Zostawić dziecko babciom

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 33)
  • Autor
    Wpisy
  • #61543

    koyaga

    Zacznę od tego, że wściekłam się strasznie i w myślach klęłam jak szewc na cała tą chorą sytuację.

    Wczoraj i dziś byłam na szkoleniu z pracy. Tyśka została pod opieką babć i dziadzia. Myślałam, że mają troche rozumu w głowie ale okazuje się, że nie.
    Wróciłam dziś wieczorem i zauważyłam, że Tyśka ma strasznie przylizane włosy, jak nigdy. Zresztą wyglądała jak zmokła kura po prostu, jakby z tych jej „trzech” włosów zrobił się jeden. Nic jednak nie mówiłam. Obie babcie siedziały cicho jak mysz pod miotłą. Dziadek oczywiście też. Jedna babcia nawet zmyła się szybko do domu bo chyba czegoś się obawiała…
    Przy wieczornej toalecie i czesaniu główki Tyśki zauważyłam ewidentne cięcie włosów (cięciem zresztą trudno to nazwać). I do tego Tyśka przeleciała rączką po główce i powiedziała: „ciap ciap”, czyli obcinanie. No ładnie, powiedziałam. Od razu za telefon i dzwonię do jednej babci. Pytam, czy ktoś obcinał Tyśce włosy: „oj tak, bo taki mały kołtunik jej sie zrobił, bo chyba cukierek jej się wplątał” itp. itd. No to już mnie szlag trafił bo to bzdury wierutne z tym cukierkiem i z tym kołtunem gadała. Jak wychodziłam rano z domu to miała normalne włosy.
    Co się okazało, obie mądre babcie obciapały tak dziecku włosy, że wygląda teraz jak pół d*** zza krzaka. Jestem wściekła. Wysiepały jej włosy, żadnego umiaru, żadnej „polityki” w tym obcięciu, po prostu ciapały oby tylko były krótkie. Efekt jest taki, że w jednym miejscu ma 2 cm-owe a zaraz obok 5 cm-trowe. Obciapały nawet te fajne dwa loczki na tyle główki, jedyne tyśkowe loczki!

    A wiecie co mnie wkurzyło najbardziej? Już od jakiegoś czasu trąbię na lewo i prawo, że zapuszczam Tysi włoski na wiosne bo już trzy obcięcia jej wystarczą, a one generalnie mają głęboko gdzieś co mówię.

    Jestem wściekła. Żadna się nie przyznała, nic mi nie powiedziały, mają wszystko gdzieś. Widać jako matka mam mało do powiedzenia, bo za wszelką cenę próbują robić po swojemu.
    A na odchodne teściowa jeszcze powiedziała, że teraz tylko grzywkę musze skrócić! Już ja jej skrócę! Chyba u k r ó c ę – widzenia z wnuczką!
    I jak tu zostawić dziecko babciom?

    Aga i MarTysia **17 m-cy**

    #784104

    agus-25

    Re: Zostawić dziecko babciom

    Faktycznie babcie się popisały. Podejrzewam, że tak naprawdę to mogły dać dziecku coś do zabawy co wplątało się jej we włosy, może jakąś szczotkę? Albo dziecko gdzieś weszło i włosy jej się w coś wcięły. Trochę głupia wymówkę wymyśliły, nawet jeżeli coś się przydarzyło to nie powinny kłamać. A może nawet włoski się przypaliły??!!! I chciały uniknąć konsekwencji. Jak dla mnie to było to coś o czym z pewnością nie chciały Ci powiedzieć. Może t dały dziecku nożyczki do ręki , przecież sie nie przyznają.

    Agus i Kamilek (24.03.2003)



    #784105

    koyaga

    Re: Zostawić dziecko babciom

    Wiesz co Aga? Teraz jak sobie to analizuję to przypomina mi sie jak teściowa kilkakrotnie (albo i więcej) mówiła mi, że powinnam obciąć Tysi włosy to na pewno sie wzmocnią. Nie sądzę by coś sie stało, musiała osiągnąć chyba swój cel, po prostu. Jak sobie cos ubzdura to już wiesz… takie tego efekty.

    Aga i MarTysia **17 m-cy**

    #784106

    agus-25

    Re: Zostawić dziecko babciom

    Całkiem możliwe, mam nadzieję, że jak zostanę babcią w przyszłości to takich głupot nie będę robić 😉

    Agus i Kamilek (24.03.2003)

    #784107

    Anonim

    Re: Zostawić dziecko babciom

    wiesz, ja sobie tego nie wyobrażam- opieprzyłabym wyraźnie w te słowa:
    „że o tym jakie włosy ma miec moje dziecko decyduje ja i podobnych tego typu sprawach też i że więcej takiej sytuacji sobie po prostu NIE WYOBRAŻAM!”

    ale ja tak w kólko, a moja mama i tak nie słucha i pasie mi dziecko na zmiane czekoladkami i pączkami, bo „on tak lubi”:(
    zalamka totalna…


    VICHY i LA ROCHE POSAY

    #784108

    krzemianka

    Re: Zostawić dziecko babciom

    Rety! TEż byłabym wściekła!!! Nie mialy prawa tego zrobic, tym bardziej, że wiedzialy, iż chcesz, żeby dziecku trochę włosy urosły.
    Skad te babcie biorą taaakie pomysły???


    Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)



    #784109

    klucha

    Re: Zostawić dziecko babciom

    a to cię załatwiły

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #784110

    Anonim

    Re: Zostawić dziecko babciom

    Jak ja Cię doskonale rozumiem!

    Moja mama ma pewne poglądy, opinie, pomysły na wychowywanie dzieci, ale szczęśliwie kocha też mnie i mamy dobry kontakt ze sobą i jak ją opitole, to słucha i nawet jak jej się nie podoba, to stosuje się do moich sugestji.

    Natomiast teściowa….
    No i dlatego teściowa wnuczki prawie nie widuje. I nie prędko zostanie z wnuczką sam na sam. Ma mnie babsko w dupie, opinie swojego syna też. I jeszcze ma tę właściwość, że jak jej się zwróci uwagę, to się obraża. I ja to nawet lubie, bo jak nie jest obrażona, to przyłazi kiedy chce, robi co chce, mówi co chce.

    Jak mnie babcie, ciotki i inna rodzina napastuje pedagogicznymi krytykami a zwłaszcza jak zarzucają mi brak kultury (no a potrafie być szczera i dosadna) i rozumu to odpowiadam im, że swoją szanse na wychowanie dzieci już mieli i właśnie takie wychowali, a teraz JA DECYDUJE!

    Jak mówi mój chłop „włosy nie cycki – odrosną”! Ochłoń, wyciągnij wnioski na przyszłość!
    Babcie dały Ci do ręki broń, teraz możesz wykorzystywać to zajście wszak albo nie potrafią dziecka upilnować, żeby sobie czego we włosy nie wraziło, albo kłamią babsztyle, a to też karygodne 🙂

    Buziaczki!

    Magda i Asia (styczeń 2004)

    #784111

    Anonim

    Re: Zostawić dziecko babciom

    Ojej, Aguś! Ty powinnaś thrillery pisać

    Kaśka z Natusią (w marcu 3 lata 🙂

    #784112

    koyaga

    Re: Zostawić dziecko babciom

    Bosz, skąd ja to znam. Przychodzi babcia z opakowaniem kinderków dla wnusi a za chwilę zastanawia się doprowadzając mnie tym do szału, czy wnusia robaków nie ma bo tyle je czekolady! Co za abstrakcja!

    Aga i MarTysia **17 m-cy**



    #784113

    koyaga

    Re: Zostawić dziecko babciom

    Magda, mówię ci, że to bzdury, że coś się dziecku wplątało. One po prostu POSTANOWIŁY obciąć dziecku włosy, tylko, że:
    1. zamiast nożyczek znalazły chyba tępy nóż, bo dziecko ma włosy wysiepane,
    2. gdzie w tym wszystkim jestem JA?
    3. jakim prawem?
    4. … a później teściowa dziwi się i skarży mojej mamie, że jej pyskuję.
    Ja nie pyskuję tylko prawdę mówię, co mnie boli, prosto w oczy. I tak jak u ciebie – jak taką prawde jej powiem to mam ją na kilka dni z głowy.

    Aga i MarTysia **17 m-cy**

    #784114

    koyaga

    Re: Zostawić dziecko babciom

    Fajne zestawinie, rozumiem przesłanie. Super to zrobiłaś 🙂
    Oczywiście o foty chodzi 🙂

    Aga i MarTysia **17 m-cy**



    #784115

    koyaga

    Re: Zostawić dziecko babciom

    Skąd? Nudzi im się. Jedna wychowała czwróreczkę, druga dwójeczkę i teraz na jednej Tyśce praktykują swoje przedpotopowe „pomyślunki” 🙁

    Aga i MarTysia **17 m-cy**

    #784116

    Anonim

    Re: Zostawić dziecko babciom

    Kochana, wiem, że bzdury! Ale skoro same to wymyśliły, to niech ponoszą i dalsze konsekwencje wynikające z tej bajeczki!

    Ja z teściową mam sytuację bardzo zaognioną odkąd urodziło się dziecko.
    Mam bardzo mały biust i właściwie od pierwszej wizyty teściowa chuczała, że dziecko mało je, że powinnam dokarmiać, że powinno przybierać przynajmniej kilo co miesiąc, że … ble ble ble… Wiem, że to bzdury, ale wiesz, gdzieś w głębi serca człowiekowi to gadanie zapada i zaczyna dręczyć myśl, że może faktycznie nie wykarmię… ZNIENAWIDZIŁAM JĄ!

    A jak Aśka miała 3 miesiące, to na naszych oczach zaczeła dawać jej jabłko. Ja mówie nie, mój chłop stoi obok, mówi jej „nie dawaj mamo, bo po pierwsze ona jeszcze jakiś czsas ma tylko na cycu być a po wtóre, sami chcemy zobaczyć jej minę i dać jej po raz pierwszy jabłko!” A ona „ja Ci już dawałam” i wpycha Aśce jabłko do buzi. Jak ją Wojtek objechał, to do dziś mamy stosunki „dyplomatyczne” 🙂 tzn teściowa do nas się nie odzywa, ale do wnuczki przychodzi.

    Na szczęście mam w matce sprzymierzeńca.
    Może powinnaś ze swoją mamą szczerze, od serca porozmawiać? Może jak wypłaczesz się jej, jak Cię to boli, to znajdzesz w niej oparcie i pomoc? Zresztą, pewnie mama cie popiera, tylko nie chce teściowej się stawiać, żeby Ci życia nie utrudnić…

    ———————————————————————————————————————-

    A ku przestrodze inna opowieść o babci.
    Sąsiadka ma chłopca. Zaczął gorączkować (to było 8 lat temu) 15 miesięczniak ze stanem podgorączkowym. Matka w pracy, czasu nie ma… Postanowiła dać dziecku szanse, może samo przejdzie. No ale babcia nie wytrzymała. Jak można, toż to gorączka! I poleciała do lekarza. Lekarz zauważył, że dziecko coś trze policzek, skojarzył to z uchaem do laryngologa wysłął. Laryngolog konował stwierdził – bo ja wiem? może to zapalenie ucha? może jak przebić błonę, to się coś wyjaśni? No i babcia pozwoliła przebić błonę bębenkową. Wkrótce okazało się, że to zęby szły i stąd stan podgorączkowy i marudność.
    No i Kuba ma 10 lat, perforację błony. Jedno jest pewne, nie będzie nurkiem 🙁

    Obcięte włosy to pryszczycho.

    Magda i Asia (styczeń 2004)

    #784117

    ellenka25

    Re: Zostawić dziecko babciom

    ech…. tez bym się wściekła…
    ale nie martw się, włoski odrosną

    Ola z Natalią- 2.06.2003

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 33)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close