Czy coś z tym robić?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #79949

    gacka

    Kobiety – oświećcie mnie – chodzi o to, że okna mojego domu sąsiadują dość blisko z oknami domu na przeciwko. W związku z upałami często bywam na balkonie, a do tego mam okna pootwierane całą dobę. Od jakiegoś miesiąca praktycznie non stop (z małymi przerwami) słyszę płacza niemowlaka dochodzący z okien sąsiedniego bloku. Mogę powiedzieć, że to dzieciątko płacze stale – od rana do późnych godzin nocnych. Z tego, co się domyślam to dziecko jest małe, bo płacz tak brzmi. Nie jest to taki żałosny płacz, nie ma tam krzyków dorosłych, jest to raczej wciąż taki sam płacz. Wiem, że są różne dzieci, ale z czymś takim spotykam się pierwszy raz i nie wiem czy jest to powodem do niepokoju i powinnam spróbować się zainteresować, czy to dzieciątko niedługo z tego wyrośnie.
    Jak sądzicie, bo mam mieszane uczucia.

    Gacka i Julka 01.03.2004

    #1095987

    kantalupa

    Re: Czy coś z tym robić?

    Wiesz, co… Napisze Tobie jako matka dziecka, ktore wiecznie plakalo, i plakalo, i plakalo…
    A nie znasz moze matki tego dziecka? Moglabys jej delikatnie zapytac, albo powiedziec cos wspolczujacego typu „wiem, jak to jest, tez mialam kolkowe dziecko…”
    Adamek tak straszliwie plakal (wcale nie byl kolkowy, jedynie wiecznie niezadowolony i jakis taki nieszczesliwiec z natury), ze kiedys sasiad mnie zapytal, czy Adas nie choruje. Wbrew pozorom zrobilo mi sie przyjemniej na sercu, ze nie tylko ja slysze ten okropny placz. A jesli cos zlego sie dzieje, wowczas matka moze zrozumie, ze ktos jednak „czuwa”?
    Nie wiem, nic mi innego do glowy nie przychodzi…

    Adas 19m-cy i Bejbi



    #1095988

    silvius

    Re: Czy coś z tym robić?

    moze maluch ma kolki??

    #1095990

    gacka

    Re: Czy coś z tym robić?

    No właśnie nie znam tej rodzinki, nawet dokładnie nie wiem z którego okna ten płacz słychać. Właśnie myślę, że to dzieciątko tak po prostu ma i wiele razy mówiłam, że współczuję tej mamie, która z nim jest, bo osobiście nie miałam takiego problemu, ale wiem, że dzieci są różne.
    Potem jednak przychodziły myśli, że może jednak temu maluszkowi dzieje się krzywda i może trzeba mu pomóc. Sama właśnie nie wiem.

    Gacka i Julka 01.03.2004

    #1095991

    gacka

    Re: Czy coś z tym robić?

    Dokładnie o tym samym myślałam, że chyba ich na tym spacerku nie widuję i to też dało mi do myślenia. Co prawda w tamtym bloku mieszka bardzo dużo młodych rodzin i jest tam dużo dzieci – zarówno tych wózkowych (sądzę, że ten maluszek „wymaga” jeszcze wózka głębokiego), jak i szkrabów latających na nóżkach i być może jestem w błędzie, bo po prostu nie znam tej rodziny i nawet nie umiałabym ich poznać na dworzu, ale nie rzucił mi się w oczy głęboki wózek.
    Chyba spróbuję jakoś (tylko jak? ) namierzyć ich i zagadać. Mam nadzieję, że nie pomylę się i nie zagadam do kogoś innego

    Gacka i Julka 01.03.2004

    #1095992

    gacka

    Re: Czy coś z tym robić?

    Też tak pomyślałam, ale zawsze wydawało mi się, że kolka to ból napadowy, dokuczający raczej popołudniami, a ten maluszek zaczyna płakać wcześnie rano i kończy późną nocą.
    Właśnie znów to maleństwo słyszę .

    Gacka i Julka 01.03.2004



    #1095994

    aga30

    Re: Czy coś z tym robić?

    W odpowiedzi na:


    Potem jednak przychodziły myśli, że może jednak temu maluszkowi dzieje się krzywda i może trzeba mu pomóc


    w kontekście niedawnich wiadomości o tragediach dotyczących dzieci wcale Ci się nie dziwię też by mi takie myśli przychodziły, może poobserwuj budynek może rodzice wyjdą na spacer wtedy można zagaić

    Aga + aniołek(2003) i Natalka 30.01.2006

    #1095995

    gacka

    Re: Czy coś z tym robić?

    Dokładnie o tym samym myślę, bo czasy nieciekawe. Miałam też myśl, że może ta mama potrzebuje pomocy, bo może ma depresję i nie obchodzi ją to, że dziecko płacze.
    Będę próbowała ją jakoś namierzyć, choć nie mam koncepcji, bo z tamtej klatki wychodzi dużo rodziców z dziećmi, a do tego ciężko jest mi określić z którego okna to maleństwo słychać, bo wszędzie praktycznie są okna pootwierane.

    Gacka i Julka 01.03.2004

    #1095996

    dididi

    Re: Czy coś z tym robić?

    Badz czujna Gacko, lepiej sprawdzic niz potem zalowac. Dzieciatka same nie moga sie obronic a swiat dzis jest okrutny. Ja w ten sposob uratowalam zycie swojej sasiadki ktora prawie udusil jej pijany maz.

    Ben & Mimi (2004-06-11)

    #1095997

    gacka

    Re: Czy coś z tym robić?

    Tylko jak mam iść do tego bloku, jak klatka zamykana domofonem, a ja nie znam numeru mieszkania, bo ciężko mi ustalić z którego dokładnie okna ten płacz dobiega?

    Gacka i Julka 01.03.2004



    #1095998

    dorotka1

    Re: Czy coś z tym robić?

    Szymon plakal przez pierwsze 4 miesiace swojego zycia po 20 godzin na dobe- bylam skonana, on byl leczony, nic nie pomagalo – kolki + alergia. Przeszlo samo
    do furii doprowadzaly mnie uwagi sasiadow oraz pytania czy nic mu nie jest…
    nie wiem co masz zrobic- moze poczekaj jeszcze ze 2 miesiace:) i samo przejdzie

    Szymon 10.02.03 i Michał 20.06.06

    #1095999

    gacka

    Re: Czy coś z tym robić?

    Staram się właśnie być czujna i dlatego też napisałam do Was tego maila z prośbą o podpowiedź, czy coś robić czy raczej poczekać, aż maluszek z tego wyrośnie. Od jutra zaczynam namierzanie, tylko kurcze czy mi się to uda?

    Gacka i Julka 01.03.2004



    #1096000

    gacka

    Re: Czy coś z tym robić?

    I oby tak się skończyło w tym przypadku, bo mam mieszane uczucia – z jednej strony myśli, że to maleństwo tak ma i to przejdzie, a z drugiej obawa, że w tamtym domu jest coś nie tak.
    Też się zastanawiałam jakby zareagowała mama tego maluszka, gdybym ją zagadała. Z tego, co tu dziewczyny piszą to reakcje są różne – jedne mamy czują ulgę, że ktoś się zainteresował, a drugie, tak jak Ty były na tym punkcie drażliwe. Obie te reakcje są jak najbardziej zrozumiałe i ich nie krytykuję.
    Mogę poczekać – wiem. Ale nie wiem, czy darowałabym sobie, gdyby (odpukać) okazało się, że tam działo się coś złego, a nikt nie reagował. Trudna jak dla mnie sytuacja i dlatego postaram się poobserwować bardziej, może uda mi się namierzyć ich na spacerze i wówczas zobaczymy. Mam nadzieję, że najdę w sobie tyle odwagi, by zagadać mamę tego maluszka

    Gacka i Julka 01.03.2004

    #1096001

    dorotka1

    Re: Czy coś z tym robić?

    poobserwuj, albo sie uspokoisz albo wytropisz nie daj Boze cos niewlasnciwego, mam nadzieje ze nie….

    Szymon 10.02.03 i Michał 20.06.06

    #1096002

    gabrycha

    Re: Czy coś z tym robić?

    Mam nadzieję,że to nic strasznego,ale też bym była czujna tyle złego sie ostatnio dzieje,tyle krzywd dzieje się w ostatnich czasach dzieciom,że nic dziwnego,że się martwisz.Spróbuj poobserwować,może uda Ci się zagadać właściwą mamę.A może inne mamy też są zaniepokojone ciągłym płaczem maleństwa,może warto też zapytać kogoś jeszcze co na ten temat sądzą?
    Pozdrawiam
    Dorota i Antoś(24.03.2005)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close