Każdy z nas chciałby zyskać miano “rodzica idealnego”. Nie da się jednak ukryć, że wychowywanie dziecka to praca na pełen etat (a nawet nadgodziny!). Do tego jeszcze praca zawodowa, codzienne obowiązki i życie prywatne… Jak to wszystko pogodzić, by żadna z tych sfer nie ucierpiała?



Przepis na równowagę?

Mówiąc wprost – nie istnieje. Tak jak na inne cenne rzeczy w życiu – sukces zawodowy czy relacje międzyludzkie – i na nią trzeba odnaleźć własny sposób. Istnieje wiele poradników – również ten, który właśnie czytasz – które mają za zadanie ułatwić osiąganie sukcesów zawodowych czy równowagi życiowej. Właśnie – ułatwić. A nie podać na tacy przepis, który sprawdzi się u każdego. Dlatego w ramach ułatwiania i inspiracji proponuję Ci najpierw analizę Twojego przypadku. W czym tkwi Twój problem? W niewystarczającej ilości czasu dla pracy, dziecka lub partnera? Zastanów się przez chwilę, jak dysponujesz czasem na co dzień. Jaka jego część jest poświęcona na pracę czy chwile z rodziną? Czy masz moment dla siebie? Jeśli poświęcisz chwilę na spojrzenie na swój dzień z “chłodnej” perspektywy, być może zobaczysz od razu, w czym tkwi problem. I wprowadzisz odpowiednie poprawki.

Społeczeństwo multitaskingu

Żyjemy w czasach, w których multitasking to najwyższa z pochwał. Im więcej jesteś w stanie zrobić w jednej chwili, tym lepiej. Czy na pewno? Nie do końca.

Często z braku doświadczenia wolimy niepytani wziąć na siebie jak najwięcej i zrobić jak najszybciej. Tymczasem życie uczy – jeśli robisz kilka rzeczy naraz, to w żadnej z nich nie możesz dać z siebie stu procent. I tego nie można brać zbyt dosłownie do serca, ale rzeczywiście – multitasking to najwyższa forma ekonomicznego zarządzania czasem, która…kradnie nam uwagę. A tej uwagi potrzebuje nasze dziecko. Lub partner. Dlatego jeśli przebywasz z nimi – podaruj im ją. Czasem trudno odsunąć od siebie myśli o goniących terminach, obowiązkach czy rachunkach. Można się jednak tego nauczyć – co więcej, zarówno dla Ciebie jak i Twoich bliskich zdrowiej będzie, jeśli niekiedy skupisz uwagę tylko na nich.

Liczy się jakość!

W zarządzaniu czasem i szukaniu równowagi pomiędzy wychowaniem dziecka a pracą i obowiązkami nie chodzi o konieczność wyboru i rezygnację z własnego “ja”. Nie zadawaj sobie teraz pytania ILE czasu poświęcasz własnemu dziecku. Zapytaj się W JAKI SPOSÓB spędzacie ten czas i oceń, na ile ma on wpływ na budowanie wartościowej relacji. Czy wiesz, co się dzieje u Twojego dziecka? Czy rozmawiasz z nim, interesujesz się tym, co mówi i nie bagatelizujesz jego problemów? Dbacie o rodzinne tradycje, śmiejecie się razem i bawicie? Jeśli tak – nie martw się. To, że część swojego czasu poświęcasz również pracy lub innym czynnościom, nie czyni Cię złym rodzicem.

Potraktuj czas jak cenną wartość

Mówi się, że czas to pieniądz. Tymczasem to o wiele więcej! Czas potrafi leczyć, budować i spajać, daje możliwości rozwoju i inwestowania w to, co najbardziej kochamy. Wyobraź sobie, że czas to materialna rzecz, którą możesz schować w portfelu i wydać na co tylko chcesz. Ile “wydajesz” na pracę? Czy jest to większość Twoich “zasobów”? A może odwrotnie – wszystko poświęcasz na wychowanie swojego dziecka i nie zostaje Ci żadne “kieszonkowe”?

Jeśli nie jesteś ogrodnikiem – nie przesadzaj!

Jeśli rzeczywiście któraś ze wspomnianych opcji dotyczy Ciebie, to czas to zmienić. Bycie dobrym rodzicem nie oznacza poświęcania całego swego życia dziecku. Bycie dobrym pracownikiem nie oznacza, że musisz zrezygnować ze wszystkiego, by dobrze wykonywać swoje obowiązki. Twoje dziecko potrzebuje Twojej miłości, czasu i uwagi. Potrzebuje Twojego zrozumienia i doświadczenia. I to postaraj się mu podarować – nie porzucając wszystkiego innego. I pamiętaj, że jesteś tylko człowiekiem i masz prawo popełniać błędy lub czasem zwyczajnie…nie wyrabiać. Zastanów się, kto może Ci w tym pomóc i gdzie Twoje obowiązki mogą ulec drobnym redukcjom.

Praca zostaje w pracy, a w domu działajcie wspólnie!

“Łatwo powiedzieć, a obowiązki się mnożą”. To prawda. Ale czasami sami jesteśmy po części odpowiedzialni za ich ilość. Nie każdy ma wyrozumiałego szefa, ale warto próbować w grzeczny sposób określać swoje granice. Czasem trzeba coś dokończyć po godzinach, ale jeśli tak dzieje się codziennie – to czy nie przesuwamy tych granic za bardzo? Oprócz pracy są oczywiście również inne zobowiązania – sprzątanie, gotowanie czy remont mieszkania. Te czynności to również dobra okazja na spędzenie czasu z bliskimi. Prawdopodobnie Twoje dziecko będzie zachwycone, mogąc pomóc w domu. Możecie wykorzystać ten czas na rozmowę. Spróbuj nie zwracać uwagi na to, że coś zostanie zrobione niedokładnie. Czasem możesz też sobie po prostu…odpuścić.



Każdy dzień spędzony z dzieckiem jest jedyny i niepowtarzalny. Ale nawet jeśli nie będziesz świadkiem wszystkich jego poczynań, to i tak pozostaniesz dla niego autorytetem. Kochaj je, wspieraj, przebywaj z nim i zwracaj na nie uwagę. Ale miej odwagę inwestować w siebie. Pamiętaj, że obecnie o wiele łatwiej być bliżej swojej pociechy przez cały czas. Dzięki współczesnej komunikacji i postępowi technologiczenemu sprawdzisz w każdej chwili, jak się miewa Twoje dziecko. A czas, który spędza w przedszkolu, szkole czy z bliskimi – poświęcisz np. na pracę czy relację z partnerem.


Autor: Izabela Witek, livekid.com