W minionym roku aż 469 dzieci popełniło samobójstwo w Polsce. Odebranie sobie życia przez bliską osobę to niewyobrażalna tragedia. Trudno wyobrazić sobie dramat rodziców, którzy nie zauważyli na czas, że ich dziećmi targają myśli samobójcze i głęboka depresja lub po prostu nie udało im się uchronić dziecka przed podjęciem tak ostatecznej decyzji.



Jeden dzień – wart całe życie

Polska jest na drugim miejscu w Europie pod względem samobójstw popełnianych przez młodych ludzi. W 2017 roku 469 osób do 24 roku życia odebrało sobie życie, a 2000 dzieci podjęło próby samobójcze. Statystyki zatrważają. Z okazji obchodzonego 10 września Międzynarodowego Dnia Zapobiegania Samobójstwom ruszyła kampania społeczna “Jeden dzień – wart całe życie”, która ma na celu uświadamianie rodziców o rosnącym problemie samobójstw wśród polskiej młodzieży oraz uczy, jak rozpoznać niepokojące objawy w zachowaniu dziecka. Twórcy kampanii zwracają uwagę: Rodzice, których dzieci popełniły samobójstwo oddaliby wszystko, by spędzić z nimi choć jeden dzień.

W przypadku walki z depresją i myślami samobójczymi u dzieci wiele zależy od rodziców. Często problemy pojawiają się w wyniku nasilającego się lęku, samotności, nieumiejętności odnalezienia się w zmieniającym się świecie w okresie dorastania, kiedy to po raz pierwszy młodzież odkrywa, że dorosłość to nie bajka.

Do depresji u dzieci przyczynia się również brak akceptacji samego siebie, zarówno na płaszczyźnie fizycznej, jak i psychicznej. Nasze dziecko niekoniecznie musi odstawać od swoich rówieśników. Wystarczy, że będzie wyolbrzymiać każdy swój kompleks czy drobne niedoskonałości do ogromnych rozmiarów. Bez wsparcia coś tak normalnego i powszechnego jak drobne kompleksy mogą się przerodzić w poważny problem.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez ~zraniona.księżniczka~ (@the_best_sucz_on_the_world)

Nieobecność rodzica w świecie dziecka w takim okresie może być bardzo niebezpieczna. Może nam się jedynie wydawać, że młodzież jest gniewna i znudzona “starymi”. Tak naprawdę nastolatek zawsze w jakimś stopniu odbiera rodzica jako podporę i wsparcie. Kiedy zamkniemy się przed dzieckiem, ono ucieknie w swoje myśli.

Wspólne spędzanie czasu wzmacnia więź, ale też daje dziecku pole do rozmowy, której w codziennym rozgardiaszu może być za mało. Nie bójmy się rozmawiać z dziećmi, bo choć czasem nieumiejętnie to okazują, to bardzo tego kontaktu potrzebują.



 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez ~zraniona.księżniczka~ (@the_best_sucz_on_the_world)

Z drugiej strony zdarza się, że nastolatki odbierają samobójstwo jako ucieczkę od nadopiekuńczych rodziców. Nadzór dziecka jest naturalnym i zrozumiałym instynktem rodzica, ważne jednak by nie popaść w przesadę. Należy zbudować wspólne zaufanie, rodzic może oczekiwać informacji o tym np. gdzie dziecko idzie ze znajomymi, ale w zamian obiecuję, że nie będzie wydzwaniał co pięć minut, ale odbiera nastolatka po spotkaniu. Każda ze stron musi trochę ustąpić, ale kompromisy to nie porażki rodzicielskie, a małe zwycięstwa.

Nastolatki „wołają” o pomoc w Internecie



O ogromie problemu możemy przekonać się przeglądając popularne wśród dzieci i młodzieży hashtagi. Ich zawartość szokuje i przeraża. Typowe młodzieżowe rozterki, smutek po utracie pierwszej miłości czy gniew na rodziców przeplatają się z opisem samookaleczeń, anoreksji oraz cytatów dotyczących śmierci. Dorastanie zawsze było trudnym czasem dla dziecka, ale wizja naszego syna lub córki tnącego swoją skórę żyletką albo poważnie rozmyślającego o śmierci najczęściej odbiega od tego, co sami przeżywaliśmy jako nastolatkowie.

Dzieci często mogą mieć chwilową fascynację śmiercią, jako czymś tajemniczym. Jednak nie zdają sobie sprawy z tego jak bardzo drastyczne i nieodwracalne jest targnięcie się na swoje życie. Jeśli jedyne wsparcie, na jakie mogą liczyć znajdują u podobnie myślących rówieśników, mogą znaleźć się o krok od tragedii. Dlatego tak ważne jest spędzenie z dzieckiem choćby tego jednego dnia w tygodniu i uważne obserwowanie nastolatka.

Do objawów depresji u dzieci zalicza się:

  • wycofanie i apatia
  • spożywanie alkoholu i eksperymenty z narkotykami
  • niedbalstwo np. zazwyczaj dobrze uczące się dziecko, nagle dostaje bardzo słabe oceny
  • nasilający się smutek
  • niechęć np. dziecko rzuca swoje pasje, przestaje chodzić na ulubione zajęcia dodatkowe itp.
  • wahania humoru i impulsywność

I choć na co dzień mamy tak wiele na głowie, starajmy się pamiętać, co tak naprawdę jest ważne. Nie cofniemy utraconego czasu. Już nigdy nie będziemy mieli szansy, by spędzić z dzieckiem ten Jeden dzień – wart całe życie”. Bądźmy blisko!