czy ja jestem inna – o biciu

No właśnie. Czy bijecie dzieci? Albo chociaż dajecie im klapsa? Ja nie. Jestem temu przeciwna. Raz lekko pacnęłam Dawcia po łapce jak neiustannie macał przy kontakcie od tv i nei reagował na nic. Ale miałam potem takie wyrzuty sumienia, że aż sie popłakałam! Zawsze tłumaczę małemu, czasem krzyknę, odciągnę go od tego co robi, ale nigdy nei daję klapsa – nawet najlżejszego. Wszyscy znajomi twierdzą, że źle robię. Mąż uważa, że jak mały będzie starszy i narozrabia, to da mu klapsa, ale ja twierdzę, że “po moim trupie”. Teście już by bili małego, ale ja w życiu na to nie pozwolę, nawet na klapa! Wujek Przemka aż się o to ze mną pokłócił i poszło prawie na noże. On uważa, że dyscyplina musi być, ja jestem innego zdania. W pracy też się śmieją, że wychowuję dzieciaka bezstresowo i kiedyś zrobi mi “balladę o Januszku” – cytat! Koleżanki w piaskownicy biją dzieci, w sklepie, na ulicy też, wszędzie widzę przemoc. I każdy mi się dziwi, że nie biję Dawidka. Czy naprawdę źle robię? Czy jestem inna? Ale dlaczego mam przemawiać do dziecka za pomocą przemocy? Czy słowa, groźna mina, krzyk i ewentualnie jakaś “kara” nie wystarczą? Czy musi być ten klaps w wychowywaniu dziecka? Jakie jest Wasze zdanie? Co sądzą o tym Wasi mężczyźni? Wasze rodziny? Dodam, ze moja mama też jest za klapsem w pampersa, ale zna moje poglądy i nie robi tego.

erica i Dawcio 15.10.04

114 odpowiedzi na pytanie: czy ja jestem inna – o biciu

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

polecam:
[Zobacz stronę]

Izka i Zuzia prawie 4 🙂

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

dałam klapsa może z pięć razy (wczoraj nawet..buu) i wiem, że to zupełnie NIC nie daje, nie uczy niczego pozytywnego.
Klaps to w pewnym sensie brak opanowania czy bezradność w danym momencie.

Co następuje po klapsie?
– dziecko zazwyczaj płacze
– jest wystraszone
– czuje żal itp.

Uważam, że na Julkę działa:
– jej własny pokój ( a raczek kącik)
– ewentualne stanie w kącie
i przeanalizowanie swego zachowania.

Czy jestem za czy przeciw klapsom?
Stanowczo powiem, że JESTEM PRZECIW i min. dlatgeo, że moja Mama biła mnie czym popadło i gdzie popadło i pamiętam z dzieciństwa same przykrości.
Wiesz co się ze mną działo gdy Mama mnie biła ?
– bałam się – co najgorsze wielu rzeczy, Mamy też
– nie nauczyłam się niczego pozytywnego
– miałam wszystkiego dosyć
– nie chciało mi się wracać do domu
– marzyłam o tym, by zapanował spokój i jak Mamy nie było w domu to cieszyłam się
– byłam rozżalona itp.- mogłabym wiele pisac na temat dzieciństwa ale chyba tyle wystarczy..

Co mi dał klaps czy bicie?
– do dziś boję się wielu rzeczy
– masa kompleksów
– niskie poczucie swojej wartości
– różne lęki
– robię wiele rzeczy dla innych -tj. byli wazniejsi ode mnie, często kosztem siebie itp.

Musiałam przeczytać masę książek, z własnych obserwacji, z przeżyć w dzieciństwie wiem że nie tędy droga, że klaps nic nie daje.
Aczkolwiek dziecko musi wiedzieć jakie w domu panują zasady, co może, a czego nie może i trzeba egzekwować odpowiednie zachowanie.
Bezstresowe wychowanie to wg.mnie pozwalanie dziecku na wszytsko, brak zasad, robienie wszystkiego co tylko dziecko zapragnie.

Wychowuj twojego syna tak jak ty uważasz za słuszne i nie pozwól innym by wtrąclai się cyz też dawali klapsy twemu dziecku.
Aha! moja druga połowa nauczyła się ode mnie, że klaps nie jest dobrą nauczką

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

świetny artykuł

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

Tak daje klapsa ale w estremalnych przypadkach . jagoda raczej jest indywidualistka i robi co chce 😉 jednak jak po ktoryms razie nie odchodzi od kuchenki gazowej dostanie w dupsko , to samo tyczy sie maltretowania kota … wole dac w tylek niz miec dziecko w szpitalu lub z wydrapanym okiem przez kota … dlatego czasem jestem za solidnym klapsem

Jagoda i Klara

kika210 Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

Ja też…

A i Ada. [Zobacz stronę]

Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

klaps -tak
przynaje sie, niestety:(


POZDRAWIAM 🙂 bruni

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

Mysle ze robisz swietnie, ostatnio byl ten temat poruszony w Dziecku. Poczytaj.
Dodam jeszcze ze kilka razy zdarzylo mi sie uderzyc Szymona po tylku – co nie przynioslo zadnego efektu a na dodatek mialam strasznego kaca, ktorego tutej zreszta leczylam. A jak zwierzylam sie sasiadce, powiedzmy jakis 3 dni po klapsie ze mam wyrzuty sumienia to patrzyla na mnie jak na przybysza zza swiatow- bo ona uwaza ze czasmi trzeba walnac po dupie i juz.

Szymon 10.02.2003<img src=”http://foto.onet.pl/upload/39/30/_487504_n.jpg”> + Ktos czerwcowy

Edited by dorotka1 on 2006/05/11 18:35.

aborka Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

ja mysle ze masz racje. sama czasem dam klapsa ale wiem ze mojemu dziecku on nic nie daje. to raczej wyraz mojej bezsilności i złosci. Bartek sobie z tego nic nie robi (jak ja go klepne) ale jak tatuś to jjest baardzo nieszczęsliwy i mi go szkoda. Ja staram sie tłumaczyc, przekupywac i przkonywac siłą ale nie przemocą. (siłą w sensie ze go mocna trzymam i ja decyduje co robimy). Albo litością – robie smutną mine i on od razu mówi – mamusiu kocham :)))

Ania, Grześ i Bartuś 13.12.2003 i czercowa dzidzia

aborka Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

ja daje klapsa jak kopie psa, w złości, bez powodu. Ale to jego tez niczego nie uczy. cały czas sie z tym psem droczą. Az go czasem złapie zębami, No ale sam sie prosi. moze to go lepiej czegos nauczy bo klaps nie działa

Ania, Grześ i Bartuś 13.12.2003 i czercowa dzidzia

natinka Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

Niestey klaps czasem się przytrafi 🙁

Nati i Kamilka 05.04.04 oraz Maleństwo

helenb Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

Klapsem, moim zdaniem,nie osiaga się upragnionego celu,czyli w tym wypadku posłuszeństwa dziecka.Przynajmniej mojego dziecka.
Zdarzyło mi sie klapsa dać Stasiowi w pampersa gdy “zygał”do piecyka na którym gotowało sie jedzenie.Ale Stasiu wystraszony,co to mu mama zrobiła (przecież ona to takie bezpieczeństwo i ktos do naśladowania).Płakał i przytulał się do mnie.
Głupio mi było jak cholera.To był błąd i staram sie go już nigdy nie popełniać.
Kiedy on chce tak jak ja, gotować,zmieniam ton i mówie,że nie wolno,że “ś” ,i on w miare swoich możliwości rozumie.
On musi się uczyć i ja też,jak z nim rozmawiać.

Stasiu 14.01.05 i Kasia 27.12.2005

smoki Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

Nie bije i nie daje klapsow – juz prawie 4 lata.
Dawida wysyłam za to do swojego pokoju w celu uspokojenia (moze wrocic jak skonczy histeryzowac ze zlosci) a Michała po prostu zagaduje bo jest jeszcze za młody na metode starszego brata

to co smoki lubia najbardziej
[Zobacz stronę]

helenb Dodane ponad rok temu,

Re: WArtO

poczytać i utwierdzic się w przekonaniu,że bicie nic nie daje a nawet pogarsza sytuacje.

Stasiu 14.01.05 i Kasia 27.12.2005

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

dobry dobry zajawki o tym artykule przeczytałam w tym numerze co czytałyśmy o smoki. Więc zaplanowałam kupno następnego numery tylko dla tego artykułu, ale dali na swojej stronie więc gazety nie musze kupować 🙂
miałam go wstawić w całości na forum ale forum tak mi się żółwi że cierpliwości nie mam 🙁

dla mnie klapsy to totalna bezsilność rodzica wobec dziecka, wiem bo sama doswiadczyłam tego uczucia, wiem jak się czułam i to spojrzenie dziecka, wystraszone i przerażone
Rozumiem dzieci potrafią dać w kość i wiem że nerwy człowieka poniosą i nie rzucam kamieniem w znajomych których w pewnych sytuacjach opanowuje bezsilność, ale… uważam że jak nie można zapanować nam małym dzieckiem to jak zamierzamy zapanować nad 10, 15-latkiem – pachem czy kablem??

a jak się czuje klapsowane dziecko?? W końcu rodzi się w nim strach przed rodzicem, tego uczucia też doswiadczyłam.

niestety myslenie niektórych mnie powala, jak nie bijesz tzn. że wychowujesz bezstresowo i jak napisała erica przytaczają “balladę o januszku”.

Izka i Zuzia prawie 4 🙂

gacka Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

W życiu jeszcze klapsa nie dałam, o mocniejszym “strzale” nie było w ogóle mowy i mam nadzieję, że tak zostanie.
Ostatnio widziałam jak moja bratowa uraczyła dwoma szybkimi moją bratanicę, za to, że córka ją ugryzła, gdy ta leżała sobie na tapczanie i oglądała TV. Byłam w szoku – dziecko w płacz, żal mi się tej małej istotni zrobiło, widziałam w jej oczach strach i zdezorientowanie. Potem mama stwierdziła, że dziecko ma ją przeprosić za to ugryzienie. Zastanawiałam się, czy bratową będzie stać na przeproszenie córki za te klapsy. Niestety – ani dziecko nie przeprosiło mamy, ani mama dziecka.
Przeraził mnie ten widok, a szczególnie to, jak dziecko zareagowało (w sumie wcześniej nie zwracałam uwagi jak widziałam mamy dające klapsy na to, jak to wszystko wygląda), ale od czasu, gdy mam Julkę ta scena była pierwszy raz i lekko mnie zaskoczyła – okropny widok i okopny widok tego, co się z dzieckiem po tych klapsach działo.

Gacka i Julka 01.03.2004

joassia Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

Moje dziecko jest jeszcze male, ale zdecydowanie klapsow ani mniejszych ani wiekszych nie zamierzam dawac. Pamietam, jak mi sie zdarzalo dostac po tylku jak bylam mala. Nienawidzilam tego, wpadalam w jeszcze wieksza zlosc, nie rozumialam, dlaczego. Jak zrobilam cos zlego, to ja wiedzialam, ze to bylo zle, bylo mi przykro z tego powodu, bylam skruszona i chcialam sie przyznac i zeby mnie ktos przytulil, a tu buch w dupe… Nie tedy droga… Pewnie nie raz mi puszcza nerwy, ale bede sie starac uspokoic je w inny sposob niz laniem dziecka.

Zosienka, 11.09.05

mause Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

Nie jesteś inna. Ja tego nie robię i nie będę. Mikołaj nie jest spokojnym dzieckiem i ma duszę łobuziaka, ale nigdy nie użyłam wobec niego bicia. Zresztą mój mąż też.

Ela+Mikołaj (28.09.2004)

claudiac Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

Moja mama nigdy mnie nie uderzyła, tata zrobił to tylko raz i pamiętam to uczucie (nie ból) do teraz. Przerażenie, strach, niedowirzanie, że to się stało. Dlatego zawsze byłam przeciwnikiem bicia, sama nie zamierzałam nigdy tego robić. Niestety raz Kluadusia dostała ode mnie po łapkach (wyprowadziła mnie z równowagi, bo 20 razy tłumaczyłam żeby czegoś nie robiła) i teraz do końca życia będę pamiętać jej minkę – pewnie dokładnie taką samą ja miałam przed laty i tata nigdy więcej na mnie ręki nie podniósł. Moje dziecko patrzyło na mnie ze strachem, ogromnym smutkiem i wyrytym na twarzy pytaniem – mamo, jak mogłaś mnie uderzyć, przecierz jestem Twoją małą córeczką… Kaca miałam przez 2 dni, głowa mi pękała, nawet spać nie mogłam!!! Nie ukrywam, że czasem mam ochotę dać jej klapsa, ale wtedy oblewa mnie zimny prysznic – nie mogę dać ponieść się emocjom, nie mogę postępować tak samo jak małe bezradne dziecko, które nie umie się opanować, wreszcie nie mogę krzywdzić własnego dziecka…

Claudia i Klaudia (14.10.04)

wasia Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

W odpowiedzi na:


Wiesz co się ze mną działo gdy Mama mnie biła ?
– bałam się – co najgorsze wielu rzeczy, Mamy też
– nie nauczyłam się niczego pozytywnego
– miałam wszystkiego dosyć
– nie chciało mi się wracać do domu
– marzyłam o tym, by zapanował spokój i jak Mamy nie było w domu to cieszyłam się
– byłam rozżalona itp.- mogłabym wiele pisac na temat dzieciństwa ale chyba tyle wystarczy..

Co mi dał klaps czy bicie?
– do dziś boję się wielu rzeczy
– masa kompleksów
– niskie poczucie swojej wartości
– różne lęki
– robię wiele rzeczy dla innych -tj. byli wazniejsi ode mnie, często kosztem siebie itp.


Ja mam to samo, dokładnie..

I niestety, też zdarzyło mi się kilka razy dać Oli klapsa, ale w żłości i długo miałam kaca moralnego po tym.. Nie chcę, żeby Ola miała takie kompleksy i niskie poczucie wartości jak ja..

Asia i Ola (3 latka 3 m-ce)

erica Dodane ponad rok temu,

no już myślałam, że jestem sama

dzięi za posty. Już myślałam, że pochodzę z innego świata, bo na prawdę nie znałam nikogo, kto nie daje klapsów. Cieszę się, że są osoby, które myślą podobnie. A artykuł jest świetny. Chyba go wydrukuję i porozdaję znajomym, teściom i wujkowi męża. Mój Dawiś choć ma dopiero 19 meisięcy jest kochanym, aczkolwiek żywiołowym dzieckiem. Nie usiądzie nawet na 3 minuty, ciągle musi coś robić, biegać, rozrabiać. Wielokrotnie jak czegoś mu się zabraniało rzucał czymś we mnie, zrzucał wszystko ze stołu, zabawki z półek, walił mnie rączką, albo rzucał się na podłogę – ostatnio doszło walenie główką w cokolwiek, ale jak go raz zabolało, to się trochę opamiętał. I co miałabym go za to bić? Przemoc przemocy nigdy nie zwalczy. miłość, przytulenie, zajęcie czymś innym – tak. Ja nie byłam bita tzn. klapa dostałam nie raz, ale i tak to niczym nie skutkowało. MIałam i mam bardzo przekorną naturę i synek odziedziczył tę cechę po mnie i moim mężu – zodiakalnym baranie. Ale i tak twierdzę że co złego to po tatusiu, a co dobre, to po mamusi . A że jestem osobą czasem dość nerwową, to w kontaktach z małym jestem aniołem i wiele osób mi się dziwi.
pozdrawiam!

erica i Dawcio 15.10.04

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

Nie biję, ale niestety zdarza mi się krzyknąć i ma to chyba nawet większy skutek niż pacnięcie przez pieluchę. Zdarza mi się też np. zaciągnąć siłą za rękę do samochodu kiedy dziecko właśnie chce biegać po parkingu przed sklepem.
Niestety mam za miękkie serce i po każdej takiej akcji jak widzę te podkówkę z usteczek od razu mięknę, przytulam, przepraszam…I takie karanie akurat nie ma sensu to wiem, ale wyprowadzanie do drugiego pokoju u nas nie zdało egzaminu, bo albo za chwile mam ryczace dziecko przy sobie albo ryczące dziecko wyje w drugim pokoju za zamkniętymi drzwiami tak, że wszyscy sąsiedzi słyszą.
Ja od mojego taty dostałam raz w życiu pasem (za na prawdę drobną rzecz, ale jego widocznie to wkurzyło). Za to mama lała mnie często i czym popadnie. Ręką, paskiem etc. Za co? a za to, że np. nie chciałam zjeść obiadu, że coś tam potłukłam, że wróciłam później do domu itd. Wiem, że bicie nie daje niczego dobrego. We mnie te kary powodowały bunt i chęć “zrobienia na złość”.

Wioletta i Tomek 2 l. i 5/12

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

Nie. Raz trzasnelam Adasiowi po raczkach. Przestraszyl sie.
Ale tez nie wyklinam tych rodzicow, ktorym klaps sie zdarzy. Rozumiem, ze nerwy czasem moga puscic, sama mam czesto problemy z opanowaniem sie.
Zaniesienie Malego do jego wlasnego pokoju u nas dziala w miare poprawnie.

Adas 17 m-cy

niki23 Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

W odpowiedzi na:


czasem jestem za solidnym klapsem


Ja tez..i też w extremalnych przypadkach zdarzyło się,ze Nina dostala klapsa w tylek.

Jasne,ze nie kazdy musi dawać klapsy, nie uwazam też ,ze nie dawanie klapsów jest rozpuszczaniem dziecka, czy bezstresowym wychowaniem. To wszystko zalezy od sytuacji, od dziecka i wogóle. Fajnie jak da się tego uniknąć- u nas się czasem nie da , bo Nina jest jaka jest( długo by pisać). Ja natomiast nie demonizuję klapsów.

Niki & córeńka 2 LATKA :))

niki23 Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

U mnie znow inaczej….
Czasem zdarzylo się,ze dostalam od rodziców klapsa. Dziś się z tego smieję, jako dziecko nie robilam sobie z tego nic , nawet nie plakalam. Natomiast co ja pamiętam…..nienawidziłam kar typu zakaz wyjscia na dwór do koleżanek czy obejrzenia bajki. To było dla mnie coś koszmarnego, czułam się kompletnie bezsilna, płakałam, płakałam….miałam ogromny żal. To uczucie pamiętam do dziś.

Niki & córeńka 2 LATKA :))

kotagus Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

Matiemu dałam w pieluchę parę razy, jejku, czuję sie potem jak ostatnia świnia… 🙁
I przepraszamy sie oboje – on za to co nabroił, ja za klapsa.

Niestety klapsy były najczęsciej za działanie ze złosliwą premedytacją, mimo wczesniejszych ostrzeżeń. I jestem świadomo, że części tych klapsów dałoby się uniknąć, gdybym była z nim sama w domu. Ale takie dodawanie przez niego mi roboty przy dwójce np. precyzyjne, celowe rozlewanie soczku z kubeczka po dywanie doprowadza mnie do szału. Gdyby to był “wypadek przy pracy” nawet zła bym nie była, ale to celowe działanie mimo próśb mnie wkurza

PS. Marta ostatnio dostała w pieluchę pierwszy raz od taty za wyrywanie kontaktu ze ściany – n powtórzeń i dopiero (niestety) klaps zadziałał…

PS2. nie wiem dlaczego te klapsy mi sie w ogóle przytrafiają 🙁 sama byłam przez ojca bita – z premedytacją, jakis czas po fakcie, w ramach kary. Miałam nigdy nie uderzyć własnego dziecka :(((((((((((( A działam “w afekcie”…

Mati 01.04 Marta 04.05

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

Wiesz zalezy dlaczego dajesz klapsa … jesli chodzi o bezpieczenstwo dziecka to nawet jestem za 😉 dzieci to tysz ludzie 😉 kazde inne 😉 a wychowac trzeba , bo kochac to sie kocha nawet lobuza 😉

Jagoda i Klara

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

moze niech ojciec da ? czasem dzila lepiej 😉 i szybciej dociera 😉 🙂

Jagoda i Klara

kotus Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

Bicie-NIE !
Klaps-TAK , A L E !
Na pewno nie w złości i nerwach,agresja rodzi agresję.Klaps w spokoju z tłumaczeniem dziecku
Mogę powiedzieć z doswiadczenia mając już odchowaną trójkę dzieci.najstarszą wychowywaliśmy bardzo rozsądnie,konsekwentnie i z dyscyplina w miłosci,często jej to mówilismy,że ją kochamy.Drugiej i trzeciej załowalismy tyłka,rozczulałam się.I widzę tego owoce.najstarsza jest moją chlubą i dumą te dwie następne choć mają dobry charakter to jednak ich psychika ma wiele do życzenia,są mniej odporne psychicznie,szybciej się załamują.Poza tym uważam,że przez karę(klaps) i nagrodę dziecko poznaje dobro i zło co w tych czasach zatarło się ,ludzie wiele złych rzeczy uważają za dobre i odwrotnie.A przez klaps zdecydowanie buduje się dziecka charakter.To,że nie dawałam klapsa to była tylko moja słabość,a co najgorsze nie dając klapsa wykorzystuje się krzyk,a to uważam,ze jest na równi z biciem.
Dlaczego teraz młodzież jest taka rozbestwiona….i tu można dawać wiele przykładów
najstarsza córka wcale mi nie ma tego za złe,ze dostawała klapsy,a wręcz dziękuje mi,ze była tak dyscyplinowanym dzieckiem.W tej chwili jest dojrzewajacą ,szczęsliwą nastolatką nie poddajacą się wpływom młodzieży.

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

Krzyk jest gorszy niz klaps ! Dlaczego ? bo ktos co ciagle krzyczy nie rob tego , odejdz itd … nic nie wskora !!! klaps jest koniecznoscia w sytuacjach kiedy moze stac sie cos zlego a dzicko bakatelizuje upomnienia “nie wie o co Ci chodzi po entym tlumaczeniu ”

ogolnie zgadzam sie z tym co napisalas 🙂

Jagoda i Klara

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

smoki ale wiesz , ze kazde dziecko inne 😉 metoda zagadywania czy wysylania do pokoju nie u wszystkich sie sprawdza 🙁

Jagoda i Klara

Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

W odpowiedzi na:


I przepraszamy sie oboje – on za to co nabroił, ja za klapsa.


u nas jest taki sam rytuał…


POZDRAWIAM 🙂 bruni

kotus Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

Moja najstarsza córka przeczytała to co napisałam i pytam sie jej czy dobrze napisałam,a ona na to oczywiście mamusiu ,że dobrze:)

olinja Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

U nas Jonatan bardziej nerwowo reagował na krzyk.
Po klapsie (lekkim) śmiał sie. Śmiałsiebo myślał ,ze to nowa zabawa. Nie miałam serca wkroić mu mocno. Naprawdę był to klaps. Cos w rodzaju podkreślenia wagi napomnienia (entego dotyczącego działania z premedytacją). Dwa razy zdarzyło mi sie podniesć głos. Lrzyknać na Synka.
Nie zapomne jego miny i płaczu.
Przysięgłam sobie, ze nigdy wiecej.
W obecnej chwili klaps tylko i wyłącznie w ekstremalnych przypadkach.
Krzyk nigdy.

Dzięki Bogu Jonatan jest wspaniałym, grzecznym urwisem. To znaczy urwisi w granicach przyzwoitości i na miarę moich mozliwosci psychicznych :o)
Dużo juz wie co nie znaczy, ze nie próbuje za każdym razem od nowa np gryźć kabli od internetu.

Ja i…

kotus Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

Ola Jonek jest jeszcze za mały na klapsy.W moim zrozumieniu klapsy to tylko wtedy kiedy dziecko jest ewidentnie nieposłuszne.Mama tłumaczy i tłumaczy,że to jest złe,a ono nadal robi swoje.Dobrze jeśli dziecko wszystko zrozumie słownie i nie trzeba sie do tego czym jest klaps uciekać,ale wiadomo takich dzieci jest bardzo mało.W wieku Jonka wystarczy dziecko od niebezpiecznych rzeczy odciągnać i zająć czymś innym,a najlepiej to wiadomo zabezpieczyć i to my dorośli jeseśmy po to żeby dziecko do pewnego czasu chronić,ale z drugiej strony usamodzielniać i uczyć,że to jest złe.A są przecież takie dzieci,że kiedy się im mówi że to jest złe one jednak tym bardziej same chcą się przekonać na własnej skórze ,a przecież lepiej unikać tych niebezpiecznych sytuacji czasami udając się do klapsa.
Zresztą ja kieruję się mądrością Salomona,który mówi,ze “kto nie karci swojego syna za wczasu nienawidzi go.”

kotus Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

U nas nie raz tak było:) Jesli postąpiłam cos impulsywnie bez zastanowienia.
A to wzajemne przepraszanie tylko swiadczy o wzajemnej miłości:)

olinja Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

Marzenko masz absolutną rację. Na szczęscie szybko to zrozumiałam i nauczyłam się poskramiać swoje emocje co by nie przechodziły w takie własnie złe zachowania :o))))
Trudne to było bo jestem wg wzorów osobowych choleryczka.
Ponieważ dla mnie to nie usprawiedliwienia a jedynie jakaś informacje o mnie samej to potrafie z soba popracować.
Robię własnie tak jak piszesz. Pokazuje, że to czy tamto jest złe, niebezpieczne i zajmuje inna rzeczą. Kiedy mogę “zabezpieczam” teren.
Salomon to madry gosć ;o))))))

Ja i…

narcowa Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

nigdy krzyk..raczej tlumaczenie..jesl to nie dziala..to klaps.
Magda,Natalka

anna-pl Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

Kotuś, całkowicie zgadzam się ze wszystkim co napisałaś
Na temat klapsa mam takie samo zdanie.

Ania i

niki23 Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

W odpowiedzi na:


Bicie-NIE !
Klaps-TAK


A zauważyłaś,ze dla wielu osób klaps i bicie w dosłownym znaczeniu to TO SAMO. Nie rozumiem tego, ale spotkałam się z komenowaniem klapsa w sposób następujący:…że to znęcanie się, zastraszanie, przemoc itp. Idąc tym tokiem myslenie np. zakaz obejrzenia bajki czy postawienie do kąta można nazwac np. znęcaniem się psychicznym, matretowaniem psychicznym… ( co oczywiście jest wierutną bzdurą, podobnie jak to,ze klaps to stosowanie przemocy)Dla mnie bicie np. kablem czy czymś tam gdzie popadnie a klaps to dwa bieguny.
Odnosnie klapsa, bicia, tego co napisałaś mam takie samo zdanie jak Ty.

Niki & córeńka 2 LATKA :))

aniaos Dodane ponad rok temu,

Re: czy ja jestem inna – o biciu

nie bijemy, nie dajemy klapsow, nie krzyczymy. w “trudnych” sytuacjach mowimy podniesionym glosem ale bez wrzaskow.
gdyby ktokolwiek chocby probowal uderzyc moje dziecko, to z cala pewnoscia bylby to ostatni jego kontakt z moim synem…. poglady meza sa identyczne, jak moje.

pozdrawiam

ania

Znasz odpowiedź na pytanie: czy ja jestem inna – o biciu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Karmienie
jak karmic 4 miesieczne dzieciatko?
dziewczyny, Oliwcia skonczyla 7 maja 4 miesiace. do tej ory byla 2 razy dziennie na butelce reszta to cycus. Co teraz jej podawac i w jakich odstepach czasowych. sama nie
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Starzejące się łożysko
Witam serdecznie, Jestem w 33 tygodniu ciąży. Wczoraj na USG lekarz powiedział mi że mam starzejące się łożysko i wygląda ono tak jak u kobiety tuż przed porodem. Czy może ktoś
Czytaj dalej