Bulwersująca rozmowa o płci

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 45)
  • Autor
    Wpisy
  • #32827

    ellenka25

    byłam sobie w sklepie typu- wszystko dla dziecka i niechcący byłm świadkiem takiej oto rozmowy dwóch dziewczyn:
    – no wiesz urodził się chłopiec trudno a tak chciałam dziewczynkę bo wiesz dziewczynkę to można ładniej ubrać i w ogóle
    – tak ja też strasznie załuję ze mam chłopca….
    zatkało mnie
    pomyślałam o tych wszystkich mamach starających się..

    nigdy nie myślałam – wole dziewczynkę/chłopca – jednakowo bedę kochać niezależnie od płci, najważniejsze by było zdrowe

    czy dla Was płeć dziecka ma/miała jakieś znaczenie??
    czy poczułyście radość czy rozczarowanie kiedy lekarz oznajmił kto tam siedzi w brzuszku?

    pozdrawiam

    Ola z Natalią 2.06.2003

    #433380

    Anonim

    Re: Bulwersująca rozmowa o płci

    Prawdę mówiąc zawsze chciałam mieć 3 chłopaków. Gdy zaszłam w ciązę do 9 miesiąca na usg wychodziła dziewczynka, hm pomyślałam nie będzie jak sobie zaplanowałam, oswoiłam się z tą myślą, wiadomo ze zdrowie dziecka najwazniejsze a nie płeć. Chociaz gdzies tam w podswiadomości ciągle mialam w glowie syna. Podczas kupowania wyprawki i ubranek wybieralam wszystko dla chlopca. (jakos nie mam cierpliwosci do kokardek i falbanek)
    No i 2 tyg przed porodem wyszlo na usg, że chlopak.
    Przyznaję, że gdyby mozna bylo na 100% planowac plec dziecka wybralabym chopakow. Nie oznacza to jednak, że jak bedzie kiedys dziewczynka to bede nieszczesliwa.


    Agata i Marcelek (21.06.03)



    #433382

    Anonim

    Re: Bulwersująca rozmowa o płci

    będąc w ciąży miałam mieszane uczucia: z jednej strony wolałam mieć dziewczynkę (córka to córka, bardziej przywiązana do matki, mniej problemów wychowawczych, z reguły grzeczniejsza), a z drugiej synka (chłopcom w życiu jest łatwiej, mniej cierpią…);
    ale jak tylko dowiedziałam się, że będzie to chłopczyk to … BYŁAM SZCZĘŚLIWA; i pewnie tak samo byłabym szczęśliwa jekby to była dziewczynka;
    a teraz… nie wyobrażam sobie jak to by było, gdyby miała córcię ;)))

    [i]Ewa i Krzyś (11 mies.)

    #433383

    ellenka25

    Re: Bulwersująca rozmowa o płci

    zdecydowanie się sobie żaliły w tym temacie brrr…

    Ola z Natalią 2.06.2003

    #433384

    anek

    Re: Bulwersująca rozmowa o płci

    :)))))))

    Ja podobnie….całą ciazę myslałam, że to będzie chłopiec…wręcz mówił mi to mółj niezawodny instynkt….jak się okazało, ze wyskoczyła dziewuszka to byłam w szoku…a teraz, nie oddsała bym jej za 1000 chłopaczków :)))0

    Ania i Oleńka ( 26.04.2003 )

    #433385

    mala2

    Re: Bulwersująca rozmowa o płci

    Bylo mi wszystko jedno, chlopiec, dziewczynka, najwazniejsze aby bylo zdrowe, reszta nie miala dla mnie najwiekszego znaczenia.

    malgoska, arturek(30.09.99) i ania(27.06.03)



    #433386

    nikola15

    Re: Bulwersująca rozmowa o płci

    Dla mnie najważniejsze było to żeby dzidzia była zdrowa,ale tak w skrytości bardzo pragnęłam też żeby to była dziewczynka,chciałam mieć swoją wymarzoną córeczke odkąd zaczęłam wogóle myśleć o dziecku… gdyby był chłopiec cieszyłabym się tak samo,ale jestem przeszczęśliwa że mam właśnie Oliwie.
    pozdrawiamy;
    Dagmara i Oliwia ( roczek )

    #433387

    nikola15

    Re: Bulwersująca rozmowa o płci

    A ja przeciwnie: gdyby można było zaplanować na 100 % to chciałąbym mieć 3 córeczki,ewentualnie 2 i 1 syna.
    pozdrawiamy;
    Dagmara i Oliwia ( rok )

    #433388

    o-d

    Re: Bulwersująca rozmowa o płci

    Ja przy Stasiu niemal od razu wiedzialam, że to chłopiec, więc pojawienie się dziewczynki bardzo by mnie zdziwiło.
    Tadzik tez od początku miał być chłopcem – przeczucia i badaia tak wskazywały.
    No i chciałam mieć dziewczynkę… mąż wprawdzie chciał kolejnego chłopca, ale ja chciałam dziewczynkę…z wróżenia wyszła dziewczynka.. z badania „wygląda mi na dziewczynkę”… ja czułam, że dziewczynka i… jest Basia 🙂 z resztą musiała być, bo nie mieliśmy rezerwowego imienia dla chłopca :))

    Oczywiście płeć nie miała znaczenia – byle było zdrowe! ALe bardzo się cieszę z takigo „układu”, jaki mam 🙂

    A może jednak te dziewczyny tak żałowały w żartach… w końcu mój mąż też na Basię mówił przez chwilę „porażka” (bo chciał chłopca) -ale było to takie pół-żartem i wszyscy się z tego śmiali… a teraz oczywiście ukochana córeczka tatunia 🙂

    Ola+Staś+Tadzio+Basia

    #433389

    anastazja

    Re: Bulwersująca rozmowa o płci

    E ….. tam co to za roznica czy spodnie czy spodnica :))))
    Nigdy bym nie mogla umniejszac swojego uczucia do dziecka ze wzgledu na jego plec. Przeciez to moja krew z mojego ciala …. jakbym mogla mniej kochac Jagodke za to ze jest panieneczka a nie chlopakiem ….. bezsens , jakies wielkie nieporozumienie. Nawet o tym nie mysle bo nie warto. Kocham swoja corcie i ciesze sie ze jest zdrowa :)))

    Pozdrowionka !!!

    Anastazja i bardzo wyczekiwana Jagoda (01. 08. 03)



    #433390

    vieta

    Re: Bulwersująca rozmowa o płci

    oboje marzylismy o dziewczynce, ale wiedzielismy ze jesli bedzie chlopiec to bedziemy go kochac tak samo mocno jak corcie!

    i urodzila sie coreczka, no i jestem szczesliwiutka

    #433391

    heksa

    Re: Bulwersująca rozmowa o płci

    Na poczatku ciazy koniecznie chcialam dziewczynke, jakos w polowie (chyba z powodu wyrzutow sumienia, ze chce dziewczynke) nastawilam sie na chlopca i kilka tygodni pozniej z usg wyniklo ze bedzie dziewczynka … Teraz ciesze sie jeszcze bardziej, ze jest dziewczynka, i chociaz drugie chcialabym chlopca, jesli bedzie dziewczynka – zdecydowanie bardziej wole dwie dziewczynki niz dwoch chlopcow.

    Luiza i Sophie (11.VI)



    #433392

    pora

    Re: Bulwersująca rozmowa o płci

    Płeć nieistotna, ważne by zdrowe.
    Choć Mój Szanowny Małżonek, gdy już byłam w ciąży, nie pamiętam czy w naszych górach Stołowych czy w Czeskim Skalnym Mieście, w „bramie marzeń” czy jakoś tak wypowiedział marzenie – żeby był duży zdrowy chłopiec! I tu proszę bardzo urodził się Julek, który w wieku czterech miesięcy ma 9 kilo żywej wagi!
    Chyba tam wrócę i poproszę o szóstkę w totka 🙂
    Natomiast moja teściowa, jak po kolejnym USG usłyszała, że chłopak straciła zainteresowanie swoim pierwszym wnukiem i mimo, że mieszkamy pod jednym dachem nie zachowuje się w stosunku do niego jak babcia.

    Ada i Juliusz… …Cezar (17.07.03)

    #433393

    kasiek74

    Re: Bulwersująca rozmowa o płci

    u nas od poczatku jakos marzyla sie corcia..ale imie dla chlopca tez bylo wybierane ..chociaz z dwoch usg „wychodzila” dziewczynka jakos dla mnie ciaza..ruchy dziecka byly tak niesamowitym odczuciem ze naprawde nie bylo istotne czy bedzie pomylka i wyskoczy chlopak czy dziewczynka ….dzieciaczki sa tak kochane:)
    kasiek 74 z miesieczna MArtusia:)

    #433394

    cat

    Re: Bulwersująca rozmowa o płci

    Dopóki nie zaszłam w ciążę byłam święcie przekonana, że będę miała córeczkę lub ewentualnie bliźniaki obojga płci, bo w mojej rodzinie bliźnięta co jakiś czas sie rodzą. Kiedy tylko zaszłam w ciążę przyśnił mi się chłopiec i ogólnie moje mysli krążyły wokół chłopca. USG w połowie ciąży, które potwierdziło moje domysły nie zaskoczylo mnie ani trochę. Byłam bardzo zadowolona, choć z dziewczynki cieszyłabym sie równie bardzo.
    I jeśi będę miała drugie dziecko, będzie mi zupełnie obojętna płeć. Może być równie dobrze drugi chłopiec, choć fajnie byloby mieć parkę oczywiście.
    A rozmowa którą słyszałaś… mam nadzieję, że to żarty.

    Kasia i Łukasz (20.12.2002)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 45)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close