiczne.
    Myślę nawet, że gdyby dało się ten kryzys sprowadzić do konstruktywnych rozważań nad faktami i żalami z małżeństwa, jak Pani sugeruje, to byłoby bardzo dobrze.

    Ale tak nie jest.

    jaaasne
    przyczyna tkwi w kosmosie
    albo w tesciowej :Fiu fiu:
    mozna tez wziac pod uwagę globalne ocieplenie klimatu 🙂

    #5159492

    baribal

    Zamieszczone przez HalinaSuperdziewczyna
    jaaasne
    przyczyna tkwi w kosmosie
    albo w tesciowej :Fiu fiu:
    mozna tez wziac pod uwagę globalne ocieplenie klimatu 🙂

    Dobrze, że ma Pani swoje zdanie na ten temat, chociaz uważam że ekspresowo sformułowane.

    Szyderstwem pokazuje Pani brak akceptacji dla innych niż panine poglądów.



    #5159493

    halinasuperdziewczyna

    Zamieszczone przez Baribal
    Dobrze, że ma Pani swoje zdanie na ten temat, chociaz uważam że ekspresowo sformułowane.

    Szyderstwem pokazuje Pani brak akceptacji dla innych niż panine poglądów.

    owszem

    bardzo irytują mnie goscie, którzy zamiast szukac u źródeł bujają w obłoczkach

    #5159494

    ronda

    Zamieszczone przez HalinaSuperdziewczyna
    Zapytaj swoją żonę o przyczynę.
    My raczej Waszych relacji poznac szans nie mialysmy.
    Wrózenie z fusów to strata czasu i Twojego i naszego.

    no popatrz, a jednak wchodzisz na ten watek i tracisz swój cenny czas 😉

    #5159495

    baribal

    Zamieszczone przez HalinaSuperdziewczyna

    bardzo irytują mnie goscie, którzy zamiast szukac u źródeł bujają w obłoczkach

    Słusznie, bo zwykle irytują się ci, którzy jako jedyni znają źródło.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 90)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close