Byłam dzisiaj z Al’em w szpitalu – niepotrzebnie!!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #39727

    magdzik

    Witajcie.

    Postanowiłam się z Wami podzielić histrorią dnia dzisiejszego. Otóż od kilku dni mój mąż choruje i leży w domu. Małego cieżko jest w niewielkim mieszkaniu odizolować od chorego… no i zaraził się . Wczoraj u Alberta zauważyłam katar, lecz objawiał on się zwiększoną ilością kichnięć. W nocy synek budził się kilkakrotnie i popłakiwał, a nad ranem zauważyłam u synka kaszel, bardzo brzydki i taki odrywający się.
    I tu się zaczeło…
    Zadzwoniłam z rana do swojej przychodni, gdzie dowiedziałam się, że synka mogą przyjąc o godzinie 17, czyli za 9 godzin!!!! Wkurzyłam się i postanowiłam wejśc do lekarza z doskoku. Bardzo mi zależało, by ktoś osłuchał dziecko i powiedzial co mu podawać. Lekarz powiedział, abym się zapisała na listę, bo on teraz ma pacjentów, i jak bedzie wolne miejsce to mnie przyjmie!!! A lekarz kończył zmianę o 12-tej, a na zegarze było przed 10 rano. I niby mam czekać z chorym dzieciem? Czyżby pediatra zajmował się wyłącznie zdrowymi, by diagnozować je do szczepień!!! Po jakimś czasie pediatra wyszła z pokoju, zapraszając kolejną osobe, a nikogo nie było. Poprosiłam męża by poprosił teraz on o przebadanie dziecka. Udało się…. „zaprosiła” nas do innego gabinetu, a tam Alberta opukiwała i osłuchiwała i opukiwała….z dobre 10 minut, po czym stwierdziła, że widzi zmiany w jednym płucku. Chciała przepisać juz antybiotyk, ale gdy dowiedziała się, że Al ulewa, dała skierowanie do szpitala, bo jej zdaniem powinien byc hospitalizowany.
    Wróciłam więc do domu, zostawiłam wózek, wpakowałam Ala w nosidełko i pojechałam wraz z mężem taksówką. Przez całą drogę jak nigdy milczeliśmy…. Al smacznie spał….W Szpitalu Dziecięcym na Niekłańskiej, pediatra ponownie przebadała Alberta i nie stwierdziła żadnego zapalenia!! Zaproponowała leczenie synka, gdzie było ono oparte na homeopatii a nie na antybiotykach…. Nie widziała także powodu by takie dziecko trzymać w szpitalu i była mocno zdziwona, że pediatra z przychodni nie poradził sobie z diagnozą.

    Potem się zastanawiałam, czy aby to nie było po złości, bo zmusiłam pediatre w przychodni do przebadania dziecka?

    Bardzo się cieszę, że wszystko stosunkowo się dobrze skończyło!!!

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03

    #520435

    figa

    Re: Byłam dzisiaj z Al\’em w szpitalu – niepotrzebn

    Cieszę się, że wszystko w porządku :)))
    NIe denerwuj się :), lepiej jednak przejechac się do szpitala o jeden raz za dużo niż jeden za mało 🙂

    Beata i Ptysia ROK!!!!!



    #520436

    breskva

    Re: Byłam dzisiaj z Al\’em w szpitalu – niepotrzebnie!!

    Czy mozesz napisac do jakiej przychodni chodzisz? Bo ja chodze na Grzybowska i nie jestem przekonana co do tutejszych pediatrow…
    Co do leczenia homeopatia to dosc kontrowersyjna sprawa-nie ma zadnych dowodow naukowych ze leki homeopatyczne dzialaja lepiej niz placebo… Ale na pewno sa lepsze niz bezsensownie podany antybiotyk 🙂
    Pozdr

    Gosia, Arek i Gucio (10.12.03)

    #520437

    kasiek74

    Re: Byłam dzisiaj z Al\’em w szpitalu – niepotrzebnie!!

    tak sie zadrza ze .ufamy lekarzowi a moze okazac sie ze nie wyzna sie na chorobie…to jest paranoiczne ale jak czesto sie zdarza..
    teraz rozsadek nakazuje…brac dziecko i latac po lekarzach jak zachoruje i potwierdzac diagnoze..by niepotrzebnie nie faszerowac antybiotykami

    KaSieK i MaRtuSia

    #520439

    magdzik

    Re: Byłam dzisiaj z Al\’em w szpitalu – niepotrzebnie!!

    Chodzę do Medycyny Rodzinnej na Tarchominie.
    Co do homeopatii… no nie wiem czy na takie małe dziecko można wpływać sugestywnie? Więc jakaś moc w homeopatii być musi.

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03

    #520440

    justyna76

    Re: Byłam dzisiaj z Al\’em w szpitalu – niepotrzebnie!!

    po pierwsze Madziu to witaj po tak długiej przerwie!:))) mam nadzieje ze mnie jeszcze pami.etasz:)))))))))
    a co do tematu Twojego wątku – wcale mnie to nie dziwi!!! lekarze w przychodni, nie wiem dlaczego, nie przejmują się dziecmi – to niestety moja obserwacja.:((( u nas skonczyło sie na tym, że Remcia leczymy prywatnie – zwłaszcza, że jest alergikiem i naprawdę potrzebuje profesjonalnej opieki…
    W styczniu Remuś miał spastyczne zapalenie oskrzeli – na tle alergicznym – dusił sie, bylismy na pogotowiu, miał przepisane leki domięsniowe, rozkurczowe i lekarz pogotowia nie wiedzial czy moze mu je podac!!! nie znał leku!!! i musielismy czekac trzy godziny az zaczną dawac zastrzyki w przychodni:((((((((((( to co się dzieje z kompetencją lekarzy i słuzą zdrowia mrozi krew w żyłach:((((((((((((((((
    I Tobie i sobie życze jak najmniej takich wrażen!!:)))

    Justyna z Arkiem i Remusiem



    #520441

    shutter

    Re: Byłam dzisiaj z Al\’em w szpitalu – niepotrzebn

    WITAJ!
    Magdzik- pomijając kompetencje lekarskie to naprawdę lepiej, ze trafiliscie do szpitala i tak mogł Alberta osluchac inny lekarz. Tylko się cieszyć, że diagnoza nie została potwierdzona i wszystko skończyło sie dobrze choć domyślam się co przeżywaliście przez ten cały czas.
    U mnie niestety nie skończyło się dobrze- lekarka nie rozpoznała poważnej infekcji, był weekend i okres świateczny, dostaliśmy jeden antybiotyk, drugi i zadnej poprawy. Jak się okazało kaszelek zdążył się rozwinąć w zapalenie oskrzeli i płuc, miałam wiele szczęścia, że w przeddzień wigilii przyjmowała bardzo dobra lekarka ktora zaraz zaaplikowała mu silne zastrzyki z antybiotyki i rozkurczowe, inaczej gdyby nie sweita skonczylibyśmy w szpitalu… Zarzeklam sie ze do tamtej pierwszej zołzy już nigdy więcej nie pojdę (wmawiała mi że świszczenie w oddechu to objaw bardzo silnej alergii pokarmowej!)
    Matka ma intuicję. jeśli nie macie zaufania do lekarza po prostu do niego nie chodzcie!

    shutter z Michasiem 22.08.03.

    #520442

    kokunia

    Re: Byłam dzisiaj z Al\’em w szpitalu – niepotrzebnie!!

    Życzymy zdrówka Albercikowi!!!!!!!!!
    A co do lekarzy-to szkoda gadać……………

    Kokunia i Wiktorek (13.04.2003)

    #520443

    lea

    Re: Byłam dzisiaj z Al\’em w szpitalu – niepotrzebnie!!

    Dziwne zwyczaje w tej przychodni 🙁

    W każdym razie zyczymy szybkiego powrotu do zdrowia!!!

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #520444

    ala25

    Re: Byłam dzisiaj z Al\’em w szpitalu – niepotrzebnie!!

    czy mozesz napisac co mu podajesz?
    u nas to samo!
    po trzytygodniowej przerwie znow kichanie i kaszelek.
    dzwoniłam do lekarki jak kaszel był jeszcze suchy i powiedziała, ze znow antybiotyku nie ma sensu podawac i leczymy sie calcium, syropem prawoslazowym, deflegminem
    od dzis kaszel jest mokry i nie wiem czy jutro nie wezwac lekarki zeby go osłuchała
    zyczymy duzo zdrówka

    Ala i Filipek
    ur 29.07.2003



    #520445

    breskva

    Re: Byłam dzisiaj z Al\’em w szpitalu – niepotrzebnie!!

    Neistety tez myslalam ze w homeopatii cos jest do przeczytania tego artykulu

    Pozdrawiam,

    Gosia, Arek i Gucio (10.12.03)

    #520446

    magdzik

    Re: Byłam dzisiaj z Al\’em w szpitalu – niepotrzebnie!!

    A pewnie, że pamiętam lewka Bardzo słodziutki Twój lewek.
    Straszne, że dzieciaczki tak bardzo muszą się męczyć, a służbie zdrowia jakby wcale nie zależało by maluchom ulzyć . Ciewkawa jestem z czego wynika ta słaba opieka, czyżby ze słabych pensji? Ale gdzie tu wina maluchów?

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03



    #520447

    magdzik

    Re: Byłam dzisiaj z Al\’em w szpitalu – niepotrzebn

    No ładnie….może ten lekarz powinien sie zabrac za weterynarie i leczyć kury!!!

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03

    #520448

    magdzik

    Re: Byłam dzisiaj z Al\’em w szpitalu – niepotrzebnie!!

    A więc zalecono podawać:
    – herbarbatę lipową,
    – smarować plecy i klatkę piersiową plumex-baby
    – podawać rozpuszczony w łyżeczce wody oscillococcinum 1/2 fiolki co 8 godzin przez 2 dni
    – kilka kropel cebion – witaminy C w płynie (paskudztwo kwaśne i małemu nie smakuje)
    – syropek stodal (homeopatyczny)

    Dodatkowo ja mam brac witaminy i tran w kapsułkach

    Jaki rezultat, nie wiem bo dopiero zaczynam leczenie.

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03

    #520449

    ala25

    Re: Byłam dzisiaj z Al\’em w szpitalu – niepotrzebnie!!

    dzieki!
    skorzystamy!

    Ala i Filipek
    ur 29.07.2003

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close