Co jemy – brrrr

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)
  • Autor
    Wpisy
  • #98128

    kallarepka

    Różne już doniesienia czytałam, o tym, co naprawdę jest w jedzeniu, które kupujemy, ale nigdy aż tylu „ciekawostek” na raz. 😉
    przerażające i lekko odrażające. Najbardziej podoba mi się fragment o maśle.

    #2367954

    yoko

    [QUOTE]Do dziś pamiętam, jak jeździliśmy z kuzynem na wieś do babci, która w parniku szykowała ziemniaki dla świń, a myśmy je podkradali – gorące, parzyły w palce – obieraliśmy i jedliśmy.

    To było biedne gospodarstwo, często się jadło ziemniaki z zsiadłym mlekiem. Dziś dietetycy mówią, że to jedno z najlepszych połączeń produktu skrobiowego z białkowym, należy tak jeść.

    Z przerażeniem patrzę na dzisiejszą młodzież. Oni nie będą mieli wykształconych takich ścieżek pamięci. Jakie smaki z dzieciństwa zapamiętają? Chipsy i batoniki?[/QUOTE]

    prawda?
    pamietam takie smaki z dzieciństwa:) i zapachy… kiedy żyła jeszcze moja bacia i prababcia…mmmm…



    #2367955

    qr-chuck

    „Tu mam mistrzostwo Polski: Masło Ekstra, złote opakowanie z krówką i dzieżką do śmietanki. Producent deklaruje 82 proc. tłuszczu mlecznego, a tam jest 72 proc. tłuszczów obcych!”

    Ok…urcze… Ostatnio u teściowej obwąchiwaliśmy to „masło” ze wszystkich stron, bo wydawało się nam jakieś sztuczne. Ale na opakowaniu było, że 82% tłuszczu, więc zjedliśmy – naiwni :Wstyd:

    Powiem szczerze – odkąd zaczęliśmy kupować u masaża wędliny (ból jest taki, że trzeba kupić całego „wieprzka” na raz – w 4 rodziny się zbieramy), to mam odruch wymiotny po wędlinie ze sklepu – to smakuje i pachnie zupełnie inaczej…

    #2367956

    Anonim

    mam nadzieje ze ten inspektor nie tylko na papierze jest taki antykorupcyjny 🙂
    oby więcej takich fachowców.

    #2367957

    usianka

    Zamieszczone przez kurczak
    ”Tu mam mistrzostwo Polski: Masło Ekstra, złote opakowanie z krówką i dzieżką do śmietanki. Producent deklaruje 82 proc. tłuszczu mlecznego, a tam jest 72 proc. tłuszczów obcych!”

    Ok…urcze… Ostatnio u teściowej obwąchiwaliśmy to „masło” ze wszystkich stron, bo wydawało się nam jakieś sztuczne. Ale na opakowaniu było, że 82% tłuszczu, więc zjedliśmy – naiwni :Wstyd:

    Kurczaku, ja tez zwrocilam uwage na ten fragment z masłem… z opisu przypomina mi jedno takie, ktore raz kupilam i sie nadzwyczaj latwo smarowalo po wyjeciu z lodowki :Hmmm…: a zawsze czytam ile masła w masle jest i na bank bylo napisane 82% 🙁

    #2367958

    justonka

    Ziemniaki z parnika – poezja – smak który zapamiętam do końca życia…. żadne gotowane czy na parze tak nie smakują może to kwestia brudu na ziemniakach??? hihihi nie wiem ale były wspaniałe. Masło jak kupujemy to zawsze sprawdzam czy jest 82% jak widać i to nie wystarcza – a co do dziwnych rzeczy…. ja kiedyś gryząc kabanosa z Krakusa trafiłam na gumę do żucia – częściowo wyrzutą – do dziś mi niedobrze – nie kupuje krakusa…



    #2367959

    Anonim

    Zamieszczone przez Usianka
    … zawsze czytam ile masła w masle jest i na bank bylo napisane 82% 🙁

    … może stało w fabryce koło tego, które faktycznie miało 82% ? 😉 😉

    #2367960

    kallarepka

    Z prywatnego ogródka znam jeszcze opowieści mojego osobistego brata ciotecznego, który miał praktyki w przetwórni owocowej i opowiadał, jak to z przeterminowanych dżemów zrywane były etykiety i naklejane nieprzeterminowane. hehe

    #2367961

    justonka

    Zamieszczone przez kasiaaaaa
    Z prywatnego ogródka znam jeszcze opowieści mojego osobistego brata ciotecznego, który miał praktyki w przetwórni owocowej i opowiadał, jak to z przeterminowanych dżemów zrywane były etykiety i naklejane nieprzeterminowane. hehe

    ja wiem ze tak robiło się drobiem w supermarketach a jak się nie nadawało bo śmierdział – to do ludwika a potem na grili

    #2367962

    qr-chuck

    Zamieszczone przez justonka
    Ziemniaki z parnika – poezja – smak który zapamiętam do końca życia…. żadne gotowane czy na parze tak nie smakują może to kwestia brudu na ziemniakach??? hihihi nie wiem ale były wspaniałe.

    Ja z parnika nie jadłam, ale takie brudne, wygrzebane z ogniska – mniam…



    #2367963

    usianka

    Zamieszczone przez kurczak
    Ja z parnika nie jadłam, ale takie brudne, wygrzebane z ogniska – mniam…

    a co to jest parnik? :Wstyd:

    z ogniska na bank jadlam, ale skoro nie wiem co to parnik, to nie wiem czy jadłam 😉

    #2367964

    justonka

    Zamieszczone przez Usianka
    a co to jest parnik? :Wstyd:

    z ogniska na bank jadlam, ale skoro nie wiem co to parnik, to nie wiem czy jadłam 😉

    parnik to taka rura w której sie gotuje na parze ziemniaki dla świń. Wrzuca się zwykłe ziemniaki od góry a na dole jest palenisko i troche wody.



    #2367965

    Anonim

    Zamieszczone przez Usianka
    a co to jest parnik? :Wstyd:

    z ogniska na bank jadlam, ale skoro nie wiem co to parnik, to nie wiem czy jadłam 😉

    raczej nie jadłaś 😉

    co do masła
    ostatnio odkryłam produkty opatrzone etykietą „produkt klasztorny”
    i to masło smakuje jak masło :Hyhy: zresztą i termin ważności ma realny – tydzień;
    do naszego sklepu jest dostawa raz w tygodniu (piątki) i to co kupuję jest świeże, ma krótkie terminy wazności (wyjątek – ser żółty do piwa); wędlina smakuje jak wedlina, nie leci z niej woda;

    znalazłam w sieci

    nie próbowałam wszystkiego, ale masło, ser biały i zółty i wędliny śmiało polecam

    #2367966

    usianka

    Zamieszczone przez EwkaM
    raczej nie jadłaś 😉

    co do masła
    ostatnio odkryłam produkty opatrzone etykietą „produkt klasztorny”
    i to masło smakuje jak masło :Hyhy: zresztą i termin ważności ma realny – tydzień;
    do naszego sklepu jest dostawa raz w tygodniu (piątki) i to co kupuję jest świeże, ma krótkie terminy wazności (wyjątek – ser żółty do piwa); wędlina smakuje jak wedlina, nie leci z niej woda;

    znalazłam w sieci

    nie próbowałam wszystkiego, ale masło, ser biały i zółty i wędliny śmiało polecam

    tak, smiej sie, smiej
    miastowa jestem od 3 pokolen – co na to poradze :Wstyd:

    U nas jest sporo mozliwosci kupienia ekologicznej zywnosci (pelno swojskich wedlin po sklepikach, czy na stoiskach ekologicznych, pieczywo, sery itp.). Byl pomysł zrobienia takiego stalego rynku z ekologicznymi produktami regionalnymi – nie wiem czy to wypali. Ale masla to tam nie widzialam – chyba sie rozejrze za tymi produktami klasztornymi. Ceny nie zabijają?

    #2367967

    Anonim

    Zamieszczone przez Usianka
    a co to jest parnik? :Wstyd:

    z ogniska na bank jadlam, ale skoro nie wiem co to parnik, to nie wiem czy jadłam 😉

    Zamieszczone przez Usianka
    tak, smiej sie, smiej
    miastowa jestem od 3 pokolen – co na to poradze :Wstyd:

    U nas jest sporo mozliwosci kupienia ekologicznej zywnosci (pelno swojskich wedlin po sklepikach, czy na stoiskach ekologicznych, pieczywo, sery itp.). Byl pomysł zrobienia takiego stalego rynku z ekologicznymi produktami regionalnymi – nie wiem czy to wypali. Ale masla to tam nie widzialam – chyba sie rozejrze za tymi produktami klasztornymi. Ceny nie zabijają?

    nie zabijają
    wiesz, ja wolę zjeść jedną kanapkę z wędliną, która mi smakuje, niż pół chleba z wędliną nafaszerową benzoesanem sodu;
    ale fakt, że to masło to u nas znika momentalnie, bo sam chleb z masłem byśmy jedli :Wstyd:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close