agresja u dwulatka

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #66036

    annka

    Muszę przyznać, że ostatnimi czasy nie radzę sobie z własnym dzieckiem i nie mam już pomysłu na to jak się zachowywać.
    Po pierwsze od pewnego czasu mój synuś zwariował na punkcie swojego tatusia i kiedy jesteśmy wszyscy razem to ja nie mogę przy nim nic zrobić bo wszystko tatuś i tatuś (jak jestem z Maćkiem sama wszystko jest OK), jak mu chcę założyć ubranie czy dać jeść to od razu płacz że nie mama tylko tata, w nocy jak się przebudzi i zacznie płakać to też tylko tatuś, rano musi wstać do niego tatuś (z jednej strony to bardzo wygodne dla mnie :-)) ) Mój mąż czasami już mocno zmęczony (bo po pracy, 100 kłopotow itd) ma dość i chce go ,,odzwyczajać” Maciek wpada w szał i tak w kółko. Ja oczywiście nie mogę wtedy pomóc bo nie mama tylko tata…
    Poza tym nasz synuś jest ostatnio naprawdę nieznośny i wszystko robi na przekór nie słucha nas, drażni się z nami no i co najgorsze kiedy jest zły zaczyna nas BIĆ!!! Jak sobie radzić z takimi odruchami u dwulatka?? Tłumaczę mu, że brzydko, że mama ani tat go nie biją itd ale to wcale nie pomaga! Pomocy, może i was spotyka coś podobnego i macie jakieś sposoby sprawdzone??

    Pozdrawiam
    Annka i Maciek (15.05.2003)

    #841526

    effcia

    Re: agresja u dwulatka

    niestety mam to samoFranek bez przerwy od dluzszego czasu drapie i bije szczegolnie tate. nic, ale to absolutnie nic nie skutkujenie mam juz pomyslu jak upominac i tlumaczyc, ze nie wolno….

    Effcia i FRANI (21 miesiecy)



    #841527

    klucha

    Re: agresja u dwulatka

    to mogę podać twojemu mężowi rękę :)) u nas w rodzinie to mnie moje dziecko postawiło na piedestał, tata nic nie może zrobić, kiedyś mógł się bawić a teraz nawet i to jest mu zabraniane :((. Rozumiem twojego męża, moje dziecko ostatnio to nawet sprawdza czy tata czasami w porannym pośpiechu nie robi jej mleka!!! Bo to mama ma zrobić jak wszystko zresztą :((. Zawsze byłam nr jeden ale wcześniej był jakiś podzaił ról, od dłuuugiego czasu Zuzanka „zmieniła regulamin”. Próbowaaliśmy z tym walczyć z moich obserwacji wynika że im bardziej my rodzice walczymy tym bardziej Zuzanka chce postawić na swoim i zatyrać mamę. Więc odpuściłam, gdy nie walczę z tym jest ciutkę lepiej, ostatnio w sobotę nawet tata mógł z nia wyjść na spacer!!!!
    Skąd ja to znam: nie słucha, wszystko na przekór, bije. Tłumaczę jak zdarta płyta, jakiś czas temu u mojego już trzylatka wprowadziłam kary – raz działają raz nie w zależności od sytuacji od jej humoru, daję sie wypłakać – oj potrafi długo :((. A z biciem przeważnie obrywało się tacie, ale ostatnio parę razy zaatakowała mnie – bardzo nie przyjemna sytuacja :(( – złapałam jej rączkę i powiedziałam że nie wolno bić, niestety to nic nie pomogło, gdy znów podniosła rączkę poinformowałam ją że jak mnie uderzy to jej oddam. No i słowa byłam zmuszona dotrzymać. Miałam mega kaca moralniaka, tylko że od tamtego czasu nasze dziecko ani razu nie podniosło na nas ręki!!!!

    Izka i Zuzia 3 latka

    #841528

    mamma

    Re: agresja u dwulatka

    Ja mam identyczna corke jak Iza-Klucha 😉 – tylko sposobu z oddaniem jeszcze nie wyprobowalam, a szkoda,bo widac ze dobry…

    trzymaj sie !


    Aga i Dominika 3-latka

    #841529

    czarna1

    Re: agresja u dwulatka

    cóż…u nas podobnie, ale moze nie w takim stopniu…Pawełek wszystko robi z mamusią, mamusia ma zrobić kaszkę, soczek, mausia ma założyc buciki itd….
    Natomiast bywa też , ze jest agresywny…krzyczy, rzuca zabawkami…ale na szczęście coraz rzadziej…ja w takich sytuacjach staram się tłumaczyć, jeśli to nie pomaga wyprowadzam do innego pokoju. Wtedy zawsze sam przychodzi „z przeprosinami”. Za chwilke juz nie pamięta i sie smieje….trzeba nam duzo cierpliwości w takich sytuacjach…

    Magda i Pawełek ur. 29.11.2002

    #841530

    klucha

    Re: agresja u dwulatka

    oj trzeba duuuuuzo cierpliwości ;-))
    szczerze nieraz się zastanawiam skąd ja jej tyle biorę przy tych wsztystkich numerach jakie Zuzia mi robi ;-))

    Izka i Zuzia 3 latka



    #841531

    klucha

    Re: agresja u dwulatka

    o dziwo pomogło, a wydawałoby się że drastyczna metoda, ale jak widać skuteczna. Ciiiiiii, i odpukać w niemalowane ;-))

    Izka i Zuzia 3 latka

    #841532

    wasia

    Re: agresja u dwulatka

    Niestety moja Anka też potrafi przyłoić gdy się wkurza albo irytuje. Nie mam pojęcia skąd się nauczyła, bo w domu nikt tak się nie zachowuje. Podejrzewam,że nauczyła się w żłobku od innych dzieci. Na początku starałam się tłumaczyć, że to mnie boli,że będę płakać itp. Bez rezultatu. W końcu powiedziałam ,że jej oddam i musiałam tak zrobić bo znowu mnie uderzyła. Był płacz ale pomogło.
    Czytała mkiedyś,że takie zachowania u dwulatków to norma, bo nie radzą sobie ze swoimi emocjami, i że to przejdzie. Oby! Czekam z niecierpliwością 🙂

    Aga i Ania 2 latka i 2 mieisące

    #841533

    mamma

    Re: agresja u dwulatka

    Dzisiaj tatus zastosowal…czekamy na ewentualne efekty do nastepnej proby bicia ( oby juz jej nie bylo )…


    Aga i Dominika 3-latka

    #841534

    inti

    Re: agresja u dwulatka

    JUlka ma czasami odruchy agresywne- próbuje uderzyć mnie albo Tomka, ze złości – ze czegoś nie pozwalam. Mam taka metodę, że – albo jej mówię, ze jest mi przykro i nie będę się z nią bawić i odsuwam ją, odpycham od siebie, albo, jak już jestem wkurzona – po prostu krótkie – odejdź ode mnie i odsyłam ją w inne miejsce.
    Nie wiem, czy wyrasta, czy zrozumiała, ze sie nie zgadzam na bicie – robi to coraz rzadziej.
    pewnie będę miała jeszcze nie raz powtórki takich zachowań, bo idzie do przedszkola. Ale jak zauważyłam, tłumaczenie i natychmiastowa „kara” daje największe rezultaty u Julki.

    sylwia i JUlka 20.01.2003



    #841535

    jane

    Re: agresja u dwulatka

    Ja tez czytalam, ze to norma i tez z utesknieniem czekam, zeby przeszlo. Malgosia raczej nas nie bije, ale rzuca czym tylko popadnie i raz zdarzyl jej sie histeryczny placz non stop 3 godziny, kiedy nie mialam pojecia, co zrobic…
    tak ze czekam…

    Jane, Malgosia 2 l. i

    #841536

    sosna

    Re: agresja u dwulatka

    U nas bez zmian.Gdy sa oboje rodzice ja jestem najwazniejsza.Tata idzie w odstawke.Radzimy sobie tak po prostu .Jak jestem zmeczona, mam inne zajecie to mowie to spokojnie Michalowi , ze tata tym razem mu poczyta bajke, pojdzie na spacer, bo mama jest zajeta.Jest wrzask , tupanie nogami ale my jestesmy konsekwentni .
    Mysle ze w tym calym wychowywaniu chodzi o to zeby dzieci znaly granice. Ja zawsze jak mowie NIE to mu spokojnie tlumacze dlaczego i daje inne rozwiazanie.

    Z agresja i biciem to radzimy sobie takze spokojem przede wszystkim.
    Mysle ze ODDAWANIE niczego nie zmieni.Pokazujemy tylko ze jestesmy silniejsi , nic wiecej.A przeciez nie o to chodzi.
    Jak Michal wpada w szal lub jest agresywny na tyle ze nie da sie go uspokoic slowami to go wyprowadzam do innego pokoju.Zamykam za nim drzwi i mowie ze ma przyjsc jak sie uspokoi.Bardzo to wtedy przezywa, i najczesciej po kilku minutach wychodzi spokojny , chce sie przytulac i wtedy daje mu na spkojnie krotki wyklad i informuje ze jak to sie powtorzy to znow spotka go kara.
    Jak bije lub sypie piaskiem dzieci na podworku i nie reaguje na moje upomnienie to za drugim razem mowie ze jest niegrzeczny, ze mnie nie slucha a wiec wracamy do domu ( chyba ze 2 razy zastosowalam tak drastyczne srodki) i teraz wystarczy ze powiem ze wracamy i koniec zabawy to zaraz sie opanowuje i jest ok.

    MYSLE ZE KONSEKWENSCJA I ZELAZNA CIERPLIWOSC SA NAJWAZNIEJSZE.
    Jak dziecko widzie ze nie uda sie jemu nas tak latwo sprowokowac i zlamac to odpuszcza …

    SOSNA i Michalek 20.07.03.

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close