Czy można dobrze się bawić robiąc „nic”? Oczywiście, że tak. Wystarczy mieć wyobraźnię dziecka i znaleźć się w miejscu, które sprawia, że czas się zatrzymuje. Sprawdźcie naszą relację z festiwalu „LABA” organizowanego przez Przekrój w Jazdowie.

LABA Festiwal

LABA Festiwal z założenia miał być świętem czasu wolnego. Nie można było wybrać lepszego miejsca na tego typu imprezę. Jazdów to magiczne miejsce. Łatwo tu zapomnieć, że jest się w centrum stolicy. Łatwo także stracić poczucie czasu. Warto tam się wybrać nie tylko w czasie LABY. Zabierzcie koc, kredki, kartki i spędźcie czas razem. Wyobraźnia dzieci jest nieograniczona. Nie potrzebuje wymyślnych zabawek ani atrakcji. Wystarczy poświęcić im chwilę uwagi, a nawet zwykły karton może okazać się inicjatorem wielogodzinnej zabawy.

Udowodniły to dzieci w czasie LABY, które godzinami budowały i dekorowały bazy właśnie z kartonów, siatek, sznurków i innych z pozoru niepotrzebnych rzeczy. Równie angażujące było dla nich projektowanie elewacji pod okiem zawodowych architektów oraz malowanie tipi pod czujnym okiem mistrza Raczkowskiego. Niestety z powodu drzemki ominęło nas wspólne gotowanie, ale wierzymy, że było równie fajne.

Warto czasem poleniuchować! Dlatego nie siedźcie w domu. Jeśli nie Jazdów, to wybierzcie dowolny inny park, skwer lub miejsce z dala od zgiełku. Takie chwile są niezwykle cenne. Warto ich kolekcjonować jak najwięcej.