ale się męczę- przepalanie pokarmu

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #45658

    ave

    Już 3 dzień nie karmię Nikolki piersią (to moja świadoma decyzja- chociaż bardzo spontaniczna). Dobrze że moje dziecko dzielnie to znosi, za to ja – tragedia!

    Najpierw był dół psychiczny, a teraz problem z przepalaniem pokarmu. Drugi dzień jestem związana bandażem, a cycki jak kamienie i bolą, calutką noc nie spałam. Teraz robię cały czas kompresy z kapusty żeby cycusie zmiękły ale wolno to idzie. Do tego bierze mnie gorączka już 37,4, bardzo się boję co dalej i jak to się dalej potoczy.

    Może coś poradzicie?
    Ostatnio moje posty tylko tego dotyczą, ale naprawdę bardzo to przeżywam i chce żeby już było po wszystkim.

    ave + Nikola!-02.07.2003 !

    #593057

    Anonim

    Re: ale się męczę- przepalanie pokarmu

    Ave cholerka a po coś Ty niuńkę tak szybko odstawiła?

    Ewa i Mikołajek ur.14.07.03



    #593058

    duska

    Re: ale się męczę- przepalanie pokarmu

    Za bardzo to się nie znam, jeszcze karmię ale chyba jednak powinnaś albo troszeczkę odciągać, albo brać leki na zahamowanie laktacji. Bo inaczej dostaniesz zapalenia. Samo bandażowanie nie pomoże.

    Mam nadzieję, że moja sama się odstawi od cycka ….. za jakiś czas ….

    Pozdrawiam

    Duśka i Emila (09.10.2003)

    #593059

    ciapa

    Re: ale się męczę- przepalanie pokarmu

    musisz odciągać pokarm po troszkę, najlepiej pod ciepłym prysznicem, nie dopuszczaj aby piuersi były twarde i z guzkami. Poza tym mało pij, bardzo mało 🙂 Jak Bedziesz miała nadal pokarm idz do lekarza przepisze Ci tabletki Bromegon czy cos takiego. U mnie to trwało tydzień, a pokarm miała jeszcze przez miesiąc 🙂 ale już nie trzeba było ściągać
    Pozdrawiam

    Kaska i Mikołaj 18.09

    #593060

    kasiek74

    Re: ale się męczę- przepalanie pokarmu

    moze idz do lekarza po tabletki hamujace laktacje bo…jeszcze narobisz sobie problemu…zap. piersi…

    KaSieK i MaRtuSiA (pol roczku)

    #593061

    monia27

    Re: ale się męczę- przepalanie pokarmu

    Wydaje mi sie,ze powinnas to robic stopniowo a nie tak na hura Odciagaj pokarm ale tylko troszke i tylko jak masz pelne piersi ,z czasem piersi zaczna produkowac coraz mniej mleka az w koncu przestana.Nie mozesz tak zupelnie nie odciagac,tak mi sie wydaje To co masz teraz napewno nie jest dobre ,wejdz pod cieply prysznic albo do wanny i rozmasuj sobie piersi ,odciagnij na tyle ,zeby Cie nie bolaly Powodzenia.

    Monia i Tymonek (08.08.03)



    #593062

    kulki

    Re: ale się męczę- przepalanie pokarmu

    Może herbatkę z szałwi? Wpływa hamująco….

    Kinga i Łucyjka (03.02.2004)

    #593063

    mausky

    Re: ale się męczę- przepalanie pokarmu

    dziewczyny maja razcje, szałwia, odciaganie i tabletki jesli tamto nie pomoże.

    pozdr

    Aneta i Tymek ur 19.10.2003

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close