Życiowe zmiany

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)
  • Autor
    Wpisy
  • #109132

    zuzel

    no właśnie – lubicie je?
    Lubicie zmieniać wystrój mieszkania, mieszkania, miasta czy kraje w których żyjecie, pracę?
    Czy może wolicie stabilizację, przywiązujecie się do miejsc, rzeczy, ludzi, wolicie jak Wasze otoczenie się nie zmienia?

    #4720047

    yoko

    a Ty co? dla OBOPU pracujesz?



    #4720048

    qr-chuck

    Zamieszczone przez zuzelka83
    no właśnie – lubicie je?
    Lubicie zmieniać wystrój mieszkania, mieszkania, miasta czy kraje w których żyjecie, pracę?
    Czy może wolicie stabilizację, przywiązujecie się do miejsc, rzeczy, ludzi, wolicie jak Wasze otoczenie się nie zmienia?

    Lubię zmiany.
    Stabilizacja kojarzy mi się przede wszystkim ze starością, a tej się chyba boję…
    Z drugiej strony jakoś tak mi się życie układa, że od kilku lat nie mam większych zmian – tzn. zmiany mieszkania są, ale w obrębie jednego miasta (to co to za zmiana :Foch:), zmiany pracy też, ale w obrębie jednej branży (jak wcześniej :Foch:), znajomi też od kilkunastu lat ci sami (no powiedzmy główny trzon to ci sami ;))…
    Ale np. domu bym nie chciała mieć – bo to już bym się poczuła jak żywcem pogrzebana…

    Do rzeczy się chyba nie przywiązuję. Chyba, bo uważam, że mam ich stanowczo za dużo, ale z drugiej strony żal zrobić czystkę i się pozbyć…

    #4720049

    bratek

    lubię

    największe życiowe zmiany miałam w życiu 3 razy 😉
    czeka mnie jeszcze jedna i pewnie ostatnia

    ale lubie gdy cos się dzieje

    #4720050

    asik

    Kocham remonty, urzadzanie, dobieranie duperelków 😀
    Miasto czy kraj byłoby mi ciężko zmienić bo się przywiązuję do ludzi, do miejsc

    #4720051

    zuzel

    Zamieszczone przez bruni
    a Ty co? dla OBOPU pracujesz?

    nie 😀 dla Pentora też nie 😀

    Lubię zmiany, bardzo lubię zmiany, napędzają mnie do życia, są mi niezbędne.
    Ciągle coś zmieniam właśnie w mieszkaniu, często się przeprowadzam. Zmiana miasta to dla mnie żaden problem, lubię to, ale na zmianę kraju jeszcze się nie zdecydowałam.

    Stabilizacja kojarzy mi się z nudą, monotonią. Lubię jak coś się dzieje w moim życiu.



    #4720052

    tala

    A ja lubię moją nudę 🙂
    O ile podoba mi się zmiana mebli w domu , czy zrobienie miejsca na ognisko w ogrodzie ( to akurat mam na tapecie ), o tyle nie znoszę drastycznych zmian typu zmiana miejsca zamieszkania , pracy , miasta ,kraju ,męża :Hyhy:.
    Chyba się tego boję

    #4720053

    piggy

    Dla mnie remont, czy przeprowadzka w obrębie regionu nigdy nie była zmianą „życiową”.
    Gdybym zmieniła jakoś drastycznie wielkość miasta, region, kraj to pewnie odczułabym taką prawdziwą zmianę.
    Zmiana pracy też nie bardzo, bo się nie przebranżawiałam, więc nigdy nie była to rewolucja.

    Zmiana, która naprawdę wpłynęła na moje życie to pojawienie się na świecie dziecka.
    No może jeszcze pierwsza praca, która mnie ukierunkowała.

    Od tej pory nic „życiowego”

    #4720054

    dziewiatka

    kocham stabilizację w codziennym staraniu o zmiany życiowe 😀

    #4720055

    ahimsa

    Mi są wręcz do życia potrzebne zmiany co jakiś czas!

    Stagnacja mnie dobija….teraz mam zaraz dużą zmianę życiową- zmieniam kraj zamieszkania:Cwaniak:

    I już przebieram nogami, nie mogę się doczekać:Hyhy:



    #4720056

    kantalupa

    bardzo lubie

    #4720057

    izabel-la1986

    Lubie zmiany ale w domy remont czy tylko przestawienie mebli
    Jednak przeprowadzka mnie przeraża. Od urodzenia mieszkam w jednym miejscu a teraz sie przeprowadzamy i juz dostaje depresji, że nie będe miała do kogo gęby otworzyć czy kawe wypić z kim.



    #4720058

    julkass

    POMOCY!

    Przepraszam czy ktoś może zna odpowiedzi na moje pytania:
    Gdzie powinnam się zgłosić jako ciężarna studentka jakiegoś szpitala czy przychodni? (np. przychodni akademickiej?) Nie studiuję w miejscu zamieszkania. Byłam tylko na jednym badaniu u ginekologa prywatnie w mojej miejscowości – niedługo idę po wyniki badań cytologi i już do niego nie chce iść, bo jest za drogi.. Czy muszę coś od niego jeszcze zabrać ze sobą? Czy będę w jakiejś bazie danych „ginekologów polskich” jako ciężarna? Czy w ogóle coś takiego istnieje?? :Niepewny:

    #4720059

    hoholeczka

    nienawidze zmian.. tzn w mieszkaniu owszem,… przestawiam meble trzy razy w miesiącu czasem

    ale jak słyszę przeprowadzka to mnie strzela… przeprowadzałam się juz chyba z 10 razy ….ostatnia była o prawie 400 km… ze śląska do Wawy…. i chyba nigdy nie przestanę załować tej decyzji

    jestem nieufna i nieśmiała w stosunku do ludzi więc cięzko mi zdobywac nowych znajomych …. wolę tych starych co są daleko
    Zdecydowanie…. zmiany znajomych i zamieszkania są dla mnie najgorsze!

    #4720060

    magda

    Zamieszczone przez hoholeczka
    nienawidze zmian.. tzn w mieszkaniu owszem,… przestawiam meble trzy razy w miesiącu czasem

    ale jak słyszę przeprowadzka to mnie strzela… przeprowadzałam się juz chyba z 10 razy ….ostatnia była o prawie 400 km… ze śląska do Wawy…. i chyba nigdy nie przestanę załować tej decyzji

    jestem nieufna i nieśmiała w stosunku do ludzi więc cięzko mi zdobywac nowych znajomych …. wolę tych starych co są daleko
    Zdecydowanie…. zmiany znajomych i zamieszkania są dla mnie najgorsze!

    No wiesz co … :Foch:
    Gdyby nie preprowadzki to byśmy sobie nie plotkowały i razem na wakacje nie jezdziły 😉

    A odpowiadając na pytanie..
    Lubię zmiany ale nie jakieś duże..nie wyobrażam sobie np.zmiany kraju.
    Lubie zmieniać swój wygląd (chodź ostatnio chyba już się nic nie da ze mną zrobić by wyglądac jak człowiek ), lubię zmianiać coś w domu, meble itd

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close